netkobietyWszystkie działy
Związek na odległość, miłość przez internet

Co zrobić...?

10 odpowiedzi3 470 wyświetleńzałożony przez TakiTamUżytkownik, 27.06.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: Co zrobić...?

Witajcie,

zacznę od przedstawienia się. No więc, na imię mam Michał, mam 20 lat, mieszkam we Wrześni. Zazwyczaj mam małe trudności z nawiązywaniem takich luźnych relacji kobieco-męskich - po prostu jestem troszkę nieśmiały, choć jeśli się przełamię i mam"ten dzień", dam radę podejść i porozmawiać z nieznaną mi dziewczyną :)
Muszę przyznać iż jestem romantykiem, moje wyobrażenia typu kolacja przy świecach, łózko usłane płatkami róż, oświetlone zapachowymi świecami itp... No i lubię też przejść się z kumplami na imprezki, troszkę popić, potańczyć - wtedy gadkę z dziewczynami mam inną, ale cóż, to pewnie znane... Obecnie na imprezy nie chodzę, ale do tego zaraz przejdę.
Mogę dodać iż dziewczyny prosiły mnie kilkakrotnie o numer telefonu - będąc w pracy (barman), niektóre i poza pracą jakby się "przystawiały" - przepraszam za określenie, co więcej podobno dwie znajome chciałyby ze mną spróbować czegoś więcej - ale to tylko informacje, nie wiem czy prawdziwe, w każdym bądź razie z dziewczyną nie powinno być kłopotu - piszę to by zapobiec w razie czego pytaniom, choć uważam, że to nie wygląd gra tu główną rolę, a raczej wnętrze czy też "wielkość serca", tego szczerego.



Zatem przejdę do sedna - w lutym (w tym roku) poznałem dziewczynę przez internet - mieszka daleko, odległość około 300 km (ona na południu, ja bardziej w centrum PL). Początkowa rozmowa nie rokowała nic większego poza znajomością, no ale... zakochaliśmy się w sobie nawzajem. Myślę że darzy mnie ona prawdziwym uczuciem, na pewno ja ją tak, rozmawialiśmy ze sobą przez telefon, dobrze nam się rozmawiało... Planujemy spotkanie się, ponieważ wcześniej nie miało to miejsca. Co więcej, mamy nawet plany na przyszłość... Tylko jest jeden duży problem. Nie chcę jej stracić, ale obawiam się, że mogę to zrobić z jednego powodu - jestem chorobliwie zazdrosnym człowiekiem. Kamila pisze, iż wg niej jestem idealnym człowiekiem, że nie wyobraża sobie zostawienie mnie samego... Ale ja robię się zły nawet wtedy, gdy wychodzi ona z koleżankami i kolegami na piwo... Imprezy oraz wszelkiego rodzaju balangi sobie odpuściliśmy, postanowiliśmy że dla naszego dobra nie będziemy na nie chodzić, aczkolwiek widzę że ma na nie ochotę... Teraz jest lato, Kamila ubiera się dość wyzywająco - mini, obcisłe bluzki, nawet takie rzeczy mnie denerwują, ponieważ nie mogę zdzierżyć tego, iż inni będą się na nią gapić, dotykać ją łapami... To mnie wprowadza w złość, w wyniku czego przez zazdrość wybuchają czasem kłótnie - zawsze kończą się dobrze, aczkolwiek boję się, że pewnego dnia może zakończyć się z wielkim bólem...

Co mam zrobić, jak się zmienić, bo ja po prostu nie potrafię nie być zazdrosny, cokolwiek napisze o imprezie, chłopakach, piciu - jest źle, robię się nerwowy, oziębły. Wiem o tym że nie może siedzieć całe życie w domu... Ale boję się, że w końcu ktoś coś jej zrobi, nawet gdyby tego nie chciała - bo jest czysta, z nikim jeszcze tego nie robiła. Co mam robić? :C

2

Odp: Co zrobić...?

Jesteście  sobą  zafascynowani -  gdzie tam do miłości.

Będziesz sobie musiał  poukładać  w głowie  pewne  sprawy  -  ona  nie  jest  twoją  własnością.
Musicie  się lepiej poznać ,rozmawiać -  jeśli ona  będzie  czuć źe jesteś  jej męźczyzną  będzie Ci wierna.Chyba źe  jest kobietą imptezową więc moźe  być róźnie.

