jak pomoc chlopakowi z problemem trawy - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » jak pomoc chlopakowi z problemem trawy

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 42 ]

Temat: jak pomoc chlopakowi z problemem trawy

Witam, mam ogromny problem z moim facetem. Prosze pomozcie mi. Jak mam przekonac partnera do rezygnacji z marych. Przez to sypie sie caly zwiazek I rozbija rodzine potrzebuje czyjegos wsparcia bo oszaleje..prosze....

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: jak pomoc chlopakowi z problemem trawy

marycha z tego co wiem uspokaja. człowiek sie luzuje, a nie spina i znęca nad innymi.
mysle, ze problem jest głębszy niz tylko ten pseudo narkotyk.

'She's the kind of girl you dream of'
"Mało pewne siebie kobiety zawsze będą biec za tym, czego nie mogą mieć, szukać czegoś czego nie ma."
Nie ma możliwości obdarzenia najgłębszym uczuciem jakim dysponuje człowiek, kogoś, kto nie jest dla ciebie dobry i traktuje cie nie tak jak byś chciał. Zakochanie w wyobrażeniach.
|Tylko pod mailem|

3

Odp: jak pomoc chlopakowi z problemem trawy

To mało wiesz tongue Bo niektórym po niej odbija..

4

Odp: jak pomoc chlopakowi z problemem trawy

Ludzie jak jest czysty jest wspaniale. Mamy dwojke dzieci a jak on ma sie nimi zajmowac jak jest ujarany. Ostatnio wlasnie zaczal sie trzeci tydzien tego guwna ja juz nie daje rady

5

Odp: jak pomoc chlopakowi z problemem trawy

no wiem mało akurat o tym, bo nigdzie nie widziałem osoby która by szalała po tym.
pewnie jakies juz max uzależnienie i dlatego.

'She's the kind of girl you dream of'
"Mało pewne siebie kobiety zawsze będą biec za tym, czego nie mogą mieć, szukać czegoś czego nie ma."
Nie ma możliwości obdarzenia najgłębszym uczuciem jakim dysponuje człowiek, kogoś, kto nie jest dla ciebie dobry i traktuje cie nie tak jak byś chciał. Zakochanie w wyobrażeniach.
|Tylko pod mailem|

6

Odp: jak pomoc chlopakowi z problemem trawy

Faktycznie gdy jest ujarany to najchetnie by siedzial prze telewizorem I zajadam byle czym. On zaczyna jarac od 18 do 2 w nocy

7

Odp: jak pomoc chlopakowi z problemem trawy

A dnia nastepnego budzi sie o 12 przyczym mamy kilku miesieczne dziecko I z braku tego gowna nic mu nie pasujr

8 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-04-14 23:13:44)

Odp: jak pomoc chlopakowi z problemem trawy

to na czym to znęcanie sie polega?
pisz w jednym poście, a nie pod sobą.

skad wiesz, że nic mu nie pasuje akurat przez brak narkotyku? dopiero pisalas ze jak jest czysty to jest wspaniały

'She's the kind of girl you dream of'
"Mało pewne siebie kobiety zawsze będą biec za tym, czego nie mogą mieć, szukać czegoś czego nie ma."
Nie ma możliwości obdarzenia najgłębszym uczuciem jakim dysponuje człowiek, kogoś, kto nie jest dla ciebie dobry i traktuje cie nie tak jak byś chciał. Zakochanie w wyobrażeniach.
|Tylko pod mailem|

9

Odp: jak pomoc chlopakowi z problemem trawy

Mieszkam z nim 2 lata I wieczne obietnice ze juz nie bedzie palil. Ludzie pomocy bo jestem z tym sama nie mam j nikogo komu

10

Odp: jak pomoc chlopakowi z problemem trawy

Wyzywa mnie od najgorszych dzisiaj znow pojechal po to bo zadalam mu pytanie czy ma jakis problem odp ze nie ale wydaje mi sie ze ma ogromny problem tylko nie potrafie mu pomoc

11

Odp: jak pomoc chlopakowi z problemem trawy

Znecanie polega na wyzywaniu mnie I moja rodzine  chociaz nie jej nie zna.

12

Odp: jak pomoc chlopakowi z problemem trawy

Poprostu wsciekam sie jak wiem ze on znow to gono jara

13

Odp: jak pomoc chlopakowi z problemem trawy

Poprostu potrzebuje z kim porozmawiac

14

Odp: jak pomoc chlopakowi z problemem trawy

Na naszym forum z pewnością znajdziesz wsparcie od innych osób. Aby jednak Twój pobyt był przyjemny dla wszystkich - zapoznaj się, proszę, z regulaminem forum. Jeśli chcesz coś dopisać - użyj opcji "edytuj", którą masz w każdym swoim poście. Jeśli piszesz post pod postem - staje się to mało czytelne.
Pozdrawiam

Jeśli ktoś chce, znajdzie sposób.
Jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.


