netkobietyWszystkie działy
Psychologia

Stres w autobusie - czy moja reakcja byla normalna?

14 odpowiedzi6 423 wyświetleniazałożony przez lejla, 11.04.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Stres w autobusie - czy moja reakcja byla normalna?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 15 ]

1 Ostatnio edytowany przez lejla (2014-04-11 21:20:06)

Temat: Stres w autobusie - czy moja reakcja byla normalna?

W autobusie bylo w miare wiele wolnych miejsc, ale jakis facet/chlopak dosiadl sie do mnie, nie mam pojecia czy celowo. Czulam jego lokiec co mi bardzo, bardzo przeszkadzalo, byl to dla mnie bardzo przykry stres. Potem poczulam jego ruch gdy bral w rece swoja torbe przed wyjsciem. Caly czas gapilam sie jak zabita w szybe, przy tym jego dosc powolnym ruchu zaczelo mi walic serce, pot mnie oblal, tetno az z tylu glowy czulam itd itp - okropnosc!!! Dodam ze kiedys spotkalo mnie naduzycie seksualne i zmierzam do sedna: czy moja reakcja byla normalna w tej sytuacji, czy tez byscie sie tak baly, jak to widzicie? Bo jesli to nienormalne to w takim razie moze wychodzi ze mnie odbicie przemocy, prosze o opinie.

ps sprecyzujenie...niezrecznie bylo stykac sie z jego lokciem a jak ruszyl wolno reka by zabrac pas do plecaka to sie przestraszylam smiertelnie ze mnie ''obmaca'', slyszy sie czasami o takich autobusowych ''obmacywaczach'', wtedy wlasnie az czulam tetno z tylu glowy ze strachu i zaczely trzasc mi sie nogi. Zaniepokoily mnie inne wolne miejsca a autobusie gdzie nikt nie siedzial, podwojne wolne miejsca - a usiadl obok mnie. Kiedys pewien chlopak tak zrobil i zapytal na koniec czy zechce sie z nim umowic, chociaz wtedy byly inne miejsca zajete...

2

Odp: Stres w autobusie - czy moja reakcja byla normalna?

Skoro kiedyś byłaś molestowana to naturalne, że ta sytuacja poruszyła Twoje emocje i tak zareagowałaś.
Inna sprawa- każdy z nas ma indywidualne granice osobiste, intymne, których naruszenie powoduje, że czujemy się bardzo nieswojo. Tak jak jednym zupełnie nie przeszkadza gdy ktoś obcy w trakcie rozmowy np. dotyka go,czy zbliża się tak blisko,że czuć jego oddech, tak inni automatycznie odskakują i zwiększają dystans.
A widzisz, Tobie nie przeszkadzało, gdy dotykał Cię łokciem, a dla mnie samo to byłoby już naruszeniem moich granic. A jeszcze ktoś inny mógłby nawet nie zwrócić uwagi na ten łokieć smile

3 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2014-04-11 21:32:54)

Odp: Stres w autobusie - czy moja reakcja byla normalna?

Tekst usunięty przez moderatora.
Bylo ciasno w autobusie wiec chcac nie chcac Ciebie dotknal.

4

Odp: Stres w autobusie - czy moja reakcja byla normalna?

Myślec że twoja reakcja była przesadzona, mogłaś się czuć niezręcznie, ale żeby oblewać się potem.
Nie przejmuj się tym , każdy z nas na reaguje inaczej na różne rzeczy.
Ja na przykład czasem robię się na twarzy cała czerwona jak burak, kiedy ktoś na mnie spojrzy smile

5

Odp: Stres w autobusie - czy moja reakcja byla normalna?
Mahika74 napisał/a:

A widzisz, Tobie nie przeszkadzało, gdy dotykał Cię łokciem, a dla mnie samo to byłoby już naruszeniem moich granic. A jeszcze ktoś inny mógłby nawet nie zwrócić uwagi na ten łokieć smile

tak mialo byc ''niezrecznie bylo stykac sie(...)'', juz edytowalam

6

Odp: Stres w autobusie - czy moja reakcja byla normalna?

[lejka] Ja też tak miałam ....może gorzej  ,Kiedys jadac zatłoczonym pociągiem facet włożył mi rękę pod sukienkę i "czegoś tam szukał" Ja na cały pociąg mówię do niego... niech pan trzyma sie za rączkę a nie za moje przyrodzenie .Nawet nie wiesz jak pomogło .Na tych zboczeńców to chyba najlepszy mówić do nich głośno

7 Ostatnio edytowany przez Pyskata (2014-04-12 18:18:13)

Odp: Stres w autobusie - czy moja reakcja byla normalna?

