netkobietyWszystkie działy
Styl życia i społeczeństwo kobiecym okiem

Zagadywanie obcych osób - Wasze reakcje?

28 odpowiedzi9 436 wyświetleńzałożony przez Noele95, 07.07.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Zagadywanie obcych osób - Wasze reakcje?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 29 ]

1

Temat: Zagadywanie obcych osób - Wasze reakcje?

Temat wziął się znikąd .. no może po prostu ostatnio za dużo przebywam w autobusach i obserwuję zachowania ludzi. Zaciekawiło mnie jak to jest z Wami.
Jaki macie stosunek do obcych osób zagadujących Was na przystankach, w autobusie bądź innym miejscu publicznym?

Wchodzicie do autobusu ze słuchawkami na uszach, lub ciekawą lekturą i nie chcecie aby ktokolwiek Wam przeszkadzał?
Traktujecie taką osobę jak "natręta", jak najszybciej ją zbywając?

Czy może z chęcią wchodzicie w dalszą konwersację, mając nadzieje, że powie coś ciekawego, bądź wartościowego.
A może po prostu lubicie poznawać różnych ludzi?

Poznaliście w takich okolicznościach, kogoś wartościowego, interesującego? Może usłyszeliście jakieś ciekawe historię, które do tej pory zapadły wam w pamięci?

Oczywiście nie mówię o przypadkach dresów, pijaków (itd.) gdzie swobodną rozmowę uniemożliwia brak kultury osobistej, bądź odpychający odór alkoholu/potu.

PS. Z góry przepraszam jeśli taki temat już się pojawił. Użyłam wyszukiwarki i nic mi nie wyskoczyło, ale mogło mi coś umknąć. wink

2

Odp: Zagadywanie obcych osób - Wasze reakcje?

ciekawy topic smile
Ja ogólnie nie przepadam za zagadywaniem w środkach komunikacji miejskiej, gdyż to jest jedna z moich nielicznych chwil chill out'u, no chyba ze ktoś zapyta jak dojechać gdzieś tam to spoko.
ale miałam jedną sytuację, gdy takie zagadnięcie było fajne. Paliłam papierosa pod galerią handlową, gdy zaczepił mnie pewien Czech i powiedział tak szczerze, że ma pociąg dopiero za godzinę i czy nie miałabym ochoty z nim chwilę pogadać,żeby mu czas szybciej upłynął. No i pogadaliśmy zwyczajnie o podróżach, cudzoziemcach itd. Tak całkiem na luzie, było spoko ogólnie, a ja też nie z tych, co się boją ludzi smile

3

Odp: Zagadywanie obcych osób - Wasze reakcje?

Ja nie jestem typem ludzi gadatliwych, wręcz meczących gadaniem, ale miło mi jak ktoś do mnie zagada, czy uśmiechnie się. Zwyczajna,nieznana osoba z tłumu.. Bardzo często ludzie mnie zaczepiają, niekiedy są to starsi ludzie. Ktoś pewnie powie że to głupie, ale lubię rozmawiać ze starszymi osobami, potrafią ciekawie opowiadać i w dodatku maja co, nie są puści:) a ogólnie to jestem bardzooo otwarta smile

4

Odp: Zagadywanie obcych osób - Wasze reakcje?

Nie jestem gadułą, ale słuchaczem. Być może coś jest w mej postawie co sprawia, że często różne osoby zagadują do mnie. Mężczyźni i kobiety. Starsi i młodsi. Trzeźwi i na (mniejszym lub większym) rauszu. Jak reaguję? To zależy od zagadującego, od jego postawy. Najczęściej podejmuję rozmowę lub wysłuchuję monologu - przecież mnie to nic nie kosztuje. Spławiam - osoby chamskie.

5

Odp: Zagadywanie obcych osób - Wasze reakcje?

Dzisiaj kolejny raz byłam zagadywana przez tego samego pana, który wraca o 7. z jak to on powiedział "z melanżowania", ma chorą nogę i zamiast tego wolał kupić 4 piwa zamiast bilet na autobus i ma nadzieję, że kanary go nie złapią, bo wczoraj z jednym melanżował i szkoda, że ja mam bilet miesięczny, bo jak coś to by ode mnie wziął... No jutro jadę innym autobusem do pracy! big_smile Nie znoszę takich typów, zwłaszcza rano.

6

Odp: Zagadywanie obcych osób - Wasze reakcje?

