netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Zostawil mnie bez słowa, zaraz peknie mi serce

24 odpowiedzi5 260 wyświetleńzałożony przez oliwka900, 22.06.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zostawil mnie bez słowa, zaraz peknie mi serce

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 25 ]

1

Temat: Zostawil mnie bez słowa, zaraz peknie mi serce

Wybaczcie, ze się tu żale, ale nie mam z kim porozmawiać... 3 miesiące temu poznałam faceta, nie był w moim guście z wyglądu, ale od pierwszego spotkania miał w sobie coś takiego, czemu nie mogłam się oprzeć. Spotykaliśmy się i było nam dobrze ze sobą, po przeszło tygodniu kochaliśmy się, był to mój drugi mężczyzna... Jak to bywa na początku jest pięknie potem to się psuje, starałam się i zależało mi, ale nie chciałam odrazu padac przed nim na kolana. Pierwsze nieporozumienie było z powodu jego ex, zaczął regularnie wspominać o swojej byłej dziewczynie, nie porównywał mnie, po prostu o niej wspominał, twierdził, ze to sentyment, to dla niej zostawił swoja zone (po tym wyznaniu trzeba bylo uciekac) potem rozmyślał jak to będzie z nami, czy moze coś z tego być. Prawie od samego początku mówił, ze mu na mnie zależy, ze jestem dobra, wrażliwa itd. Pojechaliśmy do jego rodziny na wesele, dobrze się bawiłam, tylko z jednym szczegółem, ze przedstawił mnie jako koleżankę... Nie powiedziałam mu nic na ten temat i było jak dawniej aż do ubiegłego tygodnia kiedy zaczął miec dużo pracy, innych obowiązków, problemów ... chciałam sie spotkać i pogadać, ale on widocznie tego nie chce.

Czuje, ze pobawil się mną i mu się znudziłam. Żałuję tylko, ze nie stać go na szczera rozmowę ze mną. Nie pierwszy raz zachowuje się w ten sposób, tylko zwykle to mówił za dużo a teraz cisza. Nie wiem co mam robić. Koleżanki od początku go nie polubiły (część go poznała a część nie) mówiły, ze to facet nie dla mnie. Chciałam spróbować, zaryzykować, myślałam ze kontroluje sytuacje mimo, ze się pilnowalam to wpadłam po uszy nie wiem jak mogłam być tak naiwna i głupia. Zawalilam studia, straciłam prace i jego. Wszystko się sypie.

Myślę, ze on ma dobre serce, kiedyś został mocno skrzywdzony i się boi, ze to się powtórzy, boi się zaufać, ale nie moge pozbyć się myśli, ze on się tylko mną bawił. Zupełnie jak mój pierwszy chłopak, co jests ze mną nie tak, co mam robić?

2

Odp: Zostawil mnie bez słowa, zaraz peknie mi serce

Po pierwsze-serce nie pęka byle kiedy!
-doskonale wiesz,że to facet nie dla Ciebie
-znajdź pracę,wróć na uczelnię
-nie wskakuj  do łóżka po tygodniu znajomości/chyba,że solo/
...a reszta-to są imponderabilia!
        Powodzenia.

3

Odp: Zostawil mnie bez słowa, zaraz peknie mi serce
oliwka900 napisał/a:

Jak to bywa na początku jest pięknie potem to się psuje, starałam się i zależało mi, ale nie chciałam odrazu padac przed nim na kolana.

Na początku trochę ostro wyrażę swoją opinię i nie miej mi tego za złe - jak widać po Twoim poście padłaś przed nim na kolana. Skoro "na początku" było fajnie to nie trwało to zbyt długo sądząc po długości waszej znajomości.


oliwka900 napisał/a:

Pierwsze nieporozumienie było z powodu jego ex, zaczął regularnie wspominać o swojej byłej dziewczynie, nie porównywał mnie, po prostu o niej wspominał, twierdził, ze to sentyment, to dla niej zostawił swoja zone (po tym wyznaniu trzeba bylo uciekac) potem rozmyślał jak to będzie z nami, czy moze coś z tego być.

