Panowie, wybaczcie mi otwartość ale... jeśli mieszkacie w dużym mieście i jesteście sami to jest tylko i wyłącznie Wasza wina. Wybór macie przeogromny! Jest Was mniej! To one mają problem, a dlaczego?
Moja teoria jest taka że w ciągu ostatnich 10 lat z Polski wyjechało bardzo dużo mężczyzn, o wiele więcej jak kobiet. Na spotkaniach Polonii w różnych miastach Wielkiej Brytanii (wiem bo mieszkałem w kilku) przychodzi mnóstwo Polaków szukających wolnych Polek których prawie nie ma. Załóżcie sobie profil randkowy na polishdating i gdzie nie zajrzeć facetów jest 6-8x więcej!
Bywam czasem w Polsce i właściwie bez wysiłku i starania się dziewczyny same "wpadają" na mnie. Wystarczy uśmiech i miłe spojrzenie ![]()
Moja rada: przestańcie szukać! Nauczcie się być ze sobą szczęśliwi, nie chodzi mi o egoizm, ale nie dołujcie się brakiem kobiety. Żadna nie lubi zdołowanego faceta, i żadna nie będzie chciała Was pocieszać "O jaki biedy jesteś, żadna Cię nie chciała..." - nie w tym życiu
W zależności od tego na jakim jesteś etapie, może to wymagać pomocy specjalisty...
Jak już nauczysz się być sam ze sobą i NORMALNIE patrzeć na kobiety (bez desperacji i oczekiwań) to możesz podjąć drugi krok: popracuj nad życiem towarzyskim. Znajdź sobie jakieś zajęcie, jakiekolwiek, pod warunkiem że ma to związek z przebywaniem z ludźmi. I zajmij się tym, ale bez nastawiania się na poznanie kogoś. Zostań w tym dobry, naucz się czegoś nowego. I miej oczy otwarte.
Powodzenia ![]()