Chodzi mianowicie o taka sytuacje, ktory posrednio wynikla z dyskusji watku Piotra, gdzie cytuje ktos napisal
je veux napisał/a:ZgodZe się, ze zasada jest prosta: kobieta podejmuje ostateczną decyzje ( poza gwaltami)- proponuje lekturę Wandy Puławskiej, psychiatry, przyjaciółki Jana Pawła II. Ona właśnie kiedy mówi o współżyciu dwóch osób, kobiety i mężczyzny,zaznacza, ze ostateczną decyzja należy do pierwszej z nich.
O rety...
W sumie zrozumiałe. Samiec ma już zakodowaną decyzję : zawsze wkładam.
Mi chodzi o taka sytuacje, ze kobieta dazy do seksu, mowi o milosci a mezczyzna chce budowac relacje na zasadzie przyjazni bo bardzo ceni te osobe. Sytuacja nie jest jednoznaczna bo kobieta tez mowi o budowaniu relacji ale w rzeczywistosci caly czas jest jakis podtekst. Kobieta w takiej sytuacji wie jak sie zachowac, np. moze do tego dopuscic ale ma rowniez caly wahlarz wymowek. Jaka wymowke moze miec facet jesli kobieta nie kieruje sie ogolnymi zasadami? Myli tez wartosc namietnosci z miloscia. Czy w sytuacji kiedy facet odmawia a jednoczesnie chce utrzymywac kontakt z kobieta, sa jakies sposoby postepowania?