Jeśli chodzi o mnie, to uwielbiam spotykać nowych ludzi.
W autobusach najczęściej zagadują osoby starsze- ale powiem szczerze, według mnie to właśnie oni mają najwięcej do powiedzenia.
Ogólnie zawsze lubiłam rozmawiać z ludźmi starszymi, czuć u nich taką mądrość życiową.
No może, z wyjątkiem staruszek, których głównym tematem jest narzekanie, jakie to one zmęczone i gadanie o chorobach.

Czasem nawet rozmowy z "pijaczkiem" potrafią być bardzo wartościowe. Spotkałam kiedyś bezdomnego, który opowiadał o tym jak doszło do tego, że się tak stoczył. Kiedyś żył w dobrych warunkach, a teraz cały swój dobytek mieści w kilku torbach, z którymi jeździ po Polsce. Dopiero w takich rozmowach zdajemy sobie sprawę, że wszystko co mamy jest ulotne. I nie wiemy gdzie tak naprawdę, nasze życie nas zaprowadzi. Po tej rozmowie zaczęłam zupełnie inaczej patrzeć na takie osoby.

Kiedyś spotkałam kobietę, z którą prowadziłam luźną pogawędkę. Rozmowa zeszła na moje plany - co do studiów. Nie mało się zdziwiłam, kiedy zobaczyłam tą kobietę po 1,5 roku (nie skojarzyłam jej początkowo), a ona zaczęła wypytywać się o rzeczy o których rozmawiałyśmy (pamiętała co do joty naszą wcześniejszą rozmowę). Od razu się humor poprawia w takich momentach . wink

7

Odp: Zagadywanie obcych osób - Wasze reakcje?
Noele95 napisał/a:

Spotkałam kiedyś bezdomnego, który opowiadał o tym jak doszło do tego, że się tak stoczył. Kiedyś żył w dobrych warunkach, a teraz cały swój dobytek mieści w kilku torbach, z którymi jeździ po Polsce. Dopiero w takich rozmowach zdajemy sobie sprawę, że wszystko co mamy jest ulotne. I nie wiemy gdzie tak naprawdę, nasze życie nas zaprowadzi. Po tej rozmowie zaczęłam zupełnie inaczej patrzeć na takie osoby.

Każdy pijaczek był kiedyś przedsiębiorcą, pilotem myśliwców, kardiologiem itd... wink

8 Ostatnio edytowany przez Noele95 (2014-07-08 16:41:36)

Odp: Zagadywanie obcych osób - Wasze reakcje?

Tylko, że właśnie bogacza z siebie nie robił, wręcz odwrotnie. Ogólnie mówił, że żył na poziomie poniżej przeciętnej (w porównaniu do tego co ma teraz, to były dobre warunki), ale przynajmniej miał dach nad głową. Ogólnie ta jego historia w miarę rozsądnie wyglądała. wink
No ale racja, wykrywacza kłamstw, w oczach nie mam ^^

9

Odp: Zagadywanie obcych osób - Wasze reakcje?

Zagadują  kierowcy taxi. Wysłuchałam relacji o wypadku drogowym. Przerażające.

10

Odp: Zagadywanie obcych osób - Wasze reakcje?

Tak, kierowcy taxi mają gadane, niestety tongue więc czasem mówię tak: "jak się pan nie będzie odzywał to dam panu napiwek".
Uważam, że w tym zawodzie milczenie jest złotem smile

11

Odp: Zagadywanie obcych osób - Wasze reakcje?

Ja taka hojna bym nie była. Ostatnio zauważyłam że wystarczy zrobić niezachęcającą minę i  jest cisza.

12

Odp: Zagadywanie obcych osób - Wasze reakcje?

No kurde, u mnie to nie działa, zważając na fakt, że jak już biorę taxi to z powodu rozwalającego bólu głowy i braku tabletek w jednym. Myślę, że na miłą to ja wtedy raczej nie wyglądam, a nie chcę zabić gościa, więc uprzedzam fakty... smile

13

Odp: Zagadywanie obcych osób - Wasze reakcje?

:DDD  Kwestia wprawy. Bazyliszek wszak wzrokiem zabijał:) A tak serio, to zależy na kogo się trafi. Niektórzy  chcą mieć tylko słuchacza.

14

Odp: Zagadywanie obcych osób - Wasze reakcje?
Noele95 napisał/a:

Czasem nawet rozmowy z "pijaczkiem" potrafią być bardzo wartościowe.

Czego można sie dowiedzieć od podczas rozmowy z "pijaczkiem"? To pytanie nie jest zadawane z ironią. Naprawdę:)

15

Odp: Zagadywanie obcych osób - Wasze reakcje?

