Witajcie! Chciałam się z Wami podzielić opinią o warunkach pracy w markecie OBI. Mianowicie zdecydowałam się na podjęcie tam pracy jako kasjerka (dorobić na studiach). Dziś miałam dzień próbny/szkoleniowy: po godzinie gapienia się na panią w kasie miałam robić to samo. 6 godzin na stojąco i jedna przerwa 15 min to jeszcze do zniesienia, ale na każdym kroku słyszałam "musisz uważać, bo jeśli popełnisz błąd to wina leży po Twojej stronie" Ok! Ale czemu mamy sprawdzać przy kasie każde pudełko nawet z żarówką i sprawdzać na niej numery i kody czy są takie same jak na opakowaniu! Jak ktoś kupuje jakąś płytę to mam ją zmierzyć! To nic, że ktoś w odpowiednim dziale zajmował się klientem, jak dany klient wróci z reklamacją to odpowiadam ja.
Na umowie zero praw, same obowiązki i stawki kar za "niezniszczenie mienia" itp. Aż strach cokolwiek robić. Tym bardziej, że klienci płacą tu duże kwoty wiec odpowiedzialność jest dużo większa. Czy ktoś może się wypowiedzieć i ocenić tą sytuację względem własnego doświadczenia?
Dziękuję z góry i czekam niecierpliwie na odzew! ![]()