Dorabiam sobie jako modelka, nie wiem jak i skąd moje zdjęcia z sesji w bieliźnie do portfolio znalazły sie w zagranicznym serwisie escort. (Tzn domyślam sie ze musiały wyciec od fotografa, ale ja mam umowę, ze tylko ja mam prawo do wykorzystywania moich zdjęć) Dobry znajomy mnie o tym wczoraj poinformował podsyłając linka. Jestem w szoku! Dzwoniłam tam, pisałam maile nic. Jak dzwonie to twierdza, ze nie wiedza o co mi chodzi i sie rozłączają , na maile administratorzy strony nie odpisali. Jestem wściekła bo nie dość, ze wyszło na to ze jestem Pania do Towarzystwa, to w dodatku ktoś zarabia na moich zdjęciach! Co ja mam zrobić w takiej sytuacji? Dodam tylko, ze zdjęcia sa moja własnością, tylko ja posiadam prawa do nich. Gdyby to byla strona z mojego kraju od razu bym poszła na policje, ale to inny kraj, wiec niezbyt wiem co robic
Z gory dziekuje za podpowiedzi.
Podobne tematy
Zanim cokolwiek zrobisz zajmij się udokumentowaniem tego zanim ktoś usunie zdjęcia. Później możesz z tym iść na Policję, bo wrzucenie zdjęć musiało nastąpić na terenie Polski. Większość krajów ze sobą współpracuje w podobnych sytuacjach, a jak będziesz miała czarno na białym kto to zrobił to będzie można powalczyć o odszkodowanie. Czy na tych zdjęciach widać twarz? Jak możesz to napisz jaki to serwis albo spróbuj ustalić w jakim kraju mają siedzibę - UE, USA czy coś innego.