Odwieczny problem kumpli eh...
Assi, według mnie jedynym wyjściem jest rozmowa. Szczera do bólu i poważna rozmowa. Bo wcale niekoniecznie on Ciebie nie kocha - on po prostu wie, że może mieć wszystko - gdy zachce samotnych wieczorów z domą w domu a innym razem wycieczek z kolegami. Dopóki nie wyjaśnisz mu, że są dni, w których Ty potrzebujesz jego i, że bardzo boli Cię gdy w taki sposób jak teraz rozporządza swoim wolnym czasem nie widzę szansy na rozwiązanie problemu. Póki co nawet jeżeli mówisz mu, czy robisz awantury o jego zachowanie on i tak odbiera sygnał, że może to robić - bo ty jednak czekasz zawsze cierpliwie. I sama piszesz, że czekać będziesz.
Więc pytanie - ile jeszcze jesteś w stanie spędzić samotnych weekendów? Odpowiedz sobie na to pytanie i daj do zrozumienia ukochanemu jak sprawa wygląda.
I jeszcze jedno pytanie - czy jego koledzy nie mają dziewczyn? Czy też nie zabierają ich na wspólne wypady w góry?