Mam kolege z którym piszemy na fb:) zazwyczaj to ja zaczynałam rozmowe..ale teraz piszemy co kilka dni i w sumie róznie bywa, czasem ja a czasem on napisze pierwszy,jednak czesto sie to nie zdarza. W szkole zazwyczaj ja zagaduje... ale on zawsze pierwszy powie czesc i obserwuje mnie kiedy jestem w poblizu.\
Nie wiem co o tym wszystkim myśleć.. bo czasem mam wrazenie ze mnie olewa, jak o cos pytam to odpowiada..ale tak jakos dretwo...
nie chce byc nachalna piszac do niego cały czas, wiec czesto sobie odpuszczam, jak myslicie o co chodzi? podobam mu sie, czy nie? wstydzi sie czy nie chce gadac? nie wiem...
Podobne tematy
Na Twoim miejscu raczej bym się nie nastawiała, że coś poważnego wyjdzie z tej znajomości, ciągle Ty zagadujesz pierwsza lub do niego piszesz, możliwe, że on nie jest Tobą zainteresowany tak jak Ty nim, skoro nie ma żadnego zaangażowania z jego strony i do tego rozmowy z nim są drętwe to raczej nic z tego nie wyjdzie.
.. tak tylko kiedy piszemy to na prawde jest spoko, zartujemy, gadamy o róznych rzeczach i wcale nie jest dretwo...
Mam kolege z którym piszemy na fb:) zazwyczaj to ja zaczynałam rozmowe..ale teraz piszemy co kilka dni i w sumie róznie bywa, czasem ja a czasem on napisze pierwszy,jednak czesto sie to nie zdarza. W szkole zazwyczaj ja zagaduje... ale on zawsze pierwszy powie czesc i obserwuje mnie kiedy jestem w poblizu.\
Nie wiem co o tym wszystkim myśleć.. bo czasem mam wrazenie ze mnie olewa, jak o cos pytam to odpowiada..ale tak jakos dretwo...
nie chce byc nachalna piszac do niego cały czas, wiec czesto sobie odpuszczam, jak myslicie o co chodzi? podobam mu sie, czy nie? wstydzi sie czy nie chce gadac? nie wiem...
olewa cie bo on pisze pierwszy ,mowi cześć troche zainteresowania nim wykaz a nie on ma latac za toba jak piesek i merdac ogonkiem
Nazywając rzeczy po imieniu, wyczuwam desperację.
Ms Gusia napisał/a:Mam kolege z którym piszemy na fb:) zazwyczaj to ja zaczynałam rozmowe..ale teraz piszemy co kilka dni i w sumie róznie bywa, czasem ja a czasem on napisze pierwszy,jednak czesto sie to nie zdarza. W szkole zazwyczaj ja zagaduje... ale on zawsze pierwszy powie czesc i obserwuje mnie kiedy jestem w poblizu.\
Nie wiem co o tym wszystkim myśleć.. bo czasem mam wrazenie ze mnie olewa, jak o cos pytam to odpowiada..ale tak jakos dretwo...
nie chce byc nachalna piszac do niego cały czas, wiec czesto sobie odpuszczam, jak myslicie o co chodzi? podobam mu sie, czy nie? wstydzi sie czy nie chce gadac? nie wiem...olewa cie bo on pisze pierwszy ,mowi cześć troche zainteresowania nim wykaz a nie on ma latac za toba jak piesek i merdac ogonkiem
On ją olewa to prawda, ale to autorka wątku przecież pierwsza do niego zagaduje w szkole i zazwyczaj ona do niego pisze pierwsza (choć różnie z tym bywa jak zaznaczyła), więc on wcale za nią nie lata a wręcz przeciwnie, ona lata za nim.
Do autorki: Nie staraj się go do siebie przekonać na siłę, bo jak napisał thepass to już trochę desperacja i chłopak to w końcu wyczuje.
dziękuje za podpowiedzi, dałam sobie spokój:)