Nie miałam na myśli dowiadywania się czegoś, tylko zmiany spojrzenia na tego typu ludzi. O tym by nie patrzeć na niego właśnie jak na "pijaczka" tylko jak na człowieka, takiego jak każdy z nas. No oczywiście nie mówię o wszystkich, jest bardzo dużo takich przypadków, gdzie taka osoba skończyła tak wyłącznie z własnej winy. Ale nie powinno się generalizować.

16

Odp: Zagadywanie obcych osób - Wasze reakcje?

Właśnie o taką odpowiedź mi chodzi.

17 Ostatnio edytowany przez Przegrany (2014-07-10 00:17:53)

Odp: Zagadywanie obcych osób - Wasze reakcje?

Ja w gimnazjum i technikum miałem szczęście właśnie do zagadujących mnie obcych osób, lecz to były same starsze osoby, a jako że to był dla mnie okres taki że lepiej się dogadywałem ze starszymi to chętnie z nimi rozmawiałem, pamiętam dokładnie parę takich sytuacji

1. W drodze powrotnej ze szkoły PKS'em kobieta opowiadała mi o swojej rodzinie i dziecku które się nie dawno urodziło.
2. Starszy pan grubo po 80 opowiadał o całym swoim życiu i o 40 latach cięzkiej pracy.
3. Pani się chciała dodzwonić do syna i poporsiła mnie czy bym jej nie dał skorzystać z telefonu. No więc dałem jej ten telefon, gdy zakończyła rozmowe powiedziała że jej syn jest w szpitalu a ona właśnie czeka na autobus i tak przez 20 minut gadaliśmy o wszystkim, o polityce, o pogodzie, o tym w jakim stanie są obecne Autosany smile
4. To było w pociągu, Pewien gość po 50, jajcarz nie z tej ziemi, razem wypiliśmy co nie co a gdy przyszła fajna dziewczyna do naszego przedziału zaczęliśmy zagadywać, na początku speszona ale później się wyluzowała i tak razem rozmawialiśmy smile
5. Pijaków / meneli było dużo w sumie to fajnie się z nimi rozmawiało ale jeden mi zapadł w pamięci szczególnie. Opowiadał o dawnym chorym ustroju, gawędziliśmy o polityce (mój ulubiony temat jak widać ) okazało się że grał w jakimś punk-rockowym zespole w Jarocinie, nie mieliśmy przy sobie gitary, lecz kolega który się na tym zna z nim rozmawiał, zaczął opowiadać o tych chwytach gitarowych i gadał całkiem sensownie

Lubię rozmowy z obcymi ludźmi smile

18

Odp: Zagadywanie obcych osób - Wasze reakcje?

Ludzie, którzy zagadują nie różnią się od innych. Postrzegam ich tak samo, jak innych. Bywają różni wśród nich. Wiele z nich bywa bardzo samotnych. A są tacy, którzy zagadują, by wyłudzić parę groszy. Trzeba być czasem ostrożnym.

19 Ostatnio edytowany przez truskaweczka19 (2014-07-10 08:34:54)

Odp: Zagadywanie obcych osób - Wasze reakcje?

Ja tam często zagadywana nie jestem. Zagadują mnie raczej osoby starsze, ale nie tak często. Zwykle to właśnie osoby, które się żalą, narzekają o chorobach, nie sprawia mi to przyjemności wtedy jasne, ale czuć, że to samotny człowiek często i wysłuchuję. Właściwie oni tego potrzebują - wysłuchania. A tak to mnie nie zaczepią, więc nie mam co opowiadać więcej a szkoda. A jeszcze jak starsi zagadywali, to mówili o teoriach spiskowych, o rządzie i takie tylko albo bezdomny, że potrzebuje pieniędzy. A tak to nic więcej generalnie. Jednak fajnie jakby częściej zagadywali nie tylko staruszkowie, jestem gadułą, więc chętnie bym pogadała. Tzn na początku bym się trochę wstydziła, ale mogłabym szybko się ośmielić, teraz jestem śmielsza trochę niż kiedyś, więc mogłabym pogadać. No, ale jak na złość tylko Ci starsi zagadują mnie, a i to niezbyt często. Taksówką mało razy jeździłam, ale jak jeździłam, to raczej rozmowni nie byli, a przecież skoro tak, to nic na siłę. Tak że niczego od nich się nie dowiedziałam, raczej w ciszy jechali albo powiedzieli coś ale mało.

20 Ostatnio edytowany przez Summerka (2014-07-10 15:27:13)

Odp: Zagadywanie obcych osób - Wasze reakcje?

