Jaka wedlug was jets kobieta z klasa jak sie ubiera,czesze,jakie sa jej znaki szczegolne,jaka wedlug was jest kobietka z klasa ?
Podobne tematy
uwielbiam tekst mojej już niestety zmarłej babci na ten temat:
Dama/kobieta z klasą zawsze ma zadbane dłonie i stopy, wtedy nawet jak założy worek po kartoflach widać że jest damą a nie łachmaniarą
Jeżeli się musi pytać to nią nie jest.
Jaka wedlug was jets kobieta z klasa jak sie ubiera,czesze,jakie sa jej znaki szczegolne,jaka wedlug was jest kobietka z klasa ?
Znaki szczególne? A to są takie? ![]()
Odpowiem krótko-klasa sama w sobie nie wymaga definicji, skomentowania wymaga jednak Twoje pytanie (te i wiele innych bezsensownych) -z pewnością Ty jej nie posiadasz.
5 2013-11-24 20:00:49 Ostatnio edytowany przez AniolZInnegoSwiata (2013-11-24 20:05:40)
Nie Ci mnie oceniac...nie wiesz nic tak naprawde o mnie ,wiec nie oceniaj..
Kobieta z klasa to przede wszystkim styl bycia,nie obraza nikogo..Zacznijmy od tego ![]()
Kobieta z klasą to ta, która akceptuje siebie.
Nie obnosi się ani ze swoją uroda, ani z pozycja, ani ze statusem materialnym (nie ważne czy go posiada czy nie).
To taka kobieta, która cieszy sie życiem i wiem, że ma je tylko jedno.
To osoba, która wie czego chce.
Klasa to uśmiech, pewność siebie i ten błysk w oku...
Kobieta z klasą to też taka która nie wstawia SWOICH PÓŁNAGICH ZDJĘĆ na portale oczekując komentarzy.
to kobieta która a) dba o siebie i innych
b) kobieta nie dbająca o innych będzie arogancka, chamska, lekceważąca uczucia innych, zadufana w sobie. Jeśli dba tylko o innych to będzie "Matką Teresą" a nie "Lady D". Jeśli dba tylko o siebie to będzie kolejną osiedlową gwiazdą która prędzej czy później zrazi do siebie wszystkich. Kobieta która lubi otaczać się pięknem nie użyje brzydkich słów, dostrzeże piękno w każdym, nie kupi torebki podróby na bazarku, nie zapuści szpon żeby wytracić brokat do końca, nie zachwyci sie kiepskim filmem i nie będzie naśladować gawiedzi...ale nie będzie jej wyśmiewać bo to już łamie jej zasady. ![]()
Nie manipuluje ,nie kompromituje drugiego czlowieka ,nie wysmiewa, nie obgaduje innych kolezanek ,wie jak sie zachowac w odpowiednim momencie
No sorry, ale dla mnie to, w jaki sposób piszesz o sobie, a konkretnie w wątku http://www.netkobiety.pl/t62096.html dyskwalifikuje cię jako "kobietę z klasą".
hehe A ty taka swieta ? mozna sobie grac swieta...
Święta? Może kiedyś po śmierci, w przeciwieństwie do Ciebie normalna, nie nazywana przez innych trollem. Bez odbioru.
Prosilabym bym zebys mnie nie obrazala...bo nie ci mnie oceniac..
Proszę o zaprzestanie wycieczek osobistych i powrócenie do tematu wątku, bez wzajemnego obrażania siebie.
według mnie to taka, która zna swoja wartość, taka która wie czego chce i dąży do tego, która ma cele w życiu. To taka, która dba o siebie zarówno pod względem wyglądu jaki i rozwoju osobistego.
uwielbiam tekst mojej już niestety zmarłej babci na ten temat:
Dama/kobieta z klasą zawsze ma zadbane dłonie i stopy, wtedy nawet jak założy worek po kartoflach widać że jest damą a nie łachmaniarą
Bardzo trafne stwierdzenie ![]()
No sorry, ale dla mnie to, w jaki sposób piszesz o sobie, a konkretnie w wątku http://www.netkobiety.pl/t62096.html dyskwalifikuje cię jako "kobietę z klasą".
