hej, od piątku spotykam się z mężczyzną, znamy się ponad tydzień. Wczoraj zabrał mnie do swojego domu gdzie poznałam jego rodzinę. Spędziliśmy miło czas, było fajnie
Zastanawiam się dlaczego tak szybko zostałam przedstawiona? czytałam na forach, że dziewczyny czekają na ten moment bardzo długo, czasami nawet rok... Czy to na prawdę oznacza, że On traktuje mnie poważnie?
Podobne tematy
A jakby po jednym dniu znajomości zaproponował Ci ślub i robienie dzieci to też oznaczałoby że traktuje Cie poważnie?
wierzę w miłość od pierwszego wejrzenia ![]()
nie wiem czy to jest dowód na to czy traktuje cię poważnie... myślę, że gdyby to miało miejsce po 4 miesiącach lepiej by rokowało. ale to wszystko czas pokaże, bo wiesz jak coś się dużym płomieniem pali szybko się wypala...
ogień między nami wybuchł bardzo szybko... jest gorąco. Z mojej strony jest bardzo silne uczucie, ale powstrzymałabym się jeszcze z nazywaniem tego miłością. Czuję, że on też do mnie coś czuje. Nie wiem jak to się skończy... Chciałabym bardzo żeby powstał między nami długi i silny związek.
Ja poznałam rodzinę mojego byłego w pierwszym miesiącu umawiania się, z perspektywy czasu zgadzam się ze swoim pierwszym odczuciem - to za szybko. Ale nie ma reguły, rób jak czujesz.
ogień między nami wybuchł bardzo szybko... jest gorąco. Z mojej strony jest bardzo silne uczucie, ale powstrzymałabym się jeszcze z nazywaniem tego miłością. Czuję, że on też do mnie coś czuje. Nie wiem jak to się skończy... Chciałabym bardzo żeby powstał między nami długi i silny związek.
to co byśmy chcieli to jest tylko pobożnym życzeniem!
teraz jesteście w takiej fazie fascynacji sobą, poznajecie i jesteś jego ciekawa ale czy to silne uczucie to wątpię. Najzwyczajniej dobrze się z nim baw a resztę czas pokaże...
Rodziców mojego mężczyzny poznałam około miesiąca od początku naszej znajomości. Trudno jest przemykać się po kryjomu przez wspólne podwórko, jak idziemy do siebie
Nie było za szybko, to fajni ludzie i do niczego to nie zobowiązuje moim zdaniem.
Po dwóch dniach już cię zabrał do swoich rodziców?
Pachnie mi tu desperacją.
Ja poznałam rodziców mojego faceta w pierwszym miesiącu, jego mama bardzo chciała mnie poznać, bardzo się cieszyła. Według mnie to nie za wcześnie. Do tej pory jest ok, mam fajną przyszłą teściowa i teścia ![]()
Dlaczego zaraz desperacja, Tom? Czy ludzie muszą się szlajać po knajpach przez pierwsze pół roku, jeśli mieszkają z rodziną,żeby tylko nie trafić na nią?
Ja jakbym poznał dziewczynę to musiało by minąć właśnie minimum pół roku zanim przedstawił bym ją mamie.
On zdecydowanie za szybko przedstawił autorkę rodzinie, zdecydowanie, dla mnie to desperacja.
Jak dla mnie to nic dziwnego ![]()
Ja jakbym poznał dziewczynę to musiało by minąć właśnie minimum pół roku zanim przedstawił bym ją mamie.
On zdecydowanie za szybko przedstawił autorkę rodzinie, zdecydowanie, dla mnie to desperacja.
Ale na czym polega desperacja?
Całe życie przyprowadzałam do domu różnych znajomych, jedne znajomości przetrwały, inne nie. Mój dom był domem otwartym - przyjaznym ludziom. Mama znała i kolegów i chłopaków, nie było w tym żadnej presji.
Przecież to wszystko zależy od konkretnej sytuacji i ludzi...
Dla niektórych przedstawienie rodzinie swojej dziewczyny/chłopaka jest kwestią bardzo oficjalną, porównywalną do oświadczyn
Dla innych to coś naturalnego (szczególnie, jeśli dana osoba mieszka z rodzicami, ma znajomych odmiennej płci, których zaprasza do domu).
Nie interpretowałabym tego ani jako desperacji, ani też jako poważnego traktowania "związku".