Witajcie!!
Zapisałam się tu bo już sama niewiem czy dobrze postępuję i chciałabym uzyskać waszej rady!!
Otóż:
Mój związek z facetem trwał 3 lata, było naprawde cudownie. Moje przyjaciółki mówiły że zazdroszczą mi takiego faceta, że on świata poza mną nie widzi i że na pewno będę z nim szczęśliwa. I tak faktycznie było. Oświadczył mi się i planowaliśmy ślub. Jednak dwa miesiące przed ślubem doszła do mnie wiadomość że on mnie zdradził. Nie uwierzyłam, nie chciałam wierzyć. Potem kolejna osoba powiedziała mi o jego zdradzie. Chciałam to sobie z nim wyjaśnić ale jakoś nie miał czasu się ze mną spotkać. Po jakimś czasie zdenerwowana brakiem jakiegokolwiek odzewu z jego strony kazałam jego bratu powiedzieć mu że między nami wszystko skończone. Odwoływałam wszystko związane ze ślubem. Bardzo bolało. Zaczęłam pracować po 12 godzin aby nie myśleć. Powoli zapominałam ale nie przestałam kochać. Po paru miesiącach poznałam faceta, dla którego stałam sie najważniejsza. Było mi z nim dobrze, ale cały czas mi czegoś brakowało. Jak sie dowiedziałam mój były zamieszkał z dziewczyną z którą mnie zdradził bo podobno była w ciąży. Nie układało im się, ciągle się kłócili. Z tego względu że byłam bardzo zżyta z jego rodziną i utrzymywałam z nimi stały kontakt wiedziałam też co dzieje sie u niego. Unikałam z nim kontaktu. Nie chciałam go znać ani widywać. Do czasu... Siedziałam u jego mamy w domu, kiedy przyszedł... Nie rozmawialiśmy ze sobą.. Ale zaczęłam temat komputera i jakiegoś programu... On wyraził swoją opinie na ten temat i w ten sposób zaczęliśmy dyskutować.. Potem poprosił mnie czy mógłby mnie odprowadzić, a żę było już późno i dookoła las zgodziłam się. Na początku szliśmy w milczeniu.. Jednak on po jakimś czasie zaczął mi wszystko wyjaśniać. Że bał się mi spojrzeć w oczy, że wciąż mnie kocha, że wie że zachował sie jak szmata ale że byłam i wciąż jestem najważniejszą kobietą w jego życiu. Popłakałam się i uciekłam. Następnego dnia gdy wróciłam z pracy stał pod moim blokiem. Poprosił mnie o spacer. Obiecał e nic już nie będzie mówić. Przez 3 godziny się nie odezwał, przy rozstaniu powiedział że przeprasza, dziękuję za spacer i życzy dobrej nocy. Następnego dnia znowu czekał i znów poszliśmy na spacer. Rozmawialiśmy o jego związku i moim związku. było zimno, oddał mi bluzę i przytulił. Nie chciałam wracać. Kolejne wieczory spędzaliśmy razem. Byliśmy u znajomych, stwierdziliśmy że zostajemy bo już jest za późno, kol.eżanka napompowała nam materac i pościeliła. siedziałam przy stole i strasznie źle sie czułam, kręciło mi się w głowie. Wziął mnie na ręce zaniósł do pokoju położył i przykrył i wyszedł. Gdy obudziłam sie w nocy nie było go przy mnie. Leżał skulony na podłodze. Rano gdy go zapytała czemu ie koło mnie nie położył powiedział że nie jest tego wart. Popłakałam się. Spędzaliśmy tydzień wspólnie, najczęściej nad rzeką. Dużo mi wyjaśnił, okazał wiele czułości. Trwało to by dalej gdyby nie fakt że siedzieliśmy sobie na ławce, gdy podjechał radiowóz policji, zakuli go w kajdanki i zabrali. To był straszny widok. Bardzo bolało. Dalej siedzi w areszcie śledczym. Byłam u niego na widzeniu, oboje płakaliśmy. Poprosił mnie żebym dała mu szansę i wybaczyła. Zgodziłam się. Znowu jesteśmy razem. Wiem że go kocham. Czy uważacie że dobrze zrobiłam?? Można wybaczyć zdradę?? Można znowu zaufać??
