netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

ta jedyna ?

17 odpowiedzi2 968 wyświetleńzałożony przez zabralamiserce, 02.07.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 18 ]

1 Ostatnio edytowany przez zabralamiserce (2014-07-02 01:14:21)

Temat: ta jedyna ?

witam mam na imie marcin i... jestem załamany . mam dziwczyne z która jestem od kilku miesięcy początki naszego związku były wręcz piękne... ale od jakiegoś tygodnia cos zaczelo się psuc . Moja dziewczyna zaczela sobie przypominać o swojej bylej milosci ... (zaczely się niezle jazdy). Pisalismy ze sobą dzień w dzień czasami nawet do rana, a teraz wymienimy krótkie "czesc skarbie ", "co tam?" i tyle. Na początku myslalem, ze jej przejdzie, ze to chwila załamania. myliłem się z dnia na dzień jest coraz gorzej mowi mi, ze nie chce mnie zranic, ze to się zle skończy,ze na mnie nie zasluguje i tym podobne . Zawsze pisałem/mowilem ze ja kocham na pożegnanie ona odpowiadala tym samym teraz jest tylko tajemniczy uśmieszek na twarzy. Nie dawno się z nia spotkałem i wrocilo wszystko do normy przez te kilka godzin czulem się jak na początku naszego związku, krotko mowiac w niebo wzięty. chwile po moim wyjeździe otrzymuje wiadomość, ze ona znowu nie jest pewna swoich uczuc co do mnie. Stwierdziłem, ze jestem zbyt porywczy, ze może za dużo od niej wymagam doskonale wiem o tym, ze nocami placze przez to co się z nami dzieje. Na prawde nie wiem co mam zrobić... ale jestem pewny swoich uczuc jak dla mnie to jest ta jedyna i to z nia chce spedzic reszte mojego marnego zywota również nie jednokrotnie jej to mowilem. Gdy zauważę, ze cos się dzieje zaraz pytam co się stało jak mogę jej pomoc... a ona... odtraca mnie sad twierdzi, ze sobie poradzi ze wszystkim sama. lza mi się w oku kreci jak tak postepuje...po zerwaniu z wyżej wymienionym chłopakiem byłem jej podpora i starałem się ja pocieszać na każdym kroku. caly czas przy niej siedziałem, z każdym nawet najmniejszym problemem przychodzila do mnie a teraz sadzi, ze da sobie rade... zaczynam czuc się nie potrzebny w glebi serca czuje pustke lekki posmak goryczy wiem, ze cos się dzieje ale nic nie mogę zrobić... czy to może być koniec naszej milosci ?

2

Odp: ta jedyna ?

Teksty, typu że ona nie zasługują Ciebie, to nic innego jak teksty które oznaczają to że dziewczyna zamierza to zakończyć w łagodny sposób, tak jej się wydaje że będzie lepiej, głupie podchody niż powiedzenie prosto w oczy że coś się wypaliło i że to już koniec. A jeżeli ty ją pocieszałeś po rozstaniu z ex, może coś poczuła do Ciebie, ale teraz wyszło że to nie to, może nie pociągałeś jej tak jak poprzedni facet, no i teraz obmyśla jak się wywinąć z waszej "miłości".

3

Odp: ta jedyna ?

wiem, że to co napisze będzie bardzo niemiłe, ale nie myślałeś o tym, że związała się z Tobą, żeby zapomnieć o "byłym" chłopaku, po prostu kierowała się wtedy emocjami, była zraniona, a Ty jej pomagałeś i widziała w Tobie osobe, na której może polegać, ale z czasem zrozumiała, że to były tylko emocje...

4

Odp: ta jedyna ?

Takie są właśnie dziewczyny niektóre, Ty ją kochasz itp zrobisz dla niej wszystko a ona Ci wysuwa bajki że nie zasługuje na Ciebie. Nie możesz jej zmuśić żeby Cię kochała (ale nie koniecznie tak musi być może to chuwliowe załamanie) jeśli będzie to się pogłębiać i zauważysz że nie ma juz totalnie żadnej szansy na uratowanie tego to dam Ci radę sam z nią zerwij tak szorstko,krótko konrketnie powiedz jej jak to odczuwałeś itp żeby poczuła że jesteś facetem z jajem i masz swój honor którego nie będzie deptać.(ale mówię wiem że to ostateczność i narazie próbuj to uratować ale gdy już nic nie da się zrobić to jest lepsze niż żeby ona z Tobą zerwała a Ty wyjdziesz bez honoru sad )

5

Odp: ta jedyna ?

jak to piszą. Jestes dobry, fajny, najlepszy na swiecie, ale nie dla niej ; )

6

Odp: ta jedyna ?

Nie chciałabym spędzić reszty życia z człowiekiem, który uważa, ze jego życie jest marne..;/

A ten były pewnie się do niej właśnie odezwał i dlatego ona "nie wie" i się wykręca.

Pocieszyciel po związku, to nie jest dobra fucha, bo jak dziewczyna odetchnie, dostanie wsparcie, emocje opadną i ona stanie na nogi, to nagle się okazuje, że już Cię nie potrzebuje. Po każdym związku jest potrzebna przerwa na dojście do siebie, a nie wpadanie ze związku w związek.

7

Odp: ta jedyna ?