Pozostawił dla innej kobiety swoją żonę, a kolejną kobietę też zostawił czy też się rozstał a Ty jesteś kolejną. Masz rację że raczej trzeba było zastanowić się na ewakuacją po takim wyznaniu albo obudzeniu na maksa swojej czujności choć wiadomo, jak nie doświadczysz to się nie przekonasz. Kobieta zawsze myśli że jest wyjątkiem od reguły, że z nią będzie inaczej niż z poprzednimi kobietami.

oliwka900 napisał/a:

Prawie od samego początku mówił, ze mu na mnie zależy, ze jestem dobra, wrażliwa itd.

To coś czego nie wiesz sama o sobie? Czy takie wyznanie musi paść z ust faceta abyś to zobaczyła że taka jesteś? To natomiast nic nie mówi o zaangażowaniu tego faceta. Czyny liczą się bardziej niż słowa

oliwka900 napisał/a:

Pojechaliśmy do jego rodziny na wesele, dobrze się bawiłam, tylko z jednym szczegółem, ze przedstawił mnie jako koleżankę...

A taka postawa już mówi sporo. Zawsze mógł przemilczeć temat kim dla niego jesteś - nie musi Cię przedstawiać jako kogoś i się tłumaczyć wszystkim, ale jeśli zrobił to w taki sposób że przedstawił Cię jako koleżankę to prawdpodobnie koleżanką dla niego jesteś.


oliwka900 napisał/a:

Nie powiedziałam mu nic na ten temat i było jak dawniej aż do ubiegłego tygodnia kiedy zaczął miec dużo pracy, innych obowiązków, problemów ... chciałam sie spotkać i pogadać, ale on widocznie tego nie chce.

Moim zdaniem facet nie wie czego chce. Zauważał Twoje zaangażowanie i włączył bieg wsteczny. Im bardziej będziesz napierać na spotkanie tym bardziej będzie uciekał Jeśli z nim porozmawiasz i powiesz że chcesz związku i traktowania Cię jak kobiety - moim zdaniem jego dystans nasili się choć w stosunku do siebie będziesz uczciwa bo powiesz jakie masz oczekiwania i co Ci siedzi wewnątrz. Pytanie co jest ważniejsze dla Ciebie i czy jesteś gotowa na to aby usłyszeć prosto w twarz że on nie chce z Tobą związku? Bo najprawdopoodbniej tak właśnie jest

oliwka900 napisał/a:

Czuje, ze pobawil się mną i mu się znudziłam. Żałuję tylko, ze nie stać go na szczera rozmowę ze mną. Nie pierwszy raz zachowuje się w ten sposób, tylko zwykle to mówił za dużo a teraz cisza. Nie wiem co mam robić.

Postaraj się nie myśleć o tym w ten sposób, że Ty jesteś ofiarą w tej całej sytuacji bo nie jesteś. Natrafiłaś na takiego faceta (swoją drogą zapewne nie bez przyczyny). Jesteś wrażliwą kobietą która chce oddać facetowi serce na dłoni więc jego strata że on tego nie chce uszanować. Tkwienie w tej relacji spotęguje Twoje cierpienie i ucierpi na tym Twój szacunek do siebie a tego chyba nie chcesz prawda? Co zrobić? Zdystansować się, odciąć, nie proponować spotkań, pomilczeć i nie odzywać się. A jak on się odezwie szczerze z nim porozmawiać ale nie na zasadzie pretensji czy wyrzutów tylko spokojna szczera rozmowa przede wszystkim z zadniem mu pytania - kim dla niego jesteś? Niech to nazwie, wytłumaczy gdyż z jego zachowania nic nie wynika. Wtedy będziesz miała jasność sytuacji. Tylko poproś go o konkretne nazwanie relacji i jego stosunek tu i teraz (zaznacz że nie chodzi Ci o przyszłość i deklaracje) Nie pozwól aby nawijał Ci makaron na uszy że nie wie, że zobaczy, że to trudne itd. Tylko zadaj sobie pytanie czy jesteś na to gotowa - jeśli nie, tak czy inaczej sugeruję odcięcie się.


