netkobietyWszystkie działy
Trudna miłość, zazdrość, nałogi

Najgorszy koszmar, toksyczna miłość...

3 odpowiedzi1 833 wyświetleniazałożony przez pawdępowiedziawszy, 27.04.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Najgorszy koszmar, toksyczna miłość...

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 4 ]

1 Ostatnio edytowany przez pawdępowiedziawszy (2014-04-27 09:50:36)

Temat: Najgorszy koszmar, toksyczna miłość...

Witam,
Moja przygoda zaczęła się w wakacje, przed pójściem do szkoły średniej. Już wtedy poznałam chłopaka, który stał się dla mnie jedną z najważniejszych osób w życiu. Spotkałam go na badaniach lekarskich w przyszłej szkole. Mam problemy z astmą zaawansowaną więc w moim przypadku wizyty u lekarzy szkolnych były konieczne. On boryka się z niewyleczalną, bardzo rzadką chorobą. Mimo to od początku bardzo mi się podobał, wydawał się być szarmancki. Niestety był w stałym związku od półtora roku. Między nami coś zaiskrzyło, a że jego była już dziewczyna kiedyś bardzo źle go traktowała, biła, szybko zmienił frot, dziękując mi za taki ratunek.
Mija 9 miesięcy odkąd jesteśmy razem, więc każda z pań już wie, że jestem bardzo młodą osobą.
W ciągu tych wszystkich miesięcy On bardzo się zmienił. Przestał prawić mi komplementy i mówić czułe słówka a w zamian zaczął wywierać na mnie presje, miałam zawsze robić jak on chce. Doszło do tego, że płakałam codziennie, coraz częściej, a jego to bardzo denerwowało. Przyszedł czas, że nie mogłam się powstrzymać i z tym problemem borykam się do teraz.
W domu mam ojca pijaka, który często groził, że dostanę po mordzie jeśli się jeszcze raz odezwę, grożąc przy tym jakimiś ciężkimi przedmiotami. (zawsze lubiłam bronić swojego zdania)
Pomimo choroby mojego ukochanego i tego, że jego charakter się zmienił, mieliśmy też lepsze dni. Zaczęliśmy współżyć, po pewnym czasie zdecydowałam się na antykoncepcje w obawie przed ciążą. Niestety, przyszedł czas w którym miałam wiele na głowie, do tego dołączyły się problemy w domu i w miłości, zaczęłam zaniedbywać branie tabletek. Boję się, jednak wiem, że pierwsze co, to powinnam złapać za test ciążowy co zapewne zrobię niebawem.
Wczoraj pokłóciliśmy się i powiedział, że jeśli będę w ciąży to On przyjdzie i zabierze mi dziecko a ja nie będę miała nic do gadania i że dziecko będzie z nim, bo ja się do niczego nie nadaję.
Przed kłótnią obiecał, że spędzimy dziś razem dzień, ale nie chciał ze mną rozmawiać i mówił, że nie chce mnie i widzieć po czym napisał, że mam jednak przyjechać, a ja sama już nie wiem, czy tego chcę, czy nie. Nie wiem co powinnam zrobić, miałam kilku chłopaków, ale z żadnym nie zżyłam się tak jak z nim i żadnego nie kochałam tak jak jego. Wiem, że większość osób które by to przeczytały, wyśmiałyby mnie, że to zwykła szczenięca miłość, kiedy ja naprawdę nie potrafiłabym sobie bez niego poradzić.
Mój związek jest toksyczny. To związek z którego nie potrafię się uwolnić i związek w którym nie potrafię być.
I chociaż zawsze staram się sprawić, żeby On był szczęśliwy, ja już nie potrafię.

POMOCY!

2

Odp: Najgorszy koszmar, toksyczna miłość...
pawdępowiedziawszy napisał/a:

związek w którym nie potrafię być.
I chociaż zawsze staram się sprawić, żeby On był szczęśliwy , ja już nie potrafię.

