Witam wszystkich,
przeglądam Wasze forum od dłuższego czasu i zauważyłam że można tutaj otrzymać wiele wartościowych porad od mądrych osób dlatego postanowiłam opisać Wam mój problem i prosić o radę.
Poznałam przez przypadek na jednym z portali społecznościowych fajnego mężczyznę, zagadałam go a on mnie zaprosił do znajomych i tak się zaczęła nasza znajomość. Jest ode mnie 8 lat starszy.
Facet był świeżo po rozstaniu z byłą partnerką. Często do mnie pisał, nawet kilka razy dziennie. Zasypywał mnie komplementami, ale nie tylko. Potrafiliśmy godzinami rozmawiać na tzw. tematy życiowe, okazało się że mamy wiele takich samych poglądów na różne tematy.
Wielokrotnie podkreślał mi, że mnie podziwia że godzę pracę ze studiami oraz z nauką języków obcych, siłownią, itp.
Że chciałby mieć taką pracowitą kobietę jak ja, ponieważ jego ex była moim przeciwieństwem w sensie że nie pracowała, czekała aż on ją utrzyma, wykorzystywała go na pieniądze. Dodam, że to zamożny facet który ma swoją firmę i jest w trakcie rozkręcania kolejnego interesu. Do wszystkiego doszedł sam, swoją ciężką pracą.
Po miesiącu rozmów zdecydowaliśmy się spotkać, w sumie to propozycja spotkania wyszła ode mnie i była bardzo spontaniczna. On na nią przystał, wsiadł w samochód i przejechał 600 km, aby mnie poznać. Spotkaliśmy się, mieliśmy o czym rozmawiać, te same poczucie humoru, te same poglądy. Była między nami chemia. Poszliśmy razem do restauracji, później na imprezę. Na końcu do niego do hotelu, spaliśmy razem w jednym łóżku. On chciał czegoś więcej, ale odpowiedziałam że dla mnie to jest za szybko że nie chcę z nim uprawiać seksu. Powiedział, że ok że rozumie.
Na drugi dzień pojechaliśmy do moich znajomych, wszyscy go ocenili jako fajnego i rozsądnego faceta. Wywarł na nich dobre wrażenie. Później ruszył w drogę powrotną do domu. Nie minęło pół godziny napisał do mnie, podziękował za spotkanie. Później pisał jeszcze kilka razy pierwszy. Wczoraj napisał mi smsa z rana, zapytał co słychać, jak się czuję. Chwilę popisaliśmy. Wieczorem już nic nie pisał mimo, że przed spotkaniem zawsze wieczorem pisaliśmy. Postanowiłam napisać pierwsza do niego, odpisał ale jakoś tak mało wylewnie. Powiedział, że jestem wspaniałą kobietą, że jest teraz zmęczony bo ciągle pracuje. Że wkrótce będzie znowu w moim mieście w interesach i chce się ze mną znowu spotkać i lepiej mnie poznać.
Zastanawiam się, czy to nie jest tak że zależy mu tylko na seksie ze mną. Bo dlaczego po pierwszej randce ograniczył pisanie ze mną. Wcześniej naprawdę dużo pisaliśmy. Sam mi wyznał, że mnie bardzo pragnął i nie rozumie dlaczego nie chciałam niczego więcej bo seks jest czymś naturalnym.
Dodam, że zostawiłam przez moje roztargnienie pewną rzecz u niego w samochodzie i teraz on ma mi to przywieść jak będzie u mnie w mieście w interesach. Czy powinnam się z nim spotkać, kontynuować tą znajomość. Czy lepiej zapomnieć o tej rzeczy( nie była cenna), zapomnieć o nim i się wycofać. Co myślicie?