Czuję się bezsilna i słaba. Poprostu mam wrażenie, że jestem brzydka, obrzydliwa i jeszcze gorzej! Myślę, że przyjaciółka się ze mną przyjaźni, ponieważ jest ładniejsza, ale nie wiem. Niby rodzice, rodzina dziewczyny moich braci mówią mi, że jestem śliczna, ale ja czuję się brzydka. Nie wiem co mi jest. Ostatnio czuję się jakbym popadła w depresję. Wieczorami płaczę, Nie wiem czemu. Patrzę w lustro i zaczynam ryceć jak dwuletnie dziecko. Nie wiem co się ze mną stało. Kiedyś byłam pogodna, radosna, miałam chęć do życia, a teraz? Teraz jestem ponura i zamknięta w sobie. Myślę sobie, że nie jestem, aż taka zła mogłabym być brzydsza i niby dużo osób mnie lubi i wgl, ale, ale ale......... Koszmar! Proszę powiedzcie co mam zrobić, aby poprawić sobie swoją samoocene. Proszę.
Podobne tematy
Na pewno problem nie leży w wyglądzie a w Twojej psychice. Od kiedy uważasz, że jesteś brzydka? Co się stało? Czy miałaś jakieś niepowodzenia? Czy ktoś Cię odtrącił? Na pewno masz w sobie jakieś fajne cechy, skoro tyle osób Cie lubi.
Moze opowiedz jak wygladasz u dziewczyny duzo latwiej jest zmienic wyglad na bardziej atrakcyjny niz u chlopaka ?
Na poczatek porozmawiaj z psychologiem. Nie zaszkodzi na sam poczatek. Zastanow sie dlaczego tak sie czujesz i co mozesz zrobic aby czuc sie seksowna i atrakcyjna. Porozmawiaj tez z przyjaciolka.
Weź kartkę i wypisz to, co się w Tobie nie podoba, przykładowo
nos
figura
ciuchy
głos
fryzura
kolor włosów
makijaż
Potem zastanów się tak serio i zaznacz sobie ptaszkiem czy tak weź w kółeczko wszystkie te opcje, które fizycznie możesz zmienić własnym sumptem. Żeby zmienić nos, potrzeba inwazyjnej operacji, sporej kasy etc, więc odpada, ale np. styl ubierania, uczesanie, kolor włosów, makijaż czy nawet (najczęściej) figurę można zmienić samodzielnie, wystarczy tylko spróbować i chcieć. Jeśli czujesz się nieatrakcyjna i nieszczęśliwa przez to, że jesteś za gruba - idź na dietę, spróbuj zapisać się na basen, siłownię, czy nawet w internecie podpytaj, jak zacząć ćwiczyć "od zera". Jeśli nie czujesz się atrakcyjna w swoich ciuchach, pomyśl, jakie bardziej by Ci się podobały i po prostu kup takie. Jeśli widzisz się w różowej bluzeczce, to kup różową bluzeczkę, a jeśli punkową kurtkę, to kup kurtkę.
Ogólnie mam wrażenie, że w wielu przypadkach to takie perpetuum mobile - jestem gruba i mi z tym źle, ale odchudzanie mi nie idzie (czytaj: jest za powolne i się zniechęciłam ;-) ), ćwiczenia też (czytaj: próbowałam od razu przebiec 3km a dostałam zadyszki po 200m i się zniechęciłam), przez to źle się czuję w ciuchach, które mi się podobają, makijaż też nie pasuje, więc chodzę w workowatym ubraniu i czuję się nieatrakcyjna. A wystarczy zmienić jedną rzecz, żeby inne zaczęły pasować. ![]()
Na sam początek przebadaj tarczycę.
Jej niedoczynność może być powodem depresji.