jak w temacie. czemu w tym swiecie wyglad ma tak duze znaczenie? czemu ludzie olewaja charakter? coraz czesciej spotykam sie z tym, ze ludzie nie toleruja mnie bo jestem przy kosci, a jak pisza normalnie nie wiedzac jak wygladam, to od razu sie zaprzyjazniaja, mowia ze czuja sie przy mnie dobrze, nie pozwalaja mi schodzic z gadu bo mowa ze uzalezniaja sie ode mnie. a pozniej niby ok wszystko jest, wyglad nie przeszkadza ale olewaja i wgl przestaja sie odzywac. nie rozumiem tego, bo noe szata czy wyglad zdobi czlowieka a serce i charakter. zreszta dobra rozumiem ze kogos nie pociagam...ale jezeli ma byc tylko.przyjazn to chyba to jest zbedne?
Podobne tematy
Jeśli chodzi o przyjaciół to mam ich chyba we wszystkich wymiarach - od XXS do XXL. Ale partner to partner, do tego dochodzi jeszcze fizyczne pożądanie i tego nie da się przeskoczyć. Próbowałam się umawiać z "przyjacielem", którego bardzo bardzo lubiłam, ale on z kolei miał niedowagę, nie mogłam patrzeć na jego chude ręce, nogi, i jeszcze brak mięśni... Bardzo dobrze się z nim bawiłam, ale nie mogłam się przemóc żeby go chociaż pocałować.
Nie myślałeś o jakiejś diecie? Siłowni? Ewidentnie waga stoi na drodze do Twojego szczęścia.
Hej.
Widzisz, świat coraz szybciej pędzi co sprawia, że ludzie nie mają czasu na dogłębne poznawanie innych. Dlatego tym samym wypracowali sobie inny sposób. Ocenianie innych poprzez wygląd. Przyjęło się już bowiem, że osoba zadbana, piękna,zdrowa, szczupła ma wszystkie idealne cechy, których szuka społeczeństwo. Czyli jest :mądra, bogata, wykształcona, sprawiedliwa i dobra. To oczywiście często błędne myślenie.
Nie wiem czy znajdzie się coś, co odmieni owy pogląd.
Przyznam się, że i mi czasem zdarza się oceniać po wyglądzie. Staram się jednak kontrolować
.
@busiu jestem dziewczyna
myslalam, ale czemu mam sie zmieniac zeby kogos znalezc? skoro jest mi dobrze jak jest? gdyby bylo.modne miec dziewczyne bez reki czy nogo to mialabym jd oderwac bo ludzie szukaja partnera bez pewnej czesci ciala? zreszta ja pisalam ze chodzi mi o przyjaciol a nie partnerow.
a zreszta dobrze moze i potrzebne jest pozadanie, ale pozadac mozna blond plastiku z ktorym nie da sie gadac, i uwazasz ze taki zwiazek bd udany?
moim zdaniem bez wzgledu na wyglad da sie kogos pokochac. mi sie moj byly wgl nie podobal a kochalam go jak glupia.
@Suzan_444 chyba masz racje. szkoda, ze traca na tym wartosciowi ludzie bo maja cos nie tak z wygl badz nie sa odpowiednio duzo pieniedzy. szkoda ze ludzie nie jest traktowani jak czlowiek, tylko jak przedmioty, ktore sie wybiera zeby ladniec wygl a nie zeby dobrze sie sprawowaly
To chyba normalnie, że pewne cechy odrzucają i dzieki nim ludzie nie potrafią stworzyć relacji z taką osobą i wcale nie musi chodzić o pożądanie. Niekoniecznie chodzi też o wygląd, ale jednak otyłość pewnie jest odrzucająca dla większości i stąd takie reakcje (a juz szczegolnie w młodym wieku - z reszta jak przesadne wychudzenie też, bo to jakby wszystko od normy odstępuje). Dla ludzi liczy sie też opinia innych, bo zaczynają się plotki, snucie domysłów. Myśle, że taka osoba też podswiadomie wywołuje reakcje u ludzi, że szuka przyjazni z desperacji bo jej nikt nie akceptuje i dlatego też szuka w internecie. Jak Cie widzą tak Cie piszą... duza ta otylosc u Ciebie?
@thepass duza, ale moim zdaniem nie wygladam katastrofalnie, czy jakos odpychajaco
no ja w zaden sposob nie szukam nikogo na sile, ja staram sie pomoc a ze wychodzi z tego rozmowa to juz nie moja wina - gdyby nie chcieli to by nie rozwijali jej. w realu mam sporo znajomych gdzie nie pojade to sa tam moi znajomi
wiekszosc ludzi wrecz mnie uwielbia. za to jakie mam podejscie, i charakter, za to ze ciagle sie usmiecham, wiec chyba nie jestem odpychajaca. zreszta mi sie wydaje ze chodzi o to zeby ludzie sie dogadali, dobrze im sie ze soba przebywalo a nie zeby wygladali.
byc moze w realu łatwiej się przekonac do Ciebie bo wiesz, w necie to sa wyobrazenia, a tam od razu widac jak sie zachowujesz. byc moze to przyciąga. grunt, że nie masz tragicznej samooceny.
Odpychająco to może wyglądać menel czy jakiś ćpun, a nie człowiek nawet z dużą nadwagą, choć z tą nadwagą u dziewczyn to byn uważał bo one często przesadzają
No i grunt, że dobrze sie czujesz we własnym ciele. Masz mase znajomych czyli to mówi samo za siebie.
byc moze w realu łatwiej się przekonac do Ciebie bo wiesz, w necie to sa wyobrazenia, a tam od razu widac jak sie zachowujesz. byc moze to przyciąga. grunt, że nie masz tragicznej samooceny.
nie mam powodow do tragicznej samooceny. wiem ze jestem wartosciowym czlowiekiem - uwielbiam pomagac innym, a chyba takie w zyciu sa wazniejsze niz to jak ktos wygl
latwiej sie do mnie przekonac? hm, dobrze tylko brzmi to troche jakbym miala byc jakim odmiencem, a jestem czlowiekiem jak kazdy
)
Odpychająco to może wyglądać menel czy jakiś ćpun, a nie człowiek nawet z dużą nadwagą, choć z tą nadwagą u dziewczyn to byn uważał bo one często przesadzają
No i grunt, że dobrze sie czujesz we własnym ciele. Masz mase znajomych czyli to mówi samo za siebie.
nie mam zamiaru zmieniac sie dla kogos, wrecz przeciwnie, chcialabym byc doceniona za to jaka jestem a nie jaki rozmiar nosze ![]()
Dobre masz myślenie i podejście. Podoba mi sie takie rozumowanie.