"Sztuka życia polega na tym, by dostrzec swoje ograniczenia i słabości." Robert Rutkowski

15

Odp: jak pomoc chlopakowi z problemem trawy
thepass napisał/a:

to na czym to znęcanie sie polega?
pisz w jednym poście, a nie pod sobą.

skad wiesz, że nic mu nie pasuje akurat przez brak narkotyku? dopiero pisalas ze jak jest czysty to jest wspaniały

Jak wczesniej zapalil to musialo minac 2 dni by mu agresja przeszla pozniej  bylo wspaniale

16

Odp: jak pomoc chlopakowi z problemem trawy
jestes pusta napisał/a:

Witam, mam ogromny problem z moim facetem. Prosze pomozcie mi. Jak mam przekonac partnera do rezygnacji z marych. Przez to sypie sie caly zwiazek I rozbija rodzine potrzebuje czyjegos wsparcia bo oszaleje..prosze....

Ty jak Ty,ale on potrzebuje pomocy i to jak najszybszej. Nie wiem czy sama dasz sobie z tym radę,on musi mieć pomoc specjalisty. Porozmawiaj z nim szczerze,nie krzycz,nie wyzywaj,bo to tylko może sprawę pogorszyć, ale łagodnie i delikatnie zacznij go prosić,aby zaczął się leczyć,bo chyba sam zdaje sobie sprawę w jakie bagno się pakuje. Postaraj się o jakiś film o uzależnieniach,dobrze byłoby żeby go sobie obejrzał,chociaż nie wierzę,aby był aż tak naiwny i nie wiedział jak to się może skończyć i co oznacza  narkotyk. Ale skoro sama widzisz problem,to zacznij działać.

Nawet mały gest życzliwości nigdy się nie marnuje
- Ezop -

17

Odp: jak pomoc chlopakowi z problemem trawy

Nie wierz ludziom, którzy Ci wmawiają, że trawa odpręża, itd.
Ja byłam z chłopakiem, który był od tego świństwa uzależniony. Nagradzał się ziołem kiedy tylko mógł, smutki też puszczał z dymem. Jak mnie poznał, udawał, że potrzebuje pomocy, że chce z tym zerwać, itd. Nic podobnego! Zawsze znalazł jakiś powód i pomimo swojego patologicznego skąpstwa zawsze znalazł jakieś pieniądze na jaranie. Jak palił, było ok - szczęście miał wypisane na twarzy. Ale już dzień po chodził skrzywiony jak nieszczęście, nic mu nie pasowało, o wszystko się czepiał. 2-3 dni bez palenia to już była tragedia - mega agresja, chamstwo, wyzwiska, no i podniósł na mnie rękę. Na tym zakończyła się nasza współpraca.
Teraz ma dziewczynę, którą regularnie leje jak nie pali. Widocznie jej to pasuje. Co ciekawe, nasze pożycie było bardzo ubogie, bo jemu zwyczajnie po najaraniu się nie stawał, choć był mega napalony. Było lepiej, jak kilka dni nie palił.
Jak Twój chłopak nie rzuci, to nic z tego nie będzie. Zioło odmóżdża, choć jego zwolennicy będą zachwalać to g* w niebiosa. Robi z psychiki papkę. Albo walcz, albo odejdź.

18

Odp: jak pomoc chlopakowi z problemem trawy

Jak on sam z tego nie zrezygnuje to dla ciebie tego nie zrobi. Mialam z tym kontakt, nie osobiscie ale wiem co to moze robic z czlowieka. Musisz z nim powaznie porozmawiac albo udac sie do specjalisty.

19

Odp: jak pomoc chlopakowi z problemem trawy

Bardzo mi zalezy na tym zwiazku. Czy to takie trudne chce miec szczesliwa rodzine. Chce mu jakos pomoc tylko nie wiem jak. Probowam wszystkiego po zlosci po dobroci. Zostalam z tym sama od dwoch lat jestem sama jak palec moja psychika siada. Nie wiem co sie ze mna dzieje wczoraj dostalam jakiegos szalu (proba samobojcza) bylo mi wszystko obojetne co sie bedzie dziac. Nie wiedzialam co sie ze mna dzieje. Zapytal sie czy ma wezwac pogotowie bo myslal ze zwariowalam odp ...mowilam ci ze potrzebuje psychologa. On myslal ze zartowalam. Po kilku godzinach gdy emocje opadly znow zapalil i powiedzial to ostatni. Potrzebuje wsparcia bo wstyd sie przyznac rodzinie ze jestem z taka osoba

20

Odp: jak pomoc chlopakowi z problemem trawy

Masz dwójkę dzieciaczków i chcesz się zabić przez chłopa? Oszalałaś?!

Nie wierz mu, że to już ostatni. Oni zawsze tak mówią, to są ludzie uzależnieni, tak jak alkoholicy.
Jeśli chcesz z nim być, to jedynym wyjściem jest leczenie. Ale on musi tego chcieć. Nie myśl, że jak powie, że sam to rzuci, to tak będzie.

21

Odp: jak pomoc chlopakowi z problemem trawy

Wczoraj wieczorem prosilam go zebysmy wybrali sie do lekarza odp ze on nie ma po co isc on nie widzi w tym problemu. Wiecznie mowi ze nie jest uzalezniony on pali bo lubi. Probuje go zrozumiec co w tym jest ze nie potrafi odmowic. Moze znajdzie sie ktos kto mi odp na to pytanie czego mu brakuje ma kochajaca go kobiete I dzieci czego chciec wiecej???