Popieram. Myślę, że kobieta z klasą to również ta, która wie, kiedy zamilknąć.
Kobieta z klasą?
Dla mnie to taka co ma swoje zdanie, potrafi zaproponować wyjście, jest zaradna, potrafi rozmawiać o tym nawet o czym nie za wiele wie. To też osoba, która wie jak się zachować w wielu sytuacjach. To osoba, która nie przeklina, z gustem się ubierze.
A co gdy kobieta nie jest soba,caly czas uwaza co mowi jak sie zachowuje,caly czas sie kontroluje ?
Kontrola siebie i uwazanie na to co sie mowi to raczej cnota niz wada.
uwielbiam tekst mojej już niestety zmarłej babci na ten temat:
Dama/kobieta z klasą zawsze ma zadbane dłonie i stopy, wtedy nawet jak założy worek po kartoflach widać że jest damą a nie łachmaniarą
Wg tej definicji taka Doda to dama nad damami. I inne Natalie Siwiec.
18 2013-11-27 00:20:53 Ostatnio edytowany przez spider123 (2013-11-27 00:21:58)
Kobieta z klasą?
potrafi rozmawiać o tym nawet o czym nie za wiele wie.
Głupota. W końcu, jak się o czymś nie wie, to przecież bardziej obeznany w temacie rozmówca to zauważy. Czy większą "klasą" nie byłoby przyznanie się do niewiedzy i dopytanie? W końcu ciężko jest wiedzieć wszystko o wszystkim. I ktokolwiek "z klasą" powinien zdawać sobie z tego sprawę.
Nie Ci mnie oceniac...nie wiesz nic tak naprawde o mnie ,wiec nie oceniaj..
Kobieta z klasa to przede wszystkim styl bycia,nie obraza nikogo..Zacznijmy od tego
Kobieta z klasą to ta, która akceptuje siebie.
Nie obnosi się ani ze swoją uroda, ani z pozycja, ani ze statusem materialnym (nie ważne czy go posiada czy nie).
To taka kobieta, która cieszy sie życiem i wiem, że ma je tylko jedno.
To osoba, która wie czego chce.
Klasa to uśmiech, pewność siebie i ten błysk w oku...
Kobieta z klasą to też taka która nie wstawia SWOICH PÓŁNAGICH ZDJĘĆ na portale oczekując komentarzy.
to kobieta która a) dba o siebie i innych
b) kobieta nie dbająca o innych będzie arogancka, chamska, lekceważąca uczucia innych, zadufana w sobie. Jeśli dba tylko o innych to będzie "Matką Teresą" a nie "Lady D". Jeśli dba tylko o siebie to będzie kolejną osiedlową gwiazdą która prędzej czy później zrazi do siebie wszystkich. Kobieta która lubi otaczać się pięknem nie użyje brzydkich słów, dostrzeże piękno w każdym, nie kupi torebki podróby na bazarku, nie zapuści szpon żeby wytracić brokat do końca, nie zachwyci sie kiepskim filmem i nie będzie naśladować gawiedzi...ale nie będzie jej wyśmiewać bo to już łamie jej zasady.Nie manipuluje ,nie kompromituje drugiego czlowieka ,nie wysmiewa, nie obgaduje innych kolezanek ,wie jak sie zachowac w odpowiednim momencie
Kobieta z klasą to taka,która cudzych słów nie kradnie podając za swoje:)http://www.kowbojki.pl/pokaz/kobieta-z-klasa-jaka-to-kobieta-37479
Remi napisał/a:Kobieta z klasą?
potrafi rozmawiać o tym nawet o czym nie za wiele wie.Głupota. W końcu, jak się o czymś nie wie, to przecież bardziej obeznany w temacie rozmówca to zauważy. Czy większą "klasą" nie byłoby przyznanie się do niewiedzy i dopytanie? W końcu ciężko jest wiedzieć wszystko o wszystkim. I ktokolwiek "z klasą" powinien zdawać sobie z tego sprawę.
Być może przyznanie do niewiedzy to plus. Uważam, że jednak inteligentniejsze jest mieć mało wiedzy na dany temat a móc porozmawiać i wydobyć ową wiedzę z rozmówcy.