Re: "szkoda, ze traca na tym wartosciowi ludzie bo maja cos nie tak z wygl badz nie sa odpowiednio duzo pieniedzy. szkoda ze ludzie nie jest traktowani jak czlowiek, tylko jak przedmioty, ktore sie wybiera zeby ladniec wygl a nie zeby dobrze się sprawowały" - wartościowi ale niezbyt atrakcyjni z różnych względów ludzie nic nie tracą !! - oni mają przewagę nad tymi, którzy są atrakcyjni bo działają jak sito, które odsiewa takie kontakty, które byłyby nastawione tylko na wygląd a nie na wnętrze człowieka. Rozumiem, że to może być frustrujące ale zadaj sobie pytanie czy Tobie przeszkadza wygląd człowieka w zaprzyjaźnieniu się ? Czy przeszkadza on Twoim znajomym z reala ? A jeżeli przeszkadza ludziom poznanym przez neta to czy chcesz się z nimi zaprzyjaźnić ?
a odpowiadając w kategoriach "wydaje mi się" na pytanie z pierwszego postu "Dlaczego ... ?" Jeżeli włączysz jakikolwiek kanał telewizyjny, oglądniesz teledyski na necie, obejrzysz film w kinie to zobaczysz obraz, w którym po świecie chodzą prawie wyłącznie przystojni chłopcy/mężczyźni i piękne dziewczyny/kobiety. Cała reszta aktorów odstających od "linii produkcyjnej ludzi doskonałych" została tam zaangażowana tylko po to aby nadać większego kontrastu (ich rolę mogły grać pewnie ktoś atrakcyjny) ale wtedy całość byłaby zbyt mdła. Przenosząc to na świat rzeczywisty ludzie zaczynają mieć coraz większą tendencję do otaczani się ludźmi atrakcyjnymi bo to może dodać im prestiżu i obracanie się w takim gronie może sprawić, że oni sami też zaczną być postrzegani (bardziej lub mniej zasłużenie) jako ludzie atrakcyjni. I tak jeżeli to sprowadzimy do internetu to pewnie większym prestiżem dla części chłopaków jest dodanie do swoich znajomych na fb atrakcyjnej dziewczyny niż takiej mniej atrakcyjnej. To wszystko ... szukają "obrazka" do swojej kolekcji a nie znajomości/przyjaźni. Jeżeli ktoś będzie chciał naprawdę się z Tobą zaprzyjaźnić to nie martw się ... to, ze jesteś osobą przy kości nie będzie miało znaczenia. A co do reszty zastanów się czy Ty chciałbyś się z nimi zaprzyjaźnić
Dobre masz myślenie i podejście. Podoba mi sie takie rozumowanie.
ja nie mowie ze nie mam chwil zwatpienia, bo mam jak kazdy chyba. ale jezeli mialabym sie zalamywac opiniami innych, czy tym jaki rozmiar jest teraz na topie to bym byla w bialym pokonu bez klamek juz ![]()
Re: "szkoda, ze traca na tym wartosciowi ludzie bo maja cos nie tak z wygl badz nie sa odpowiednio duzo pieniedzy. szkoda ze ludzie nie jest traktowani jak czlowiek, tylko jak przedmioty, ktore sie wybiera zeby ladniec wygl a nie zeby dobrze się sprawowały" - wartościowi ale niezbyt atrakcyjni z różnych względów ludzie nic nie tracą !! - oni mają przewagę nad tymi, którzy są atrakcyjni bo działają jak sito, które odsiewa takie kontakty, które byłyby nastawione tylko na wygląd a nie na wnętrze człowieka. Rozumiem, że to może być frustrujące ale zadaj sobie pytanie czy Tobie przeszkadza wygląd człowieka w zaprzyjaźnieniu się ? Czy przeszkadza on Twoim znajomym z reala ? A jeżeli przeszkadza ludziom poznanym przez neta to czy chcesz się z nimi zaprzyjaźnić ?
a odpowiadając w kategoriach "wydaje mi się" na pytanie z pierwszego postu "Dlaczego ... ?" Jeżeli włączysz jakikolwiek kanał telewizyjny, oglądniesz teledyski na necie, obejrzysz film w kinie to zobaczysz obraz, w którym po świecie chodzą prawie wyłącznie przystojni chłopcy/mężczyźni i piękne dziewczyny/kobiety. Cała reszta aktorów odstających od "linii produkcyjnej ludzi doskonałych" została tam zaangażowana tylko po to aby nadać większego kontrastu (ich rolę mogły grać pewnie ktoś atrakcyjny) ale wtedy całość byłaby zbyt mdła. Przenosząc to na świat rzeczywisty ludzie zaczynają mieć coraz większą tendencję do otaczani się ludźmi atrakcyjnymi bo to może dodać im prestiżu i obracanie się w takim gronie może sprawić, że oni sami też zaczną być postrzegani (bardziej lub mniej zasłużenie) jako ludzie atrakcyjni. I tak jeżeli to sprowadzimy do internetu to pewnie większym prestiżem dla części chłopaków jest dodanie do swoich znajomych na fb atrakcyjnej dziewczyny niż takiej mniej atrakcyjnej. To wszystko ... szukają "obrazka" do swojej kolekcji a nie znajomości/przyjaźni. Jeżeli ktoś będzie chciał naprawdę się z Tobą zaprzyjaźnić to nie martw się ... to, ze jesteś osobą przy kości nie będzie miało znaczenia. A co do reszty zastanów się czy Ty chciałbyś się z nimi zaprzyjaźnić
no ja wiem ze to bd bez sensu jezeli przyjaznic sie bede z ludzmi ktorzy patrza tylko na wygl, tylko chcialabym zrozumiec o co chodzi
mi serio wystsrczy znajomych, tylko jak juz z kims pisze i sie z nim polubie a pozniej nagle olewa ( czyli jakby powiedzial " jestes fajna, ale za gruba, sorry") to troche takie dziwne uczucie.