22

Odp: jak pomoc chlopakowi z problemem trawy

Wczoraj wieczorem prosilam go zebysmy wybrali sie do lekarza odp ze on nie ma po co isc on nie widzi w tym problemu. Wiecznie mowi ze nie jest uzalezniony on pali bo lubi. Probuje go zrozumiec co w tym jest ze nie potrafi odmowic. Moze znajdzie sie ktos kto mi odp na to pytanie czego mu brakuje ma kochajaca go kobiete I dzieci czego chciec wiecej???

23

Odp: jak pomoc chlopakowi z problemem trawy

My go nie znamy, ale to normalne tłumaczenie uzależnionego człowieka. Nie potrafie jednak pomóc, dlatego, że wydaje mi się że narkotyki u nas są zabronione, więc samo leczenie to moze byc za mało.

'She's the kind of girl you dream of'
"Mało pewne siebie kobiety zawsze będą biec za tym, czego nie mogą mieć, szukać czegoś czego nie ma."
Nie ma możliwości obdarzenia najgłębszym uczuciem jakim dysponuje człowiek, kogoś, kto nie jest dla ciebie dobry i traktuje cie nie tak jak byś chciał. Zakochanie w wyobrażeniach.
|Tylko pod mailem|

24

Odp: jak pomoc chlopakowi z problemem trawy
iammaddie napisał/a:

Nie wierz ludziom, którzy Ci wmawiają, że trawa odpręża, itd.
Ja byłam z chłopakiem, który był od tego świństwa uzależniony. Nagradzał się ziołem kiedy tylko mógł, smutki też puszczał z dymem. Jak mnie poznał, udawał, że potrzebuje pomocy, że chce z tym zerwać, itd. Nic podobnego! Zawsze znalazł jakiś powód i pomimo swojego patologicznego skąpstwa zawsze znalazł jakieś pieniądze na jaranie. Jak palił, było ok - szczęście miał wypisane na twarzy. Ale już dzień po chodził skrzywiony jak nieszczęście, nic mu nie pasowało, o wszystko się czepiał. 2-3 dni bez palenia to już była tragedia - mega agresja, chamstwo, wyzwiska, no i podniósł na mnie rękę. Na tym zakończyła się nasza współpraca.
Teraz ma dziewczynę, którą regularnie leje jak nie pali. Widocznie jej to pasuje. Co ciekawe, nasze pożycie było bardzo ubogie, bo jemu zwyczajnie po najaraniu się nie stawał, choć był mega napalony. Było lepiej, jak kilka dni nie palił.
Jak Twój chłopak nie rzuci, to nic z tego nie będzie. Zioło odmóżdża, choć jego zwolennicy będą zachwalać to g* w niebiosa. Robi z psychiki papkę. Albo walcz, albo odejdź.

Tia... Bo nie przyszło CI do głowy, że on był agresywny z natury?? Kiedy jarał było spoko, nie krzyczał na Ciebie i nie podnosił ręki, dopiero jak nie jarał to się zdarzało i Ty wywsnioskowałaś że to przez trawe? Brawo.

Marycha uspokaja i rozluźnia. Nie znam NIKOGO, kto byłby agresywny od palenia, a znam naprawdę wielu palaczy. Ludzie, którzy palą ją nałogowo, robią to nie dlatego, że muszą tak jak papierosy np, tylko dlatego, że rzeczywistość ich przytłacza, mają zbyt dużo problemów, życie okazało się zbyt ciężkie, albo nudne, a palenie sprawia, że są zwyczajnie szczęśliwsi, więc jak mogą to palą.

jestes pusta Czy Twój partner jarał wcześniej zanim się poznaliści i postanowiłaś spłodzić z nim dzieci? Wnioskuję, że tak. Skoro tak, to widziały galy co brały i pretensje możesz mieć tylko do siebie. Albo sama zacznij palić, albo odejdź od niego. Albo zwyczajnie zastanów się nad sobą i Waszą sytuacją, bo skoro pali ciągle, to może to jego metoda od ucieczki od Ciebie i życia jakie razem macie. Może zamiast odstawiać dramaty porozmawiaj z nim normalnie, co by chciał zmienić, co mu niepasuje i niech się wypowie, a Ty SŁUCHAJ, mooooże Ci się uda dowiedzieć o co tak naprawdę chodzi.

