Jestem z chłopakiem od 3 lat. Byliśmy ze sobą już wcześniej ale wszystko się popsuło. Wyjechałam do innego kraju. Cały czas pisał listy, dzwonił. Moja psychika tego nie wytrzymała. Zaczęłam się ciąć. Nie wiem dlaczego. Wiem że to głupie zachowanie,ale wtedy nie widziałam innego. Bardzo za nim tęskniłam. Zaczęłam się umawiać z innymi chłopakami, by zagłuszyć tęsknotę. Pewnego dnia nadarzyła się okazja na pracę tylko w tym kraju z którego uciekłam. Spotkałam go . Cały czas próbował mnie przepraszać i przekonać do powrotu do niego. W końcu uległam. Na początku było wszystko w porządku,ale później zaczęło się psuć. Wciągu tych 3 lat zrywaliśmy i schodziliśmy się 4 razy. Wszystko przez jego zazdrość o każdego chłopaka. Kocham go bardzo ,ale już dłużej nie mogę tak. Robi awantury o byle co ,a szczególnie o moje blizny na rękach. Proszę o pomoc.
Podobne tematy
Ma racje. Daj mu spokój i zacznij sie leczyć psychicznie.
W sumie ma racje. Z tego co pisałaś bardzo mu na tobie zależy i nie chciałby cię stracić. Nie rób tego więcej to nie jest rozwiązanie a tylko niszczysz swoje ciało. Spróbujcie szczerze porozmawiać. Jeśli naprawdę bardzo się kochacie to przejdziecie wszystko. POWODZENIA