Witam, potrzebuję pomocy ponieważ sam nie wiem co mam myśleć o zachowaniu dziewczyny z którą się spotykam.
Sytuacja wygląda następująco znamy się kilka miesięcy, na początku tylko ze sobą pisaliśmy, później zaczęliśmy się spotykać. Niby wszystko jest ok, ale jednego dnia mówi że jej na mnie zależy, że tęskni, tyle że boi się zaangażować ponieważ sama nie wie co ja o tym myślę. Gdy mamy się spotkać i między innymi o tym porozmawiać ona wymiguje się i stwierdza, że jest zbyt zmęczona, po czym milknie - na kilka dni. Pytam, czy coś się stało ona na to że nic.
Kiedyś powiedziała mi że obawia się angażować, bo niedawno rozstała się z chłopakiem. Rozumiem, że rozstania są dość bolesne dla obu stron, dlatego nie chcę za bardzo na nią naciskać, narzucać się jej bo wiem że może to tylko przynieść odwrotny skutek. Ostatnio się trochę wkurzyłem i zapytałem wprost o co chodzi, ale ona zaniosła się płaczem. Co prawda dało to poprawę zachowania na kilka dni, ale przecież nie mogę ją cały czas opieprzać bo to robi się nudne. Chodziło wtedy między innymi o unikanie przez nią spotkań w weekendy, które czasem sama proponowała. Nie chciała się spotkać wtedy, ale potrafiła pisać cały dzień. Zauważyłem też że łatwiej potrafi wyrazić co myśli, gdy pisze ale nie potrafi/obawia się powiedzieć to wprost. Na początku było to nawet całkiem fajne, ale teraz jest problematyczne gdyż chciałbym widzieć jej reakcję gdy rozmawiamy, a nie domyślać się jej.
Podobne tematy
- czy to w ogóle ma sens?
- NIE...
3 2014-07-17 19:04:20 Ostatnio edytowany przez xyz987654321 (2014-07-17 19:05:37)
chodzi Ci o jej zachowanie czy dalsze spotykanie się, bo mam wątpliwości
dalsze spotykanie się
Jedno i drugie.
Jej zachowanie nie ma sensu, pewnie dla nikogo prócz jej samej.
Spotykanie się też nie ma sensu, bo Ty się z tym męczysz, więc po co?
Ona kiedyś trafi na kogoś, kto przełamie jej opory.
Ty też trafisz na kogoś, kto oporów mieć nie będzie.
Jeśli trwa to już kilka miesięcy i nie ma zmiany na lepsze, to po co to ciągnąć?
Jeśli trwa to już kilka miesięcy i nie ma zmiany na lepsze, to po co to ciągnąć?
Jeśli już to tylko i wyłącznie dla sportu...
Zaobserwowałem że coraz swobodniej czuje się w moim towarzystwie. Nie raz snuje plany odnośnie tego co będziemy razem robić w przyszłości, tak jakby powoli wychodziła ze skorupy i zaczynała mi ufać. Moim zdaniem zachowuje się tak bo rozstanie z ex było dla niej dość bolesne, podobno ją zdradzał, ale nie chciałem wypytywać w końcu każdy z nas ma z sobą jakiś bagaż doświadczeń.
8 2014-07-17 19:17:00 Ostatnio edytowany przez Margolinka (2014-07-17 19:18:19)
Jeśli już to tylko i wyłącznie dla sportu...
Tylko że sport przynosi przyjemność. On się z nią męczy częściej niż jest mu przyjemnie, więc chyba jedynie masochista by to ciągnął.
No ale to jego wybór...
Autorze, jeśli jest coraz lepiej, to pewnie że jest sens próbować. Po Twoim pierwszym poście, nie widać było w tym najmniejszego sensu.
Znamy sie dokładnie 4 miesiące, a spotykamy 3,5
10 2014-07-17 19:25:27 Ostatnio edytowany przez xyz987654321 (2014-07-17 19:26:33)
assassin napisał/a:Jeśli już to tylko i wyłącznie dla sportu...
Tylko że sport przynosi przyjemność. On się z nią męczy częściej niż jest mu przyjemnie, więc chyba jedynie masochista by to ciągnął.
No ale to jego wybór...Autorze, jeśli jest coraz lepiej, to pewnie że jest sens próbować. Po Twoim pierwszym poście, nie widać było w tym najmniejszego sensu.
Jest lepiej, ale nie potrafię np zrozumieć dlaczego nie chce poznać mnie ze swoimi znajomymi, czy też sama nie potrafi
powiedzieć żebyśmy spotkali się u niej, tylko zawsze przyjeżdża do mnie a przecież dla mnie to żaden problem. Jej chłopak kazał jej jeździć do siebie. Zawsze odprowadzam ją pod dom, ale ostatnio nie wiadomo dlaczego jesteśmy nie daleko a ona mówi że poczeka ze mną na przystanku, gdy zapytalem dlaczego nic nie odpowiedziała. Dlatego czuję pewną frustrację ponieważ nie mam pojęcia co o tym wszystkim myśleć
11 2014-07-17 19:32:57 Ostatnio edytowany przez assassin (2014-07-17 19:34:15)
Nie rozkminiaj, zapomnij i poszukaj kogoś ogarniętego, bo na nią szkoda zdrowia...