25

Odp: jak pomoc chlopakowi z problemem trawy
Teo napisał/a:
iammaddie napisał/a:

Nie wierz ludziom, którzy Ci wmawiają, że trawa odpręża, itd.
Ja byłam z chłopakiem, który był od tego świństwa uzależniony. Nagradzał się ziołem kiedy tylko mógł, smutki też puszczał z dymem. Jak mnie poznał, udawał, że potrzebuje pomocy, że chce z tym zerwać, itd. Nic podobnego! Zawsze znalazł jakiś powód i pomimo swojego patologicznego skąpstwa zawsze znalazł jakieś pieniądze na jaranie. Jak palił, było ok - szczęście miał wypisane na twarzy. Ale już dzień po chodził skrzywiony jak nieszczęście, nic mu nie pasowało, o wszystko się czepiał. 2-3 dni bez palenia to już była tragedia - mega agresja, chamstwo, wyzwiska, no i podniósł na mnie rękę. Na tym zakończyła się nasza współpraca.
Teraz ma dziewczynę, którą regularnie leje jak nie pali. Widocznie jej to pasuje. Co ciekawe, nasze pożycie było bardzo ubogie, bo jemu zwyczajnie po najaraniu się nie stawał, choć był mega napalony. Było lepiej, jak kilka dni nie palił.
Jak Twój chłopak nie rzuci, to nic z tego nie będzie. Zioło odmóżdża, choć jego zwolennicy będą zachwalać to g* w niebiosa. Robi z psychiki papkę. Albo walcz, albo odejdź.

Tia... Bo nie przyszło CI do głowy, że on był agresywny z natury?? Kiedy jarał było spoko, nie krzyczał na Ciebie i nie podnosił ręki, dopiero jak nie jarał to się zdarzało i Ty wywsnioskowałaś że to przez trawe? Brawo.

Marycha uspokaja i rozluźnia. Nie znam NIKOGO, kto byłby agresywny od palenia, a znam naprawdę wielu palaczy. Ludzie, którzy palą ją nałogowo, robią to nie dlatego, że muszą tak jak papierosy np, tylko dlatego, że rzeczywistość ich przytłacza, mają zbyt dużo problemów, życie okazało się zbyt ciężkie, albo nudne, a palenie sprawia, że są zwyczajnie szczęśliwsi, więc jak mogą to palą.

jestes pusta Czy Twój partner jarał wcześniej zanim się poznaliści i postanowiłaś spłodzić z nim dzieci? Wnioskuję, że tak. Skoro tak, to widziały galy co brały i pretensje możesz mieć tylko do siebie. Albo sama zacznij palić, albo odejdź od niego. Albo zwyczajnie zastanów się nad sobą i Waszą sytuacją, bo skoro pali ciągle, to może to jego metoda od ucieczki od Ciebie i życia jakie razem macie. Może zamiast odstawiać dramaty porozmawiaj z nim normalnie, co by chciał zmienić, co mu niepasuje i niech się wypowie, a Ty SŁUCHAJ, mooooże Ci się uda dowiedzieć o co tak naprawdę chodzi.

Zgadzam się z Teo.
Jesteś skrajnie nieodpowiedzialna, skoro związałaś się z takim człowiekiem, a do tego masz z nim dwójkę dzieci.
Bo on nie zaczął jarać z dnia na dzień, prawda?

Masz 3 wyjścia:

- zabierasz dzieci i odchodzisz (moim zdaniem najlepsze, ale Ty tego nie zrobisz)
- akceptujesz jaranie i zamykasz temat
- dalej wiercisz mu dziurę w brzuchu terapią i innymi pierdołami (co on oczywiście będzie miał nadal w dupie).

PAMIĘTAJ, ŻE JESTEŚ MATKĄ I TWOIM OBOWIĄZKIEM JEST ZADBAĆ O DOBRO DZIECI.

26

Odp: jak pomoc chlopakowi z problemem trawy
Teo napisał/a:
iammaddie napisał/a:

Nie wierz ludziom, którzy Ci wmawiają, że trawa odpręża, itd.
Ja byłam z chłopakiem, który był od tego świństwa uzależniony. Nagradzał się ziołem kiedy tylko mógł, smutki też puszczał z dymem. Jak mnie poznał, udawał, że potrzebuje pomocy, że chce z tym zerwać, itd. Nic podobnego! Zawsze znalazł jakiś powód i pomimo swojego patologicznego skąpstwa zawsze znalazł jakieś pieniądze na jaranie. Jak palił, było ok - szczęście miał wypisane na twarzy. Ale już dzień po chodził skrzywiony jak nieszczęście, nic mu nie pasowało, o wszystko się czepiał. 2-3 dni bez palenia to już była tragedia - mega agresja, chamstwo, wyzwiska, no i podniósł na mnie rękę. Na tym zakończyła się nasza współpraca.
Teraz ma dziewczynę, którą regularnie leje jak nie pali. Widocznie jej to pasuje. Co ciekawe, nasze pożycie było bardzo ubogie, bo jemu zwyczajnie po najaraniu się nie stawał, choć był mega napalony. Było lepiej, jak kilka dni nie palił.
Jak Twój chłopak nie rzuci, to nic z tego nie będzie. Zioło odmóżdża, choć jego zwolennicy będą zachwalać to g* w niebiosa. Robi z psychiki papkę. Albo walcz, albo odejdź.

Tia... Bo nie przyszło CI do głowy, że on był agresywny z natury?? Kiedy jarał było spoko, nie krzyczał na Ciebie i nie podnosił ręki, dopiero jak nie jarał to się zdarzało i Ty wywsnioskowałaś że to przez trawe? Brawo.