ale dziekuje za Twoje slowa ![]()
ja nie mowie ze nie mam chwil zwatpienia, bo mam jak kazdy chyba. ale jezeli mialabym sie zalamywac opiniami innych, czy tym jaki rozmiar jest teraz na topie to bym byla w bialym pokonu bez klamek juz
No każdy ma na pewno. ![]()
ale skad wiesz, ze chodzi o to akurat? moze tym sobie tylko tłumaczysz to niepowodzenie w relacji? bo jak to wygląda? piszecie, jest dobrze, miło, przyjemnie, wysyłasz fotke i nagle sie wszystko konczy? bo tak opisujesz.
ciapciek napisał/a:ja nie mowie ze nie mam chwil zwatpienia, bo mam jak kazdy chyba. ale jezeli mialabym sie zalamywac opiniami innych, czy tym jaki rozmiar jest teraz na topie to bym byla w bialym pokonu bez klamek juz
No każdy ma na pewno.
ale wazne zeby z nimi walczyc ![]()
ale skad wiesz, ze chodzi o to akurat? moze tym sobie tylko tłumaczysz to niepowodzenie w relacji? bo jak to wygląda? piszecie, jest dobrze, miło, przyjemnie, wysyłasz fotke i nagle sie wszystko konczy? bo tak opisujesz.
no bo tak jest i niby okej, nie przeszkadza mi twoj wyglad, ale juz nie jest tak przyjemnie az wgl przestaje sie odzywac. i to nie chodzi o to ze mnie to boli, bo ja sie przyzwyczailam do tego ze ludzie jakby sie boja tego ze jestem grubsza czy cos, tylko zastanawia mnie czemu tak jest...
20 2014-03-30 18:57:01 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-03-30 18:57:41)
no bo tak jest i niby okej, nie przeszkadza mi twoj wyglad, ale juz nie jest tak przyjemnie az wgl przestaje sie odzywac. i to nie chodzi o to ze mnie to boli, bo ja sie przyzwyczailam do tego ze ludzie jakby sie boja tego ze jestem grubsza czy cos, tylko zastanawia mnie czemu tak jest...
Piszesz o znajomości internetowej teraz? Bo jeśli tak to podejrzewam czemu tak jest ![]()
ciapciek napisał/a:no bo tak jest i niby okej, nie przeszkadza mi twoj wyglad, ale juz nie jest tak przyjemnie az wgl przestaje sie odzywac. i to nie chodzi o to ze mnie to boli, bo ja sie przyzwyczailam do tego ze ludzie jakby sie boja tego ze jestem grubsza czy cos, tylko zastanawia mnie czemu tak jest...
Piszesz o znajomości internetowej teraz? Bo jeśli tak to podejrzewam czemu tak jest
tak ![]()
Bo pewnie trafiasz na takich co to szukają panienki w wiadomym celu
Najpierw niby miło, zrobić dobre wrażenie, a potem wychodzi szydło z worka i dają noge.,
Bo pewnie trafiasz na takich co to szukają panienki w wiadomym celu
Najpierw niby miło, zrobić dobre wrażenie, a potem wychodzi szydło z worka i dają noge.,
moze i masz racje
powoli zaczynam.tracic wiare w ludzi...
24 2014-03-30 19:15:53 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-03-30 19:17:01)
Innego wytłumaczenia sobie nie moge znaleźć. Ja tam moge z każdym pisać także nie trać wiary w ludzkość bo są jeszcze normalni na tym świecie ![]()
Innego wytłumaczenia sobie nie moge znaleźć. Ja tam moge z każdym pisać także nie trać wiary w ludzkość bo są jeszcze normalni na tym świecie
wiem ze sa, tylko szkoda ze tak malo
)
Kiedyś znajdziesz swojego księcia, który Cie pokocha taką jaką jesteś
Mimo młodego wieku, masz fajne podejście, nie masz pstro w głowie, znasz swoją wartość, ktoś to doceni prędzej czy później. Masz jeszcze mnóstwo czasu.
Kiedyś znajdziesz swojego księcia, który Cie pokocha taką jaką jesteś
Mimo młodego wieku, masz fajne podejście, nie masz pstro w głowie, znasz swoją wartość, ktoś to doceni prędzej czy później. Masz jeszcze mnóstwo czasu.
ale mi wgl nie chodzi o miłość
to odzielny temat, i mam inne zdanie niz Ty ![]()
28 2014-03-30 21:59:07 Ostatnio edytowany przez Dark_Hero (2014-03-30 22:01:29)
Ja myślę, że po prostu trafiłaś na mało wartościowych ludzi. Zresztą wydaje mi się, że w internecie trochę inaczej się to postrzega. Ludzie mogą Cię faktycznie polubić, ale ich wyobrażenia względem Ciebie są zbyt wielkie i cała magia znika. Po prostu fantazja ich ponosi i takie są skutki. Nie ma się co przejmować takimi sytuacjami.
Każdy czasem ocenia wygląd innego człowieka, nawet nieświadomie. ( ?° ?? ?°)?
Ja myślę, że po prostu trafiłaś na mało wartościowych ludzi. Zresztą wydaje mi się, że w internecie trochę inaczej się to postrzega. Ludzie mogą Cię faktycznie polubić, ale ich wyobrażenia względem Ciebie są zbyt wielkie i cała magia znika. Po prostu fantazja ich ponosi i takie są skutki. Nie ma się co przejmować takimi sytuacjami.