3

Odp: Co zrobić...?

Przede wszystkim postaraj się jakoś hamować swoją zazdrość, choćby nawet w minimalnym stopniu ale się postaraj bo to do niczego dobrego nie prowadzi. Gdy dziewczyna mówi Ci, że idzie z koleżankami i kolegami na piwo to co z tego? Przecież Cię z nimi nie zdradzi. Ufasz jej? Prawdziwy związek opiera się na zaufaniu. W lecie nie tylko Twoja dziewczyna ubiera się lekko, to normalne przecież jest gorąco i dziwne by było gdyby w 30 stopniowym upale ona chodziła w bluzie i w spodniach bo chłopak jest zazdrosny... Jesteś trochę przewrażliwiony na tym punkcie, niedługo będziesz się bał o to, że ona idzie do sklepu i po drodze ktoś ją napadnie, obmaca, zgwałci lub coś. Musisz ochłonąć i się ogarnąć, a przynajmniej się postaraj bo dziewczyna w końcu nie wytrzyma, zazdrosny chłopak robi się po prostu po jakimś czasie męczący.

4

Odp: Co zrobić...?

Mieszkacie 300km od siebie i nawet się nie widzieliście, a już macie wspólne plany smile

Powodzenia

PS
Najważniejsze, że jest "czysta" wink

5

Odp: Co zrobić...?

Co do czystości... nie będę ukrywał, dla mnie kobieta czysta jest czymś wyjątkowym, chyba należę do tego "starego pokolenia" (jeśli kogoś uraziłem - proszę o wybaczenie), ponieważ uważam iż jeśli partner z partnerką postanowili się kochać, powinni być pewni, że chcą być ze sobą na zawsze, że będzie to ich stały partner/partnerka. Ja wiem, czasem może coś nie wyjść, ale obecnie większość tylko widzi w tym przyjemność, jak coś się nie uda w związku - trudno, będzie inny/inna. Ja na to tak nie patrzę. Ale to tylko tak gwoli wyjaśnienia. Aha, mogę dodać również, że jako iż tą zasadę wyznaje, stosuje się również do niej. Nie współżyłem jeszcze z żadną dziewczyną (wiem, niejedna osoba może mnie z tego powodu wyśmiać, ale nie dbam o to), pomimo iż już taką miałem - po prostu nie czułem, że to jest to coś - w przypadku Kamili jest inaczej.


Jeżeli chodzi zaś o wierność... Myślę że tak właśnie jest, Kamila zrezygnowała z imprez, bym się nie martwił - bo ja po prostu aż nadto się martwię, obawiam (sam to zauważyłem), ograniczyła nawet swe wcześniej jakże częste wyjścia ze znajomymi... Nie chcę jej ograniczać aż do takiego stopnia, ufam jej, ale po prostu nie potrafię nie stworzyć tego najgorszego scenariusza... Bardzo chce to zwalczyć, by ta zazdrość chociaż trochę zmalała.

A co do tej odległości - fakt, jest ona ogromna, ale czy miłość przez internet musi być zaraz skazana na porażkę? Owszem, wymaga ona wielu poświęceń, ale ja jestem to w stanie zrobić, Kamila z tego co mówi także... Nigdy jeszcze nie darzyłem żadnej dziewczyny tak potężnym uczuciem jak Kamilę.

6

Odp: Co zrobić...?

czy miłość przez internet musi być zaraz skazana na porażkę?

Miłość z sieci nie musi być skazana na porażkę. Ale TAKA miłość, ZAWSZE będzie:

ponieważ uważam iż jeśli partner z partnerką postanowili się kochać, powinni być pewni, że chcą być ze sobą na zawsze.

Dlaczego? Ano właśnie dlatego, że to jest krzywdzące i zawłaszczające myślenie. Seksualność NIE JEST i NIE BYŁA gwarantem wiecznotrwałego związku. Nie ma czegoś takiego. Powinieneś jej o tym powiedzieć zanim wejdziecie w trwalszą relację, że masz takie podejście do seksualności. Nie można NIKOGO w taki sposób ograniczać. W każdy związek musisz wchodzić z ryzykiem porażki, które stopniowo jest marginalizowane, ale jest. Załóżmy, że wejdziesz z nią w związek, prześpicie się ze sobą, za jakiś czas związek nie wyjdzie. Co zrobisz? Będziesz jej grozić, wyzywać od puszczalskich? Będziesz ją kontrolować?