Zauważ po swoim poście co napisałaś inteligentnie a co nie ![]()
21 2013-11-27 02:51:00 Ostatnio edytowany przez spider123 (2013-11-27 14:21:47)
spider123 napisał/a:Remi napisał/a:Kobieta z klasą?
potrafi rozmawiać o tym nawet o czym nie za wiele wie.Głupota. W końcu, jak się o czymś nie wie, to przecież bardziej obeznany w temacie rozmówca to zauważy. Czy większą "klasą" nie byłoby przyznanie się do niewiedzy i dopytanie? W końcu ciężko jest wiedzieć wszystko o wszystkim. I ktokolwiek "z klasą" powinien zdawać sobie z tego sprawę.
Być może przyznanie do niewiedzy to plus. Uważam, że jednak inteligentniejsze jest mieć mało wiedzy na dany temat a móc porozmawiać i wydobyć ową wiedzę z rozmówcy.
Zauważ po swoim poście co napisałaś inteligentnie a co nie
Ja wszystko piszę inteligentnie
(narcisstic mode off). A tak serio, to podtrzymuję swoje zdanie, że bez sensu udawać alfę i omegę. Załóżmy, że udajesz, że coś wiesz, próbujesz w jakiś inteligentny sposób się dowiedzieć więcej, ale w końcu się potykasz i wszystko wychodzi na jaw. Ktoś mógłby sobie pomyśleć, że jesteś tak zarozumiały, że nie chcesz/nie potrafisz przyznać się do niewiedzy albo wręcz manipulator, w każdym razie -10 do zaufania
Przynajmniej ja to tak widzę.
Aczkolwiek, to jeszcze zależy. Jak się czegoś nie wie z dziedziny tzw. "wiedza ogólna" to może faktycznie lepiej się nie przyznawać
Ale jeśli chodzi o jakąś wiedzę specjalistyczną, to nie widzę powodu, żeby udawać, że się znam, gdy się nie znam ![]()
Aha i mam dosyć specyficzne hobby - wydaje mi się, że bez większego trudu mogłabym sprawdzić, czy ktoś wie cokolwiek, czy robi mnie w walka ![]()
Kobieta z klasą nie mówi,że ma w sobie klasę. Damą się jest z natury,czyli z klasą trzeba się urodzić nie można się jej nauczyć,można wyuczyć się,niektórych postaw.Jednak klasa to nic innego jak szyk,coś nieuchwytnego tzw.to coś,również bycie sobą przede wszystkim,gesty,mimika,powtarzam opinię innych ludzi,ograniczam subiektywizm.
23 2013-12-15 07:41:30 Ostatnio edytowany przez PodPseudonimem (2013-12-15 07:42:31)
PodPseudonimem napisał/a:uwielbiam tekst mojej już niestety zmarłej babci na ten temat:
Dama/kobieta z klasą zawsze ma zadbane dłonie i stopy, wtedy nawet jak założy worek po kartoflach widać że jest damą a nie łachmaniarąWg tej definicji taka Doda to dama nad damami. I inne Natalie Siwiec.
tekst pochodzi z czasów gdy takich celebrytek jeszcze nie było, zresztą one paznokcie mają zrobione a co pod lakierem to nie koniecznie bym chciała wiedzieć
dla mnie kobieta z klasą to przede wszystkim styl bycia, nie tylko wygląd, chociaż uważam że kobieta z klasą o wygląd dba, przez szacunek do siebie i do otoczenia. Dama ma szacunek do siebie, ale szanuje też innych, potrafi walczyć o swoje ale nie walczy o uwagę, nie jest głośna i hałaśliwa, potrafi się znaleźć i zachować w każdej sytuacji, unika gierek i intryg, nie daje sie sprowokować do bezsensownych sprzeczek itd Myślę że dużo bym tu jeszcze mogła wymieniać
24 2013-12-15 10:12:59 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2013-12-15 10:14:53)
Kobieta z klasą nie mówi,że ma w sobie klasę. Damą się jest z natury,czyli z klasą trzeba się urodzić nie można się jej nauczyć,można wyuczyć się,niektórych postaw.Jednak klasa to nic innego jak szyk,coś nieuchwytnego tzw.to coś,również bycie sobą przede wszystkim,gesty,mimika,powtarzam opinię innych ludzi,ograniczam subiektywizm.
