Witam wszystkich. Długo się zbierałam,żeby o tym napisać ale juz tu jestem więc do rzeczy. Od dłuższego czasu bo już od dzieciństwa zbrajam się z pewnym nałogiem który jest bardzo dla mnie wstydliwy. Otóż robię pompki ze skrzyżowanymi nogami na łokciach zazwyczaj opierając sie na czymś . Wiem że to idiotyczne ale najczęsciej mam tak jak mnie coś najdzie. Np. w czasie lub przed okresem. Dodam że lubię przy tym oglądać filmy pornograficzne przy których też mnie to podnieca:( Jestem świadoma tego że moje serce źle przy tym pracuje bo jak by nie było przy takich pompkach jest wysiłek fizyczny.Zdaje sobie z tego sprawę że mogę mieć po tem jakieś kołatania serca czy coś groźniejszego ale nie radzę sobie z tym. Zbliżam sie do 20 stki a chcę sie wkońcu tego pozbyć raz na zawsze bo wiem że to uzależnienie ale nie wiem jak. Zaraz pewnie zostane tu zmieszana z błotem ale musiałam to z siebie wyrzucić. Chciałabym żebyście mi podpowiedzieli jak się z tego uwolnić. Dodam jeszcze że trudno mi się skupic na nauce w domu bo odrazu to robię. Trudno mi jest tak poprostu siąść do nauki i coś poczytać czy sie nauczyć normalnie ![]()
Podobne tematy
Zaraz zaraz. To w końcu robisz to "czasem przed okresem", czy "zawsze zamiast się uczyć"? Jednym słowem: jak często Ci się to zdarza i jak bardzo wpływa to negatywnie na Twoje życie pozaerotyczne?
Zaraz zaraz. To w końcu robisz to "czasem przed okresem", czy "zawsze zamiast się uczyć"? Jednym słowem: jak często Ci się to zdarza i jak bardzo wpływa to negatywnie na Twoje życie pozaerotyczne?
Szczerze mówiąc to zawsze jeśli tylko zostaje sama w mieszkaniu. Ale czasem są takie sytuacje że o tym nie myślę i jestem zajęta czymś innym.
Spokojnie, to naturalna, ludzka sprawa i nie musisz się krępować
Masturbacja to nic złego, a przed okresem nawet dobroczynnie wpływa na organizm (krocze staje się mniej opuchnięte, podbrzusze przestaje boleć). A w pozostałe dni, jak sama piszesz, robisz to najzwyczajniej w świecie z nudów, proponuję zatem jakieś fajne hobby, może trochę sportu i częstotliwość masturbowania się, skoro źle się z nią czujesz, zmaleje na 100%.
Spokojnie, to naturalna, ludzka sprawa i nie musisz się krępować
Masturbacja to nic złego, a przed okresem nawet dobroczynnie wpływa na organizm (krocze staje się mniej opuchnięte, podbrzusze przestaje boleć). A w pozostałe dni, jak sama piszesz, robisz to najzwyczajniej w świecie z nudów, proponuję zatem jakieś fajne hobby, może trochę sportu i częstotliwość masturbowania się, skoro źle się z nią czujesz, zmaleje na 100%.
Hm.. niewiem czy to można zaliczyc do masturbacji. Nie dotykam swojego ciała nie zabawiam się nim. Po prostu krzyżuje nogi i robie tzw ,,pompki''. Daje mi to jakąś przyjemność nawet nie wiem jak to nazwać
To jest coś w rodzaju podniecenia ...
Aby się masturbować, nie trzeba dotykać się dłońmi, używać zabawek erotycznych ani wkładać sobie czegoś do pochwy. Równie dobrze można ocierać się o coś, krzyżować nogi, czy nawet zaciskać uda na siedząco podczas jazdy pociągiem
Łechtaczka jest uciskana/pocierana, co powoduje przyjemność, a ta przyjemność pomaga się odprężyć, rozluźnić i rozładować stres.
To jesteś uzależniona od "pompek" czy tego miłego uczucia?