netkobietyWszystkie działy
Relacje z przyjaciółmi, relacje w rodzinie

ślub za 5 dni.... decyzja iść czy nie?

13 odpowiedzi3 645 wyświetleńzałożony przez drzema, 30.06.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » ślub za 5 dni.... decyzja iść czy nie?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

1

Temat: ślub za 5 dni.... decyzja iść czy nie?

a my nie mamy zaproszeń.... iść na takie  wesele?

Cześć sytuacja wygląda tak: dwa tygodnie temu mój narzeczony poszedł na wieczór kawalerski z przypadku, bo umówił się z kolegami a okazało się,że jednego z kolegów brat właśnie w tę sobotę robił  wieczór kawalerski więc chłopaki pojechali ;)

Na tej imprezie przyszły Pan Młody poprosił mojego M. żeby ich zawiózł naszym samochodem do ślubu. Ok zgodziłam się. Potem kolega mojego M. (brat Pana Młodego) zadzwonił w IMIENIU Państwa Młodych,żeby nas TELEFONICZNIE zaprosić na wesele. Niby coś wspominał,że brat (pan młody) ma przyjechać z zaproszeniami i wgl. No oki powiedziałam mojemu M. że pójdziemy, zresztą to dwa tygodnie jeszcze, to dostaniemy zaproszenie.
No ale okazało się,ze to całe wesele to już za tydzień tzn. 5 lipca my nie mamy zaproszeń i taka durna sytuacja, ja powiedziałam mojemu M. wczoraj,ze to idiotycznie tak iść,żeby ich zawiózł do tego ślubu i narka szparka.
I mój M. się zgodził,ze mną bo tak się ludzi, gości nie traktuje tak mi się zdaje.

No ale, no właśnie dziś mój M. zadzwonił do tego brata Pana Młodego żeby powiedzieć mu,że my na wesele jego brata nie przyjdziemy, ale ich zawiezie mój M. \

To ten zaczął Go namawiać żebyśmy przyszli,że będzie fajnie itp. a mój M. nie jest taki bezpośredni i nie powiedział,że jak to tak bez zaproszeń jak to tak przez tel. zapraszać i wgl.
No a na dodatek mój M. nie potrafi komuś odmówić...

a ja nie chce iść bo to żadna rodzina, żadni znajomi raz ich na oczy widziałam, chcę tylko żebyśmy ich zawieźli fajną bryką tak naprawdę na nas im nie zależy, bo wypadałoby przyjechać dać nam zaproszenie jejku kultury!
Nie myślcie,że jestem jakąś księżniczką,że trzeba mi czerwonego dywanu żebym poszła na wesele ale takie ignoranckie zachowanie z ich strony to chyba lekka przesada.
A na dodatek ja mam w tą sobotę dwa egzaminy jeden o 10 i drugi o 15 to na tym weselu bym dopiero od 18 była...;/ bez sensu.


A wy dziewczyny co byście zrobiły???

Bo ja jestem gotowa puścić  mojego M.samego jak jest taki uległy i niech sobie idzie. Tylko nie chce się z nim kłócić. Tylko też nie chce żeby zrobił z siebie chłopca na posyłki. Przesadzam?

2

Odp: ślub za 5 dni.... decyzja iść czy nie?

Nie przesadzasz. W życiu bym nie poszła w takich okolicznościach. Być gościem z przypadku? Ja dziękuję wink

3

Odp: ślub za 5 dni.... decyzja iść czy nie?
k.a.p napisał/a:

Nie przesadzasz. W życiu bym nie poszła w takich okolicznościach. Być gościem z przypadku? Ja dziękuję ;)

Ja też wychodzę z tego założenia zwłaszcza,że siostra mojego M. dostała zaproszenie a mój M. nie tylko jakieś telefoniczne i to nie od samego Pana Młodego tylko jego brata, żenada, nie dziękuję.