Dużo ludzi narusza naszą przestrzeń osobistą.
Gdy jest tłok, ścisk, można to jeszcze zrozumieć, ale gdy autobus jest w połowie pusty... Miałaś prawo poczuć się niekomfortowo.
Powinnaś jednak przemyśleć kwestię, że nie wszyscy to respektują i uodpornić się na to.
Molestowanie ma na to wpływ - niechęć do naruszania Twojej cielesności.
Może pomóc psycholog, a jeśli nie chcesz korzystać z jego pomocy, przygotuj się, iż takie sytuacje jak ta, którą opisujesz, czasem będą się zdarzały.
A następnym razem, skoro tyle pustych miejsc było w autobusie, przesiądź się. Nie patrz na to co pomyśli sobie gościu, który na siłę się do Ciebie przysiada, on też o tym nie pomyślał.
Czasem mam sytuacje, że stojąc w kolejce do kasy w sklepie, ktoś nachalnie najeżdża na mnie wózkiem, lub sobą... o zgrozo... Nie certolę się, wózek odpycham pupą, a nachalnego osobnika stopą.

8

Odp: Stres w autobusie - czy moja reakcja byla normalna?

Ja mam podobny problem ale w związku z tym że mam emetofobię lęk przed wymiotowaniem i w autobusie gdy ktoś kaszle nawet boję się że będzie wymiotować a ja nie będę miała dokąd uciec sad

9

Odp: Stres w autobusie - czy moja reakcja byla normalna?

Do mnie przysiadł się żul- niestety, w autobusie. To, że gadał  do mnie, to pół biedy, ale kiedy ( tyle, że u mnie zrobił to celowo ) dotknął mojej dłoni, w zasadzie o rękawiczki, bo jak sam stwierdził bardzo mu się podobała, wybuchłam automatycznie. Powiedziałam mu głośno " żeby mnie nie dotykał, bo tego sobie nie życzę ". Twoja reakcja, tym bardziej po tym co przeżyłaś kiedyś, jest zrozumiala.

10

Odp: Stres w autobusie - czy moja reakcja byla normalna?

Ja to rozumiem, bo każdy człowiek ma jakąś tam tolerancję na bliskość innych osób. Dal jednych siedzieć obok kogoś w autobusie to nie jest problem, dla innych jest.

Ja bardzo nie lubię jak ktoś siada za blisko, otrze się gdzieś niechcący o mnie, albo szturchnie mnie łokciem. Od razu czuję się spięta. W zatłoczonym tramwaju mam ochotę kogoś zagryźć, bo mnie bardzo denerwują sytuację, gdy nie mogę się odsunąć od kogoś. Dlatego nie cierpię komunikacji miejskiej, autobusów, wszelkich zgromadzeń i kolejek. Po prostu czuję się niekomfortowo. Nie mam jakichś niemiłych doświadczeń, po prostu nie przepadam za tym żeby mnie ktokolwiek dotykał.

SweetChild - to podziwiam za opanowanie, bo ja kiedyś takiego żula goniłam chcąc mu przylać, bo mnie złapał za ramię tongue Ale powiem szczerze przyśpieszenie miał takie, że się tego po nim nie spodziewałam.

11

Odp: Stres w autobusie - czy moja reakcja byla normalna?

Uważam, że przesadzasz. Współczuję tego, co Cię spotkało w przeszłości, ale pomyśl logicznie - ten chłopak przecież nie mógł o tym wiedzieć.

Jesteś po prostu przewrażliwiona. Może jakaś terapia?

12

Odp: Stres w autobusie - czy moja reakcja byla normalna?

Hej, wydaje mi się, że twoja reakcja była uzasadniona. Każdy z nas inaczej reaguje w takich czy podobnych sytuacjach. Znam kilka osób, które zwróciły by nawet temu Panu uwagę i to w niezbyt grzeczny sposób. Sama osobiście nie lubię, gdy ktoś się narusza moją przestrzeń osobistą.

13

Odp: Stres w autobusie - czy moja reakcja byla normalna?

W sytuacjach poczucia zagrożenia włączają się emocje i instynkt, a nie racjonalne myślenie !

14

Odp: Stres w autobusie - czy moja reakcja byla normalna?

Twoja reakcja zaistniała przez pryzmat doświadczenia - nawet jeżeli ten człowiek nie miał złych zamiarów, dla ciebie było to przykre uczucie.
Tak, twoja reakcja była normalna, dla ciebie, przez to co kiedyś przeżyłaś. Nie oceniaj jednak wszystkich jedną miarą. Może spodobałaś się chłopakowi, przysiadł się, ale wyczuł twoje przerażenie i sam spękał. Jeśli nie chcesz nic z tym zrobić - unikaj takich miejsc, gdzie naruszana jest sfera osobista; jeśli chcesz przełamać lęk i źle się czujesz z takim nienaturalnym stresem (bo sama się zastanawiasz czy to normalne) spróbuj to przełamać, poszerzając swoją strefę prywatności i wpływu. Od siebie polecam wizytę u terapeuty.

Posty [ 15 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Stres w autobusie - czy moja reakcja byla normalna?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026