netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Facet zostaje czasem u kumpla na noc. "To źle" - usłyszałam.

10 odpowiedzi2 865 wyświetleńzałożony przez WildHoney, 27.05.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Facet zostaje czasem u kumpla na noc. "To źle" - usłyszałam.

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: Facet zostaje czasem u kumpla na noc. "To źle" - usłyszałam.

Mieszkamy na wsi oddalonej od miejsca pracy mojego mężczyzny o mniej więcej dwie godziny jazdy. Czasami w pracy spotyka kumpli ze szkolnych lat. Pracę kończy późno I jest uzależniony od dojazdów, więc umówienie się na małe piwko po robocie odpada. Dlatego też od czasu do czasu zostaje u kogoś na noc, szczególnie jeśli następnego dnia musi wcześniej stawić się w pracy. Zawsze wcześniej mnie informuje I mówi, do kogo idzie, zresztą nigdy nie dał mi powodów do tego, bym mu nie ufała. Wczoraj jednak, kiedy rozmawiałam ze znajomym, stwierdził, że to podejrzane I mój chłop mnie najpewniej zdradza. Nie sądzę, by to było możliwe, ale chciałabym poznać Wasze zdanie.

2

Odp: Facet zostaje czasem u kumpla na noc. "To źle" - usłyszałam.

Od razu zdradza.. hej bez przesady, tym bardziej że Ty nie masz ku temu żadnych podejrzeń. Fajnie że tak jest i mu ufasz.
Ja mam zdanie podzielone co do zostawania na noc.Z jednej strony można zrozumieć,że ta odległość jest duża i facet też raz na jakiś czas ma prawo posiedzieć z kumplem przy piwku, więc skoro nie ma jak wrócić itd.. to chyba nic w tym złego.
Z drugiej strony jednak jestem zdania że 100% zaufaniem nawet siebie nie darzę, bo nie przewidzę sytuacji w życiu, więc nawet jeśli ufam swojemu facetowi to niekoniecznie jego kumplowi,nigdy nie wiadomo czy kumpel nie wyciąga gdzieś  mojego faceta gdzie bym sobie tego nie życzyła,zresztą mój mąż też pewnie nie życzyłby sobie tego bym zostawała na noc poza domem

3

Odp: Facet zostaje czasem u kumpla na noc. "To źle" - usłyszałam.

Ja nie podejrzewam ani zdrady, ani jakiegoś szemranego towarzystwa. Zanim byliśmy razem też lubił od czasu do czasu zostawać u kolegi, na jego profilu pojawiały się zdjęcia z tych spotkań, ot faceci siedzą sobie przy piwku. Następnego dnia nie wraca "wczorajszy", generalnie nie pije dużo. I zawsze sądziłam, że to jest w porządku, dlatego zdziwiła mnie wczoraj opinia znajomego, że to oznacza dobrze kamuflowaną zdradę.

4

Odp: Facet zostaje czasem u kumpla na noc. "To źle" - usłyszałam.

Rozumiem, wiem że nie podejrzewasz zdrady bo to wyraźnie napisałaś, moje pierwsze zdanie było odniesieniem do tego co powiedział Ci znajomy. A skoro jest tak jak piszesz i jesteś spokojna to nie widzę w tym nic złego.Więc moje zdanie moim zdaniem, a Twoje życie Twoim życiem smile. Każdy sobie je organizuje tak by czuć się komfortowo

5

Odp: Facet zostaje czasem u kumpla na noc. "To źle" - usłyszałam.

Jestem ze swoim mężczyzną od niecałego roku, mieszkamy razem od ok. 3 miesięcy (do takiej decyzji zmusiła nas trudna sytuacja życiowa). On pracuje od rana do wieczora, po powrocie z pracy gra przez godzinkę czy dwie w gry komputerowe (to jego pasja I nie przeszkadza mi to, bo ja często w tym czasie pracuję lub czytam), a potem idzie spać. Generalnie troszczy się o mnie, kocham go I jest naprawdę fajnym facetem, ale od jakiegoś czasu coś się jakby zmieniło. Na początku często mnie komplementował, przytulał, zapewniał, że kocha. Teraz tego nie robi. Komplementów zero, przytula od niechcenia. Nie jestem kobietą, która codziennie wymaga dowodów I wyznań miłości, ale chciałabym, żeby czasami mnie objął, pogłaskał po głowie, powiedział coś poza podziękowaniem, że np. posprzątałam jego rzeczy. Od siebie dodam, że jestem ciepłą, nastawioną na partnerstwo I wyrozumiałą kobietą, bez oziębłości I strojenia fochów. Nie kłócimy się, nie mamy cichych dni, seks jest w porządku. Ale czuję, że nie ma zbyt wielkiej bliskości. Czy już mu się znudziłam? Jak to rozumieć?