Tylko nie chce wyjść na zołzę. w oczach mojego M. wiem,że On nie bardzo umie odmówić chociaż wiem,że nie chce iść...

4

Odp: ślub za 5 dni.... decyzja iść czy nie?

No ale zołzą przecież nie jesteś, masz racjonalne argumenty które tłumaczą Twoją decyzję. Wystarczy tylko raz a porządnie przedstawić je swemu samcowi wink

On tez pewnie nosem czuje że nie tak to powinno wygadać. A jak dalej będzie chciał iść?....no cóż, życz mu miłej zabawy!

5

Odp: ślub za 5 dni.... decyzja iść czy nie?

Jak miałaś dostać zaproszenia, to mogłaś i chciałaś iść. A jak tylko telefonicznie, to nagle nie chcesz i w ogóle nagle masz 2 egzaminy, więc jak to jest?

6

Odp: ślub za 5 dni.... decyzja iść czy nie?
Teo napisał/a:

Jak miałaś dostać zaproszenia, to mogłaś i chciałaś iść. A jak tylko telefonicznie, to nagle nie chcesz i w ogóle nagle masz 2 egzaminy, więc jak to jest?

Nie gdyby nas zaprosili jak przystało to bym po tych egzaminach się zebrała i przyjechała a skoro oni tak podchodzą do 'gości' to wybacz ale jakoś nie uśmiecha mi się pędzić na złamanie karku żeby ich tylko zawieść fajną furą.

7

Odp: ślub za 5 dni.... decyzja iść czy nie?

Zgadzam się z k.a.p - na Twoim miejscu też bym nie poszła. Pan młody jeśli nie wręczył Wam zaproszeń, to mógł w ostateczności osobiście zadzwonić i Was zaprosić chociaż.

8

Odp: ślub za 5 dni.... decyzja iść czy nie?

Teraz jak mój M. powiedział bratu Pana Młodego dlaczego nie chcemy przyjść. To Pan Młody się zreflektował i zadzwonił  i wielce przeprasza i Nas zaprasza.
A mój M. się drze na mnie,że musi mnie prosić żebym poszła na to wesele,że mam powalony charakter,że mam koronę na głowie i inne epitety też były,że jestem pojeb...nawet było.

wiedziałam,że jak tylko oni się odezwą to znowu ja będę tą najgorszą. czuję się jak szmata bo znowu po mnie jechał, znowu mi pokazał,że jestem nikim, i znowu to moja wina ;( a ja się starałam być lepsza. naprawdę.

9

Odp: ślub za 5 dni.... decyzja iść czy nie?

To, że nie chciałaś iść na ślub bez zaproszenia, to nie jest sprawa korony na głowie, ale wyczucia z Twojej strony. Bez zaproszenia po prostu nie wypada iść i tyle. A to jak zachował się Twój chłopak w stosunku do Ciebie, to już inna sprawa, nie dawaj sobie tak wchodzić na głowę. Gdyby mi chłopak powiedział, że jestem po*ebana, to bym się już do niego nie odezwała tongue Ale wracając do tematu - mając zaproszenie musisz już sama zadecydować czy iść czy nie, nie wiem jakie łączą Was relacje.

10

Odp: ślub za 5 dni.... decyzja iść czy nie?
malamiki napisał/a:

To, że nie chciałaś iść na ślub bez zaproszenia, to nie jest sprawa korony na głowie, ale wyczucia z Twojej strony. Bez zaproszenia po prostu nie wypada iść i tyle. A to jak zachował się Twój chłopak w stosunku do Ciebie, to już inna sprawa, nie dawaj sobie tak wchodzić na głowę. Gdyby mi chłopak powiedział, że jestem po*ebana, to bym się już do niego nie odezwała :P Ale wracając do tematu - mając zaproszenie musisz już sama zadecydować czy iść czy nie, nie wiem jakie łączą Was relacje.