Każdy czasem ocenia wygląd innego człowieka, nawet nieświadomie. ( ° °)
ja to wiem, nie mówie że sama nigdy nie komentuje nikogo. tylko, że nie zdarzyło mi się jeszcze odrzucić kogoś bo jest za chudy, za gruby, za ładny, za brzydki, bo jest rudy, szatyn czy coś. każdy z nas jest inny, kazdy z nas jest ciekawy. nie mówie też, że każdy ma mnie kochać, akceptować. ja się czuje dobrze, tak jak jest, więc tylko nie rozumiem czemu inni odrzucają mnie za to jak wygl
podoba mi się jak np ulicami Londynu chodzą różni ludzie, i nikt nikogo nie ocenia.
no cuz jak cie widzą tak cie piszą niestety wyglad jest tak jakby wizytówka człowieka
Presja społeczna. Posiadając atrakcyjną kobietę, można się nią pochwalić wśród znajomych, pokazać jakim jestem zdobywcą, pewnym siebie samcem alfa.
no cuz jak cie widzą tak cie piszą niestety wyglad jest tak jakby wizytówka człowieka
a to głupota
i nie mówie tego bo jestem troche inna od większości ![]()
33 2014-03-30 22:24:53 Ostatnio edytowany przez ciapciek (2014-03-30 22:26:01)
Presja społeczna. Posiadając atrakcyjną kobietę, można się nią pochwalić wśród znajomych, pokazać jakim jestem zdobywcą, pewnym siebie samcem alfa.
no tak, teraz lepiej się pochwalić pięknością którą jedynie kręci shoping, niż bardziej wartościową a mniej aktracyjną osobą
rozumiem ![]()
tylko, że podkreślę jeszcze raz, nie mówie tu o miłości, nie chodzi mi o to żeby z kimś być, chodzi mi o zwykle znajomości/przyjaźnie. nic więcej..
tamilla napisał/a:no cuz jak cie widzą tak cie piszą niestety wyglad jest tak jakby wizytówka człowieka
a to głupota
i nie mówie tego bo jestem troche inna od większości
tak wiem to straszna głupota ale co poradzic choc nie dokonca jak ktos jest totalnei zaniedbany i nieumyty i wgl to raczej źle świadczy o takiej osobie
jesli chodzi ci o same znajomosci,przyjaźnie to totalnie nie rozumiem tego czemu ludzi odrzuca sam wyglad i patrza na tusze człowieka niż jego dusze... nie pojmuje tez tego
ale mi wgl nie chodzi o miłość
to odzielny temat, i mam inne zdanie niz Ty
Na razie nie chodzi
Inne zdanie? A gdzie skłamałem? ![]()
ciapciek napisał/a:tamilla napisał/a:no cuz jak cie widzą tak cie piszą niestety wyglad jest tak jakby wizytówka człowieka
a to głupota
i nie mówie tego bo jestem troche inna od większości
tak wiem to straszna głupota ale co poradzic choc nie dokonca jak ktos jest totalnei zaniedbany i nieumyty i wgl to raczej źle świadczy o takiej osobie
jesli chodzi ci o same znajomosci,przyjaźnie to totalnie nie rozumiem tego czemu ludzi odrzuca sam wyglad i patrza na tusze człowieka niż jego dusze... nie pojmuje tez tego
ja jakaśbrudna czy coś nie chodzę więc...
taki teraz jest ten świat ;/
ciapciek napisał/a:ale mi wgl nie chodzi o miłość
to odzielny temat, i mam inne zdanie niz Ty
Na razie nie chodzi
Inne zdanie? A gdzie skłamałem?
wolałabym mojego zdania nie pisać tak na forum bo zaraz polecą na mnie hejty haha ![]()
38 2014-03-30 23:55:51 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-03-30 23:56:30)
E tam
Ale w jakiej kwestii masz inne zdanie? ![]()
E tam
Ale w jakiej kwestii masz inne zdanie?
no dobra, powiem tak ogólnie
chodzi o to, że mam wrażenie, że miłośc nie jest dla mnie. może na nią nie zasługuje, nie wiem. wgl jakoś mam inny pogląd na związek niż wszyscy.
Jest dla każdego, każdy zasługuje i każdy ją znajdzie. Ja w Twoim wieku to nawet nie myślałem o tym
Fakt faktem, że sie oglądałem za dziewczynami, ale nawet o związku, a co dopiero miłości nie myślałem w ogóle ![]()
E tam
Ale w jakiej kwestii masz inne zdanie?
np. większość dziewczyn marzy o białej sukni, welonie od dziecka, a ja wgl tego nie chce, wiem że jeszcze mam czas ale ja jakoś zdania nie zmieniam. a to jest tylko jeden z wielu przykładów ![]()
no ja mam inne zdanie i tyle ![]()
Znam wiele dziewczyn, które o tym nie marzą tak samo. Nie jesteś ewenenementem
Teraz generalnie jest mniejsze parcie na ślub. Masa moich znajomych sie niechce żenić w ogóle. Jakiś tam odsetek sie pochajtał bo powpadali za młodu..
Znam wiele dziewczyn, które o tym nie marzą tak samo. Nie jesteś ewenenementem
Teraz generalnie jest mniejsze parcie na ślub. Masa moich znajomych sie niechce żenić w ogóle. Jakiś tam odsetek sie pochajtał bo powpadali za młodu..
ale mi nie tylko o to chodzi, ogolnie rozmawiajac ze znajomymi to jakos widze, ze inaczej na to patrze...no.moe wazne
ja i tak dalej bd uwazala swoje ![]()
Ale ja Cie wcale nie mam zamiaru do niczego przekonywać
Każdy ma swoje racje i robi to co uważa za słuszne. Dla mnie osoba o innych poglądach niż ja nie jest "inna"
Nudnie by było gdyby wszyscy tak samo myślelu ![]()
Ale ja Cie wcale nie mam zamiaru do niczego przekonywać
Każdy ma swoje racje i robi to co uważa za słuszne. Dla mnie osoba o innych poglądach niż ja nie jest "inna"
Nudnie by było gdyby wszyscy tak samo myślelu
dokladnie! ![]()
Fajnie sie "gada", ale pora sie zawijać
Dobranoc ^^
Fajnie sie "gada", ale pora sie zawijać
Dobranoc ^^
spoznione dobranoc! ![]()
Ciapciek, wagę to chyba dobrze było by zbić dla siebie samej. Jesteś młoda, więc nie masz perspektywy, ale te nadmierne kilogramy nieźle Ci mogą zszarpać zdrowie później: zjechane stawy kolanowe, opuchlizna, otłuszczone i niewydolne serce, ryzyko zakrzepu, cukrzyca typu 2...itp. Nie, że chce straszyć, ale za to naprawdę warto się wziąć teraz, a nie za dwadzieścia lat, kiedy będzie za późno.