Truskaweczko ładnie to opisałaś:)

Zależy gdzie się bywa. W przychodniach ludzie opowiadają chętnie o swoich chorobach, a w  drodze na urlop o podróżach i rodzinie.

21

Odp: Zagadywanie obcych osób - Wasze reakcje?

Osobiście lubię byc zagadywana przez obcych ludzi, lubię z nimi nawet pogadac, gdy akurat nigdzie się nie spieszę.
Ostatnio nawet zdarzyła mi się taka sytuacja w sklepie, gdy kupowałam jedną rzecz i nie mogłam zdecydowac, którą wybrac.
Obok mnie stało małżeństwo na oko koło 60-tki. Ta pani popatrzyła i mówiła, że obie rzeczy są ładne. Potem rozglądała się za swoimi zakupami. Ja w końcu wybrałam co mi się podobało. Gdy wychodziłam, to oni również wychodzili i już na ulicy ta pani zapytała, którą rzecz wybrałam.
Ta pani była bardzo miła, aż się za nią obejrzałam, bo biło od niej takie ciepło smile

22

Odp: Zagadywanie obcych osób - Wasze reakcje?

Ogólnie jeśli ktoś ma 60 lat, obok siebie małżonka/żonę i uśmiech na twarzy to wiedz że miał udane życie i będzie miły smile Takim to dobrze wink
A jeśli chodzi o zagadywanie obcych to.. Czasem jest to bardzo uciążliwe, najbardziej gdy z kimś już jesteśmy a taki geniusz próbuje na siłe coś zrobić, młody bóg - pewny siebie smile

23 Ostatnio edytowany przez bakalia (2014-07-19 21:06:43)

Odp: Zagadywanie obcych osób - Wasze reakcje?

Jeżeli o mnie chodzi, to bardzo dużo zależy od sytuacji tego "zagadywania". Sama korzystając z komunikacji miejskiej "odcinam się" od otoczenia słuchając muzyki lub czytając książkę. Nie tyle, że nie lubię jak ktoś mnie zagaduje,ale... nie zawsze wiem  jak się zachować.

Zwykle zagadują mnie starsze osoby na temat pogody/korków itd. Zdejmuję słuchawki z uszu, uśmiechnę się, przytaknę iii... rozmowa się urywa, więc ponownie zakładam słuchawki. Po chwili sytuacja się powtarza, ja już odpływam w swoich myślach iii czuję się taka... wybita. Wiem, że często są to osoby samotne, które potrzebują po prostu do kogoś usta otworzyć. Wychowywali się w innych czasach, kiedy to ludzie byli bardziej otwarci i niepochłonięci wirtualnym światem. W gronie znajomych uchodzę za gadułę i to jedną z większych,ale nie czuję się najlepiej podczas "sztucznej" rozmowy z kimś nieznajomym.

Drażni mnie bardzo wszelkiego rodzaju menelstwo, które lgnie do mnie jak muchy to syropu. Naprawdę nie wiem dlaczego zawsze zostaję wytypowana przez nich jako kandydatka do konwersacji.

W swoim życiu miałam jednak przynajmniej kilka sytuacji, w których rozmowa z kimś nieznajomym wywarła na mnie spore wrażenie. Pracowałam kiedyś jako ankieterka, w związku z tym codziennie miałam okazję porozmawiać z wieloma, jakże różnymi osobami. Wiadomo, jedni bardziej mili... inni mniej. smile

Kiedyś siedziałam sobie podczas przerwy, popijałam wodę i nagle przysiadła się do mnie młoda dziewczyna. Sama zaproponowała, że mi wypełni ankietę, bo "i tak nie ma nic do roboty". Byłam trochę zaskoczona, bo nie ukrywajmy-zwykle każdemu się śpieszy i nikt nie chce chwili poświęcić. Zaczęłyśmy rozmawiać. Okazało się, że była na wagarach. Nie powiem, że sama nigdy nie wagarowałam,ale jak już się szło to większą grupą, a nie w pojedynkę. No i w dodatku był sam początek roku szkolnego. W toku dalszej rozmowy okazało się, że ludzie z klasy jej nie akceptują. Dziewczyna twierdziła też, że "matka jej nie kocha" i ją już kilka razy z domu wyrzuciła. Widać było, że jest niegłupia. Mówiła, że wieczorami w knajpie pracuje. To wszystko zdążyła powiedzieć w trakcie krótkiej rozmowy. Widać było, że ma cholerną potrzebę wygadania się komuś. Chwilę porozmawiałyśmy, później musiałam ją "przegonić", bo w końcu trzeba było do pracy wracać. Poszła i tyle ją widziałam. Później miałam nawet trochę wyrzuty sumienia, że mogłam jej chociaż maila mojego zostawić czy coś.

