netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

Zagubiona

10 odpowiedzi1 978 wyświetleńzałożony przez zagubionaa.1992, 23.05.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: Zagubiona

Od 3,5 roku jestem mężatką i mamą czuję że jestem matką ,żoną ale przestałam  czuć sie kobietą ........pogubiłam sie  w tym wszystkim

2

Odp: Zagubiona

Może warto znaleźć coś co Cię zainteresuje, jakieś hobby, co co będzie tylko TWOJE, abyś poświęcala tez trochę  czasu sobie.

3

Odp: Zagubiona

To nie jest takie proste .. Wychowuję synka jestem z nim 24 na dobę mąż wraca z pracy późnymi wieczorami nie raz nawet się nie widzimy ja jestem tak zmęczona że marzę tylko aby wieczorem położyć się spać...   zostałam mamą , żona w wieku19 lat w tedy kiedy moje życie powinno się rozpoczynać studia poznawanie nowych osób a ją stałam się kurą domowa której każdy tylko mówi co ma robić

4

Odp: Zagubiona
zagubionaa.1992 napisał/a:

...   zostałam mamą , żona w wieku19 lat w tedy kiedy moje życie powinno się rozpoczynać studia poznawanie nowych osób a ją stałam się kurą domowa której każdy tylko mówi co ma robić

Cóż, to się nazywa PONOSZENIEM konsekwencji... Niewesoło one jakoś u Ciebie pobrzmiewają? Nie tak to miało być?
Wytrzymaj jeszcze troszkę. Dziecko odchowasz, pójdzie do przedszkola a Ty wtedy do ludzi... Studiować wszak można w każdym wieku big_smile jeszcze będzie lepiej, tylko w to uwierz smile

5

Odp: Zagubiona

Kocham swojego synka nad życie ..ale moje małżeństwo nie wiem czy to była miłośc czy tylko zauroczenie potem była ciążą i nacisk rodziny na ślub ... a ją coraz częściej zastanawiam się czy coś czuje do mojego męża czy łączy nas tylko dziecko ale nie mogę o tym nikomu powiedzieć bo moja rodzina jest bardzo hm jak by to ująć pobożna i która uważa że jak jest dziecko to musi być ślub i do końca życia ... A gdzie tu uczucia

6

Odp: Zagubiona

Ale to Twoje zycie i nie możesz ciągle zwalać winy na wszystkich.

7

Odp: Zagubiona
zagubionaa.1992 napisał/a:

... A gdzie tu uczucia

A to pytanie należało sobie zadać PRZED OŁTARZEM ( najpóźniej...!)
Teraz już nie tylko Was dwoje TO dotyczy, ale i dziecka. Ono ma prawo do szczęśliwej rodziny.
Tobie NIC nie ubędzie, jeśli powolutku sobie TO wszystko dokładnie obejrzysz BEZ dramatycznych zwrotów akcji! Może przy pomocy kogoś z zewnątrz? I nie koleżanki mam na myśli czy rozumiejącego "kochasia" a raczej psychologa... Bo NIE MA METODY by zmienić przeszłość... A TO Ci chyba dolega? Zawód?

8

Odp: Zagubiona

Konsekwencje dorosłego życia. Dziecko sie samo nie zrobiło, do związku siłą Cie nikt nie pchał. A, zapomniałem - pewnie brak asertywnosci. Psycholog.

9 Ostatnio edytowany przez zagubionaa.1992 (2014-05-24 22:36:35)

Odp: Zagubiona

Próbowałam ratować nasz związek....mówiłam mężowi abyśmy gdzies wyszli sami ,wyjechali na weekend mieszkamy z rodzicami wiec mały spokojnie w weekend ma  z kim zostać..ale mój mąż jest na wszystko na NIE twierdzi że już jest za stary na takie wyjścia różnica wieku między nami wynosi 4 lata ......

10

Odp: Zagubiona
zagubionaa.1992 napisał/a:

... mój mąż jest na wszystko na NIE twierdzi że już jest za stary na takie wyjścia różnica wieku między nami wynosi 4 lata ......

ZAWSZE taki domator był z niego?
Myślę, że jeśli Ty musisz (wychodzić) a on wręcz przeciwnie, to po prostu jesteście tymi przeciwieństwami... które to niby mają się przyciągać. Jak widać TO tak nie działa sad
Tyle, że sam stosunek do "wyjść" to ani wyznacznik miłości, ani powód do dążenia by taki związek zakończyć.
Może warto uwzględnić sugestię Megisworld i zamiast SKUPIAĆ SIĘ WYŁĄCZNIE na "wyjściach" UBARWIĆ swą codzienność (i własną osobowość) poprzez wykreowanie nowych zainteresowań czy nawet podnoszenie kwalifikacji... co Ci tu będę opowiadać jak barwne potrafi być życie studenta wink - skoro opiekę nad dzieckiem można powierzyć innym członkom rodziny?

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026