netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

niezdecydowanie i ingerencja rodziców

8 odpowiedzi2 158 wyświetleńzałożony przez a0000, 22.06.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » niezdecydowanie i ingerencja rodziców

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 9 ]

1

Temat: niezdecydowanie i ingerencja rodziców

Mam 24 lata, tymczasowo pracuje u taty w firmie, ale za kilka miesięcy zamierzam przeprowadzić się do większego miasta.
Od 3 miesięcy spotykam sie z chłopakiem w swoim wieku, który też pracuje w tym samym miejscu co ja. On twierdzi że bardzo mnie kocha (nigdy wcześniej nie miał dziewczyny), widać ze mu zależy i że się stara. Ja bylam w dwóch związkach: jeden kilkuletni bardzo uczuciowy, ostatni 8-miesięczny związek na odległosc, po którym choć minęło pół roku od rozstania , dalej jakoś się nie pozbierałam, bo bylam bardzo zaangażowana uczuciowo, byłam zakochana, zawsze marzyłam o takim facecie, byłam czuła i kochana, jednak przez odległość i małą ilość wspólnie spędzanego razem czasu przestaliśmy się dogadywać. Nie wyrządziłam mu żadnej krzywdy, jednak on chyba się odkochał. Cięzko to przeżyłam.

Powiedziałam obecnemu chłopakowi, że potrzebuje czasu, ale że mi na nim zależy, że bardzo go lubie i chcę się z nim spotykać ale to idzie dla mnie za szybko. Zgodził się. Nie umawiam się z innymi facetami,ale mysle ciagle o tamtym.. Z tym spotykamy się całujemy, ale nie sypiamy ze sobą, ja nie mam ochoty na sex. Na początku byłam podekscytowana, cieszyłam się z tej znajomości, ale przytłoczyło mnie jego wyznanie miłości.  Jest mi smutno.  Niby powinnam się cieszyć że poznałam czułego kochanego chłopaka ale jakoś nie potrafię. Nie wiem czy to tylko za wcześnie...? Bardzo liczyłam na to, że uda mi się poprzedni związek , chyba w głębi duszy dalej tęsknie za tamtym facetem.

Chciałabym mieć więcej czasu, żeby uporządkować swoje własne sprawy,  swoje uczucia, sprawy związane z przyszłością, ale nie mogę. Moi rodzice naciskają na mnie. Od początku znajomości z obecnym chłopakiem ktoś wymaga ode mnie deklaracji. Mój ojciec ciągle pyta jak traktuję tę znajomość, czy jest poważna, bo jak nie to mam ją zakończyć.  A ja nie potrafię odpowiedzieć na to pytanie i jestem przytłoczona. Dziś mój ojciec kazał mi spoważnieć i  się zdecydować, powiedział że nie jestem najmłodsza, mam już swoje lata i że przez to swoje niezdecydowanie zostanę sama i dopiero będę płakała. Moja matka z kolei, gdy na grilu wypiłam dwa piwa, powiedziała że nie powinnam tyle pić, bo "dostanę kopa od kolejnego faceta".. Nie rozumiem tego, bo mój ostatni związek nie skończył się wyłącznie z mojej winy.

Czy naprawdę muszę juz decydować???

Nie chcę go ranić, ale też Nie chcę kończyć tej znajomości, bardzo go lubię, ale czy go kocham..nie wiem.   Przez to naprawdę czuję że zostanę kiedyś sama.

2

Odp: niezdecydowanie i ingerencja rodziców
a0000 napisał/a:

tymczasowo pracuje u taty w firmie...spotykam sie z chłopakiem w swoim wieku, który też pracuje w tym samym miejscu

Wybuchowa sytuacja.
Skoro nie wiesz czego chcesz, to mogłabyś tę znajomość prowadzić dyskretniej.
Stawiasz chłopaka w bardzo niewygodnej pozycji.