24

Odp: Zagadywanie obcych osób - Wasze reakcje?

Jednego z byłych partnerów poznałam tak, że mnie zaczepił na stacji metra - był anglojęzyczny i prosił o tłumaczenie polskiego smsa. Ciekawej treści ;-) Akurat wyszła z tego fajna rozmowa, a potem znajomość, ale najczęściej faktycznie średnio reaguję na zagadywanie mnie, szczególnie takie nijakie small talki, bo w komunikacji i na przystankach praktycznie zawsze czytam, a jak czytam to się wtapiam w lekturę i nie lubię być z niej wyrywana. Ale jak mnie ktoś zaczepia z jakimś konkretnym pytaniem albo prośbą, to jak umiem to pomagam.

25

Odp: Zagadywanie obcych osób - Wasze reakcje?

Przypomina mi się jedna sytuacja - w pociągu. Wracałam do domu (wtedy jeszcze mieszkałam z Rodzicami). Kontrola biletowa, podchodzi pan konduktor (młody mężczyzna), ja zaczytana (jak zawsze) podaję bilet, on sprawdza i coś na nim kreśli. Odszedł, ja sprawdziłam o co chodzi - "jak się Pani pięknie uśmiecha oczami", i numer telefonu.
Było to takie zagadanie "na piśmie" wink

Aaaa, nie zadzwoniłam - rzecz jasna!

26

Odp: Zagadywanie obcych osób - Wasze reakcje?

czekałem w parku w krakowie koło pkp na kolejny transport, wczesna godzina, nikogo nie było więc wyciągnąłem gitarę i coś tam brzdąkałem żeby nikomu nie przeszkadzać , napatoczyli siębezdomni i poprosili o parę złotych - dałem mniej bo nie miałem. Jedn zatrzymał sie i zaczął rozmowę o muzyce  i swojej przeszłości . Znał sie na zespołac, muzyce i ich historii znakomicie. Każdy z nas może być kiedyś bezdomnym - pamiętajcie. Tym bardziej że już zrobiliśmy pierwszy krok - jesteśmy na forum internetowym.

27

Odp: Zagadywanie obcych osób - Wasze reakcje?

Często jeździłam do domu mojego faceta do Czech 2 pociągami, więc i okazji do rozmów było wiele - chętnie zagadywałam sama, jak i ze mną rozmawiano. Notorycznie rozmawiałam z kierowcami busików, siadając z przodu - od razu podróż szybciej mijała. Bez różnicy, stary czy młody, kobieta czy mężczyzna - jeśli ktoś lubi rozmawiać to zawsze znalazł się temat.
Teraz za bardzo nie mam gdzie - od niedawna stała praca, mój kochany na miejscu, z komunikacji miejskiej korzystam nieczęsto, w kolejkach nie stoję. Czasem rozmawiam z przypadkowymi osobami za granicą. Myślę, że gdybym nie patrzyła zupełnie na pieniądze ani na moich bliskich (z tym byłoby już ciężko) to jeździłabym tirami po świecie albo jeździłabym taksówką - bardzo lubię rozmawiać z ludźmi smile

28

Odp: Zagadywanie obcych osób - Wasze reakcje?

Ja raczej nie zagaduje, ale mnie kilka razy ktos porzadnie zagadal:) Kiedys w przychodni czekajac do lekarza zaczelam rozmawiac z dziewczyna w moim wieku- to ona o cos zapytala. Na poczatku o problemach zdrowotnych z racji miejsca, ale szybko zeszlo na inne tematy- rozne zyciowe. Gadalo mi sie z nia bardzo przyjemnie jakbym znala ja od wielu lat:))) Nigdy wiecej sie nie spotkalysmy, ale bardzo poprawila mi ta rozmowa humor:)
Kiedys zagadal mnie na ulicy facet w bardzo oryginalny sposob chcial mnie poderwac tongue
Poza tym jak w większości zagaduja ludzie starsi. Chcą się wygadać czasmi, opowiedzieć o tym co w życiu przeżyli, wyżalić się itp Lubię tego nawet słuchać, no chyba że się spieszę..:)
Ogólnie chciałabym mieć większą łatwośc w zagadywaniu, a przy okazji nawiązywaniu nowych kontaktów smile

Posty [ 29 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Zagadywanie obcych osób - Wasze reakcje?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026