Marycha uspokaja i rozluźnia. Nie znam NIKOGO, kto byłby agresywny od palenia, a znam naprawdę wielu palaczy. Ludzie, którzy palą ją nałogowo, robią to nie dlatego, że muszą tak jak papierosy np, tylko dlatego, że rzeczywistość ich przytłacza, mają zbyt dużo problemów, życie okazało się zbyt ciężkie, albo nudne, a palenie sprawia, że są zwyczajnie szczęśliwsi, więc jak mogą to palą.

jestes pusta Czy Twój partner jarał wcześniej zanim się poznaliści i postanowiłaś spłodzić z nim dzieci? Wnioskuję, że tak. Skoro tak, to widziały galy co brały i pretensje możesz mieć tylko do siebie. Albo sama zacznij palić, albo odejdź od niego. Albo zwyczajnie zastanów się nad sobą i Waszą sytuacją, bo skoro pali ciągle, to może to jego metoda od ucieczki od Ciebie i życia jakie razem macie. Może zamiast odstawiać dramaty porozmawiaj z nim normalnie, co by chciał zmienić, co mu niepasuje i niech się wypowie, a Ty SŁUCHAJ, mooooże Ci się uda dowiedzieć o co tak naprawdę chodzi.

No to mało wiesz. A jak wiesz mało, to się nie wymądrzaj, bo przez takie durne wypociny ludzie utwierdzają się w błędnym przekonaniu, że nie robią nic złego. Opinia kilku psychologów i lekarzy jest jednoznaczna - trawa ma zły wpływ i robi spustoszenie w psychice. Trawa uzależnia psychicznie. Trawa zryła psychikę wielu ludziom, których znam. Albo zrobiła z kogoś opornie myślącego nieroba albo agresywnego cwaniaka albo (w przypadku próbującego z tym zerwać bez pomocy specjalistów) pozbawionego życia i chęci do czegokolwiek człowieka z depresją.

Jak palisz, to tego nie zachwalaj, bo przez takich jak ty ludzie się pogrążają.
Jak nie palisz, tylko jesteś obserwatorem, to się zacznij przyglądać ludziom i zmianom, jakie w nich zachodzą.
Lepiej propaguj jogę a nie jaranie zioła, bo to jest denne. I poczujesz to w momencie, kiedy cię to dotknie.
Uważanie się za wszystkowiedzącą i przekonanie o nieomylności w sytuacji, kiedy mało się wie o jakimś temacie jest niebezpieczne, bo miesza ludziom w głowach.

27

Odp: jak pomoc chlopakowi z problemem trawy

Jednego dnia mowi pale bo lubie drugiego ze pali bo sie go czepiam.  Pytalam sie czy ma jakis problem niech porozmawia ze mna odp ze nie ma problemu. Ludzie gdy czlowiek ma jakis problem to jaranie tego gowna go rozwiaze. Myslalam ze przeszlosc go gnebi ale wiecznie mi mowi ze nie zaluje niczego co robil. Moze tak mowi bo nie chce sie przyznac do porazki? Jeszcze sie zastanawiam zeby zmienic miejsce zamieszkania ale czy to pomoze??? Wszedzie sa narkotyki Moj partner nie ma tak naprwde NORMALNYCH znajomych.

28

Odp: jak pomoc chlopakowi z problemem trawy

Aha zapomnialam wczoraj rano sprzatal w kuchni I byl zly ze mu nie pomagam zaczal sie wydzierac nie  chcialam sie z nim kloci  wiec odp milym usmiechem po jakim czasie gdy sie uspokoil podziekowal mi. Wczoraj byl pierwszy dzien "bez" od 2 tygodni. Wow trzymajcie kciuki.

29

Odp: jak pomoc chlopakowi z problemem trawy
iammaddie napisał/a:
Teo napisał/a:
iammaddie napisał/a:

Nie wierz ludziom, którzy Ci wmawiają, że trawa odpręża, itd.
Ja byłam z chłopakiem, który był od tego świństwa uzależniony. Nagradzał się ziołem kiedy tylko mógł, smutki też puszczał z dymem. Jak mnie poznał, udawał, że potrzebuje pomocy, że chce z tym zerwać, itd. Nic podobnego! Zawsze znalazł jakiś powód i pomimo swojego patologicznego skąpstwa zawsze znalazł jakieś pieniądze na jaranie. Jak palił, było ok - szczęście miał wypisane na twarzy. Ale już dzień po chodził skrzywiony jak nieszczęście, nic mu nie pasowało, o wszystko się czepiał. 2-3 dni bez palenia to już była tragedia - mega agresja, chamstwo, wyzwiska, no i podniósł na mnie rękę. Na tym zakończyła się nasza współpraca.
Teraz ma dziewczynę, którą regularnie leje jak nie pali. Widocznie jej to pasuje. Co ciekawe, nasze pożycie było bardzo ubogie, bo jemu zwyczajnie po najaraniu się nie stawał, choć był mega napalony. Było lepiej, jak kilka dni nie palił.
Jak Twój chłopak nie rzuci, to nic z tego nie będzie. Zioło odmóżdża, choć jego zwolennicy będą zachwalać to g* w niebiosa. Robi z psychiki papkę. Albo walcz, albo odejdź.