6 Ostatnio edytowany przez Gary (2014-06-24 15:10:35)

Odp: Facet zostaje czasem u kumpla na noc. "To źle" - usłyszałam.

Młodziutka jesteś, a trzy miesiące mieszkania razem to ledwie chwila.

Wczoraj jednak, kiedy rozmawiałam ze znajomym, stwierdził, że to podejrzane I mój chłop mnie najpewniej zdradza. Nie sądzę, by to było możliwe, ale chciałabym poznać Wasze zdanie.

Masz dwie opcje do wyboru: albo się stresować, że jak nie jest pod twoją kontrolą jak pies na sznurku (czyli np. przez 3h nie odbiera telefonu), to zdradza, albo (druga opcja) nie stresować się tym w ogóle, bo jak ma zdradzić to i tak zdradzi. Wg mnie wybierz drugą opcję. Nie pytaj, nie spowiadaj, nie rozliczaj, nie śledź, nie wymyślaj zdrady, nie pisz czarnych scenariuszy ALE (!!!!) pozostań kobietą, która raczej idzie swoją drogą życia niezależnie od faceta z którym idzie. Żyj tak, aby ewentualna zdrada nie spowodowała u Ciebie katastrofy życiowej. W tym drugim modelu będzie Ci łatwiej żyć niż kontrolować co robi twój facet, gdy Ty nie widzsz.

Liczy się to, co masz w związku. Jak on Cię traktuje, jak się Wam żyje. Zatem fakt, że on zostaje na noc gdzieś-tam mnie nie niepokoi... ale masz drugi bardzo, bardzo poważny problem:

... przytulał, zapewniał, że kocha. Teraz tego nie robi. Komplementów zero, przytula od niechcenia...

Powiem Ci co myślę, ale mogę się mylić... nie jestem ekspertem, więc nie bierz tego w 100% jako prawdę bezwzględną.

U mnie po kilkunastu latach bycia razem dalej przytulam żonę i dalej mamy dobry seks. Może nie mówię że kocham... ale kocham... a nie mówię bo mam powody. Też nie mamy cichych dni. To po prostu nie zależy od stażu w związku, ale od tego jacy ludzie są... Twój chłopak się po prostu do Ciebie przyzwyczaił. Motylki odleciały, jesteś cały czas obok, seks jest dostępny, traktuje cię "normalnie". Jego charakter jest taki, że on nie przytula, nie mizia, nie całuje, nie fascynuje się seksem, ani kobietami. On lubi grać. Lubi się napić piwa. Chodzi do pracy, bo tak trzeba, jest mu dobrze niezależnie jak dlugo pracuje. Pojawią się dzieci. On dalej będzie grał. Ty będziesz kąpać malucha, a on przy komputerze. Może w drodze awantur wymusisz na nim, aby kąpał razem z Tobą. Wtedy będzie nieszczęśliwy, zły. On raczej potrzebuje matkowania, prania, prasowania, podłożenia jedzenia pod nos.... nie dlatego że jest zły, ale dlatego, że tak miał całe życie, więc po prostu nie zdaje sobie sprawy, że może być inaczej.

że jestem ciepłą, nastawioną na partnerstwo I wyrozumiałą kobietą, bez oziębłości I strojenia fochów.

Pewnie będziesz głową rodziny... W tej rodzinie to Ty będziesz nosić spodnie... smile smile smile

7

Odp: Facet zostaje czasem u kumpla na noc. "To źle" - usłyszałam.

Gary, ale ja się nie boję zdrady, zresztą mam dosyć liberalny stosunek do tak zwanych otwartych związków. Poza tym żadne jego zachowania nie dają mi nawet cienia podejrzeń o zdradę, więc nie panikuję w tym temacie wcale.