3

Odp: niezdecydowanie i ingerencja rodziców

Po pierwsze - radzę nauczyć się stawiać granice rodzicom odnośnie Twoich związków i życia osobistego.
Pomoże Ci to i teraz i ewentualnie na przyszłość. Niech wiedzą tyle ile sama chcesz im powiedzieć. Nie pozwól aby w sprawach związku mówili Ci co masz robić! To nie są już lata kiedy byłaś małą dziewczynką i mamusia prosiła Cię o poskładanie ubrań po praniu...
Jesteś dorosła i odpowiedzialna za swoje decyzje i realcje z mężczyznami.
To po pierwsze

Po drugie. Zadaj sobie pytanie czego chcesz od nowego mężczyzny a czego chcesz od tego byłego o którym myślisz. Jeśli jest za wcześnie dla Ciebie na nową relację to musisz być szczrera ze sobą i z nowym facetem. Jeśli nie wiesz czy kochasz to nie kochasz...zasada jest prosta. Ale aby nie ranić drugiej osoby musisz zdobyć sie na szczerą rozmowę.

Po trzecie. Pozbieraj się po ostatnim rozstaniu. Emocjonalnie nie można wejść w nową relację jak jesteś jeszcze myślami w poprzedniej. Oznacza to że dobrze jest jakiś czas pobyć samej wtedy wsłuchasz się w siebie i swoje potrzeby i jak ktoś się pojawi to nie będzie to ktoś kto ma Cię zaleczyć bo wtedy i sobie i drugiej soobie wyrządzić możesz przykrość.

4

Odp: niezdecydowanie i ingerencja rodziców

Wydaję mi się że go nie kochasz, nie odkochalaś się jeszcze. Rodzice nie powinni ingerować w twoje relacje, teraz są inne czasy 24 to nie dużo, całe życie przed Tobą. Skup się na sobie,  miłość sama przyjdzie.

5 Ostatnio edytowany przez a0000 (2014-07-05 21:00:09)

Odp: niezdecydowanie i ingerencja rodziców

potrzebuję porady. Czy zachowuję się egoistycznie, jak pies ogrodnika?

Mówiłam chłopakowi że nie chcę się wiązać bo nie jestem na to gotowa po ostatnim związku itd, że możemy się spotykać bez deklaracji, niby na to przystał. Ale widzę że on coraz bardziej się ciska, jest zły i niemiły, ostatnio zaczął kłócić się ze mną i ze wszystkimi dookoła. Kiedy pytam o powód jego zachowania, twierdzi , że to nie przeze mnie, tylko przez nadmiar pracy (rzeczywiście ostatnio praktycznie codziennie pracuje do późna i nie ma na nic czasu)... ale...

Nie chciałabym kończyć tej znajomości, bo fajnie nam się spędza razem czas. Ale to nie koleżanka... On mi nie powie prawdy, ale nie chce go dłużej krzywdzić swoim niezdecydowaniem. Nie myślę o niczym poważnym, nie rozglądam się za facetami.

Powinnam pomimo sympatii całkowicie zakonczyc te znajomosc?

6

Odp: niezdecydowanie i ingerencja rodziców

A ja myślę, że z tym chłopakiem na odległość to tylko porządanie Was łączyło.Przez to, że sie nie widywaliście snułaś najróżniejsze historie Waszego ,,przyszłego, wspólnego" życia.Coś, co nie jest osiągalne ot tak na wyciągnięcie ręki jest bardzo porządane.Uwierz mi byłam w podobnej sytuacji.Ale na szczęście wybrałam -mam nadzieję-to właściwe.Musisz się zastanowić nad tym czego Ty chcesz.Człowiek uczy się na błędach.Lepiej na cudzych, ale niestety czasami bywa tak, że będziemy mieć nauczkę na całe życie.To, że ten teraźniejszy chłopak jest na wyciągnięcie ręki nie pociąga Cię bo za bardzo się o Ciebie stara?Zastanów się proszę bo możesz go zranić i to bardzo, tak jak być może ten poorzedni Ciebie zranił...A co do rodziców...musisz postawić rzecz jasno, podziękować za troskę, ale Ty już nie jesteś dzieckiem...nikt na siłę nie zaciągnie nikogo do ołtarza.A zastanawiałaś się czy tego ,,teraźniejszego"chłopaka pociągasz Ty czy Twoja pozycja...?przemyśl to.