oliwka900 napisał/a:

Koleżanki od początku go nie polubiły (część go poznała a część nie) mówiły, ze to facet nie dla mnie. Chciałam spróbować, zaryzykować, myślałam ze kontroluje sytuacje mimo, ze się pilnowalam to wpadłam po uszy nie wiem jak mogłam być tak naiwna i głupia.

Zależy jakie to koleżanki. Jak przyjaciółki które znasz od lat i im ufasz - proponuję na przyszłość wziąć pod uwagę ich zdanie, na bank nie chcą dla Ciebie źle i zawsze mogą zauważyć różne rzeczy którcyh Ty nie widzisz przez różowe okulary. Ale pokreślam  to muszą być zaufane osoby.

oliwka900 napisał/a:

Zawalilam studia, straciłam prace i jego. Wszystko się sypie.

Jego nie straciłaś gdyż go nie miałaś w sensie emocjonalnym bo on jest obok (wszystko wskazuje na to że nie było Was). Wiem że to przykre ale może jak to zrozumiesz to będzie Ci lepiej się z tego otrząsnąć. Pamiętaj na przyszłość że jakikolwiek facet by się nie zjawił w Twoim życiu nie zawalasz swojego życia dotychczasowego - dbasz o studia, relacje z rodziną i przyjaciółmi, o swoją pracę (przede wszystkim!). Żaden facet nie jest wart tego aby poświęcić najbardziej cenne dla Ciebie sprawy - swoje dotychczasowe życie. To co teraz możesz zrobić to wszystko odkręcić i stanąć mocno na nogi. Nie skupiać uwagi na nim tylko na odbudowaniu swojego życia - studiów, znalezieniu pracy i przede wszystkim po tym jak się wyleczysz - nowego faceta który będzie Cię szanował. Uda się i nie wmawiaj sobie że się nie da.

oliwka900 napisał/a:

Myślę, ze on ma dobre serce, kiedyś został mocno skrzywdzony i się boi, ze to się powtórzy, boi się zaufać, ale nie moge pozbyć się myśli, ze on się tylko mną bawił. Zupełnie jak mój pierwszy chłopak, co jests ze mną nie tak, co mam robić?

Nie tłumacz go. Facet nie musi być skończonym draniem i bandytą aby tak postępować. Może być dobry, uczciwy i nawet wrażliwy a jednak do związku nie koniecznie się nadawać czy z jakichś powodów nie być się w stanie zaangażować z Tobą. Co oznacza że robi to Twoim kosztem (świadomie czy też nieświadomie). Kto zadba o Ciebie jeśli nie Ty sama? Jak wyżej - proponuję szczerą rozmowę (najlepiej przy okazji jak on będzie chciał się się spotkać/lub zadzwoni) ale postaraj się aby była ona rzeczowa i jak najmniej emocjonalna. Trzymam kciuki za Ciebie!

4

Odp: Zostawil mnie bez słowa, zaraz peknie mi serce

Macie racje, dziękuję za rady. Ja po prostu chciałam postąpić inaczej niż przez ostatnie 4 lata od rozstania z moim byłym. Spotykałam się z chłopakami, mile spotkania wypady to tu to tam, ale gdy zaczynali czegoś ode mnie oczekiwać to uciekalam. Z nim nie miałam takiego poczucia, chciałam z kimś być.  Nie chce się tłumaczyć, ani wybielić zaszybko wskoczylam mu do łóżka, nieposzanowalam siebie wiec i on się do tego nie poczuwal. Temat zamknięty, nic od niego nie chce, moze za jakiś czas porozmawiamy, ale będzie to miało tylko na celu zakończenie relacji.

