netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Zdradzona na roztaju drog

5 odpowiedzi2 074 wyświetleniazałożony przez tina1981, 03.05.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzona na roztaju drog

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 6 ]

1

Temat: Zdradzona na roztaju drog

Jestem tu nowa, i moze opisze krotko moja historie,

Jestem od 15 lat mezatka ( do zeszlego roku bardzo szczesliwa). Poznalismy sie z moim mezem jako nastolatki, pierwsza milosc! Wyjechalismy za granice, zaczelismy sie dorabiac kupilismy sobie mieszkanie w Niemczech i spelnialismy swoje marzenia, znalezlismy mala ale prawdziwa grupke przyjaciol. Mamy dwie wspaniale corki.
Bylismy przykladnym malzenstwem, nie dosc ze super sie dogadywalismy to w lozku tez bylo idealnie. Az moj maz zaczal sie zmieniac, mniej czasu dla mnie mniej dla dzieci. Plakalam i pytalam czy cos sie dzieje czy ma kogos? Zawsze zaprzeczal! bardzo chcialam wierzyc ze to tylko kryzys. Az pierwszego wrzesnia zeszlego roku oznajmil mi, ze mialam racje ze jest ktos i spodziewa sie jego dziecka. Przezylam szok!!!! Placz, zalamanie nerwowe, psychologow, stracilam prace jako z-ca kierownika. Zalamalam sie. Moj maz byl dla mnie wszystkim. Nie wyobrazalam sobie zycia z nikim  innym. Dzis jego kochanka urodzila syna. Moj maz walczy o mnie i dziewczynki. Poprosilam zeby wyprowadzil sie z domu zebym mogla wszystko przemyslec. Czy kiedys ktoras z was miala cos takiego, ze serce mowi co innego a rozum zupelnie przeciwnie.? Moj maz chce byc z nami. tworzyc rodzine, odwiedzac to dziecko minimum raz w miesiacu. Ale ja nie potrafie tak zyc. Chce byc z nim ale o tej kobiecie( ktora jak sama mowi ze chciala go zlapac na brzuch) i niestety o tym dziecku musi zapomniec( tak wiem , ze dziecko nie jest niczemu  winne i , ze ma prawo znac ojca ale nie mozna odwiedzac dziecka nie majac kontaktu z kochanka).Kocham mojego meza i zupelnie nie wiem co dalej, czy ktos z was przezyl cos takiego? Czy macie jakies rady?

2

Odp: Zdradzona na roztaju drog

Tina nigdy nie zapomnisz mu zdrady nawet jak wybaczysz, zadaj sobie pytanie czy nie szkoda Ci czasu na kogoś kto nie potrafił byś Ci wierny? Myślę, że lepiej teraz przecierpieć niż później płakać przez kilka następnych lat... a może ktoś inny gdzieś na Ciebie czeka, ktoś kto doceni Ciebie, będzie Cię kochał, szanował i nawet nie pomyśli o zdradzie bo Ty będziesz dla niego najważniejsza... Musisz dać sobie szansę na coś nowego i być może piękniejszego... Trzymam kciuki smile

3

Odp: Zdradzona na roztaju drog

Dziekuje smile

4

Odp: Zdradzona na roztaju drog

Cześć Tina!

Do tej pory byłam tu raczej w formie obserwatora ale ze względu na twój problem pomyślałam, że może warto wypowiedzieć się w twoim temacie, tym bardziej ,że ja również przeżyłam zdradę męża , której efektem jest dziecko.
Piszesz,że kochasz męża, że chce walczyć o was ale jednocześnie i z tamtym dzieckiem chce mieć jakiś kontakt. Dla Ciebie na chwilę obecną jest to sytuacja patowa i doskonale to rozumiem. Musisz poważnie przemyśleć czy jeśli zostaniesz z mężem , będziesz w stanie udźwignąć jego wizyty u tamtego dziecka a co za tym idzie też tej kobiety i czy twój mąż rzeczywiście zasługuje w tej kwestii na zaufanie. Zaufać komuś po zdradzie to jest ogromny kapitał, to jest prawie jak wygrana w totolotka i twój mąż powinien czuć się szczęśliwcem jeśli dostanie drugą szansę. A to, że chce widywać tamto dziecko, raczej dobrze o nim świadczy bo nie ucieka przed odpowiedzialnością.
Nie jest łatwo ale też nie beznadziejnie jak by się mogło wydawać. Wierzę ,że wszystko się ułożyły jak najlepiej w Twoim życiu

5 Ostatnio edytowany przez MamaNalijki (2014-05-07 15:51:11)

Odp: Zdradzona na roztaju drog

Masz ogromny dylemat ale zabronic mu kontaktów z dzieckiem moim zdaniem nie powinnaś.Ono nie jest winne,ze ma takich nieodpowiedzialnych rodziców.Mąz powinien sie poczuwać chociazby finansowo.Kontakty z dzieckiem oznaczałyby pewnie widywanie tez z jego matką co uwazam za katorgę dla ciebie.Ja nie wiem czy byłabym w stanie wydobyc z siebie tyle zaufania by moc spokojnie przejsc obok tego do porzadku dziennego.Kobiety po zdradzie odbudowuja zaufanie latami mimo, ze mąz urywa kontakt z kochanką a w twojej sytuacji musiałabyś przejsc na wyzszy etap-zaufać i pozwalać mu się z tą panią  widywac.Musisz sie gleboko zastanowic,szanse dac mozesz ale z zastrzezeniem, ze jeden jego bląd to wasz definitywny koniec ( wtedy nie bedziesz sobie pluła w brodę, ze nie próbowałaś) no i zastanów sie czy jestes w stanie przezyc ewentualną porazkę i ponowną zdradę męza-jesli w twoim odczuciu udzwigniesz to psychicznie to mozesz sprobowac jesli nie to daruj sobie, szkoda zdrowia.Jak dasz szansę bedziesz teraz przez dlugi okres czasu zyla jak na bombie zegarowej.Rozwaz wszystkie za i przeciw.

Posty [ 6 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Zdradzona na roztaju drog

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026