Dostałam "opierdziel" w pracy - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Dostałam "opierdziel" w pracy

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 38 z 71 ]

Temat: Dostałam "opierdziel" w pracy

W pracy poruszono temat rodziny, związków itd. Oczywiście jako singielka z przymusu albo z powodu ogromnego pecha, szlag mnie trafił, jak zaczęli mnie pytać,  co u mnie "w tych sprawach". Odpowiedziałam że susza, zastój itd. I się zaczęło... Jesteś młoda, ładna, zabawna, fajna. Zrób coś, bo zostaniesz starą panną, zacznij gdzieś wychodzić itd. Tylko "coś" i "gdzieś" wcale mi nie pomogło. Czułam się jak na dywaniku u dyrektora, jakbym coś przeskrobała. Męczy mnie to, kiedy od czasu do czasu takie rozmowy się rozpoczynają i zaczyna się wypytywanie mnie. Wszyscy w moim wydziale są w małżeństwach i posiadają dzieci, tylko ja taka czarna owca ;) Wiem, że nie mówią mi tego złośliwie, ale tak czy siak czasami mnie to denerwuje i zaczyna się we mnie kotłować.

Chciałam poruszyć jeszcze jedną rzecz. Ja naprawdę nie wiem, co robić, ponieważ: na disco sama nie pójdę (boję się, wstydzę), do knajpy też nie. Na ulicy nie będę pytać się facetów, czy się ze mną umówią. Mam konto na portalu randkowym, ale nie jestem zbytnio do niego przekonana. Wiem, że jest już wątek już : gdzie poznać wolnego mężczyznę i pewnie tam wejdę i poczytam.

Chciałam tylko jeszcze zapytać, czy macie też tak w pracy, że pełno "dzietnych", żonatych, mężatek, a Wy jesteście singlami, których męczą takie pytania?   

Pozdrawiam Netkobitki :)

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Dostałam "opierdziel" w pracy

Oooo to to to....ja dopiero debiutuje w nowej pracy- w babskim zespole. Kobitki opowiadaja o rodzinach, o urlopach, a ja milcze....i boje sie kiedfy zaczna pytac o moje zycie.
Juz bym chetnie klamala, ze maz za granica, albo cos, zeby znowu nie slyszec tych wszystkich zalosnych komentarzy. Tu, na forum, moge sobie poplakac- ale w pracy nie chce sie tlumaczyc, wyjasniac.

Po prostu boje sie pytan o moje prywatne zycie....

"wszyscy pragną twojego dobra,
wiec nie pozwól go sobie odebrać"

3

Odp: Dostałam "opierdziel" w pracy

W watku " gdzie spotkac.." sa sami tacy, ktorzy nie wiedza, i opowiadaja sobie o porazkach. Pomyslow na zmiane brak...

"wszyscy pragną twojego dobra,
wiec nie pozwól go sobie odebrać"

4

Odp: Dostałam "opierdziel" w pracy

Nie przejmuj się takimi kazaniami. Jesteś młoda i naprawdę nie ma się jeszcze czym martwić.
Nie szukaj na siłę, desperacja jest mocno nie wskazana. Niech konieczność znalezienia partnera nie zatruwa Ci życia.
Realizuj swoje pasję, wychodzi do ludzi (korzystaj z okazji, gdy ktoś znajomy zaprasza Cię, na domówkę, grilla, urodziny).
Wyjdź na rower, pobiegać na basen, na fitness czy siłownie tam wszędzie są ludzie, wszędzie można kogoś poznać.