5

Odp: Zostawil mnie bez słowa, zaraz peknie mi serce

Jednak zasady są po to by się ich trzymać. Pracy nie zawalilam przez niego, umowa dobiegła końca, sesje w większości oblalam bo zamiast się uczyć wolałam byc z nim. Mój błąd. Mogłam myśleć, ze coś miedzy nami jest jak mi powiedział, ze jest w takim wieku, ze na wesele nie bierze juz koleżanek. Mówił, ze jesteśmy razem i był rozczarowany, że nie poznał moich przyjaciół, stąd nie rozumiem tak diametralnej zmiany zachowania. Zaakceptowalam jego wady, bo albo bierzesz kogoś takim jakim jest, albo szukaj dalej. Docenialam, ze jest ze mną szczery, poza tym kazdy ma prawo popelniac bledy. Opowiadal mi to wszystko by nie zrobic drugi raz tak samo a wyszlo identycznie. Postaram się zapamiętać dobre chwile a ze złych postaram się wyciągnąć jakieś wnioski.

To wszystko jest na moje własne życzenie, wiem to, ale nic nie poradzę, ze jest mi cholernie smutno, czuje sie jak szmata, zabawka która jak sie znudzi to odkładasz ja na półkę. Tak było wcześniej jest i teraz.

6

Odp: Zostawil mnie bez słowa, zaraz peknie mi serce
oliwka900 napisał/a:

Macie racje, dziękuję za rady. Ja po prostu chciałam postąpić inaczej niż przez ostatnie 4 lata od rozstania z moim byłym. Spotykałam się z chłopakami, mile spotkania wypady to tu to tam, ale gdy zaczynali czegoś ode mnie oczekiwać to uciekalam. Z nim nie miałam takiego poczucia, chciałam z kimś być.  Nie chce się tłumaczyć, ani wybielić zaszybko wskoczylam mu do łóżka, nieposzanowalam siebie wiec i on się do tego nie poczuwal. Temat zamknięty, nic od niego nie chce, moze za jakiś czas porozmawiamy, ale będzie to miało tylko na celu zakończenie relacji.

Na siłę nie tłum emocji. Jak nie możesz wewnętrznie z tym wytrzymać to wywal fizycznie (poprzez sport, ruch)całe emocje które w Tobie siedzą,ale nie zaprzeaj im bo one nie znikną, skierujesz je do wewnątrz i wyjdą w najmniej oczekiwanym momencie z podwojoną siłą.
Nie obwiniaj też siebie i nie rozpamiętuj co mogło pójść inaczej. Stało się i już.
Wyciągnij tylko wnioski na przyszłość - a to coś innego niż biczowanie się źle zrobiłaś.
Następnym razem poznaj faceta, zobacz jaki jest, jak żyje, jakie ma hobby/plany/aspiracje, jak się odnosi nie tylko do Ciebie ale i do innych, do swoich rodziców i Twoich znajomych. A przede wszystkim co jest dla niego ważne. To wiele mówi czy warto będzie mu oddać serce na dłoni, a przynajmniej od razu zweryfikuje tych którym nie warto. I nigdy nie wierz że jak facet ma z czymś problem to dla Ciebie się zmieni. Kobieta może być impulsem do zmiany ale motywacja jest tylko w mężczyźnie. Ty nie zmienisz faceta jeśli on same nie poczuje chęci do zmiany.

7

Odp: Zostawil mnie bez słowa, zaraz peknie mi serce
oliwka900 napisał/a:

To wszystko jest na moje własne życzenie, wiem to, ale nic nie poradzę, ze jest mi cholernie smutno, czuje sie jak szmata, zabawka która jak sie znudzi to odkładasz ja na półkę. Tak było wcześniej jest i teraz.