Z tym matkowaniem to masz troche racji I jego mama sama przyznała, że za wiele robiła wokół niego I wychowała małego bałaganiarza. Ja sprzątam, ale nie dlatego, żeby on, pan I władca, był zadowolony, ale dlatego, że lubię mieć czyste mieszkanie. Spędzam też praktycznie cały dzień w domu I mam sporo wolnego czasu. Nie mam pretensji o jego gry, bo jak trzeba, to wokół domu coś zrobi, szczególnie, kiedy widzi, że jestem zmęczona. Martwi mnie jedynie ten brak bliskości między nami.

8 Ostatnio edytowany przez Gary (2014-06-24 15:39:37)

Odp: Facet zostaje czasem u kumpla na noc. "To źle" - usłyszałam.
WildHoney napisał/a:

Gary, ale ja się nie boję zdrady, zresztą mam dosyć liberalny stosunek do tak zwanych otwartych związków. Poza tym żadne jego zachowania nie dają mi nawet cienia podejrzeń o zdradę, więc nie panikuję w tym temacie wcale.

Uch... co za ulga. Skoro tak jest to co sie przejmujesz głupim gadaniem tego znajomego? Chłopak śpi poza domem i już...



Z tym matkowaniem to masz troche racji I jego mama sama przyznała, że za wiele robiła wokół niego I wychowała małego bałaganiarza. Ja sprzątam, ale nie dlatego, żeby on, pan I władca, był zadowolony, ale dlatego, że lubię mieć czyste mieszkanie. Spędzam też praktycznie cały dzień w domu I mam sporo wolnego czasu. Nie mam pretensji o jego gry, bo jak trzeba, to wokół domu coś zrobi, szczególnie, kiedy widzi, że jestem zmęczona.

Ja uważam, że jak się jest w związku, to mniej więcej tyle samo powinni oboje pracować. Czyli jeśli np. oboje pracują zawodowo, to też wieczorem solidarnie powinni robić w domu, albo przy dziecku. No to fajnie, że Ci pomaga, a nie jest zupełnie zdziecinniały. Będziesz go jednak musiała nauczyć porządku.



Martwi mnie jedynie ten brak bliskości między nami.

To jest częsty problem. Ale nie wiem jak się go rozwiązuje. Niektórzy po prostu nie są tacy co tulą i całują, a inni nawet jako dziadkowie podrywają żonę. Wg mnie dopóki seks jest satysfakcjonujący dla Ciebie (nie chodzi o orgazm, tylko zadowolenie z seksu z mężem), to pewnie bedziesz musiała zaakceptować ten brak bliskości. ....  aaaaa... co się dzieje, gdy Ty chcesz się do niego przytulić? Spina się, czy nie?

9

Odp: Facet zostaje czasem u kumpla na noc. "To źle" - usłyszałam.

Z tym nauczeniem go porządku to będzie problem, już to widzę, I nie wiem, czy wygodniej mi nie będzie sprzątać samej. Tak, wiem, że to źle, ale naprawdę nie mam ochoty się użerać.

Nie no, jak ja się przytulę, to na chwilę ten uścisk odwzajemnia, a w nocy zdarza się, że się przytuli sam z siebie, jak się obudzi. Za dnia jest miły, zrobi jakąś przysługę, pomoże itp., nie jest oziębły emocjonalnie, ale do przytulania, całowania itp. się nie garnie tak, jak na początku. W zasadzie to nie garnie się praktycznie w ogóle.

10

Odp: Facet zostaje czasem u kumpla na noc. "To źle" - usłyszałam.

Musicie znaleźć jakąś stabilizację z tym sprzątaniem... Jak rzuca skarpety pod łóżko, to każ mu sprzątnąć. Jak zje i zostawia naczynia, niech sprząta po sobie. Ale jak wymagasz aby np. kropelka wody nie spadła przy zlewie, to przesadzasz.

Co zaś do czułości... chyba za krótko mieszkacie razem, aby stwierdzić, że on w przyszłości będzie aseksualny... Teraz macie trochę czułości, może on taki jest. Jak z seksu jesteś zadowlona, to jest wg mnie dobrze. Nie chodzi o orgazmy, ale twoją ogólną satysfakcję.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Facet zostaje czasem u kumpla na noc. "To źle" - usłyszałam.

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026