Witam, mam problem z moją partnerką, jesteśmy razem od półtora roku, jesteśmy młodzi (22-23lata) mieszkamy razem około rok, jak do tej pory wszystko się w miarę dobrze układało, zaczęło się w czerwcu.
Moja Pani jakoś na początku tego roku zmieniła pracę, zaczęła pracować w kawiarni (przysłowiowo poszła do ludzi), bliżej rozpoczęcia sezonu letniego zaczęła się nadmiernie spoufalać z koleżankami z pracy, pojawili się również koledzy, którzy pracują obok niej. Wszystko zaczęło się od jej urodzin gdzie jeden z gości mnie jako gospodarza bardzo nie miło potraktował opuszczając nasz dom, od tamtej pory zaczęła się nie miła atmosfera, moja partnerka stawała po środku konfliktu. Nagle, towarzystwo niby przestało mnie lubić i zaczęło się piwkowanie po nocach (po pracy) na które ja nie jestem zaproszony. Jest mi z tego powodu bardzo ale to bardzo przykro, że idzie sama a ja siedzę całe popołudnie i pół nocy sam w domu. Mało tego nie ma z nią kontaktu, często nie odpisuje, nie odbiera telefonu. Staram się nie być nachalny aczkolwiek przyznam się, że jestem przeciwny tego typu praktykom, że piwkujemy osobno gdzieś po nocach w końcu jesteśmy parą i jedno drugiemu nie powinno sprawiać takiej przykrości. Strasznie się o nią wtedy martwię, umówiliśmy się że jak już wychodzi żeby chociaż się do mnie odzywała, pomogło na dwa wyjścia ale i to zaczęła olewać.
Bardzo ją kocham i zależy mi na niej ale strasznie przeżywam to wszystko, martwię się o nią kiedy jest w nocy poza domem, nie mogę po tym usnąć.
Mówiłem jej o tym że mnie to strasznie boli i że jestem przeciwny, nie zwraca uwagi na to że ktoś siedzi i się zamartwia kiedy ona dobrze się bawi. Jej argumentem jest to że to jej towarzystwo i że ona chce wyjść, ok, jestem otwarty na propozycję, mało tego dość często sam proponuję (z pozytywnym skutkiem), z jej strony inicjatywa wychodzi bardzo rzadko.
Nie wiem co robić, jeżeli tak będzie dalej uduszę się w tym związku, momentami czuje się przez to niekochany i jest mi strasznie przykro na co ona nie zwraca uwagi.
Bardzo proszę o jakąś radę, może robię coś źle, wiem, że moje zdanie zawsze będzie stronnicze ale tak to wygląda z mojego punktu widzenia. ![]()