Nie myśl tak o sobie. To w niczym Ci nie pomoże. Teraz musisz wykazać się siłą i wiarą w siebie - masz do odbudowania dużo spraw więc jeśli nie zmienisz nastawienia to pogrążysz się całkowicie a tego chyba nie chcesz prawda?
Głowa do góry - obmyśl plan naprawczy aktualnej sytuacji a jego odstaw póki co na bok, zajmij głowę sobą i swoimi sprawami.

8

Odp: Zostawil mnie bez słowa, zaraz peknie mi serce

Klasyczny Piotruś Pan...

9

Odp: Zostawil mnie bez słowa, zaraz peknie mi serce
assassin napisał/a:

Klasyczny Piotruś Pan...

Ten mój "niezdecydowany" to też pod tą klasykę się chyba kwalifikuje? :-)

10 Ostatnio edytowany przez oliwka900 (2014-06-22 11:35:03)

Odp: Zostawil mnie bez słowa, zaraz peknie mi serce

Tak on sam nie wie czego chce, z pewnością nie mnie. Nie wiem tylko czy będę umiała być konsekwentna, jeśli on zmieni zdanie, zacznie się odzywać, przekonywać (ma gadane, przerobilam to). Nie wiem jak on to robi, ale nawet jak zachował się źle to potrafił tak mnie zakrecic, ze nie było rozwiazania\wytlumaczenia, ale ja miałam złudne poczucie, ze jest ok. Moja rodzina myśli, że ze mną jest coś nie tak "kolejny Cię zostawił", nawet nic nie powiedziałam na ten temat. Ostatnie co mi napisał, to ze on musi sobie pomyśleć co z nami będzie dalej, ze nie ma juz czasu na pomyłki, i ze jestem ryzykiem, ale co miał dokładne na mysli - nie wiem. Postanowiłam wyjechać by się zdystansować, odpocząć i przemyśleć sprawy. Mam nadzieje, ze wrócę pełna sił i optymizmu.

Dzięki Wam, jestem co prawda niby dorosla, ale w tym momencie czuje się bezradna jak dziecko.

11

Odp: Zostawil mnie bez słowa, zaraz peknie mi serce

Przyczyny niepowodzeń w relacjach damsko-męskich bardzo często mają podłoże w relacjach w domu, między matką i ojcem ale również między samym dzieckiem i rodzicami.

Pewne sytuacje w przyszłości (w życiu dorosłym)są odtwarzane jako te podobne z domu rodzinnego - jakie to sytuacje, powinnaś odpowiedzieć sobie na to pytanie sama, gdyż nie znam Twojej przeszłości. Może wchodzisz w rolę swojej matki i prezentujesz taką postawę wobec mężczyzn jak matka wobec ojca? Może rekompensujesz sobie pewnymi zachowaniami braki z dzieciństwa? Braki miłości/czułości/opieki/dowartościowania?
Lepsze zrozumienie siebie to większa świadomość a większa świadomość to większe panowanie nad tym co się dzieje w Twoim życiu.

Nie patrz na zdanie innych - oni nie mają pojęcia co się odgrywa w Tobie i co się dzieje. Ja zawsze ucinałam rozmowy krótko, nie tłumaczyłam się dlaczego zakończyła się relacja. Mogą równie dobrze pomyśleć że nie zostałaś zostawiona tylko sama stwierdziłaś że to mężczyzna nie dla Cebie. Nie tłumacz się, to nie jest ich sprawa i postaw jasno granice jak będą próbowali się dowiedzieć czegoś więcej.

Co do jego przekonywań - nie ma na to rady. Sama musisz sobie zadać pytanie czy dasz mu szansę czy nie jeśli coś Ci obieca, zadeklaruje się.
Nikt tej decyzji za Ciebie nie podejmie  a nawet jeśli to nie będzie ona Twoja i cokolwiek ktoś nie powie Ty zrobisz tak jak Ci serce podyktuje.