GG: 1464002
"Nie ma takiej przeciwności, przeznaczenia, losu, które mogą zachwiać postanowieniem zdeterminowanej duszy"

5 Ostatnio edytowany przez Lejdilejdi (2014-07-04 10:29:53)

Odp: Dostałam "opierdziel" w pracy

Twisted to zażartuj aby znajomi z pracy z  kimś cię poznali, znam parę par ktorych tak powstało- ogólnie większość moich koleżanek poznało kogoś przez znajomych więc warto poszerzać grono i  ale pewno nie szukać na siłę też.
Ja też jestem singielką ale z mojego doświadczenia: samotne wyjścia  na basen czy fitness nie mają sensu tylko generują poczucie samotności.
Ja jedynie poznawałam jak dołączyłam do jakiś ZORGANIZOWANYCH grup ludzi w mieszanym towarzystwie (rowerowe, wycieczki,  kursy, wyjazdy w góry- jest tego masa. No i  na necie też  poznałam z 2 facetów ex:) Na portalach randkowych- jeśli nie korzystałaś to polecam z rozwagą- bo kobiety które bardzo pragną miłości- są tam łatwym łupem dla oszustów i panów szukających jednorazowych przygód

6

Odp: Dostałam "opierdziel" w pracy

Też cos złoże do tematu od siebie. Praca w męskim towarzystwie, właściwie wszyscy zonaci no i ... od dobrych rad po złośliwości, co jakis czas wraca temat ze jestem sam. Rada jedna - nie przejmować się, ja odpowiadam ze mi tak dobrze i oni wszyscy mi zazdroszczą. Wogóle najlepiej przyjąć postawę ze jak ktoś będzie to dobrze, nie będzie drugie dobrze wpływu na to za bardzo nie mamy :) .

7 Ostatnio edytowany przez Adrios (2014-07-04 18:24:28)

Odp: Dostałam "opierdziel" w pracy

Witam wszystkich :)

Choćbym słyszał swoich kolegów z pracy :) Ilekroć przyjdzie temat rodzina to za każdym razem czepiają się mnie. Czasami z radami, ale najczęściej z docinkami typu " jak sobie nikogo nie znajdziesz to zostaniesz starym kawalerem jak 40 letni Mięśniak (ksywa). Chcesz być taki jak on?"

I na dodatek sobie podśpiewują poisenkę zespołu Big Cyc " Rudy się żeni" z tą różnicą że rudy zamienili na moje zdrobnienie. Adi, Adi się żeni... :/

8

Odp: Dostałam "opierdziel" w pracy

Widzę, że nie tylko ja przeżywam takie rzeczy w pracy. ;) Przed końcem pracy kierowniczka do mnie powiedziała:przecież wiesz, że chcemy jak najlepiej dla Ciebie. Ja to wiem naprawdę. Tylko nie zawsze jest tak łatwo...

Niedawno wróciłam z knajpki. Z koleżankami wybrałyśmy się na Mohito. I jednak faceci woleli ćwierćfinał Francja: Niemcy (Niemcy wygrali :/) niż podrywanie dziewczyn ;)

9

Odp: Dostałam "opierdziel" w pracy

A u mnie w pracy jakoś nie ma niewygodnych dla mnie pytań. Jednego razu (parę miesięcy temu), jak powiedziałem kolegom, że od dawna nie spotykam się z żadnymi kobietami, jeden (żonaty) powiedział do drugiego "patrz, taki młody a taki mądry" :)

10

Odp: Dostałam "opierdziel" w pracy

Ja z takimi pytaniami jak wyżej spotykam sie co drugi dzień;-)Czasami to nawet sobie mysle ze moze lepiej byłoby naprawde dla swietego spokoju spotykac sie z  "byle kim" bez obrazy dla plci męskiej ale chodzi mi o to ze naprawde nie mam ochoty spedzac czasu z kims z kim sie nie dogaduje.Każdy mysli ze jak ktoś wyglada w mtare ok i nie jest głupi to od razu znajdzie tysiąc "właściwych facetów" ale to niestety nie jest takie proste.Poza tym jak słysze teksty typu: wyjdz do ludzi, baw sie itp- to mnie juz naprawde mdli bo ciekawe jak mam wyjsc do ludzi skoro nie mam z kim a sama to jest dopiero dziwne i od razu widac ze taka osoba jest spkrepowana a co za tym idzie nie jest chetna do zawierania nowych kontaktów;-)

11

Odp: Dostałam "opierdziel" w pracy

Mnie to zawsze irytowało. Nawet podczas wydawania i rozpisywania urlopów była mowa, że przecież jak nie mam dzieci to mogę mieć w gorszym terminie.