Dlatego wiekszosc zwiazkow opiera sie na zasadzie potrzeb. Spelniasz potrzeby - kochasz. Spelniasz zachcianki - kochasz. Inny spelni wazniejsze potrzeby, jest lepszy - masz pecha. I nikt mi nie wmowi, ze to kobiety nie kieruja sie emocjami przy tym - a jesli mają je na stopniu dziecinnym to beda chciały byc zawsze zadowolone, a same nic od siebie nie dadzą bo im nie zalezy. Zamiast sie przelamac, zacisnac tyłek, to pogardzą i stworzą niedopasowanie. No i niestety - w tym momencie trzeba byc męskim i byc silniejszym psychicznie. Natura.

8 Ostatnio edytowany przez szczęście111 (2014-07-02 12:58:26)

Odp: ta jedyna ?

Na początku cię potrzebowała jako przyjaciela, byłeś jej wsparciem, a teraz... teraz doszło do niej że to jednak nie to co miało być, nie jest w tobie zauroczona ani zakochana. Byłeś dla niej podporą i tyle. Wciąż myśli o byłym, wspomnienia wróciły...... chłopie nie masz na co liczyć, a poza tym po co ci dziewczyna która myśli o innym?

9

Odp: ta jedyna ?

pewnie macie racje, ze się wykreca... przedstawie wam ta sytuacje trochę jasniej... ogolnie zaczelo się od tego, ze przyszla do mnie do domu i polozyla się na lozku powiedziała, ze mam się polozyc obok niej oczywiście się zgodziłem...i to wynikło samo z siebe zaczelismy się calowac ... ja byłem przeciwny powiedziałem, ze nie możemy, ze cos tam cos tam. no dobrze ale skoro jak to ujeliscie tylko "emocje" chwilowe zauroczenie to dlaczego narobila mi takiej nadziei i w ogole po co to zaczynala skoro wiedziela, ze tos ie tak skończy (to pytanie również padalo w jej kierunku z moich ust)? tyle wspaniałych chwil... ciężko będzie mi to przezyc. w odpowiedzi do teo jest marny bo widzisz mam bardzo dużo problemów i gdy jeden rozwiaze pojawiają się 2 nowe ;/ .thepass widze, ze miałeś cos podobnego. w każdym razie jestem w niej zakochany do obledu... teraz dalem jej trochę odetchnąć może to poprawi nasze relacje. Pozyjemy zobaczymy smile

10

Odp: ta jedyna ?

Nie jestem specjalistką od szczęśliwych związków, ale wg mnie powinieneś się odsunąć na jakiś czas - niech jej Ciebie zabraknie i niech zobaczy co może stracić.

11 Ostatnio edytowany przez zabralamiserce (2014-07-02 15:09:17)

Odp: ta jedyna ?

no mowie wlasnie dalem jej "odsapnąć" smile w sumie jest to jedyna rzecz, która mogę zrobić

12

Odp: ta jedyna ?

Czy wy długo jesteście w tym niby związku?

13

Odp: ta jedyna ?

Daj jej totalną wolność. Powiedz, że nie jesteście w związku. Powiedz, że może robić co chce. I.... zaciśnij zęby, poczuj ból serca i żar uczuć... odczekaj parę tygodni lub miesięcy. Raczej nie zrywaj kontaktu całkowicie. Niech dziewczyna sama postanowi którą drogą iść. Może do Ciebie wróci. Po co masz się ciągle denerwować, że ją stracisz? Załatw to tak jak mówię, a będziesz miał pewność, że ona jest z Tobą, bo chce być z Tobą.

Życie nauczyło mnie, że żadna nie jest "tą jedyną"...

Mistrz mawiał, aby zatrzymać kobietę przy sobie trzeba być gotowym, aby ją stracić.

14

Odp: ta jedyna ?
ciemna napisał/a:

Czy wy długo jesteście w tym niby związku?

zabralamiserce napisał/a:

witam mam na imie marcin i... jestem załamany . mam dziwczyne z która jestem od kilku miesięcy początki naszego związku były wręcz piękne... ale od jakiegoś tygodnia cos zaczelo się psuc .

Drugie zdanie w pierwszym poście...

15 Ostatnio edytowany przez zabralamiserce (2014-07-03 15:28:35)

Odp: ta jedyna ?

no to mam dle was newsa ... chce zebym przyjechal do niej jutro (czyli w piątek) coz postanowiłem ze albo w ten dzień wszystko sobie wyjaśnimy albo kontakt się urwie ... mam nadzieje ze zobaczy co stracila . gary ja już jestem na skraju wytrzymalosci... nie wiem kim jest ten "mistrz" ale chcąc nie chcąc ma racje....

Macie jakies sposoby na "polepszenie humoru " lub na oderwanie myśli od niej ?

16

Odp: ta jedyna ?

Takie sprawy z reguły nie kończą sie tak od razu, a wasz związek jest uzależniony od jej stosunków z tym "byłym".
Jedyne rozwiązanie to pozwolić sobie i jej na wolnosc. Ja wypracowałem w sobie taka umiejetnosć, gdy widziałem, że sprawa idzie w podobnym kierunku jak Twoja. Czyli nie robić nic i zajac się swoim życiem i swoimi sprawami, pozwolić działać czasowi.

17

Odp: ta jedyna ?
thepass napisał/a:

jak to piszą. Jestes dobry, fajny, najlepszy na swiecie, ale nie dla niej ; )

Przygotowuje sobie grunt.

Posty [ 18 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026