agnieszkanikt napisał/a:W skrócie. Był flirt miedzy nami, ale potem okazało sie,że on ma kogoś. Jak raz podczas wygłupiania sie przytuliłam sie mocno do jego ramienia..miałam ochote przytulić sie cała. I klops zauroczyłam sie.
Wpadłam na durny pomysł,...żeby zrobić pierwszy krok. Dostał karteczke z moim nr tel..
1 i 2 smsy..ale potem dostałam smsa w stylu "Nie wiem czy pamiętasz ale ja wspominałem,ze mam kogoś i dziecko. Jestem człowiekiem otwartym,taki mam styl,lubie przytulić piękną kobiete ale bez zobowiązań. Jeśli odniosłaś inne wrażenie to przepraszam. Ale gdybym był wolny to napewno byłoby cos z tego. Buziaki dla ciebie"
Na razie nie powiem co ja mysle...błagam oceńcie jego kosza. W tym momencie czuje sie bardzo ośmieszona:(
Durne nie było to, że zrobiłaś pierwszy krok, bo to nic złego, tylko to, że wyskoczyłaś do zajętego faceta ("potem okazało sie,że on ma kogoś"). Trzeba było wrzucić sobie na luz, a nie pchać się na siłę.
"Nie wiem czy pamiętasz ale ja wspominałem,ze mam kogoś i dziecko" - czyli facet nie jest głupi, dobrze wiedział co do Ciebie mówił.
"Jestem człowiekiem otwartym,taki mam styl,lubie przytulić piękną kobiete ale bez zobowiązań. " = dobra, kolo lubi sobie ego podbijać przytulającym się dziewczynami 
Reasumując: facet bardzo łagodnie pokazuje Ci, gdzie Twoje miejsce. Zaakceptuj to i zapomnij, nie rozkminiaj i nie dorabiaj ideologii. Nie oszukiwał Cię.
agnieszkanikt napisał/a:Ale czy kosz w jego wykonaniu jaki opisałam to czyste farmazony klepane przez facetów?
A CO CI MIAŁ NAPISAĆ? Walnąć z grubej rury "spierd__aj"? Jakie farmazony, facet wyraznie daje Ci znać, żebyś sobie dała spokój bo jest zajęty i bliższe relacje go nie interesują.