Ja mu powiedziałam,że mnie boli,że tak do mnie mówi,że miało się wiele zmienić, nawet powiedziałam,że  nie chce być z nim. Bo źle zaczyna mnie traktować, bo nie chce iść na wesele.
Teraz zaczyna bronić tych Państwa Młodych,że czasu nie mieli,że tak trochę ludzi właśnie pozapraszali, masakra jakaś. On jest w nich tak ślepo zapatrzony,że chyba sam nawet pójdzie.

Może i bym poszła z nim, ale po tym co mi powiedział to teraz nie mam już całkowicie ochoty.

11

Odp: ślub za 5 dni.... decyzja iść czy nie?

Też mieliśmy kiedys taką sytuację. No może nie taką samą, ale podobną.
Nasza znajoma poprosiła nas na ślub i wesele tydzień przed uroczystością. Nie owijała w bawełnę, szczerze powiedziała, że jedna para jej na ostatnią chwilę odmówiła, i że jest wolne miejsce, i miło by było, jeśli chcieli byśmy byc. Właściwie rozmawiała z moim facetem. Na szczęście on grzecznie i asertywnie odmówił, mówiąc, że jednak podziękujemy.
Wiesz, tu nie chodzi nawet o to, że korona by ci z głowy nie spadła, że jesteś zadumaną księżniczką, bo musisz miec wszystko na papierze. Tu raczej chodzi o okoliczności i wasze samopoczucie. Ja nie wyobrażam sobie siebie na weselu, na który zostałam zaproszona na ostatnią chwilę, nawet w dobrej wierze przez dobrych znajomych! A to dlatego, że całą imprezę czuła bym się bardzo niezręcznie. Czuła bym na sobie wzrok innych osób, miała bym wrażenie, że inni myślą sobie, "o, przyszli żeby się nażrec" za przeproszeniem. Wybaczcie ale ślub i wesele to taka impreza, którą się planuje dużo wcześniej. Nie napisałaś gdzie to wesele ma byc, ale jest tak, że jeżeli Państwo Młodzi wiedzieli wcześniej, że będziecie ich zawozic na ślub, to jeśli mieli ochotę, to pofatygowali by się z zaproszeniem. Tak sądze. A tutaj tak wszystko jakoś wyszło "przypadkowo". Przypadkowo na wieczorze kawalerskim, przypadkowo zaproszeni na ślub.
Ja bym grzecznie podziękowała i odmówiła, i nie ma tu dyskusji nad niczym. A twój facet to w ogóle kolejna sprawa. To jak on zachowuje się w stosunku do Ciebie, pozostawia wiele do życzenia. No ale nie znam Twojej historii, nie wiem ile jesteście ze sobą i tak dalej, tu można by stworzyc nowy, zupełnie odrębny wątek. Ale sprawaa dotyczy wesela.

12

Odp: ślub za 5 dni.... decyzja iść czy nie?

Paulina ma rację. Transport na swój ślub potrafili ogarnąć, ale wypadało Was również wtedy zaprosić z należytym wyprzedzeniem. Przecież wiadomo, że pójście na ślub i wesele wiąże się z kosztami, chociażby np. na prezent. Też bym jednak podziękowała.

13

Odp: ślub za 5 dni.... decyzja iść czy nie?

Ja to rozumiecie Wy rozumiecie tylko facet nie rozumie. On jest nerwowy i wybuchowy (dużo mówi, taki ma charakter).
Mi szkoda pieniędzy na to wesele, szkoda mi weekendu, szkoda mi czasu dla takich ludzi,którzy nas nie szanują i naszych pieniędzy,czasu. Zresztą sami mamy za jakiś czas wesele i nie do pomyślenia tak zapraszać gości nie ma opcji.

Tylko bardzo mi przykro będzie jak mój M. pójdzie sam.

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » RELACJE Z PRZYJACIÓŁMI, RELACJE W RODZINIE » ślub za 5 dni.... decyzja iść czy nie?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026