"Najlepszą metodą przewidywania przyszłości jest jej tworzenie." Peter Drucker

12 Ostatnio edytowany przez Lejdilejdi (2014-07-04 21:37:53)

Odp: Dostałam "opierdziel" w pracy

No to jak chcą dla was jak najlepiej ci z pracy- to niech was komuś przedstawią albo chociażby zapraszają na imprezy gdzie są nie tylko pary.

Ja zawsze speszona jak znajome pytają czy szukam kogoś a ostatnio odpowiedziałam im, że  nie ma nigdzie nikogo a że może kogoś znają? i co okazało się po namyśle, że znają po 2 jakiś wolnych facetów..- kolegów ich mężów..
jeszcze nie doszło do spotkania, może się to rozmyje...ale przynajmniej jakis postęp..
a większość ludzi  poznało 2gą osobę przez kogoś innego ...czy przez to, że ktoś znajomy zabrał ich gdzieś.
Tylko nieliczni mieli szczęscie wyszukać sobie na serwisie jakiś ideał czy na ulicy...

Ps. Twisted ja siedząc z koleżankami sama na drinku nie poznałam nigdy nikogo i raczej nie widzę zbytnio szansy w takim czymś:)

13

Odp: Dostałam "opierdziel" w pracy
Lejdilejdi napisał/a:

No to jak chcą dla was jak najlepiej ci z pracy- to niech was komuś przedstawią albo chociażby zapraszają na imprezy gdzie są nie tylko pary.

Ja zawsze speszona jak znajome pytają czy szukam kogoś a ostatnio odpowiedziałam im, że  nie ma nigdzie nikogo a że może kogoś znają? i co okazało się po namyśle, że znają po 2 jakiś wolnych facetów..- kolegów ich mężów..
jeszcze nie doszło do spotkania, może się to rozmyje...ale przynajmniej jakis postęp..
a większość ludzi  poznało 2gą osobę przez kogoś innego ...czy przez to, że ktoś znajomy zabrał ich gdzieś.
Tylko nieliczni mieli szczęscie wyszukać sobie na serwisie jakiś ideał czy na ulicy...

Ps. Twisted ja siedząc z koleżankami sama na drinku nie poznałam nigdy nikogo i raczej nie widzę zbytnio szansy w takim czymś:)

Lejdi- ty masz racje- kryptoreklama- mowic o sobie, ze sie szuka...a moze ci, co cie znaja, poznaja z kims?? Zawsze to lepsze, niz sie glupio tlumaczyc- jak winny...

"wszyscy pragną twojego dobra,
wiec nie pozwól go sobie odebrać"

14

Odp: Dostałam "opierdziel" w pracy

Tylko podstawowe pytanie brzmi-czy Ci ludzi naprawde chcą dla nas dobrze czy poprostu fajnie jest czasmi komus dowalić niby z troski;-)

15

Odp: Dostałam "opierdziel" w pracy
Maj32 napisał/a:

Mnie to zawsze irytowało. Nawet podczas wydawania i rozpisywania urlopów była mowa, że przecież jak nie mam dzieci to mogę mieć w gorszym terminie.

