Witam. Mam 21 lat jestem w ciąży. Bardzo mnie to cieszy mnie i mojego narzeczonego. Mamy zamieszkać u mnie w domu narazie. Wszystko bu było pięknie gdyby nie mój ojciec. Jest alkoholikiem już od bardzo dawna, przez to że zaszlam w ciążę moja mama wkońcu się zdecydowała coś z tym zrobić. Zgłosiła go na leczenie do jakieś komisji w styczniu ale do tej pory nic z tym chyba oni nie zrobili. Ja w tym roku kończę studia co prawda tylko licencjata ale coś już będę mieć. Rodze w lipcu mam nadzieję iść so pracy już od stycznia 2015. Dziecko oczywiscie będzie w zlobku. Bardzo się boję że w czasie mojej ciąży przez stres który przeżywam za każdym razem kiedy mój ojciec wraca pijany cos zlego się stanie z dzidziusiem. I też bardzo się boję o moją mamę że mój ojciec coś jej może zrobić. Czy wiecie gdzie jeszcze mogę zgłosić mojego ojca żeby wkońcu coś z nim zrobili?
Podobne tematy
Witaj jedynym dość dobrym rozwiązaniem jest oddanie Twojego taty do Zakładu Psychiatrycznego na odział na którym leczą , alkoholizm tam mu na pewno pomogą.
Tylko pytanie jak go tam oddać przecież dobrowolnie na pewno się nie zgodzi
Ojciec ma niebieską kartę?
JEŚLI NIE to powinniście ją założyć (jeśli boisz się o mamę tzn, Że on się po pijaku awanturuje...?)
Skierowanie na przymusowe leczenie trochę trwa. Trzeba cierpliwie czekać. Ale nie masz się co nastawiać, na to, że takie leczenie będzie bardzo pomocne. Jeśli u chorego nie ma jakiejkolwiek woli walki z nałogiem to nikt na siłę go nie wyleczy. Czy ojciec się awanturuję? Jest agresywny?
Tak awanturuje się i jest agresywny. Kiedyś miał niebieską kartę ale jak miał się zgłosić na policję to uciekł za granicę że do pracy. Dzisiaj moja mama była na policji i założyłau na nowo niebieską kartę. Za każdym razem jak jest agreaywny wzywamy policję .
Jeżeli nie da się wykopać ojca, sami zamieszkajcie gdzie indziej na jakiś czas.
Domu jest wspolnota mamy i taty i moja mama nie chce go zostawić domu oczywiście. Ja studjuje dziennie i wynajmuje mieszkanie ale co weekend wracam bo się boję o mamę że jest sama i coś jej zrobi
Da się alkoholizm trzeba leczyc . Idzie na przymusowe leczenie sie po probie samobojczej tak samo jesli sie nie oddasz dobrowolnie sami cie wyslaja
10 2014-04-26 18:42:07 Ostatnio edytowany przez natchniona (2014-04-26 18:43:06)
patka...
wysłałam ci e-mail informator dla osób dotkniętych przemocą w rodzinie Ministerstwa Sprawiedliwości- tam są opisane wszelkie środki jakie możesz podjąć-etapy, procedury, postępowanie karne...
Tam wszystko masz dokładnie opisane.
Dodatkowo dużo wzorów wniosków i pism- bardzo przydatne.
Powodzenia!
ale do tej pory nic z tym chyba oni nie zrobili.... Czy wiecie gdzie jeszcze mogę zgłosić mojego ojca żeby wkońcu coś z nim zrobili?
A cóż to za mityczni ''oni'' mają coś zrobić z Twoim ojcem?
Proponuję zejść na ziemię i przyjąć do wiadomości, że Twój ojciec nie przestanie pić, bo nie chce.Nic też z nim nie zrobisz Ty ani żadni ''oni'' bo jest u siebie w domu.
Sprowadzając narzeczonego w taki syf zniszczysz Wasz związek.To pewne.Uciekaj jak najszybciej.
patkapatka napisał/a:ale do tej pory nic z tym chyba oni nie zrobili.... Czy wiecie gdzie jeszcze mogę zgłosić mojego ojca żeby wkońcu coś z nim zrobili?
A cóż to za mityczni ''oni'' mają coś zrobić z Twoim ojcem?