12

Odp: Zostawil mnie bez słowa, zaraz peknie mi serce

Teraz sama nie wiem. Odcinam się na tydzień i zobaczymy co dalej. Niestety u mnie jak i u niego rodziny były z pewnymi dysfunkcjami u niego alkohol, u mnie brak mamy przez prawie cały okres dzieciństwa. Wiem, że ma to wplyw, lecz w tym momencie nie dostrzegam jakiegoś związku przyczynowo-skutkowego.

Po co mężczyźni mówią, ze im zależy skoro wcale tak nie jest? Ja nie wymagalam od niego wyznań na tym etapie naszej znajomości.


Eva11 jesteś lepsza niż niejeden psycholog;)

13

Odp: Zostawil mnie bez słowa, zaraz peknie mi serce
oliwka900 napisał/a:

Eva11 jesteś lepsza niż niejeden psycholog;)

Dziękuję choć wiesz jak to jest "szewc bez butów chodzi" - sama mam różne wątpliwości w relacjach z facetami i też są chwile kiedy nie wiem co robić :-)

14

Odp: Zostawil mnie bez słowa, zaraz peknie mi serce

Dlatego są takie miejsca jak te;) W moim przypadku koleżanki nie chcą o nim sluchac a potrzebowałam opinii kogoś bezstronnego. Dziękuję za te wszystkie słowa, wierze że się ułoży, wraz z powrotem bede musiała zakończyć fazę użalania się nad sobą. Mimo, ze czuje się zraniona to życzę mu wszystkiego dobrego.

15

Odp: Zostawil mnie bez słowa, zaraz peknie mi serce

Inni coś chcieli - uciekałaś. Ten nie chciał, więc goniłaś niedostępnego? Jeśli tak, to masz duzy problem z poczuciem wartości i relacjach w rodzinie (schemat proszenia o miłość).
Jesli nie zrozumiałem to nie było postu.

16

Odp: Zostawil mnie bez słowa, zaraz peknie mi serce

Uciekalam, bo nie byłam gotowa by z kimś być po pierwszym nieudanym poważnym związku. Nie chciałam być w związku aby być, chciałam coś czuć. Nie chciałam więcej rozczarowań...

17

Odp: Zostawil mnie bez słowa, zaraz peknie mi serce

To teraz czemu poczułaś, że tego rozczarowania nie będzie? Myslisz, ze da sie to przewidzieć?

18

Odp: Zostawil mnie bez słowa, zaraz peknie mi serce

Po tygodniu mu wlazłaś do łóżka, nie dziwie się ze ci serce pękło.
Z huk wie czego zrobione.

19

Odp: Zostawil mnie bez słowa, zaraz peknie mi serce

Nie płacz tylko zajmij się sobą i zapomnij. A na przyszłość nie wchodź facetowi tak szybko do łózka przekonasz się czy tak mu dalej zależy czy zniknie i zabawi z kolejną panną.

20

Odp: Zostawil mnie bez słowa, zaraz peknie mi serce

Odezwał sie, to koniec.

21

Odp: Zostawil mnie bez słowa, zaraz peknie mi serce

Teraz potrzeba czasu abys o nim zapomniała.

22

Odp: Zostawil mnie bez słowa, zaraz peknie mi serce

Może to naiwne, ale zaufałam mu, myślałam, ze się ułoży i to kwestia czasu. Pozwoliłam sobie oddać się temu co czułam, nie żałuję. Mam 26 lat i on był drugi, wiec to nie jest duży 'przebieg', ze tak to ujmę. Myślcie co chcecie...

23

Odp: Zostawil mnie bez słowa, zaraz peknie mi serce

Wykorzystał się, pobawił i uciekł.

24

Odp: Zostawil mnie bez słowa, zaraz peknie mi serce
maddmaselle napisał/a:

Wykorzystał się, pobawił i uciekł.

W skrócie, mogło tak być.

Dziękuję za pomoc, zamykam temat.
Pozdrawiam.

Posty [ 25 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Zostawil mnie bez słowa, zaraz peknie mi serce

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026