Ja bym radziła o tym co tu piszesz powiedzieć jej. My nie odpowiemy Tobie "co o tym myśleć". To wie tylko ona. Jeśli nie odpowie Ci, nie zaufa, nie zmieni swojego zachowania, to na nic Twoje starania i dociekanie.
Witam, potrzebuję pomocy ponieważ sam nie wiem co mam myśleć o zachowaniu dziewczyny z którą się spotykam.
Sytuacja wygląda następująco znamy się kilka miesięcy, na początku tylko ze sobą pisaliśmy, później zaczęliśmy się spotykać. Niby wszystko jest ok, ale jednego dnia mówi że jej na mnie zależy, że tęskni, tyle że boi się zaangażować ponieważ sama nie wie co ja o tym myślę. Gdy mamy się spotkać i między innymi o tym porozmawiać ona wymiguje się i stwierdza, że jest zbyt zmęczona, po czym milknie - na kilka dni. Pytam, czy coś się stało ona na to że nic.
Kiedyś powiedziała mi że obawia się angażować, bo niedawno rozstała się z chłopakiem. Rozumiem, że rozstania są dość bolesne dla obu stron, dlatego nie chcę za bardzo na nią naciskać, narzucać się jej bo wiem że może to tylko przynieść odwrotny skutek. Ostatnio się trochę wkurzyłem i zapytałem wprost o co chodzi, ale ona zaniosła się płaczem. Co prawda dało to poprawę zachowania na kilka dni, ale przecież nie mogę ją cały czas opieprzać bo to robi się nudne. Chodziło wtedy między innymi o unikanie przez nią spotkań w weekendy, które czasem sama proponowała. Nie chciała się spotkać wtedy, ale potrafiła pisać cały dzień. Zauważyłem też że łatwiej potrafi wyrazić co myśli, gdy pisze ale nie potrafi/obawia się powiedzieć to wprost. Na początku było to nawet całkiem fajne, ale teraz jest problematyczne gdyż chciałbym widzieć jej reakcję gdy rozmawiamy, a nie domyślać się jej.
Poznałeś kobietę, angażujesz swój czas, emocje, po prostu dajesz siebie. Co w zamian - nie, nie wiem, a może, okresy milczenia. Bilans zysków i strat mówi sam za siebie.
Poza tym, co cię obchodzi jej były i ich trudne rozejście, to jej sprawa i powinna sama to rozwiązać.
Dla mnie to laska szuka frienda, pocieszyciela bo dalej myśli o byłym. Nie robi nic, by zacieśnić związek. Gdy ty się domyślasz to w jej interesie, bo twój domysł, który jej przypasuje, staje się tym co ona mówi.
Zagraj w otwarte karty i wóz albo przewóz.
rozumiem, że nigdy się nie spotkaliście?? Ja mam tak samo, poznaje dużo osób, cały czas ktoś mnie zaprasza, ale boję się iść na randkę. Wiesz, ona może boi się, że nie spodoba ci się, że nie będziecie mieli o czym rozmawiać. Zrozum ją
Może daj czas??
15 2014-07-18 07:28:56 Ostatnio edytowany przez xyz987654321 (2014-07-18 07:41:08)
rozumiem, że nigdy się nie spotkaliście?? Ja mam tak samo, poznaje dużo osób, cały czas ktoś mnie zaprasza, ale boję się iść na randkę. Wiesz, ona może boi się, że nie spodoba ci się, że nie będziecie mieli o czym rozmawiać. Zrozum ją
Może daj czas??
rzecz w tym że spotykamy się w miarę regularnie, wydaje mi się że ona obawia się zaangażowania. mówi że zaczyna jej zależeć i wystarczy że przy niej będę. gdy chcę porozmawiać ona zamyka albo nagle milknie/zaczyna płakać, tyle że to do niczego nie prowadzi, a ja sam mam przez to mętlik w głowie. Staram się być cierpliwy, tylko nie chcę żeby się później okazało że jestem tylko jej kolegą. Nasze randki kończą się najpóźniej około 22/23 a mówiła że kiedyś potrafiła chodzić po klubach do rana. Raz mnie nawet zapytała co powinna zrobić, żeby były ją przestał do niej dzwonić, ale skoro się spotyka ze mną to chyba powinna mu to sama powiedzieć a nie pytać mnie.
Jest seks dalej? ...
tak, tyle że ostatnio trochę mniej