Witajcie dziewczyny.
Już rok minął od porodu Natalinki, jutro jej spóźniony roczek. Mariuszek ma 4 latka - juppieee - udało się - wreszcie przyjęli go do przedszkola. A tym czasem oboje z mężem od dawien dawna marzymy o przeprowadzce na stałe ze Śląska do Zachodniopomorza, do Kołobrzegu. Oboje zakochaliśmy się w tym mieście. Kolejny plus to nie tylko morze, ale i spore miasto, sporo możliwości. I przede wszystkim - żegnaj alergio, żegnaj astmo. Bo niestety wszyscy teraz kichamy itd.
Słuchajcie - mam do Was pytanie, szczególnie do tych Pań i Panów, którzy pracują w hotelach czy mieszkają w Kołobrzegu i okolicach. Bo ciężko było mi znaleźć opinie o nowym nabywcy hotelowym. Proszę powiedzcie - jaka atmosfera w Hotelu Solnym i czy warto podejmować ryzyko przeprowadzki rezygnując tym samym stałą pracą męża z pensją 3000. Rozmawiałam z panią przez telefon, niestety nie przedstawiła się więc tak na prawdę nie wiem z kim rozmawiałam - telefon miałam z oferty o pracę w tym hotelu. I pani kazała mi oddzwonić na drugi dzień. Zaproponowała mężowi stanowisko "złotej rączki" a mnie hmmmm. nadal myśli, bo niestety mój angielski po mimo piątek w szkole, to przecież bez praktyki
Chodź przyznam szczerze nie mam bariery językowej, nie raz rozmawiałam z cudzoziemcami, jakoś to szło... no ale nie tak płynnie jak po polsku. Mam mgr i skończone dwa kierunki, a moje doświadczenie jeżeli chodzi o styczność z ludźmi to na stanowisku sprzedawca w butiku, pracownik działu handlowego i call center. Ona zaoferowała pracę recepcjonistki, ale nadal myśli.....
Martwi mnie to, że mamy spory kredyt na 10 lat... i trzeba go spłacać. I to, że będziemy musieli na pewno posłać dzieci do przedszkola i żłobka, dzwoniłam do Kołobrzegu - tam odmówili mi, bo nie ma miejsc, pozostają jedynie niepubliczne. Poza tym pracodawca zapewniał pokój dla pracownika no i w sumie normalne to, że pani z drugiej strony słuchawki odmówiła nam takie rozwiązanie, bo małżeństwo i w dodatku z dziećmi, więc zostanie wynajem czegoś....
Jakie są koszty wynajmu w Kołobrzegu mieszkania dwupokojowego czy kawalerki> jakie są pensje w takich hotelach??? Czy warto? Bo tak liczę i liczę i mi wychodzi, że chyba musielibyśmy zarabiać co najmniej te 2,500 na łebka, żeby to jakoś ogarnąć.... Proszę wypowiedzcie się... A może jest fajniejsza lepiej płatna praca w Kołobrzegu????
A może macie lepsze rozwiązanie, jak przeprowadzić się do Kołobrzegu??? Bo co rok tam jestem i co rk wracamy ze świeczkami w oczach. I co rok ten sam dylemat... Może zacząć coś działać????
A może to marzenie ściętej głowy??? I nie warto?
A ha dodam, że obecnie pracuje tylko mój mąż, ja nie pracuję od 2 lat, zajmuję się dziećmi.