Tia... Bo nie przyszło CI do głowy, że on był agresywny z natury?? Kiedy jarał było spoko, nie krzyczał na Ciebie i nie podnosił ręki, dopiero jak nie jarał to się zdarzało i Ty wywsnioskowałaś że to przez trawe? Brawo.

Marycha uspokaja i rozluźnia. Nie znam NIKOGO, kto byłby agresywny od palenia, a znam naprawdę wielu palaczy. Ludzie, którzy palą ją nałogowo, robią to nie dlatego, że muszą tak jak papierosy np, tylko dlatego, że rzeczywistość ich przytłacza, mają zbyt dużo problemów, życie okazało się zbyt ciężkie, albo nudne, a palenie sprawia, że są zwyczajnie szczęśliwsi, więc jak mogą to palą.

jestes pusta Czy Twój partner jarał wcześniej zanim się poznaliści i postanowiłaś spłodzić z nim dzieci? Wnioskuję, że tak. Skoro tak, to widziały galy co brały i pretensje możesz mieć tylko do siebie. Albo sama zacznij palić, albo odejdź od niego. Albo zwyczajnie zastanów się nad sobą i Waszą sytuacją, bo skoro pali ciągle, to może to jego metoda od ucieczki od Ciebie i życia jakie razem macie. Może zamiast odstawiać dramaty porozmawiaj z nim normalnie, co by chciał zmienić, co mu niepasuje i niech się wypowie, a Ty SŁUCHAJ, mooooże Ci się uda dowiedzieć o co tak naprawdę chodzi.

No to mało wiesz. A jak wiesz mało, to się nie wymądrzaj, bo przez takie durne wypociny ludzie utwierdzają się w błędnym przekonaniu, że nie robią nic złego. Opinia kilku psychologów i lekarzy jest jednoznaczna - trawa ma zły wpływ i robi spustoszenie w psychice. Trawa uzależnia psychicznie. Trawa zryła psychikę wielu ludziom, których znam. Albo zrobiła z kogoś opornie myślącego nieroba albo agresywnego cwaniaka albo (w przypadku próbującego z tym zerwać bez pomocy specjalistów) pozbawionego życia i chęci do czegokolwiek człowieka z depresją.

Jak palisz, to tego nie zachwalaj, bo przez takich jak ty ludzie się pogrążają.
Jak nie palisz, tylko jesteś obserwatorem, to się zacznij przyglądać ludziom i zmianom, jakie w nich zachodzą.
Lepiej propaguj jogę a nie jaranie zioła, bo to jest denne. I poczujesz to w momencie, kiedy cię to dotknie.
Uważanie się za wszystkowiedzącą i przekonanie o nieomylności w sytuacji, kiedy mało się wie o jakimś temacie jest niebezpieczne, bo miesza ludziom w głowach.

Poproszę linki do artykułów, imiona i nazwiska tych "kilku lekarzy i psychologów" i dowody na potwierdzenie Twojej wiedzy, bo na razie jak dla mnie rzucasz pustymi oskarżeniami. Widziałaś ludzi, którym trawa zepsuła życie, stali się agresywnymi bezmózgowcami? I dasz sobie rękę uciąć, że oni TYLKO trawę palili?? Bo jak dla mnie, to kończą tak ludzie, którzy na trawie nie zaprzestają i na boku wezmą sobie coś innego.

Nie propaguje jarania zioła, a tylko pisze co wiem, co zaobserwowałam i co doświadczyłam. Więcej nieszczęść i bezmózgowców wychodzi z alkoholu, ale to jest legalna używka, więc akceptowalna.

30

Odp: jak pomoc chlopakowi z problemem trawy
jestes pusta napisał/a:

Aha zapomnialam wczoraj rano sprzatal w kuchni I byl zly ze mu nie pomagam zaczal sie wydzierac nie  chcialam sie z nim kloci  wiec odp milym usmiechem po jakim czasie gdy sie uspokoil podziekowal mi. Wczoraj byl pierwszy dzien "bez" od 2 tygodni. Wow trzymajcie kciuki.

I teraz bedziesz sie zmieniac dla uzaleznionego od narkotyków agresora? Bedziesz miła,potulna i zgodzisz sie na wszystko, by pan i władca nie warknął? Tak sie nie da zyc...

'She's the kind of girl you dream of'
"Mało pewne siebie kobiety zawsze będą biec za tym, czego nie mogą mieć, szukać czegoś czego nie ma."
Nie ma możliwości obdarzenia najgłębszym uczuciem jakim dysponuje człowiek, kogoś, kto nie jest dla ciebie dobry i traktuje cie nie tak jak byś chciał. Zakochanie w wyobrażeniach.
|Tylko pod mailem|

31

Odp: jak pomoc chlopakowi z problemem trawy
jestes pusta napisał/a:

Aha zapomnialam wczoraj rano sprzatal w kuchni I byl zly ze mu nie pomagam zaczal sie wydzierac nie  chcialam sie z nim kloci  wiec odp milym usmiechem po jakim czasie gdy sie uspokoil podziekowal mi. Wczoraj byl pierwszy dzien "bez" od 2 tygodni. Wow trzymajcie kciuki.

