Witam!
Jestem chłopakiem i mam pewien problem w zwiazku. Prosiłbym o opinie i pomoc w naprawie tej sytacji.
Moja dziewczyna zmaga się z własną psychika odkąd się poznalismy. Problem polega na tym ze jej były chłopak ją zawiódł. Myślała o przyszłosci z nim ale on zaczął jakieś nieciekawe akcje robić i w efekcie on wyjechał z kraju i sie rozstali i jej plany się zawaliły. Ma ciężki charakter i ponoć bardzo trudno ją było przekonać do mysleniu o wspólnej przyszłości.
Ja ją poznałem własnie kilka tygodni po tym zdarzeniu i tak jakos nam się dobrze spedzało czas. Dziewczyna nie radzi sobie z psychiką, objawia się to tym że nie potrafi myśleć o przyszłości ze mna. Mowi że ma pewną blokadę i że mnie kocha ale nie potrafi jakoś bardziej zainwestować w uczucia. Idealnym okresleniem jest to: chce kochać ale nie może. Prosze to trwa od 1,5 roku i jest coraz gorzej.
Wcześniej starała się sama sobie z tym poradzic ale to nic nie dało i teraz ja coś się staram z tym zrobić ale też nie zabardzo wiem co. Chce jej pokazać ze może mi zaufac i moze mieć ze mna przyszłość. Tylko to wymaga czasu, którego nie ma za dużo. Proszę o pomoc, jak sobie poradzic z tą blokada? Czy rozsądnie jest przekonywać czy bedzie jeszcze gorzej? Jeżeli bedzie potrzebna wieksza ilość informacji to napiszę.
Podobne tematy
Po prostu Cie nie kocha i tyle.
namów ją na psychologa albo odpuśc sobie troche niech się zastanowi że obok ma kogoś ważnego kto ją kocha.
Jej zachowanie wskazuje na to, że mnie kocha i jej na mnie bardzo zależy. Dlatego staramy się coś z tym zrobić. Też się zastanawiałem na tym ze może po prostu nie czuć do mnie tego co ja czyję do niej ale myśle że wtedy byłaby mniej chetna do spędzania czasu ze mna. Ogólnie cieżko u niej z emocjami.
Myslałem już o psychologu tylko nie wiem czy to faktycznie coś da
Co do odpuszczenia sobie to troche się boję. Może się wtedy wszystko kompletnie posypać.
Czasem warto dać sobie czas i zwyczajnie zobaczyć, czy zatęskni za Tobą. Czy, jeśli znikniesz na chwilę, ona odczuje brak.
Czyli ze przerwa byłaby dobrym rozwiązaniem. W sumie sie dzisiaj poklocilismy i sie przestała odzywać wiec przerwa będzie na pewno...
Może to banał, ale nic się nie dzieje bez przyczyny. Wydaje mi się, że oboje za bardzo szarpiecie się w tym związku. Bo ona przecież MUSI Cię kochać miłością dozgonną, płomienną i takie tam.
9 2014-04-24 19:32:38 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-04-24 19:34:19)
Tu masz podobny wątek
http://www.netkobiety.pl/t68849.html
Pokazuje, że kocha, ale nie kocha.
Kobieta zawsze kocha i zawsze o tym mowi otwarcie. Zawsze. Kobiety uwielbiają mówić, a z kobiety kochającej da sie czytać jak z otwartej książki. Mysle, ze spokojnie bys to zauważył.
My nie zawsze umiemy wyrażać miłość, a juz szczególnie w słowach.
Dlatego uwazam, ze ona nie czuje do Ciebie tego co powinna. Reszta to wytlumaczenia, wymówki. Zwodzi Cie. Nie ma widocznie nikogo lepszego na oku, a jest jej z Tobą w miare wygodnie, zapełniasz jej czas, adorujesz. Cokolwiek. Ty dzięki takim słowom chcesz sie mocniej starać. Nie, Ty juz podałeś sie na tacy, to ona ma problem. Nie przekonasz jej. Na odwrot musisz robic.
Nie wiem czy dobrze to zrozumiałem wiec odpowiem w obu wariantach.
1) jeżeli chodziło o to ze wymagam od niej dozgonnej nadludzkiej miłości to tak nie jest. Bardziej to polega na tym ze jej to przeszkadza. Po prostu jest jej cieżko dzień w dzień z ta świadomością że nie moze sie w pełni otworzyć dla mnie. Przeszkadza jej ta cała blokada psychiczna. Boi sie tez przyszlosci bo mam niedługo wyjechać i nie będziemy sie tak często widywali.
2) jeżeli chodzi o to że oboje sie kochamy i po prostu przesadzamy z tym wszystkim to sam nie wiem. Wydaje sie to byc faktycznym problemem.
11 2014-04-24 19:53:36 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-04-24 19:54:46)
A jak dla mnie boi sie, że Cie skrzywdzi. Po co od niej wymagasz tego wszystkiego? Bierz co daje i sie nie przejmuj. Nie układaj przyszlosci w myslach, to sama ją zauwazy. Nie mow o tym, niech sama wyobraża sobie. Wyjedź nie bojąc się, że ją stracisz. Jedź jako wolny człowiek. Jak nie poczeka, to jest nic nie warta.
Dla mnie, jak kobieta nie widzi ze mną przyszłości to nie kocha. Każda kochająca kobieta układa plany i wizje. Wie, że bedziesz przy tym uczestniczył, albo bardziej, że ją w to wciągniesz.
Ja od niej nie wymagam tego tylko staramy sie z tym cos zrobi, ponieważ jej to przeszkadza. Mówi mi ze sie zle z tym czuje. Nie moze przez to spać. Tak samo uważam ze przyszłość sie sama pojawi tylko tu chodzi właśnie o ten dyskomfort który odczuwa. Ona sama nie wie czym to jest spowodowane. Mówi mi ze tak jest i stara sie z tym walczyć.
Dziekuje za link do wątku. Przyznam ze trochę podobna sytuacja tylko w moim zwiazku to ja jestem ten bardziej uczuciowy w ogóle prawie wszystko jest odwrotnie jakbyśmy sie rolami zamienili.
Ja problemu nie mam. Kocha mnie wiem o tym i nawet ja pojadę to będzie mnie kochać. Głównym założeniem jest pokonanie tej blokady. Chodzi mi o jakiś sposób jak to przezwyciężyć. Zależy mi na niej i nie chce żeby sie męczyła z tym. Mi jest z nią dobrze tylko chce zeby jej tez było dobrze ze mna. Szukam czegoś co pozwoli jej odetchnąć zeby sie nie przejmowali ta blokadą.
Ona sama musi chcieć coś z tym zrobić .
Moim zdaniem ona Cię nie kocha - ile macie lat?