Podobne tematy
Czy da się wybaczyć zdradę?Ja jestem zbyt dumna, żeby wybaczyć zdradę, ale to nie mój watek, tylko Twój, Aniele.
Batrdzo ciepło się o Nim wyrażasz, i po tym wszystkim, co Was spotkało, pozwoliłaś jemu, a przede wszystkim sobie na bardzo wiele.Bo to jak wyglądają wasze kontakty, to naprawdę wiele, tak mi się wydaje.
Zastanów się, czy potrafisz mu wybaczyć, czy w jakiejś kłotni nie wygarniesz mu tego, co zrobił.Bo jeśli wiesz, że możesz mu to wypomnieć, to nie wracaj, nie wybaczaj.Jeśli kochać, to mimo wszystko, w myśl zasady: "co było, a nie jest..."
Czy mu zaufasz, to też zależy wyłącznie od Ciebie (przynajmniej na tym etapie).I znów się zastanów, czy nie będziesz sobie włosów z głowy rwać, kiedy Jego nie będzie w domu, czy nie będziesz się zadręczać myślami, co i z kim on teraz robi.
Zazwyczaj wolę działania instynktowne, takie na "gorąco", bo są najtrafniejsze.Ale tu lepsze będą rozmyślania, nad tym jaka jesteś, na co możesz sobie pozwolic, i czego mozesz się po sobie spodziewać.
A ja myślę,że powinnaś spróbować Mu wybaczyć.Z tego co piszesz widać,że chłopak żałuje.Jest świadomy popełnionego błędu....
"Rzeczą ludzką jest popełniać błędy,rzeczą nieludzką jest tych błędów nie naprawiać"...jeśli czujesz,że On jest szczery w tym co mówi i robi...spróbuj wybaczyć:)
wzruszająca historia, trochę jak z filmu love story..........jeśli czujesz sie na tyle silna żeby mu wybaczyć, nie wypominać to ja jestem oczywiście jak najbardziej za. Podobno stara miłość nie rdzewieje..... i jestem zdania że powinnaś dać mu szanse naprawić wszystko.
a co z dzieckiem i tamta kobietą?
Hm, a dlaczego właściwie został aresztowany? Bo to nie jest wyjaśnione a myślę, że może mieć spore znaczenie...
Jeżeli go kochasz jesteś pewna, ze to ten jedyny i że będziesz mogła z nim żyć i nie doszukiwać się w nim zdrady to jak najbardziej tak
Pamiętaj, że on na zawszę jest związany z tamtą kobietą, mają dziecko i że będę musieli się widywać czy podołasz temu ??
A sprawa policji ?? Dlaczego go aresztowali ?? A co z ty drugim facetem ??
Nie ma z nią dziecka, okłamała go chcąc go zatrzymać na siłę. Został aresztowany bo razem z bratem pobili takiego jednego typka który groził ich mamie. On rozstał sie z nią po dwóch dniach. Ja natomiast zakończyłam swój związek tydzień później. Powiedziałam mu że kocham innego i że nie chce go okłamywać.
daj mu szansę, może warto? wiesz lepiej robić i żalować niź potwem żalować, że sie nie zrobilo.
Postąp tak jak chciałabyś aby wobec Ciebie postąpiono. Myślę że to jest uczciwe wobec Ciebie i jego. A poza tym wydaje mi się, że każdy zasługuje na drugą szansę jeśli tylko się stara i bardzo tego chce ale na trzecią, piątą i dziesiątą już nie. Więc daj mu szansę bo wydaje mi się że warto.
Zrób co Ci podpowiada serce... To Ty go znasz i Ty wiesz czy naprawde Cie kocha i żałuje tego... i zapytaj siebie czy potrafisz o tamtym incydencie zapomniec...
Niewiem czy potrafię czy nie potrafię... Zawsze myślałam że nie wybaczę zdrady.. Ale cholernie go kocham.. I wydaje mi się że bez niego świat będzie szary.. Jak byłam u niego na widzeniu puścił aluzję że jak wyjdzie to będzie musiał kupić pierścionek więc zapewne chce mi się oświadczyć..
to może zwolnij tempo, może troche za szybko sie dla Ciebie wszysto dzieje. Daj sobie trochę czasu, wszystko wyjdzie w praniu tylko małymi kroczkami ![]()
to może zwolnij tempo, może troche za szybko sie dla Ciebie wszysto dzieje. Daj sobie trochę czasu, wszystko wyjdzie w praniu tylko małymi kroczkami
Byliśmy ze sobą trzy lata, trzy cudowne lata, ciężko jest nagle kogoś takiego traktować na dystans.. Wiem że go kocham, a on mi ostatnio powiedział że jest pewien że jestem kobietą jego życia.. Chciałabym zacząć planować nasze wspólne życie..