Jak ja biorę urlop to słyszę: może kogoś wyrwiesz :/

16

Odp: Dostałam "opierdziel" w pracy
marta8704 napisał/a:

Tylko podstawowe pytanie brzmi-czy Ci ludzi naprawde chcą dla nas dobrze czy poprostu fajnie jest czasmi komus dowalić niby z troski;-)

na razie - na szczęście ja to odbieram, że z troski ;) Jak dalej będzie to nie wiem :D

17

Odp: Dostałam "opierdziel" w pracy

Oby to była naprawde troska bo jak nie to ja juz nie wiem na czym ten świat stoi;-)

18

Odp: Dostałam "opierdziel" w pracy
twisted87 napisał/a:

Niedawno wróciłam z knajpki. Z koleżankami wybrałyśmy się na Mohito. I jednak faceci woleli ćwierćfinał Francja: Niemcy (Niemcy wygrali :/) niż podrywanie dziewczyn ;)

Ach Ci faceci :D Ja tam bym wolał jednak podrywać niż zaglądać na mecze ;)

kb napisał/a:

A u mnie w pracy jakoś nie ma niewygodnych dla mnie pytań. Jednego razu (parę miesięcy temu), jak powiedziałem kolegom, że od dawna nie spotykam się z żadnymi kobietami, jeden (żonaty) powiedział do drugiego "patrz, taki młody a taki mądry" :)

Mnie podejrzewaliby o coś innego :D

marta8704 napisał/a:

Ja z takimi pytaniami jak wyżej spotykam sie co drugi dzień;-)Czasami to nawet sobie mysle ze moze lepiej byłoby naprawde dla swietego spokoju spotykac sie z  "byle kim" bez obrazy dla plci męskiej ale chodzi mi o to ze naprawde nie mam ochoty spedzac czasu z kims z kim sie nie dogaduje.Każdy mysli ze jak ktoś wyglada w mtare ok i nie jest głupi to od razu znajdzie tysiąc "właściwych facetów" ale to niestety nie jest takie proste.Poza tym jak słysze teksty typu: wyjdz do ludzi, baw sie itp- to mnie juz naprawde mdli bo ciekawe jak mam wyjsc do ludzi skoro nie mam z kim a sama to jest dopiero dziwne i od razu widac ze taka osoba jest spkrepowana a co za tym idzie nie jest chetna do zawierania nowych kontaktów;-)

Samemu to ani do kina, ani do restauracji, ani na spacer nie wypada iść. Znam ten ból :/

Maj32 napisał/a:

Mnie to zawsze irytowało. Nawet podczas wydawania i rozpisywania urlopów była mowa, że przecież jak nie mam dzieci to mogę mieć w gorszym terminie.

U mnie jest to samo. " Jesteś kawalerem bez dzieci i żony to możesz sobie wybrać wolne w innym terminie"

19

Odp: Dostałam "opierdziel" w pracy
Adrios napisał/a:
twisted87 napisał/a:

Niedawno wróciłam z knajpki. Z koleżankami wybrałyśmy się na Mohito. I jednak faceci woleli ćwierćfinał Francja: Niemcy (Niemcy wygrali :/) niż podrywanie dziewczyn ;)

Ach Ci faceci :D Ja tam bym wolał jednak podrywać niż zaglądać na mecze ;)

kb napisał/a:

A u mnie w pracy jakoś nie ma niewygodnych dla mnie pytań. Jednego razu (parę miesięcy temu), jak powiedziałem kolegom, że od dawna nie spotykam się z żadnymi kobietami, jeden (żonaty) powiedział do drugiego "patrz, taki młody a taki mądry" :)

Mnie podejrzewaliby o coś innego :D

marta8704 napisał/a:

Ja z takimi pytaniami jak wyżej spotykam sie co drugi dzień;-)Czasami to nawet sobie mysle ze moze lepiej byłoby naprawde dla swietego spokoju spotykac sie z  "byle kim" bez obrazy dla plci męskiej ale chodzi mi o to ze naprawde nie mam ochoty spedzac czasu z kims z kim sie nie dogaduje.Każdy mysli ze jak ktoś wyglada w mtare ok i nie jest głupi to od razu znajdzie tysiąc "właściwych facetów" ale to niestety nie jest takie proste.Poza tym jak słysze teksty typu: wyjdz do ludzi, baw sie itp- to mnie juz naprawde mdli bo ciekawe jak mam wyjsc do ludzi skoro nie mam z kim a sama to jest dopiero dziwne i od razu widac ze taka osoba jest spkrepowana a co za tym idzie nie jest chetna do zawierania nowych kontaktów;-)

Samemu to ani do kina, ani do restauracji, ani na spacer nie wypada iść. Znam ten ból :/

Maj32 napisał/a:

Mnie to zawsze irytowało. Nawet podczas wydawania i rozpisywania urlopów była mowa, że przecież jak nie mam dzieci to mogę mieć w gorszym terminie.