Co do ludzi z netu, trzeba mieć trochę dystansu. Palanty sią zdarzają, jak też ludzie mili i przyjaźni
Keep on looking.
49 2014-03-31 12:25:53 Ostatnio edytowany przez szczęście111 (2014-03-31 12:27:32)
Niestety często jest tak że ludzi ładniejsi mają lepiej w życiu, i to w pracy, i w znalezieniu partnera. Niestety tak jest. Wysoka blondynka z długimi nogami i zgrabnym tyłkiem łatwiej dostanie pracę; jak przekroczy prędkość to i policjanci odpuszczą takiej mandat itd itd.
Ja w życiu zdecydowanie cenię u innych charakter.
Ciapciek, skoro przeszkadza Ci Twoja tusza to schudnij. To nie jest fizyka kwantowa, przeciętny zjadacz chleba potrafi schudnąć, czy może wolisz biadolić?
Niestety często jest tak że ludzi ładniejsi mają lepiej w życiu, i to w pracy, i w znalezieniu partnera. Niestety tak jest. Wysoka blondynka z długimi nogami i zgrabnym tyłkiem łatwiej dostanie pracę; jak przekroczy prędkość to i policjanci odpuszczą takiej mandat itd itd.
Ja w życiu zdecydowanie cenię u innych charakter.
Polemizowałbym z tym tzn. niewątpliwie uroda pomaga ale nie bezpośrednio tylko pośrednio. Ludzie ładniejsi są pewniejsi siebie dlatego np. na więcej sobie pozwalają, więcej ryzykują często im to wychodzi co nie znaczy, że nie odnoszą porażek albo, że ich życie jest usłane różami. Wbrew pozorom najładniejsze kobiety są często samotne, często wykorzystywane przez partnerów, źle oceniane przez otoczenie czego nie da się ukryć w twoim poście. Mogą też trwać w nieszczęśliwych związkach więc to nie prawda, że ładniejsi mają tak dobrze, a ci mniej ładni gorzej.
To pewność siebie daje największe rezultaty.
Wyobraź sobie, że masz skarb coś bardzo, bardzo cennego czego nie mają inni. Nikt nie może tego zdobyć bo ten skarb jest niematerialny JEST TYLKO W TOBIE jedyną szansą żeby być bliżej twojego skarbu jest zbliżyć się do ciebie troszeczkę. Pomyśl sobie, że masz taką świadomość, że masz takie przekonanie, że gdziekolwiek pójdziesz, kogokolwiek nie spotkasz będzie chciał ciebie poznać ponieważ będzie wiedział, że masz ten skarb jedyny w swoim rodzaju...
Teraz pomyśl jak byś zachowywała się, wiedząc o tym jak reagujesz na ludzi, będąc w nowym zupełnie obcym ci środowisku...?
ciapciek wagę to zbijesz w ciągu 3 miesięcy w lato na plaży nie będziesz mogła się opędzić od spojrzeń mężczyzn. Najpierw musisz dużo chodzić na początku proponuję pół godziny dziennie ale codziennie później zwiększaj długość spaceru. Ogranicz słodycze, jedź więcej owoców i warzyw i spożywaj mniej tłuszczy.
Nadwaga to pestka ja bym chciał być w twojej sytuacji. Mam niedowagę wiesz co to znaczy dla mężczyzny? Pewnie są kobiety które mogą to zrozumieć ale w internecie takich nie poznałem tylko w realu. Jednak staram się z tym żyć, choć nie jest łatwo.
53 2014-03-31 16:04:55 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2014-03-31 16:08:22)
E tam gadasz. Ja ważę dużo, na prawdę dużo, kiedyś tyle nie ważyłam, ale dopadła mnie niedoczynność tarczycy, potem jeszcze cukrzyca do której mam genetyczne predyspozycje, nie wiedziałam o niej przez kilka lat, a podwyższony poziom cukru powodował a jakże tycie. Przytyłam w ciągu jednego roku...50 kilo, nie wiedziałam co się dzieje, lekarze bagatelizowali problem karząc mi zmienić dietę, a ja się pukałam w czoło bo od zawsze jem zdrowo i głównie warzywa bo po prostu je lubię.
Potem okazało się że mam cukrzycę, ustabilizowany poziom cukru sprawił że zaczęłam chudnąć powoli bo powoli bo jednak moja tarczyca lubi świrować ale jednak.
Partnera poznałam ważąc 50 kilo mniej i choć dziś znaczna część tego nadbagażu zniknęła, to jednak było mnie znacznie więcej. Nadal jesteśmy razem i nigdy nie odczułam tego że jestem w jego oczach gruba.
Znajomi? Niewielu ich zostało bo wyjechałam kilkaset km dalej, ale nie dlatego że przytyłam. Nikt nie patrzy się na mnie dziwnie, mam normalne kontakty z ludźmi.
Doszłam do pewnych wniosków, a mianowicie, ludzie lubią źle traktować ludzi którzy sprawiają wrażenie słabych piszesz niby że nie jesteś, ale myślę że gdyby Cię to nie bolało to nie zakładałabyś tego tematu. Inaczej odbiera się grubszą osobę która jest zakompleksiona chowa się po kątach a inaczej taką która ma to gdzieś i się śmieje "ah znowu zrzuciłam coś z półki ta moja wielka d*pa".