15 2009-09-21 23:42:23 Ostatnio edytowany przez llorona (2009-09-21 23:42:47)
Zrób to - wybacz, planuj, bądź szczęsliwa.
Dziewczyno, jesteś zakochana po uszy, więc zapomnij o rozsądku i kieruj się sercem, a co tam!Och, jakże to przyjemne odciąć głowę od serca...RAZ SIĘ ŻYJE
a ja myślałam że masz wątpliwości co do tego żeby zostac jego narzeczoną. Jak wiesz że chcesz być tylko z nim to mam nadzieje że pochwalisz sie kiedy sie zaręczycie
oby się Wam wszystko ułożyło
no to powodzenia:) czasem warto wybaczac... a na druga szanse kazdy zasługuje:)
teraz czas na moja histirie... a wiec kiedy poznalam Marcian to on mial dziewczyne ale ich zwiazek juz byl fikcja... czesto sie klocili ale mieszkali jeszcze ze soba. jak go zobaczylam to od razu cos we mnie peklo podobal mi sie jak cholera i ja mu tez. nastepnego dnia on ja zostawil dla mnie i rozpoczelismy nowe zycei razem, szczerze troche bylo mi zal tej jego dziewczyny bo nie chcialm psuc czyjegos zwiazku ale bylam taka szczesliwa... zycie z nim bylo wspaniale... uwielbialam go nikt mnie tak nie rozumial jak on..
ale zaczelo to sie psuc jak pojawil sie na horyzoncie inny mezczyzna... podobal mi sie i jakos tak wyszlo ze rozstalam sie z Marcinem
chociaz ciagle o nim myslalam... a moja znajomosc z tym drugi szybko sie urwala to nie zeszlam sie z marcinem chociaz on chcial ale jak sie spotykalismy to tak na siebie dzialalismy ze kilka razy poszlismy ze soba do lozka...
jak juz chcialam wrocic to sie dowiedziam ze on wrocil do swojej bylej,...ale za zrozumialam ze go kocham
powiedzialam mu to a on poszedl ze mna do lozka myslalam ze to znaczy ze wroci do mnie ale on pisze pozniej ze sam nie wiem ktora wybrac bo chce mnie ale sie boi ze go zostawie...ale pisalismy nadal i spotykalismy sie...
czy powiedziec jego dziewczynie ze on ja zdradza ze mna??
Sanbeatjul jak by sie okazało ze moj ex rozstał się ze mną własnie dlatego że poznał jakaś taką dziewczynę jak Ty , która go później rzuciła dla innego itd to bym chyba ze śmiechu umarła, a jego bym już nie chciała znać. A teraz on nie wie czy ma być z Tobą czy z byłą?
Co Ci da że powiesz jego dziewczynie że Cię zdradza?
Ty się w końcu zdecyduj z kim chcesz być a drugiego zostaw w spokoju!
Witajcie!!!
Dawno mnie tu nie było ale też dużo się działo. Mój facet dalej w areszcie, a jego była zadręcza mnie sms-ami. Twierdzi że wrócił do mnie bo ma w tym swój cel, że z pewnością niebawem znowu mnie zdradzi, że nie mam co liczyć że nam się uda. Niby śmieszy mnie to wszystko, ale zasiała e mnie ziarnko niepewności. Byłam u niego w piątek na widzeniu, niby rozmawialiśmy i zapewniał mnie że jestem dla niego wszystkim że leżąc w łóżku i myśląc o mnie od razu w oczach ma łzy. Ale jej w liści napisał że prosi o wybaczenie i że chce żeby została jego przyjaciółką. nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć...
NiewiernyAniol, nie dubluj wątków na Forum. Jeden w zupełności wystarczy ![]()
Pozdrawiam
Moderatorka Yvette