witam , jestem na 2 roku ratownictwa i zastanawiam się nad kontynuacją nauki bo z pracą ciężko. Myślałam nad mgr z edukacji dla bezpieczeństwa i zarządzanie kryzysowe lub ew studiami podyplomowymi. Coraz częściej jednak myślę o podjęciu licencjata z pielęgniarstwa i tu moje pytanie. Jakie szanse miałabym na znalezienie pracy z dyplomem ratownika i pielęgniarki? Wiem że w rat ważne jest doświadczenie ale żeby je zdobyć trzeba znaleźć pracę a tu ciężko zwłaszcza kobietom.
I jeszcze jedno pyt do osób które studiują lub studiowali na uniw w Rzeszowie. Ciężko jest? Czy jest dużo praktyk i kiedy zaczynają się pierwsze praktyki?
Za odp będę wdzięczna, pozdrawiam
Podobne tematy
Mogę coś na ten temat powiedzieć. Jestem po studiach 3 lata. Kobieta jako ratownik medyczny ma ciężko. W tym zawodzie wolą mężczyzn ponieważ często pacjent do którego się wyjeżdża wymaga siły (podnoszenia, przeniesienia) itp. dla kobiety lepszy zawód pielęgniarki. I praktyka praktyka i jeszcze raz praktyka. Nawet za marne grosze, nawet za darmo, jako wolontariusz np. w domu spokojnej starości, szpitalu, hospicjum. Do tego język i możesz bardzo dobrze prosperować za granicą. Przemyśl to sobie dobrze, może nawet popytaj na uczelni, nikt nie wypowie się tak jak osoba, która ma z tym do czynienia.
Moim zdaniem lepiej jest wybrać się na studia podyplomowe - co jak co ale na obecnym rynku pracy warto jest mieć dwa zawody w kieszeni. Ma się jednak lepsze perspektywy na przyszłość.
Zastanawiałaś się może nad kierunkiem Zarządzanie Zasobami Ludzkimi ? Ja wybieram się na to w tym roku na WSNHiD w Poznaniu - jest akurat promocja przy zapisie na podyplomówke. Umożliwia to objęcie stanowiska kierowniczego ( czyli będziesz mogła starać się na przykład na stanowiska kierownicze w szpitalach czy innych placówkach zdrowia).