Muszę to przelać " na papier" bo inaczej zwariuję, słowo daję.
Może zacznę od początku tej całej historii. Mam 20 lat. Studiuję w innym mieście i wynajmuję małe mieszkanie z koleżanką - Kaśką. Pewnego razu gdy wróciłam z zajęć zastałam w nim jakiegoś chłopaka. Okazało się, że to jej znajomy. Rozmawialiśmy przez chwilę, czułam się jakbym go znała od zawsze. No i co tu kurcze dużo mówić - spodobał mi się. Gdy wyszedł to skarciłam się w duchu " On tylko zwyczajnie ze mną rozmawiał, a ja już wyobrażam sobie nie wiadomo co" Starałam się o nim zapomnieć. Jednak wieczorem tego samego dnia zaprosił mnie na facebooku i w tym samym momencie napisał do Kaśki coś w stylu " Mam nadzieję że zrobiłem dobre wrażenie na Twojej współlokatorce " no i ogółem takie teksty. Nie powiem poczułam się miło i jak to kobieta dałam się ponieść wyobraźni
Kilka dni później pisaliśmy na fb. Wyglądało to jak flirt z jego strony. Muszę dodać że podczas swojej wizyty zaprosił mnie na swoje urodziny ( razem z Kaśką). I tutaj zaczyna się mniej przyjemna część.. Od dziecka przyjaźnię się z Magdą - do tej pory myślałam, że to na prawdę mega przyjaźń. Przyszła do mnie pewnego dnia i postanowiłam się zwierzyć z tego co przeżyłam . Gdy pokazałam jej zdjęcie Roberta stwierdziła, że zna go z widzenia i on kręci z jej znajomą - Sylwią. I walnęła tekstem : " Ona jeszcze nigdy nikogo nie miała, weź się ogarnij, zapomnij o nim. On jej się podoba, ona się chyba załamie jak Ty coś z nim zaczniesz ". Spoko, ja rozumiem. Nie zamierzałam się w to wkręcać. Nie jestem z tych co rozwalają ludziom związki lub flirty. Nie staram się udowodnić że jestem lepsza i stawać w szranki. Raczej odpuszczam i wycofuje się z pola gry. Ale to jednak moja do cholery przyjaciółka i nie powinna mówić w ten sposób! Tym bardziej że ledwo zna tę Sylwię . No dobra, to jeszcze byłam w stanie jej wybaczyć. Dzisiaj przyszła do mnie z pytaniem czy idę na ognisko. I zaczęła " Sylwia jest strasznie szczęśliwa, to jej pierwszy flirt. Co, głupio Ci że ona z nim kręci? Bo Ty o tym nie wiedziałaś i teraz udajesz że Ci się Rafał nie podoba? Weź przestań , to widać" i z bezczelnym uśmieszkiem przypatrywała się mojej reakcji. Myślałam, że nie wytrzymam. Jak można tak powiedzieć przyjaciółce? Pożegnałyśmy się chłodno. Dzięki jeśli komuś udało się dotrwać. Przepraszam za ewentualne błędy, piszę to w emocjach. Co mam teraz zrobić? Iść na te urodziny i zobaczyć co będzie się działo? Dodam że Kaśka będzie tam ze swoim chłopakiem i nikogo poza nią tam nie znam. Bo o tej zdradliwej idiotce nie chce mi się gadać. Nie chcę siedzieć tam sama i ( co byłoby najgorszym scenariuszem) przypatrywać się Rafałowi i Sylwi. Z drugiej strony po co do mnie pisał w ten sposób? Czy też olać to ognisko ? Co najchętniej bym zrobiła. Co o tym myślicie? Pomocy, sama już z tym nie wyrabiam...
Podobne tematy
Proste olać.
A ten chłopak zdaje się taki jakby kobieciarz, co łapie kilka wron za ogon. ![]()
Nie ma to jak konkretna odpowiedź z punktu widzenia mężczyzny.
I tak chyba zrobię..
Oleję obojga.