7 Ostatnio edytowany przez a0000 (2014-07-05 23:32:21)

Odp: niezdecydowanie i ingerencja rodziców

Możliwe że tamtego idealizuję i dalej go żałuję , bo zawsze był dla mnie w jakimś sensie niedostępny.

Teraz nie chcę się wiązać , bo muszę popracować nad sobą, poczuciem własnej wartości, zrobić coś dla siebie.

A czy zastanawiałam się czy teraźniejszego pociągam ja czy moja pozycja? W sensie - pieniądze?

Hm.. jestem z zamożnej rodziny, dobrze nam się powodzi, "mój teraźniejszy" dobrze o tym wie. Ale dla mnie to nie ma znaczenia, nie postrzegam siebie ani innych przez pryzmat pieniędzy, ja osobiscie jestem raczej oszczedną osobą, nie szastam kasą na prawo i lewo. Uważam się za normalną dziewczynę.

Zastanawiałam się nad tym tylko raz , ponieważ na początku znajomości z "teraźniejszym", on był mną zainteresowany , ale nie był zdecydowany czy chce się poważnie wiązać, powiedział, że musi jeszcze trochę z tym poczekać. Ok, nie napieralam. Potem podczas którejs rozmowy powiedział, że czeka na wyniki zielonej karty (ma rodzine w usa), że już wczesniej staral się o wizę, ale mu nie dali, ale chciałby tam jechać i zacząć pracę, życie. Po moich przemysleniach, kiedy podczas kolejnej rozmowy zapytalam co w takim wypadku z naszą znajomością, odparł że teraz po poznaniu mnie ("jakie mi się szczęście przytrafiło") to on już nie jest pewien tego wyjazdu do stanów, że może by mnie ze sobą zabrał .. No ale do sedna - w czasie kiedy dostał negatywne dla niego wyniki zielonej karty, powiedział że mnie kocha, że ma wobec mnie poważne plany itd. I to mnie trochę zaniepokoiło, ten mały zbieg okoliczności i zmiana deklaracji , przyszło mi na myśl że on chce się po prostu ustawić, wyrwać ze swojej wioski (sam o sobie mówi że jest raczej z biednej rodziny, nie wiem po co tak gada?? jego rodzice maja swoje gospodarstwo,dobrze im sie zyje, on ma wlasny samochod, z tego co widze to nie ma zadnych problemow finansowych  ).

Ale stwierdziłam, że może to tak się po prostu złożyło, że musiał najpierw uporządkować jakies tam swoje sprawy, które wcześniej zaczął, że zobaczył że od początku dobrze nam się rozmawia, spedza czas, wiec zdecycował się i powiedział o swoich uczuciach.  no i zapomniałam o sprawie.

8

Odp: niezdecydowanie i ingerencja rodziców

na wyleczenie się z poprzedniego związku nie jest znalezienie nowego chłopaka to tylko pogłębi Twoje ZAUROCZENIE tamtym...Ty go lubisz(tego teraźniejszego), kto wie może kiedyś coś wyniknie, ale narazie pozostańcie przy relacjach kolega-koleżanka.Wtedy zobaczysz czy coś się zmieniło w jego zachowaniu.Jeżeli nadal będzie Ciebie ,,kochał" to być może wtedy...A to, że Twoi rodzice popierają ten(związek), to umacnia pozycję chłopaka.Po prostu wywierają na Tobie prasję.Są wakacje...może warto się odizolować gdzieś w zacisznym miejscu(oczywiście sama).Z czasem zastanowisz sie nad tym poprzednim związkiem i pomyślisz, że NIE MA TEGO ZŁEGO, CO BY NA DOBRE NIE WYSZŁO:)

Posty [ 9 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » niezdecydowanie i ingerencja rodziców

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026