Proponuję zejść na ziemię i przyjąć do wiadomości, że Twój ojciec nie przestanie pić, bo nie chce.Nic też z nim nie zrobisz Ty ani żadni ''oni'' bo jest u siebie w domu.
Sprowadzając narzeczonego w taki syf zniszczysz Wasz związek.To pewne.Uciekaj jak najszybciej.
Mylisz się- można zrobić tylko problem jest w tym, że takie osoby- których dotyka przemoc w rodzinie nie są do końca konsekwentne..Ona może uciec- a co z mamą? Przecież napisała jasno, że się o nią boi. Ty byś uciekł zostawiając matkę na pastwę losu?
Niebieska karta już jest. TERAZ ZA KAŻDYM RAZEM POLICJA, gdy jest awantura. Jeśli uderzy lub znęca się psychicznie- art.207 kk, lub 217 kk. Potem jest dozór policji, tymczasowe aresztowanie lub nakazanie sprawcy OPUSZCZENIA LOKALU MIESZKALNEGO- nie ważne czy jest w połowie jego czy nie, jeśli istnieje uzasadniona obawa, że dopuści się ponownie czynów karalnych.
Problem jest taki, że ofiary przemocy domowej wycofują się przed dokonaniem radykalnych kroków i gehenna zaczyna się od nowa. Siedzę w temacie bo akurat dobra moja znajoma tak robiła. Pół roku temu dostała taki wpierdol, że kartę założył 18- letni syn i nie wycofał się...I tatusia nie ma w domu, został "wyproszony" grzecznie na piśmie z zakazem zbliżania się. Trzeba tylko zawalczyć, ucieczka od problemu jest jakimś rozwiązaniem, ale ten problem nie zniknie...
.Ona może uciec- a co z mamą?
Sorry, ale laska jest w ciąży.Teraz to się powinna dzieckiem interesować, a nie mamą.Jak zacznie zbawiać cały świat to wyjdzie jedna wielka kupa.
Zabawa z niebieską kartą będzie wyglądac tak, że tatulo przyparty do muru pójdzie na odwyk, za miesiąc wróci.Dwa tygodnie będzie dobrze, potem złapie trzytygodniowy cug, potem znów tydzień dobrze i tak w kółko.
Warunki dla dziecka rewelacyjne.
Już pomijam, że znalezienie własnego kąta dla siebie, dziecka i ukochanego to podstawa niezależnie od problemów rodzinnych.Podstawa.
"Sorry, ale laska jest w ciąży.Teraz to się powinna dzieckiem interesować, a nie mamą.Jak zacznie zbawiać cały świat to wyjdzie jedna wielka kupa."
Jasne, po co interesować się mamą... Toć to tylko kobieta, co urodziła i wychowała... Nowa rodzinka i matka w odstawkę... A na starość też ma jej przysłowiowej szklanki wody nie podać? Ty tak traktujesz mamę? Sorry ale nie jestem w stanie tego czytać.
Nie mówię, że ma tam siedzieć, ale wspomóc mamę i zakończyć tą gehennę. A jak wspomniałam jeśli twardo będą walczyć to są sposoby na takich.
Nowa rodzinka i matka w odstawkę... jeśli twardo będą walczyć to są sposoby na takich.
Tak, niestety.Dziewczyna już ma swoje życie, lada dzień zostanie matką i to ją obliguje do zajęcia się swoją NOWĄ RODZINKĄ.
A twarde walczenie to nie w czasie ciąży.Mieszkanie z alkoholikiem to też idiotyzm.
Swoją drogą dziwię się narzeczonemu, że jest gotowy wdepnąć w tę sytuację, zamiast zabierać dziewczynę gdziekolwiek.
Szkoda, że przynajmniej jedno nie ma łba na karku.I dziecka szkoda.
Ludzie po co wy dziewczynie jakieś bajki o skuteczności przymusowego leczenia alkoholika opowiadacie. Jesteś w ciąży więc niech przyszły tatuś weźmie się za siebie i chociaż jakiś pokój wynajmijcie. A tato i mama cóż to dorośli ludzie
Pitagoras...
Ja mam swoje zdanie-ty swoje. Szanuję twoje, bo masz do niego prawo.
Jednak...