No i druga sprawa często ludzie mniej urodziwi płaczą że nie mogą znaleźć partnera, ani przyjaciół a okazuje się że sami choć nie wyglądają idealnie szukają do swojego otoczenia ludzi jak z obrazka, znałam takiego jednego chłopaka grubaśny, ale swój urok miał i podobał się wielu dziewczynom, jednak on szukał takich wymalowanych chudzinek z solarium, a te z kolei kompletnie nie zwracały na niego uwagi bo wielki zarośnięty facet nie był w ich klimacie, nie wiem jak się potoczyła sprawa bo to było jeszcze za czasów liceum, ale sam się unieszczęśliwiał, sam nie patrzył na charakter tylko na wygląd, a dziwiło go że panienki tego typu nie zwracają uwagi na niego, żeby lepiej to zobrazować wyobraźmy sobie faceta rodem rycerza ze średniowiecza i współczesną wytapetowaną opaloną nastolatkę z rozmiarem 0.
Takie moje luźne rozmyślania.
Nie przejmuj się ludźmi którzy skreślą Cię za to jak wyglądasz, a już na pewno nie znajomościami przez internet
Wartościowi ludzie też są na tym świecie widocznie trafiasz na niewłaściwych. No i też kwestia wieku, sama zobaczysz innych ludzi znasz teraz, innych będziesz znała załóżmy mając 24 lata, tak jak ja mam. A znajomych najlepiej szukaj w kręgu swoich zainteresowań, w klubie gdzie robi się coś co lubisz, jak znajdziesz z ludźmi wspólny język i pasję to wygląd przestanie mieć znaczenie.
A no i Beyond ma rację, jeżeli masz poważną otyłość to schudnij, nie dla wyglądu, dla zdrowia, otyłość prowadzi do ogromnej ilości poważnych chorób, a się da, skoro ja mogłam schudnąć z niedoczynnością tarczycy i cukrzycą i jeszcze z ograniczonymi możliwościami ćwiczeń bo mam chory kręgosłup to Ty tym bardziej możesz, szlag mnie trafia jak słyszę "bo ja nie mogę" każdy może jeden łatwiej drugi gorzej ale jest to możliwe. Chętnie udzielam dietetycznych wskazówek jak schudnąć bez głodzenia się, więc jak masz ochotę to udzielę ich również Tobie.
Ciapciek, wagę to chyba dobrze było by zbić dla siebie samej. Jesteś młoda, więc nie masz perspektywy, ale te nadmierne kilogramy nieźle Ci mogą zszarpać zdrowie później: zjechane stawy kolanowe, opuchlizna, otłuszczone i niewydolne serce, ryzyko zakrzepu, cukrzyca typu 2...itp. Nie, że chce straszyć, ale za to naprawdę warto się wziąć teraz, a nie za dwadzieścia lat, kiedy będzie za późno.
Co do ludzi z netu, trzeba mieć trochę dystansu. Palanty sią zdarzają, jak też ludzie mili i przyjaźni
Keep on looking.
ja wiem, i wszystko rozumiem, ale zrobie to jak bd bd miala na to ochote, tyle ![]()
Niestety często jest tak że ludzi ładniejsi mają lepiej w życiu, i to w pracy, i w znalezieniu partnera. Niestety tak jest. Wysoka blondynka z długimi nogami i zgrabnym tyłkiem łatwiej dostanie pracę; jak przekroczy prędkość to i policjanci odpuszczą takiej mandat itd itd.
Ja w życiu zdecydowanie cenię u innych charakter.
no niestety ;/ szkoda że tak jest.
ja również!
Ciapciek, skoro przeszkadza Ci Twoja tusza to schudnij. To nie jest fizyka kwantowa, przeciętny zjadacz chleba potrafi schudnąć, czy może wolisz biadolić?
przeczytaj jeszcze raz co napisałam i się dopiero wypowiedź
powiedziałam że mi jest dobrze jak jest, a post napisałam o tym CZEMU LUDZIE PATRZĄ NA WYGLĄD, A NIE ŻE MAM PROBLEM ZE SCHUDNIĘCIEM, czytaj uważnie ![]()
szczęście111 napisał/a:Niestety często jest tak że ludzi ładniejsi mają lepiej w życiu, i to w pracy, i w znalezieniu partnera. Niestety tak jest. Wysoka blondynka z długimi nogami i zgrabnym tyłkiem łatwiej dostanie pracę; jak przekroczy prędkość to i policjanci odpuszczą takiej mandat itd itd.
Ja w życiu zdecydowanie cenię u innych charakter.Polemizowałbym z tym tzn. niewątpliwie uroda pomaga ale nie bezpośrednio tylko pośrednio. Ludzie ładniejsi są pewniejsi siebie dlatego np. na więcej sobie pozwalają, więcej ryzykują często im to wychodzi co nie znaczy, że nie odnoszą porażek albo, że ich życie jest usłane różami. Wbrew pozorom najładniejsze kobiety są często samotne, często wykorzystywane przez partnerów, źle oceniane przez otoczenie czego nie da się ukryć w twoim poście. Mogą też trwać w nieszczęśliwych związkach więc to nie prawda, że ładniejsi mają tak dobrze, a ci mniej ładni gorzej.
To pewność siebie daje największe rezultaty.Wyobraź sobie, że masz skarb coś bardzo, bardzo cennego czego nie mają inni. Nikt nie może tego zdobyć bo ten skarb jest niematerialny JEST TYLKO W TOBIE jedyną szansą żeby być bliżej twojego skarbu jest zbliżyć się do ciebie troszeczkę. Pomyśl sobie, że masz taką świadomość, że masz takie przekonanie, że gdziekolwiek pójdziesz, kogokolwiek nie spotkasz będzie chciał ciebie poznać ponieważ będzie wiedział, że masz ten skarb jedyny w swoim rodzaju...
Teraz pomyśl jak byś zachowywała się, wiedząc o tym jak reagujesz na ludzi, będąc w nowym zupełnie obcym ci środowisku...?
ale ja jestem pewna siebie
czasem aż za bardzo
każdy z nas ma taki skarb...tylko moim zdaniem to nie jest dobre porównanie ![]()
ciapciek wagę to zbijesz w ciągu 3 miesięcy w lato na plaży nie będziesz mogła się opędzić od spojrzeń mężczyzn. Najpierw musisz dużo chodzić na początku proponuję pół godziny dziennie ale codziennie później zwiększaj długość spaceru. Ogranicz słodycze, jedź więcej owoców i warzyw i spożywaj mniej tłuszczy.