Odniosę się tylko do tego co wytłuściłam (chociaż inne opisywane sytuacje powinny Ci dać do myślenia dlaczego jego poprzedni związek się nie udał).

Chcesz żeby on był szczęśliwy? Błąd. Oboje powinniście być szczęśliwi.
Jeżeli będziesz robić wszystko aby on był szczęśliwy, to z czasem zgubisz siebie, a jemu pozwolisz na coraz więcej. Z czasem odetnie Cię (albo zrobisz to sama) od wszystkich znajomych, przyjaciół, obniży Twoje poczucie własnej wartości etc.
Tak, chcemy uszczęśliwiać naszych wybranków, ale nie kosztem własnego szczęścia. Też do tego masz prawo. Dopiero wtedy jest udane partnerstwo.

3 Ostatnio edytowany przez elgebar (2014-04-27 13:55:10)

Odp: Najgorszy koszmar, toksyczna miłość...

Posłuchaj, jesteś teraz bardzo zakochana i odrzucasz wszystkie myśli związane z utratą chłopaka. To normalne. Twój tata ma obowiązki względem Ciebie i zawala na całej linii. Próbowałaś znaleźć zainteresowanie sobą w chłopaku i także nie trafiłaś najlepiej, ale nie można Cię za to winić. Z tego co zrozumiałem to Twoja pierwsza tak silna miłość, a Ty potrzebujesz, by ktoś się Tobą zainteresował, opiekował i troszczył się o Ciebie. Tym bardziej, że tych podstawowych potrzeb nie znajdujesz w domu.

Przede wszystkim powinnaś zdać sobie sprawę z tego, że chłopak, który kocha nie zachowuje się tak. Być może na początku istniała jakaś więź między wami, ale popełniłaś kilka błędów, bo nikt nie wyjaśnił Ci jak powinnaś się zachowywać. Wytworzyłaś w chłopaku przekonanie, że bez względu na wszystko z nim będziesz. Ten spokój, że partner się Tobą interesuje nie jest zbyt dobry, bo powoduje, że wydaje mu się, że już nie musi się tak starać, bo dziewczyna jest już zapewniona. Zdaję sobie sprawę, że ciężko Ci ograniczyć z nim kontakt, ale to niezbędne. Obraź się na niego za to, jak Cię traktuje. Pokaż, że znasz swoją wartość. Teraz "dusisz" go miłością i nie ma jak poczuć się winnym, ani zrozumieć, że to co robi, jest złe. Nie angażuj się tak w ten związek przez jakiś czas. Pozwól mu zrozumieć, że coś jest nie tak. I staraj się teraz uważać, żeby nie zajść w ciążę, bo ani Ty nie jesteś na to gotowa, ani Twój chłopak. Jego zapewnienia, że zajmie się dzieckiem mogą okazać się po jakimś czasie nieaktualne. I co wtedy? Zostaniesz z dzieckiem sama, bo nawet ojciec Ci nie pomaga?

Jeśli ograniczysz kontakt i dasz mu do zrozumienia, że coś się dzieje, a on pomimo tego się nie przejmie i nie będzie się starał tego ratować, to niestety, ale będziesz musiała uświadomić sobie, że mu na Tobie nie zależy, a wasz związek należy do przeszłości. Teraz nie chcesz tego słuchać, bo to wcale nie łatwe, ale pamiętaj o jednym - związek wymaga chęci dwóch osób. Jeśli ta druga osoba go nie chce, to najlepsze intencje i starania nic nie pomogą. Z tego co piszesz, wnioskuję, że jesteś młoda. Na pewno spotkasz w życiu odpowiedzialnego chłopaka, którego tak bardzo potrzebujesz. Nie zawsze będziesz mieszkać z ojcem. Gdy przyjdzie lepszy czas, zapomnisz o tym, co było wcześniej. Głowa do góry.

Posty [ 4 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » Najgorszy koszmar, toksyczna miłość...

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026