U mnie jest to samo. " Jesteś kawalerem bez dzieci i żony to możesz sobie wybrać wolne w innym terminie"

Nie chodzi o to ze nie wypada bo juz jestem za stara na to zeby sie zastanawiac co wypada a co nie;-) a po drugie wychodze sama, ok jest fajnie na spacerze,na zakupach nawet w kinie ale są miejsca gdzie poprostu fajniej jest isc z kims.

20 Ostatnio edytowany przez sweil (2014-07-04 21:59:41)

Odp: Dostałam "opierdziel" w pracy

Takie docinki i ogrom "dobrych" rad dla singli w pracy to norma ;-) Ten temat pojawia się często, bez względu na to gdzie i z kim się pracuje. Ale skoro Ci się to nie podoba, to nie widzę powodu, żebyś musiała odpowiadać na takie pytania, albo też słuchać tych wszystkich mało wartych wskazówek. Jesteś wolna będą Cię męczyć o faceta, znajdziesz miłość będą pytania o dzieci ... tak już jest ;-) Najlepiej nabrać dystansu do takiego typu rozmów.

A co do poznania, nie ma reguły. Ja najlepszych ludzi poznawałam zawsze zupełnie przypadkiem :)

21 Ostatnio edytowany przez Lejdilejdi (2014-07-04 22:01:10)

Odp: Dostałam "opierdziel" w pracy

a znam nawet taką historię  że   w pracy mówili  znajomej ciągle, że sama i sama a ona im- że chętnie pozna kogoś no ale nikt nie poznał ją z nikim. Pozniej ta dziewczyna zmienila prace, minęło troche czasu a dostala telefon od znajomej z tej dawnej pracy ze jej facet poznał jakiegos kolege i że moze sie wybiorą gdzies w 4. No i skonczylo się szczesliwie, przypasowali sobie, kolega  wolny itp.
:) Więc tam gdzie są ludzie tam są zawsze możliwości:)

22

Odp: Dostałam "opierdziel" w pracy
sweil napisał/a:

Takie docinki i ogrom "dobrych" rad dla singli w pracy to norma ;-) Ten temat pojawia się często, bez względu na to gdzie i z kim się pracuje. Ale skoro Ci się to nie podoba, to nie widzę powodu, żebyś musiała odpowiadać na takie pytania, albo też słuchać tych wszystkich mało wartych wskazówek. Jesteś wolna będą Cię męczyć o faceta, znajdziesz miłość będą pytania o dzieci ... tak już jest ;-) Najlepiej nabrać dystansu do takiego typu rozmów.

A co do poznania, nie ma reguły. Ja najlepszych ludzi poznawałam zawsze zupełnie przypadkiem :)

Dystans to jest najlepsza opcja ale czasmi aż człowiek ma ochote zrobić wrrrr ;-) Druga sprawa jest taka ze w zamkniętym gronie osób np w pracy nie każdy jest na tyle odważny aby otwarcie mówić o tym ze sie kogoś szuka bo to najzwyczajniej w swiecie troche wstyd ale to tez zależy od grona współpracowników.Sama juz nie wiem....