Nadwaga to pestka ja bym chciał być w twojej sytuacji. Mam niedowagę wiesz co to znaczy dla mężczyzny? Pewnie są kobiety które mogą to zrozumieć ale w internecie takich nie poznałem tylko w realu. Jednak staram się z tym żyć, choć nie jest łatwo.
LUDZIE CZYTAJCIE CO JA PISZE. nie napisałam, że mam problem ze schudnięciem! post dotyczy całkiem czegoś innego, nie tego że chce schudnąć czy też nie chce tylko tego czemu ludzie tak reagują..nie mylcie tych dwóch pojęć...
i nie mów ze chciałbyś być w mojej sytuacji, bo nie wiesz jak być jest grubszym tak jak ja nie wiem jak być za chudym..
E tam gadasz. Ja ważę dużo, na prawdę dużo, kiedyś tyle nie ważyłam, ale dopadła mnie niedoczynność tarczycy, potem jeszcze cukrzyca do której mam genetyczne predyspozycje, nie wiedziałam o niej przez kilka lat, a podwyższony poziom cukru powodował a jakże tycie. Przytyłam w ciągu jednego roku...50 kilo, nie wiedziałam co się dzieje, lekarze bagatelizowali problem karząc mi zmienić dietę, a ja się pukałam w czoło bo od zawsze jem zdrowo i głównie warzywa bo po prostu je lubię.
Potem okazało się że mam cukrzycę, ustabilizowany poziom cukru sprawił że zaczęłam chudnąć powoli bo powoli bo jednak moja tarczyca lubi świrować ale jednak.
Partnera poznałam ważąc 50 kilo mniej i choć dziś znaczna część tego nadbagażu zniknęła, to jednak było mnie znacznie więcej. Nadal jesteśmy razem i nigdy nie odczułam tego że jestem w jego oczach gruba.
Znajomi? Niewielu ich zostało bo wyjechałam kilkaset km dalej, ale nie dlatego że przytyłam. Nikt nie patrzy się na mnie dziwnie, mam normalne kontakty z ludźmi.
Doszłam do pewnych wniosków, a mianowicie, ludzie lubią źle traktować ludzi którzy sprawiają wrażenie słabych piszesz niby że nie jesteś, ale myślę że gdyby Cię to nie bolało to nie zakładałabyś tego tematu. Inaczej odbiera się grubszą osobę która jest zakompleksiona chowa się po kątach a inaczej taką która ma to gdzieś i się śmieje "ah znowu zrzuciłam coś z półki ta moja wielka d*pa".
No i druga sprawa często ludzie mniej urodziwi płaczą że nie mogą znaleźć partnera, ani przyjaciół a okazuje się że sami choć nie wyglądają idealnie szukają do swojego otoczenia ludzi jak z obrazka, znałam takiego jednego chłopaka grubaśny, ale swój urok miał i podobał się wielu dziewczynom, jednak on szukał takich wymalowanych chudzinek z solarium, a te z kolei kompletnie nie zwracały na niego uwagi bo wielki zarośnięty facet nie był w ich klimacie, nie wiem jak się potoczyła sprawa bo to było jeszcze za czasów liceum, ale sam się unieszczęśliwiał, sam nie patrzył na charakter tylko na wygląd, a dziwiło go że panienki tego typu nie zwracają uwagi na niego, żeby lepiej to zobrazować wyobraźmy sobie faceta rodem rycerza ze średniowiecza i współczesną wytapetowaną opaloną nastolatkę z rozmiarem 0.
Takie moje luźne rozmyślania.
Nie przejmuj się ludźmi którzy skreślą Cię za to jak wyglądasz, a już na pewno nie znajomościami przez internet
Wartościowi ludzie też są na tym świecie widocznie trafiasz na niewłaściwych. No i też kwestia wieku, sama zobaczysz innych ludzi znasz teraz, innych będziesz znała załóżmy mając 24 lata, tak jak ja mam. A znajomych najlepiej szukaj w kręgu swoich zainteresowań, w klubie gdzie robi się coś co lubisz, jak znajdziesz z ludźmi wspólny język i pasję to wygląd przestanie mieć znaczenie.
A no i Beyond ma rację, jeżeli masz poważną otyłość to schudnij, nie dla wyglądu, dla zdrowia, otyłość prowadzi do ogromnej ilości poważnych chorób, a się da, skoro ja mogłam schudnąć z niedoczynnością tarczycy i cukrzycą i jeszcze z ograniczonymi możliwościami ćwiczeń bo mam chory kręgosłup to Ty tym bardziej możesz, szlag mnie trafia jak słyszę "bo ja nie mogę" każdy może jeden łatwiej drugi gorzej ale jest to możliwe. Chętnie udzielam dietetycznych wskazówek jak schudnąć bez głodzenia się, więc jak masz ochotę to udzielę ich również Tobie.
z ta tarczyca rowniez mam problemy, wiec troche wiem.co to znaczy ![]()
ale serio ja mie mam ze soba problemu, ja tylko chcialam zrozumiec ludzi...ja nie chowam sie nigdzie, wdecz przeciwnie. staram sie uzywac xycia tak jak sie tylko da
ja jestem w trakcie diety, wiec dziekuje ale dam sobie rade ![]()
rozumiem tez ze to prowadzi do wielu chorob ale nie lubie niczego robic bedac pod presja
a i ja nigdzie nie napisalam ze nie moge schudnac, nie uwazam ze nie moge. czy ze nie mam znajomych, uwierz ze wieeele ich mam, ja chcialm tylko zrozumiec ludzi. ![]()
srebrny napisał/a:ciapciek wagę to zbijesz w ciągu 3 miesięcy w lato na plaży nie będziesz mogła się opędzić od spojrzeń mężczyzn. Najpierw musisz dużo chodzić na początku proponuję pół godziny dziennie ale codziennie później zwiększaj długość spaceru. Ogranicz słodycze, jedź więcej owoców i warzyw i spożywaj mniej tłuszczy.
