Witam.
Od jakiegos czasu mam problem z osoba z ktora pracuje. Moge go jednoznacznie okreslic narcyz,zarozumialec,manipulator,egoista. Nie szanuje innych a gdy probuje sie z Nim porozmawiac nie slucha i nie bierze do siebie punktu widzenia drugiej osoby. W dodatku to co powiesz probuje odwrocic przeciw Tobie. Na dluzsza mete nie moge go olewac bo musze z Nim pracowac klocic sie z Nim tez nie wypada bo to nieprofesjonalne. Gdy go nie ma w pracy czuje ulge. Gdy jest czasem mam mysli aby go posadzic na deski. Z kumplem zazartowalem ze gdbyby to bylo legalne juz bym mu zdrowo przylozyl. Jaka jest jednak Wasza psychologiczna rada postepowania z takim ciezkim typkiem?
Podobne tematy
Ja w szkole znałem takiego typka jak ten z którym pracujesz, wszystko on wiedział najlepiej, zarozumialec i po prostu zapatrzony w siebie buc.
Moje rozwiązanie problemu raczej ci się nie spodoba, kiedyś po szkole dałem mu strzała i od tej pory trochę spokorniał, a co do tego gościa z którym pracujesz to może postrasz go trochę, powiedz że jak dalej będzie sobie na dużo pozwalać to ustawisz go do pionu i może to pomoże?
A jak widzi to Kierownik czy Brygadzista? Czy wszyscy odczuwają jego powiedzmy niedobry charakter? Czy rozmawialiście z nim aby pomóc i sobie i jemu?
Kierownik wie jakim jest czlowiekiem ale traktuje go z przyslowiowym przymruzeniem oka.
Hmm czyli jako pracownik jest potrzebny , a Pracodawca nie robi nic aby uzdrowić atmosferę wśród pracowników.No tak jego to nie boli bo nie styka się z nim cały czas, czyli nie odczuwa jego zachowania wobec siebie, bo siedzi na górze u siebie w biurze. A czy wy jako Pracownicy możecie np... i nie chodzi tu o jakieś skargi tylko , znalezść wyjście po rozmowie jednak z Kierownikiem. Powiedzieć w czym rzecz... aby coś jednak poradził.
No wlasnie probowalem z Nim pogadac ale on albo moje slowa obraca przeciw mnie lub nie widzi problemu a pobic tez go nie moge bo wtedy juz pozamiatane.
Akurat użycie siły to już nie moralne i nie właściwie. A powiedz mi czym Cię drażni
co takiego powoduje że Cię wkurza że się denerwujesz tak że chciałbyś mu przyłożyć?
Czy nie możesz ignorować i zająć się swoją pracą?
8 2014-04-15 23:32:31 Ostatnio edytowany przez Marietta54 (2014-04-15 23:40:10)
Jak masz taką możliwość , to sprobuj go złapać na jakimś błędzie i zwróć mu uwagę , raz i drugi raz . Uszy mu szybko opadną .
Michst! Miałam podobną sytuację ze współpracowniczką. Wszyscy dookoła mi radzili ignorować i nie przejmować się.
Nie pomogło wytykanie błędów, ignorowanie, rozdzielanie zadań do wykonania itp. Jej motorem działania był ogromny strach o pracę. Za wszelką cenę chciała być najlepsza.
Kiedy zaczęłam ją traktować z przymrużeniem oka dokładnie jak szef u Ciebie i jej działania komentować żartobliwie, ale nie złośliwie, jest o wiele lepiej. Jeśli nie godzę się na jakieś jej zachowania, to jej to mówię prosto w oczy i argumentuję dlaczego, i jest awantura. I ona też teraz mówi otwarcie, co jej się u mnie nie podoba. Początkowo nie dawała sobie nic powiedzieć, a potem stopniowo zaczęła przyjmować do wiadomości to, co ode mnie usłyszała.
Może zaproś kolegę na piwo i pogadajcie jak faceci, w końcu to wy jesteście konkretni, no nie tak? ![]()
Dziekuje za rady :)