Jestem w pierszej liceum i nie potrafię odnaleźć się w klasie, nie mam tam żadnych przyjaciół ani nikogo z kim mogłabym pogadać, nie potrafie nawiązać z nikim kontaktu. Jestem kompletnie załamana, zawsze byłam nieśmiała, ale też zawsze w szkole miałam choć jedną przyjaciółkę. Czuję sie tam taka samotna, wszyscy są okropnie przebojowi, bez przerwy i w szybkim tempie coś mówią. Czasem uda mi się coś powiedzieć ale i tak zwykle mało kto zwraca na mnie uwagę. Proszę, doradźcie co zrobić aby zostać zauważoną w gronie, aby zdołać się przełamać, aby móc być sobą i nie czuć się ciągle skrępowaną. Nie mogę się przez tą moją nieśmiałosc uczyć ani spać, ciągle myślę i kombinuje co zrobić aby być odważną. Codziennie w szkole czuje w sobie masy emocji, doznań, słów, które chciałabym powiedzieć i wyrazić na głos, które targają mną dzień w dzień i które zawsze tłumie w sobie i niewypowiadam. Każdego dnia prawie wybucham w klasie płaczem, gdy widzę, że wszyscy mają mase przyjaciół tylko ja jedna zawsze jestem sama w kącie.
Podobne tematy
Heh, znam ten problem aż zbyt dobrze z autopsji
Jestem raczej "wyalienowaną" osobą i trudno mi złapać z kimś kontakt, co skutecznie utrudniało mi życie zważywszy na to, że 3 razy zmieniałam szkołę (każdą po razie
), więc 6 razy musiałam sobie poradzić w nowej klasie, a trzeba dodać do tego jeszcze 2 kierunki studiów jakie zaczynałam - a w tym roku zaczynam kolejny, więc znów mnie to czeka ![]()
Powiem Ci, że ja zwykle wyhaczałam w klasie jakąś osobę, która również siedziała raczej sama, i po prostu zagajałam rozmowę i zaprzyjaźniałam się z nią
Rozejrzyj się, na pewno jest w Twojej klasie choć jedna osoba, która tak samo jak Ty nie jest przebojowa i nie ma tej tzw. "siły przebicia". Ktoś, kto np. siedzi pod ścianą i czyta książkę i już będzie jakiś temat do rozmowy
Powodzenia!
miałam tak jak Ty. Płakałam, chciałam z tej szkoły uciekac. Każdy wydawał mi sie dziwny, że nie znajdę przyjaciół, ale z czasem sie to zmieniło:) zapisywałam się do różnych kółek zainteresowania, gdzie tylko mogłam:) miałam potem wielu przyjaciół, chociaz wcale nie jestem przebojowa.
Dzięki
Nie bój się... to najważniejsze! My ludzie lubimy sobie stwarzać sztuczne problemy, szukamy ich tam, gdzie praktycznie nie istnieją, wmawiamy sobie coś tak bardzo, że zaczynamy wpychać siebie w coraz to większą dziurę. To nasza psychika jest przyczyną naszej klęski, wszystko zależy od odpowiedniego nastawienia. Nie bój się odezwać, jeśli oni mówią szybko, Ty mów szybciej niż oni! Nie bój się być sobą, nikt Cię przecież nie zje, nie ukamieniuje. Nowe początki to szansa na to by zrobić coś lepiej od tego co się dotychczas robiło. Bądź lepsza w stosunku do siebie, uwierz we własne siły, nie jesteś gorsza od nikogo, zawsze mów sobie, że jesteś zajefajną dziewczyną
Powodzenia! ![]()
luuuz bluuus zrób coś odjechanego co lubisz np. lubisz rysować?(i umiesz) zrób karykature jakieś nauczylki i pokaż klasie, lubisz pisać napisz jakiś horrror albo do gazetki jakieś fajne wydarzenie itp