Aha, czyli ogólnie możemy sobie nasze rady w tyłek wsadzić, bo Ty jesteś z tych, które myślą, że problem sam się skończy.
Obudzisz się za kilkanaście lat, zmęczona sytuacją i będziesz jęczeć, że Ci facet zniszczył życie. Ale Ty sobie sama je niszczysz, a na dodatek niszczysz je Waszym dzieciom. GRATULUJĘ.

32

Odp: jak pomoc chlopakowi z problemem trawy

To troll...

33

Odp: jak pomoc chlopakowi z problemem trawy

Dla osob ktorzy palili. Jak przestales, przestalas palic jaka byla twoja motywacja? Silna wola jak przy papierosach czy po prostu chcieliscie zmienic to w swoim zyciu.

jesli chodzi o pamiec to sie z tym zgodze "zanik pamieci" czlowiek nie pamieta co robil wczoraj wieczorem.

34

Odp: jak pomoc chlopakowi z problemem trawy
Cynicznahipo napisał/a:
jestes pusta napisał/a:

Aha zapomnialam wczoraj rano sprzatal w kuchni I byl zly ze mu nie pomagam zaczal sie wydzierac nie  chcialam sie z nim kloci  wiec odp milym usmiechem po jakim czasie gdy sie uspokoil podziekowal mi. Wczoraj byl pierwszy dzien "bez" od 2 tygodni. Wow trzymajcie kciuki.

Aha, czyli ogólnie możemy sobie nasze rady w tyłek wsadzić, bo Ty jesteś z tych, które myślą, że problem sam się skończy.
Obudzisz się za kilkanaście lat, zmęczona sytuacją i będziesz jęczeć, że Ci facet zniszczył życie. Ale Ty sobie sama je niszczysz, a na dodatek niszczysz je Waszym dzieciom. GRATULUJĘ.

Zalezy mi na waszych opiniach sa dla mnie bardzo cenne. Nie chce dziecka pozbawic ojca przeciez sa ludzie ktorzy z tego wychodza. Nie mozna przekreslac takich osob i udawac ze nic sie nie stalo. Trzeba ta osobe wyprowadzic na prosto. Pokazac co jest wazne I wartosciowe. Moze tego nie doznal? Nie wiem.
Powinnam odejsc???

35

Odp: jak pomoc chlopakowi z problemem trawy

Osobiście nie znam osób, które po czystej  marihuanie ( a nie żadne tam dopalacze i jakies mix ziółka do palenia)wykazywały jakąkolwiek agresje, przemowę zachowania-nie znam, nie widziałam takich objawów , ale rozumiem ze komuś może to przeszkadzać i nie toleruje  takich zażywania takich i tym podobnych  używek , wtedy  jest większy probem.
Partner jako osoba pełnoletnia ma prawo trawkę palic, ale tez powinna liczyć się z zdaniem partnerki i brać pod uwagę  jej negatywne podejście do  tego tematu,  wziąć pod uwagę  jej zastrzeżenia do jego zachowania, co on wyrabia i wyczynia będąc pod wpływem... cholera wie czego w sumie . Ma rodzinę , liczyć się z nią musi z czystego szacunku do partnerkii dziecka , tutaj nie ma miejsca na totalną samowolke

36

Odp: jak pomoc chlopakowi z problemem trawy

To jest naprawde trudny wybor. Czy ktos wyszedl z tego bagna??? Przeciez sa ludzie ktorzy wyszli z tego. Tylko jak???? Nie chce go szantazowac bo I tak nic nie osiagne ale postaram sie go namowic na leczenie.

"Jest problem z pamiecia totalny zanik pamieci"

37 Ostatnio edytowany przez jestes pusta (2014-04-17 19:12:59)

Odp: jak pomoc chlopakowi z problemem trawy
mortisha napisał/a:

Osobiście nie znam osób, które po czystej  marihuanie ( a nie żadne tam dopalacze i jakies mix ziółka do palenia)wykazywały jakąkolwiek agresje, przemowę zachowania-nie znam, nie widziałam takich objawów , ale rozumiem ze komuś może to przeszkadzać i nie toleruje  takich zażywania takich i tym podobnych  używek , wtedy  jest większy probem.
Partner jako osoba pełnoletnia ma prawo trawkę palic, ale tez powinna liczyć się z zdaniem partnerki i brać pod uwagę  jej negatywne podejście do  tego tematu,  wziąć pod uwagę  jej zastrzeżenia do jego zachowania, co on wyrabia i wyczynia będąc pod wpływem... cholera wie czego w sumie . Ma rodzinę , liczyć się z nią musi z czystego szacunku do partnerkii dziecka , tutaj nie ma miejsca na totalną samowolke

38

Odp: jak pomoc chlopakowi z problemem trawy
mortisha napisał/a:

Osobiście nie znam osób, które po czystej  marihuanie ( a nie żadne tam dopalacze i jakies mix ziółka do palenia)wykazywały jakąkolwiek agresje, przemowę zachowania-nie znam, nie widziałam takich objawów , ale rozumiem ze komuś może to przeszkadzać i nie toleruje  takich zażywania takich i tym podobnych  używek , wtedy  jest większy probem.
Partner jako osoba pełnoletnia ma prawo trawkę palic, ale tez powinna liczyć się z zdaniem partnerki i brać pod uwagę  jej negatywne podejście do  tego tematu,  wziąć pod uwagę  jej zastrzeżenia do jego zachowania, co on wyrabia i wyczynia będąc pod wpływem... cholera wie czego w sumie . Ma rodzinę , liczyć się z nią musi z czystego szacunku do partnerkii dziecka , tutaj nie ma miejsca na totalną samowolke

Agresja jest z braku marychy a nie w trakcie palenia

39

Odp: jak pomoc chlopakowi z problemem trawy
jestes pusta napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
jestes pusta napisał/a:

Aha zapomnialam wczoraj rano sprzatal w kuchni I byl zly ze mu nie pomagam zaczal sie wydzierac nie  chcialam sie z nim kloci  wiec odp milym usmiechem po jakim czasie gdy sie uspokoil podziekowal mi. Wczoraj byl pierwszy dzien "bez" od 2 tygodni. Wow trzymajcie kciuki.

Aha, czyli ogólnie możemy sobie nasze rady w tyłek wsadzić, bo Ty jesteś z tych, które myślą, że problem sam się skończy.
Obudzisz się za kilkanaście lat, zmęczona sytuacją i będziesz jęczeć, że Ci facet zniszczył życie. Ale Ty sobie sama je niszczysz, a na dodatek niszczysz je Waszym dzieciom. GRATULUJĘ.

Zalezy mi na waszych opiniach sa dla mnie bardzo cenne. Nie chce dziecka pozbawic ojca przeciez sa ludzie ktorzy z tego wychodza. Nie mozna przekreslac takich osob i udawac ze nic sie nie stalo. Trzeba ta osobe wyprowadzic na prosto. Pokazac co jest wazne I wartosciowe. Moze tego nie doznal? Nie wiem.
Powinnam odejsc???

Dziewczyno, ale Twój facet nie chce się leczyć - nie wykazuje ani motywacji, ani inicjatywy.
Na co chcesz czekać?

40

Odp: jak pomoc chlopakowi z problemem trawy
Cynicznahipo napisał/a:
jestes pusta napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:

Aha, czyli ogólnie możemy sobie nasze rady w tyłek wsadzić, bo Ty jesteś z tych, które myślą, że problem sam się skończy.
Obudzisz się za kilkanaście lat, zmęczona sytuacją i będziesz jęczeć, że Ci facet zniszczył życie. Ale Ty sobie sama je niszczysz, a na dodatek niszczysz je Waszym dzieciom. GRATULUJĘ.

Zalezy mi na waszych opiniach sa dla mnie bardzo cenne. Nie chce dziecka pozbawic ojca przeciez sa ludzie ktorzy z tego wychodza. Nie mozna przekreslac takich osob i udawac ze nic sie nie stalo. Trzeba ta osobe wyprowadzic na prosto. Pokazac co jest wazne I wartosciowe. Moze tego nie doznal? Nie wiem.
Powinnam odejsc???

Dziewczyno, ale Twój facet nie chce się leczyć - nie wykazuje ani motywacji, ani inicjatywy.
Na co chcesz czekać?

Nigdy nie sadzilam ze bede kiedykolwiek w takim zwiazku. To jest jak tzw rozmowy w toku latwo sie mowi ale ja chce mu pomoc.
Czy ktos byl od tego uzalezniony???

41 Ostatnio edytowany przez Cyngli (2014-04-18 07:04:23)

Odp: jak pomoc chlopakowi z problemem trawy
jestes pusta napisał/a:
Cynicznahipo napisał/a:
jestes pusta napisał/a:

Zalezy mi na waszych opiniach sa dla mnie bardzo cenne. Nie chce dziecka pozbawic ojca przeciez sa ludzie ktorzy z tego wychodza. Nie mozna przekreslac takich osob i udawac ze nic sie nie stalo. Trzeba ta osobe wyprowadzic na prosto. Pokazac co jest wazne I wartosciowe. Moze tego nie doznal? Nie wiem.
Powinnam odejsc???

Dziewczyno, ale Twój facet nie chce się leczyć - nie wykazuje ani motywacji, ani inicjatywy.
Na co chcesz czekać?

Nigdy nie sadzilam ze bede kiedykolwiek w takim zwiazku. To jest jak tzw rozmowy w toku latwo sie mowi ale ja chce mu pomoc.
Czy ktos byl od tego uzalezniony???

Widać, że nic nie wiesz o uzależnieniach. Poczytaj sobie w internecie.
On MUSI CHCIEĆ sobie pomóc. Inaczej nic z tego.

A rozmowy w toku to program dla prymitywnej części widzów.

Posty [ 42 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » TRUDNA MIŁOŚĆ, ZAZDROŚĆ, NAŁOGI » jak pomoc chlopakowi z problemem trawy

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2021