JimJ napisał/a:Nigdy wcześniej tego nie robiłam i w sumie głupio się czuję, że tu piszę i pokazuję moje uczucia publicznie, ale co tam. Poznałam super faceta, ma mnóstwo cech, które uwielbiam. Okazało się, że możemy się tylko przyjaźnić i przystaję na to, jest mi z tym ok kompletnie, moje pytanie dotyczy czegoś kompletnie innego. Przez to, jak się poznaliśmy od wtorku przed dwoma tygodniami spędzaliśmy ze sobą sporo czasu (uczestniczyliśmy w jednym wydarzeniu). W niedzielę (13) wydarzenie się skończyło, byliśmy na piwie, a potem się pożegnaliśmy. W czwartek widzieliśmy się, ale tylko godzinę, w czasie, kiedy miał przerwę w pracy. No i pytanie: planowałam, że zadzwonię do niego w czwartek, ale chciałabym dziś. Zrobić to, poczekać do czwartku czy czekać na telefon od niego? Ważne jest to, że nie znoszę dzwonić do nikogo, nawet do koleżanek (chyba że już kilkukrotnie do kogoś dzwoniłam, to wtedy jest ok).
Nie jestem pewna, czy w dobrym miejscu umieściłam. Podkreślę jeszcze raz - mamy stosunki kumpelskie.
JimJ, ile ty masz lat, bo pytanie raczej wskazuje na młodą osobę? Jak chcesz to dzwonisz, jak nie to nie.
Generalnie nikt Ci nie powie, czy masz czekać czy dzwonić i to kiedy, bo nikt nie zna szczegółów waszej relacji, ani Twoich intencji.
Ja osobiście nie dzwoniłabym w ogóle. Skoro on podoba Ci się na tyle, że pomyślałaś o byciu razem, a teraz jesteście w "relacjach kumpelskich", bo możecie się tylko przyjaźnić, to znaczy, że te relacje kumpelskie to jest jakaś ściema. Bo jak dzwonisz do kumpla, to po prostu dzwonisz do fajnej osoby i nie masz dylematu, który trzeba rozwiązywać w internecie. I między wierszami ja wyczuwam jeszcze jakieś drugie dno tej historii, które również podważa kwestię czystości tych stosunków kumpelskich.
Takim szukaniem kontaktu z facetem, który nie odzywa się do Ciebie, a jednocześnie może wasz łączyć tylko "przyjaźń" to albo sobie fundujesz pseudo-przyjaźń (on mówi, że nic z Was nie będzie, ale sobie robisz nadzieję, że jak się zaprzyjaźnicie to się w końcu skusi) albo - jeśli facet jest żonaty/Ty zamężna i poznaliście się na szkoleniu - rozwinie się to w jedną z historii, jakie można spotkać na tym forum, czyli "zauroczyłam się i zdradziłam/chcę zdradzić - co robić" (dalej już są wątki o rozpadających się związkach).