23

Odp: Dostałam "opierdziel" w pracy
Lejdilejdi napisał/a:

a znam nawet taką historię  że   w pracy mówili  znajomej ciągle, że sama i sama a ona im- że chętnie pozna kogoś no ale nikt nie poznał ją z nikim. Pozniej ta dziewczyna zmienila prace, minęło troche czasu a dostala telefon od znajomej z tej dawnej pracy ze jej facet poznał jakiegos kolege i że moze sie wybiorą gdzies w 4. No i skonczylo się szczesliwie, przypasowali sobie, kolega  wolny itp.
:) Więc tam gdzie są ludzie tam są zawsze możliwości:)

Szczęściara :)

U mnie w pracy tylko się mówi :/ "koleżanki" są dosyć starsze ode mnie i raczej nie znają nikogo w moim wieku ;)
Naprawdę lepiej bym się czuła, jakby po prostu darowali sobie "takie" rozmowy ze mną...

24

Odp: Dostałam "opierdziel" w pracy

Ja samemu to tylko w jedno miejsce chodzę. Gdzie indziej to nie potrafiłbym iść samemu.

25

Odp: Dostałam "opierdziel" w pracy
twisted87 napisał/a:
Lejdilejdi napisał/a:

a znam nawet taką historię  że   w pracy mówili  znajomej ciągle, że sama i sama a ona im- że chętnie pozna kogoś no ale nikt nie poznał ją z nikim. Pozniej ta dziewczyna zmienila prace, minęło troche czasu a dostala telefon od znajomej z tej dawnej pracy ze jej facet poznał jakiegos kolege i że moze sie wybiorą gdzies w 4. No i skonczylo się szczesliwie, przypasowali sobie, kolega  wolny itp.
:) Więc tam gdzie są ludzie tam są zawsze możliwości:)

Szczęściara :)

U mnie w pracy tylko się mówi :/ "koleżanki" są dosyć starsze ode mnie i raczej nie znają nikogo w moim wieku ;)
Naprawdę lepiej bym się czuła, jakby po prostu darowali sobie "takie" rozmowy ze mną...

Każdy jest mądry puki mu sie w związku układa...schody sie zaczynają jak niespodziewanie zaczyna sie psuć i np Pani Wszystkowiedząca w wieku 40 lat szuka od nowa partnera (nikomu tego nie życze) wtedy oczy se otwierają i juz ne ma tekstów w stylu: "tego kwiatu to pół Swiatu" bla bla bla

26

Odp: Dostałam "opierdziel" w pracy
marta8704 napisał/a:

Dystans to jest najlepsza opcja ale czasmi aż człowiek ma ochote zrobić wrrrr ;-) Druga sprawa jest taka ze w zamkniętym gronie osób np w pracy nie każdy jest na tyle odważny aby otwarcie mówić o tym ze sie kogoś szuka bo to najzwyczajniej w swiecie troche wstyd ale to tez zależy od grona współpracowników.Sama juz nie wiem....

Ja wiem, że człowiek ma ochotę zrobić "wrrrrr". Ale z takich sytuacji naprawdę można wybrnąć na różne sposoby: np. zwyczajnie nie słuchać tego wszystkiego (w sensie tylko udawać, że się słucha), albo odwracać w żarty, albo użyć ciętej riposty. Z pewnością nie ma co się czerwienić i tłumaczyć ze swojego stanu cywilnego, dlaczego jesteś sama? bo nie jesteś w związku proste.

Nie musisz w pracy się chwalić, że szukasz kogoś wolnego i otwarcie mówić o tym jak w biurze matrymonialnym, ale przy odpowiednich osobach, możesz zaznaczyć, że fajnie by było poznać kogoś nowego :) wszystko zależy od towarzystwa.

Ja w pracy poznałam mnóstwo osób, ale i tak polecam inne miejsca takie jak siłownia, parki, różne warsztaty, wystawy.
Od jakiegoś czasu biegam regularnie po parku i już tam nawiązałam nowe znajomości, jak człowiek mija się codziennie, to najpierw się uśmiecha do siebie, z czasem zaczyna rozmawiać i tak znajomości się rozwijają ... ;)

27

Odp: Dostałam "opierdziel" w pracy

Szkoda ze w prawdziwym życiu nie spotykam takich fajnych ludzi jak na tym forum:)

28

Odp: Dostałam "opierdziel" w pracy
marta8704 napisał/a:

Szkoda ze w prawdziwym życiu nie spotykam takich fajnych ludzi jak na tym forum:)

A ile było prób? ;) Organizowaliśmy na forum spotkanie we Wrocławiu w ubiegłą sobotę, informowałem kogo się dało (choć nie ja byłem pomysłodawcą), a pojawiły się dokładnie dwie osoby (licząc mnie) :)

29

Odp: Dostałam "opierdziel" w pracy
kb napisał/a:
marta8704 napisał/a:

Szkoda ze w prawdziwym życiu nie spotykam takich fajnych ludzi jak na tym forum:)

A ile było prób? ;) Organizowaliśmy na forum spotkanie we Wrocławiu w ubiegłą sobotę, informowałem kogo się dało (choć nie ja byłem pomysłodawcą), a pojawiły się dokładnie dwie osoby (licząc mnie) :)

w zeszla sobotę to chyba nawet nie bylam jeszcze zalogowana na tym forum:P To moze w ta niedziele będzie lepiej?

30

Odp: Dostałam "opierdziel" w pracy

Marta ludzie na forum są prawdziwi - dlatego i w życiu możesz ich spotkać, musisz się dobrze rozglądać.

O jaa nie wiedziałam, że było jakieś spotkanie we Wrocławiu, szkoda, może będzie replay :)

31

Odp: Dostałam "opierdziel" w pracy
sweil napisał/a:

Marta ludzie na forum są prawdziwi - dlatego i w życiu możesz ich spotkać, musisz się dobrze rozglądać.

O jaa nie wiedziałam, że było jakieś spotkanie we Wrocławiu, szkoda, może będzie replay :)

Wlasnie mam zamiar sie rozglądać a co wiecej proponuję "tym" ludziom spotkanie w niedziele :)Jacys zainteresowani?

32

Odp: Dostałam "opierdziel" w pracy

Pisałem w czwartek w innym temacie: "Wstępnie mógłbym zaproponować 12 lipca, bądź też dołączenie się do spotkania innej społeczności internetowej 19 lipca." link
Odzewu brak. Może należałoby założyć w tym celu specjalny temat?

33

Odp: Dostałam "opierdziel" w pracy

Ja jestem daleko do tyłu z forum, dzisiaj zajrzałam tutaj po sporej przerwie, dlatego przeoczyłam to wszystko. No ale cóż, jakoś to przeżyję. Marta Ty jesteś z Wrocławia?

34

Odp: Dostałam "opierdziel" w pracy

W takim razie znowu sie zagapilam albo po prostu nie jestem na bieżąco:)Reasumując-kto chętny na kawe/kino/spacer/ czy cokolwiek innego w ta niedziele o dowolnej godzinie niech smialo pisze:)

35

Odp: Dostałam "opierdziel" w pracy
sweil napisał/a:

Ja jestem daleko do tyłu z forum, dzisiaj zajrzałam tutaj po sporej przerwie, dlatego przeoczyłam to wszystko. No ale cóż, jakoś to przeżyję. Marta Ty jesteś z Wrocławia?

Nie jestem z samego Wro ale mam w miarę blisko

36

Odp: Dostałam "opierdziel" w pracy

Mnie spotkanie pasowałoby 12 lipca :) Np. około 14, żebym później wróciła jeszcze pociągiem o przyzwoitej porze :D

37

Odp: Dostałam "opierdziel" w pracy

Wysłałem do dwójki piszącej wyżej mejle. Zobaczymy, jaki będzie odzew :)

38

Odp: Dostałam "opierdziel" w pracy
kb napisał/a:

Wysłałem do dwójki piszącej wyżej mejle. Zobaczymy, jaki będzie odzew :)

Odpisałam Tobie już na maila :D

Byłaby już nas trójka chętna do spotkania :) Może jeszcze ktoś się odezwie :)

Posty [ 1 do 38 z 71 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Dostałam "opierdziel" w pracy

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018