Nadwaga to pestka ja bym chciał być w twojej sytuacji. Mam niedowagę wiesz co to znaczy dla mężczyzny? Pewnie są kobiety które mogą to zrozumieć ale w internecie takich nie poznałem tylko w realu. Jednak staram się z tym żyć, choć nie jest łatwo.
LUDZIE CZYTAJCIE CO JA PISZE. nie napisałam, że mam problem ze schudnięciem! post dotyczy całkiem czegoś innego, nie tego że chce schudnąć czy też nie chce tylko tego czemu ludzie tak reagują..nie mylcie tych dwóch pojęć...
i nie mów ze chciałbyś być w mojej sytuacji, bo nie wiesz jak być jest grubszym tak jak ja nie wiem jak być za chudym..
Nie napisałem, że masz problemy ze schudnięciem
chociaż pewnie jakieś tam masz
widzisz jednak z otyłością można walczyć i wiesz co? Chętnie bym się z tobą zamienił ![]()
ciapciek napisał/a:srebrny napisał/a:ciapciek wagę to zbijesz w ciągu 3 miesięcy w lato na plaży nie będziesz mogła się opędzić od spojrzeń mężczyzn. Najpierw musisz dużo chodzić na początku proponuję pół godziny dziennie ale codziennie później zwiększaj długość spaceru. Ogranicz słodycze, jedź więcej owoców i warzyw i spożywaj mniej tłuszczy.
Nadwaga to pestka ja bym chciał być w twojej sytuacji. Mam niedowagę wiesz co to znaczy dla mężczyzny? Pewnie są kobiety które mogą to zrozumieć ale w internecie takich nie poznałem tylko w realu. Jednak staram się z tym żyć, choć nie jest łatwo.
LUDZIE CZYTAJCIE CO JA PISZE. nie napisałam, że mam problem ze schudnięciem! post dotyczy całkiem czegoś innego, nie tego że chce schudnąć czy też nie chce tylko tego czemu ludzie tak reagują..nie mylcie tych dwóch pojęć...
i nie mów ze chciałbyś być w mojej sytuacji, bo nie wiesz jak być jest grubszym tak jak ja nie wiem jak być za chudym..Nie napisałem, że masz problemy ze schudnięciem
chociaż pewnie jakieś tam masz
widzisz jednak z otyłością można walczyć i wiesz co? Chętnie bym się z tobą zamienił
no dobrze, tylko napisales calkowicie o czyms innym niz ja zapytalam...
ciapciek napisał/a:srebrny napisał/a:ciapciek wagę to zbijesz w ciągu 3 miesięcy w lato na plaży nie będziesz mogła się opędzić od spojrzeń mężczyzn. Najpierw musisz dużo chodzić na początku proponuję pół godziny dziennie ale codziennie później zwiększaj długość spaceru. Ogranicz słodycze, jedź więcej owoców i warzyw i spożywaj mniej tłuszczy.
Nadwaga to pestka ja bym chciał być w twojej sytuacji. Mam niedowagę wiesz co to znaczy dla mężczyzny? Pewnie są kobiety które mogą to zrozumieć ale w internecie takich nie poznałem tylko w realu. Jednak staram się z tym żyć, choć nie jest łatwo.
LUDZIE CZYTAJCIE CO JA PISZE. nie napisałam, że mam problem ze schudnięciem! post dotyczy całkiem czegoś innego, nie tego że chce schudnąć czy też nie chce tylko tego czemu ludzie tak reagują..nie mylcie tych dwóch pojęć...
i nie mów ze chciałbyś być w mojej sytuacji, bo nie wiesz jak być jest grubszym tak jak ja nie wiem jak być za chudym..Nie napisałem, że masz problemy ze schudnięciem
chociaż pewnie jakieś tam masz
widzisz jednak z otyłością można walczyć i wiesz co? Chętnie bym się z tobą zamienił
no dobrze, tylko napisales calkowicie o czyms innym niz ja zapytalam...
to tak samo mozna odpowiedzieć. ludzi nie zrozumiesz, ale mozesz zrozumiec konkretną jednostke. spytasz ją, ona odpowie. tyle wiesz. to ze my cos tam powiemy, nie znaczy ze ludzi zrozumiesz i od razu wszystkich.
to tak samo mozna odpowiedzieć. ludzi nie zrozumiesz, ale mozesz zrozumiec konkretną jednostke. spytasz ją, ona odpowie. tyle wiesz. to ze my cos tam powiemy, nie znaczy ze ludzi zrozumiesz i od razu wszystkich.
no ja wiem wiem
ale zawsze troche blizej do poznania ![]()
65 2014-03-31 23:00:49 Ostatnio edytowany przez A-xamit (2014-03-31 23:05:11)
Ciapciek, myślę, że ludzie z nadwagą są negatywnie odbierani ogólnie w naszym kraju. Gdy ludzie się poznają,przyjmują wobec siebie jakieś założenia kierując się pierwszym wrażeniem. I tak np. opalona blondynka z tipsami będzie z gory odebrana jako pusta i tępa. Jeśli jest inteligentna i wrażliwa, będzie musiała zmienić przekonanie drugiej osoby na swój temat. Część ludzi dostrzeże tą inteligencję i wrażliwość w opisanej dziewczynie, a część na pewno wycofa się ze znajomości, bo będzie ich drażnić, że ich wyobrażenie o świecie(w tym o drugiej osobie) nie pokrywa się z rzeczywistością.
Myślę, że osoby z nadwagą mają pod górkę na początku znajomości z innymi, bo jest taki milczący zarzut, że te osoby są takie na własne życzenie, że się obżerają, że mają słabą wolę, że nikt ich nie lubi. Oczywiście te osoby są tak samo wartościowe jak każdy człowiek, choć muszą to udowadniać. A i tak część ludzi pozostanie przy stereotypom wizerunku grubasa i odsunie się od nich.
Do tego dochodzi jeszcze medialny kult ciała. Ups. Szkieletu znaczy się
i nawet chudzi ludzie mają kompleks, że są za grubi, co pewnie sprawia, że w ich oczach osoby tęższe są wręcz ogromne.