Witam wszystkich, piszę bo nie pokoję się.Minęły mi już 2 terminy porodu. Pierwszy był na 28 maja z miesiączki, drugi wyznaczony przez usg z 36 tyg. na 7 czerwca i dziś mija (11 czerwca) ostatni termin z usg robionego w 12 tyg. ciąży. Chciałabym już urodzić, pogoda bardzo źle na mnie działa, cała puchnę. Pomocy,czy któraś z was też miała takie rozbieżne terminy? Bliżej którego terminu powinnam się trzymać, jestem już naprawde wyczerpana czekaniem na moje maleństwo. Pozdrawiam
Podobne tematy
myślę ze powinnas albo zgłosić sie do swojego ginekologa albo na izbę przyjęć / porodowke .
Tam Cie obejrzą , zbadają .
ja mialam tydzień rozbierznosci pomiędzy terminem z @ a terminem z USG .
lekarze nie chcieli mi zrobić CC (próba oksytocynowa 1 nie przyniosła efektu) wykonali drugą próbę co nic nie dało i w końcu zrobili mi CC .
myślę ze lekarze zrobią ci USG i zobaczą czy czasem łożysko sie nie starzeje , i spróbują wywołać poród oksytocyną .