Witam.
Wczoraj zdarzyła sie niemiła sytuacja. Brat zaczął kłocic się z tatą, kopnął go mocno i tata sie zdenerwował i uderzył brata. Brat zadzwonił na policję. Po interwencji policji tata gdzies pojechał, nie wrócił na noc. Bardzo przezyłam ta sytuacje, ponieważ nie jestem silna psychicznie i płakałam zamknięta w pokoju, wiec nie wiem co dokładnie potem sie wydarzyło i co powiedzała policja. To nie było pierwszy raz, ponieważ ostatnio często brat czepiał sie taty, że wraca tylko na noc jak do hotelu i wyganiał go z domu i chciał go bić. Czasem odnosiłam wrażenie, że brat prowokuje tate, aby on go uderzył i może tylko czekał aby to zrobił by zadzwonic na policje. Dzis tata do mnie zadzwonił i powiedział, że nie wróci do domu, żebym sie trzymala itd i że może jutro do mnie zadzwoni to się spotkamy.
Jestem załamana. Nie wiem co robić
Czy możliwe, że tata wczoraj otrzymał zakaz zbliżania się do nas?
nie mam odwagi z nim o tym porozmawiac, bo jak tylko pomysle o tej sytuacji to zaczynam płakac...
Podobne tematy