Myślę, że nie jesteś absolutnie gotowy do żadnego związku, bo nie zrobisz nic poza skrzywdzeniem swojej partnerki. I przydałoby Ci się poukładać w głowie, zarówno zazdrość, jak i podejście do seksualności, bo żadna potencjalna partnerka z Tobą nie wytrzyma na dłuższą metę, jeśli będziesz tak toksyczny.

7

Odp: Co zrobić...?
TakiTamUżytkownik napisał/a:

Co do czystości... nie będę ukrywał, dla mnie kobieta czysta jest czymś wyjątkowym,.

Ja tam myślę, że z mydłem mało która kobieta nie jest zaznajomiona... wink

8

Odp: Co zrobić...?

Niestety, ale zgodzę się z Aenima - nawet nie spotkałeś się z dziewczyną, nie widzieliście się, nie rozmawialiście ze sobą na żywo, nie spędzaliście ze sobą wspólnie czasu itp., a Ty już mówisz o prawdziwym uczuciu, o miłości, o planach na przyszłość? To nie tak moim zdaniem. Nie mówię, że miłość nie jest możliwa z osobą poznaną przez internet. Nie, zdecydowanie jest taka możliwość, sama wiem o tym najlepiej, bo swojego narzeczonego poznałam na mydwoje. Ale wszystko w swoim czasie, najpierw trzeba się poznać, prawda? Internet pomaga w tym, ale i tak prawdziwa znajomość zaczyna się dopiero w realu... I dopiero po zapoznaniu się można mówić o prawdziwej miłości. Takie jest moje zdanie.

A co do Twojej zazdrości... Już teraz ją ograniczasz? Przez internet ją ograniczasz? Kiedyś byłam w takim związku, gdzie facet był o wszystko zazdrosny, nawet właśnie o wyjścia z koleżankami i o mój ubiór w ciepłe dni - tak jak Ty. Związek nie przetrwał zbyt długo, nie potrafiłam się męczyć w takim związku. Nie wiem jak możesz to zwalczyć, może udaj się z tym do specjalisty, ale na pewno musisz coś z tym zrobić, z taką chorobliwą zazdrością będzie Ci ciężko stworzyć jakiś sensowny związek...

9

Odp: Co zrobić...?

Niestety, ale zgodzę się z Aenima - nawet nie spotkałeś się z dziewczyną, nie widzieliście się, nie rozmawialiście ze sobą na żywo, nie spędzaliście ze sobą wspólnie czasu itp., a Ty już mówisz o prawdziwym uczuciu, o miłości, o planach na przyszłość? To nie tak moim zdaniem. Nie mówię, że miłość nie jest możliwa z osobą poznaną przez internet. Nie, zdecydowanie jest taka możliwość, sama wiem o tym najlepiej, bo swojego narzeczonego poznałam na mydwoje. Ale wszystko w swoim czasie, najpierw trzeba się poznać, prawda? Internet pomaga w tym, ale i tak prawdziwa znajomość zaczyna się dopiero w realu... I dopiero po zapoznaniu się można mówić o prawdziwej miłości. Takie jest moje zdanie.

A co do Twojej zazdrości... Już teraz ją ograniczasz? Przez internet ją ograniczasz? Kiedyś byłam w takim związku, gdzie facet był o wszystko zazdrosny, nawet właśnie o wyjścia z koleżankami i o mój ubiór w ciepłe dni - tak jak Ty. Związek nie przetrwał zbyt długo, nie potrafiłam się męczyć w takim związku. Nie wiem jak możesz to zwalczyć, może udaj się z tym do specjalisty, ale na pewno musisz coś z tym zrobić, z taką chorobliwą zazdrością będzie Ci ciężko stworzyć jakiś sensowny związek...

10

Odp: Co zrobić...?

Miłość sama w sobie jest pracą dwojga ludzi, musi mieć silny fundament wypracowany razem.
Na odległość i z taką dozą zazdrości niczego dobrego raczej nie osiągniesz, niestety.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026