4 2014-04-19 21:30:44 Ostatnio edytowany przez adamajkis (2014-04-19 21:32:06)
Ta dobra przyjaciółka też o cos walczy, a w pewnych sytuacjach kobieca przyjaźń się kończy. ![]()
Może tutaj jesteś jej wrogiem. Ale jak widać, nie ma o co albo o kogo walczyć .:)
Dużo osób mówi mi żebym pokazała na co mnie stać i poszła tam. Świetnie się bawiła i pokazała że mnie to nie rusza. Sama już nie wiem..
Jesli potrafisz to zrobic to byłby plus do Twojej samooceny i radzenia sobie z problemami.
Jesli potrafisz to zrobic to byłby plus do Twojej samooceny i radzenia sobie z problemami.
No ale co ma udowodnić?
8 2014-04-19 21:52:12 Ostatnio edytowany przez JA_skółka (2014-04-19 21:52:57)
Jeśli masz ochotę, to idź na urodziny. To po pierwsze.
Po drugie: nie wiesz, czego ten Rafał oczekuje, nie masz pojęcia jaka relacja łączy go z Sylwią, wiesz to tylko z opowieści swojej koleżanki. Będziesz miała okazję się przekonać, a poza tym też będzie to okazja do poznania nowych osób ![]()
Edit: Co Ciebie obchodzi, czy to czyjś pierwszy, czy ostatni flirt? ![]()
to jak On w koncu ma na imie? Robert czy Rafal?
Po drugie... nigdy nie mow kolezankom o swoich sympatiach ;-) z doswiadczenia wiem, ze taki dziwny zbieg okolicznosci i one tez go zaczynaja lubic... za bardzo ;-/ i ona pewnie tez miala cos do niego....
Rafał. Mam przyjaciela Roberta, dlatego pomyliłam się w emocjach. Mam wielką ochotę pokazać tym wszystkim fałszywym ludziom, że jestem ponad to i iść tam z uśmiechem. Jednak jeśli się okaże że ogółem wielka lipa to ciężko bedzie mi wyjść z twarzą z tego ogniska.. Będę zmuszona udawać, że jest ok czego nienawidzę.
Warto ładować się w jakieś skomplikowane sytuacje, i relacje, dociekanie ?? Skup się na sobie, życie jest twoje, nie daj innym nim dyktować.Jeśli podoba ci si to zrób coś co go zniechęci do bajerowania z paroma dziewczynami na raz, a żeby chciał tylko ciebie...Jeśli nie zwróci uwagii, to olej... tzn. że nie umie docenić i sam nie wie czego szuka.
Ta cała Sylwia to żadna Twoja przyjaciółka, czy bliższa znajoma. Dlaczego więc masz jej w czymś ustępować, na dodatek nie jesteś pewna, czy to wszystko jest też flirtem wobec niej, czy może facet jest dla niej miły, a ona sobie coś ubzdurała? Jeśli potrafisz być ponad tym, masz akurat czas i masz ochotę się dobrze bawić, to nic nie stoi na przeszkodzie byś z powodu kogoś rezygnowała z tego, na co masz ochotę. Jeśli jednak uważasz, że będziesz się źle tam czułą, to nie idź. Najważniejsze, żebyś po prostu niczego nie żałowała, chociaż uważam, że "lepiej grzeszyć i później żałować,niż żałować,że się nie grzeszyło" ![]()
Chyba jednak tam pójdę. Pokaże im, że umiem się bawić i nie obchodzi mnie to co ludzie o mnie myślą. Jeśli się przejadę - trudno, jakoś przeżyję ten jeden wieczór a potem zapomnę. Przynajmniej będę wiedzieć że nie stchórzyłam.
Po 1. poznać lepiej tego chłopaka - może akurtat ty się mu bardziej podobasz? 2. skąd wiesz co on do tej dziewczyny czuje może poprostu sobie jaja z niej robi ? 3. idz na urodziny i daj relacje co i jak!!!! Trzymam kciuki !
Impreza jest 3 maja, więc 4 zdam relację;) jeśli dożyję ofc. ;]