Mam podobne zdanie
Coś jak "przedwojenny dżentelmen"
trudno opisać, ale każdy to "wyczuwa" ![]()
To, że kobieta z klasą "jest sobą" wyklucza darcie gęby na osoby, które mają inne zdanie tudzież zarzucanie im oceniania innych, gdy same to czynią
Kobieta z klasą wypowiada się w sposób wyważony, bo zachowuje się "na poziomie" ![]()
Myślę JEDNAK, że jest to do 'wyuczenia", bo te z urodzenia nie w genach to mają a "z domu" wyniosły, w drodze "wychowania" nabyły OWE wzorce!
Niekoniecznie "wystrój zewnętrzny" w postaci ciuchów i makijażu ma tu NAJWIĘKSZE znaczenie... One stanowią tylko zewnętrzne odzwierciedlenie - ZACHOWANIE stanowi raczej "tę klasę" SAMĄ W SOBIE ![]()
słonecznik30 napisał/a:Kobieta z klasą nie mówi,że ma w sobie klasę. Damą się jest z natury,czyli z klasą trzeba się urodzić nie można się jej nauczyć,można wyuczyć się,niektórych postaw.Jednak klasa to nic innego jak szyk,coś nieuchwytnego tzw.to coś,również bycie sobą przede wszystkim,gesty,mimika,powtarzam opinię innych ludzi,ograniczam subiektywizm.
Mam podobne zdanie
Coś jak "przedwojenny dżentelmen"
trudno opisać, ale każdy to "wyczuwa"
To, że kobieta z klasą "jest sobą" wyklucza darcie gęby na osoby, które mają inne zdanie tudzież zarzucanie im oceniania innych, gdy same to czyniąKobieta z klasą wypowiada się w sposób wyważony, bo zachowuje się "na poziomie"
Myślę JEDNAK, że jest to do 'wyuczenia", bo te z urodzenia nie w genach to mają a "z domu" wyniosły, w drodze "wychowania" nabyły OWE wzorce!
Niekoniecznie "wystrój zewnętrzny" w postaci ciuchów i makijażu ma tu NAJWIĘKSZE znaczenie... One stanowią tylko zewnętrzne odzwierciedlenie - ZACHOWANIE stanowi raczej "tę klasę" SAMĄ W SOBIE
Precyzyjnie:)Anhedonio pięknie rozwinęłaś moją myśl:)klasę można mieć w trampkach i w worku na ziemniaki,za klasę odpowiada emanowanie wewnętrznym blaskiem,wtedy można zaobserwować w osobie coś na kształt niestety przestarzałej już atencji:)Bycie sobą w sensie żyć w zgodzie ze sobą,ale wyrażać siebie kuluralnie,niezbyt "głośno",nie generować konfliktów,jednakże umieć odnaleźć się w każdym środowisku.Kobieta z klasą to wbrew pozorom nie jest eteryczna mimoza,ale silna babeczka z gracją:)potrafiąca w gumiakach po łąkach i wsiach biegać,bez obaw,że ubrudzi się,taka co w szpilkach potrafi przetańczyć na balu do białego rana,taka co umie rozmawiać ze starowinką z targu,hydraulikiem i jednocześnie odnaleźć na salonach,taka co nie boi się pokazać,że czegoś nie wie,ale chce się rozwijać i uczyć.Taka co umie słuchać innych,wie kiedy przestać mówić o sobie.Taka co nie obnosi się metkami choć ją na to stać.Taka co potrafi usiąść w Mac'u,ale nie boi się dobrych restauracji.Taka co jest ponad podziałami klasowymi i społecznymi,potrafiąca się sobą dzielić.Nie przeklina,nie tupie nogami,potrafiąca odrzucić antypatie dla dobra interesu,nie oceniająca z góry.Wzbudzająca zaufanie,tzw.dobra zołza-kulturalna,znająca swoją wartość,asertywna,ale z sercem dla innych:)
O TO chodziło ![]()
To się WIE, to się widzi, to się czuje...