Dziewczyna przyszła tu po pomoc. Boi się o matkę. Myślisz, że wyprowadzając się przestanie się o nią bać? Bo nie będzie widzieć, słyszeć, wiedzieć...?
Stres szkodzi dziecku, jej samej, wiec dopóki nie rozwiążą problemu, to będą się męczyć wszyscy. Bo nie da się pstryknąć palcami i nie myśleć. Mama dorosła- ok- ale i dorośli czasem potrzebują pomocy, gdy są zagubieni, zastraszeni, gdy się boją... A mama to bardzo ważna osoba- dla autorki jak wnioskuję także.
Sęk w tym ,że przez 20 lat było ok, a ona teraz się obudziła, bo chce sobie ''wyczyścić'' teren.
Pozbędzie się pijaka i będą sobie wieść sielankę żyjąc na kupie, wszyscy uśmiechnięci i szczęśliwi.
A tak się nie da.
Pitagoras...
Ja mam swoje zdanie-ty swoje. Szanuję twoje, bo masz do niego prawo.
Jednak...
Dziewczyna przyszła tu po pomoc. Boi się o matkę. Myślisz, że wyprowadzając się przestanie się o nią bać? Bo nie będzie widzieć, słyszeć, wiedzieć...?
Stres szkodzi dziecku, jej samej, wiec dopóki nie rozwiążą problemu, to będą się męczyć wszyscy. Bo nie da się pstryknąć palcami i nie myśleć. Mama dorosła- ok- ale i dorośli czasem potrzebują pomocy, gdy są zagubieni, zastraszeni, gdy się boją... A mama to bardzo ważna osoba- dla autorki jak wnioskuję także.
Natchniona wprawdzie to nie do mnie było ale wybacz. Dziewczyna rodzi w lipcu a Ty jej mówisz o tym jaka to niebieska karta jest skuteczna. Do lipca to ona zdąży urodzić dużo przed terminem bo się wkreci w wojnę z alkoholikiem który będzie swojego kieliszka bronił jak opętany. Niech sobie pomaga matce, ale niech sama z nimi nie mieszka. Chce mamie pomóc to niech ją na terapię namowi
Przymusowe leczenie to bzdura - w 2006 r pierwszy raz zgłosiłam byłego na leczenie.Po upływie dwóch lat minął okres przymusowego leczenia i wszystko od nowa...
Najlepiej - wstąpić do sądu o ubeswłasnowolnienie albo równieź sądownie załatwić tatusia z artykułu o uciąźliwym lokatorze .Moźe się wystraszy i znowu ucieknie...
Dla dziecka warto powalczyć.
Istnieje coś takiego jak przymusowe leczenie . Skierowanie wypisuje lekarz rodzinny alkoholizm to choroba ktora powinno się leczyć , od tego są szpitale psychiatryczne które mają odzialy dla osob z problem alkoholowym . Jesli osoby po proboje samobojczej kieruja na przymusowe leczenie bo nie poszedl z wlasnej woli tym bardziej alkoholizm idzie leczyc albo ze swojej woli albo z przymusu.
Dobradziewczyma - nie pisz bzdur...
Na przymusowe lecznie kieruje Miejska Agencja Rozwiązywania Problemów Alkoholowych a nie lekarz rodzinny!!!
Nie wiem gdzie mieszkasz - poszukaj w internecie gdzie njbliźej znajduje sie biuro agencji..Moźesz iść sama albo z mamą.Złoźycie tam wniosek ,odpowiecie na kilka pytań.Zostanie wysłane wezwanie do ojca do osobistego wstawienia się w celu przesłuchania .Potem komisjia wysyła stosowne pisma do sądu.Ojciec będzie poddany badaniom psychiayrczno - psychologicznym czy aby napewno jest alkoholikiem.
Drugi sposób - moźecie iśc do prokuratury ,wtedy prokurator składa wniosek do sądu o przymusowe leczenie.
Nie ma co liczyć źe państwo pomoźe - niech twoja mama odpala komputer i czyta jak bronić się np przed uciąźliwym lokatorem.Są odpowiednie ustawy warto poczytać i działać.
Moźna podejść do poradni uzaleźnień - iść na spotkanie AA albo al -anonu (spotkania dla źon i najbliźszycj)
Dla Ciebie i Twojego dziecka majlepsza byłaby wyprowadzka.
Albo eksmisja tatusia .