netkobietyWszystkie działy
Rozstanie, flirt, zdrada, rozwód

Życie to zagadka nie do rozwiązania?

10 odpowiedzi2 090 wyświetleńzałożony przez workout, 19.03.2014

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Życie to zagadka nie do rozwiązania?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: Życie to zagadka nie do rozwiązania?

Hej,

Postanowiłam tutaj napisać, bo nie mam o kim z tym porozmawiać, a czuję się strasznie zagubiona.
Zacznijmy od tego że w ubiegłym roku rozstałam się z mężczyzną po 5 latach związku. Wina była po obu stronach, przecierpiało się trochę, ale minęło. On jest szczęśliwy z inną kobietą, a ja... no właśnie ja.. około miesiąc po rozstaniu wdałam się w bardzo krótki związek który nie spełniał moich oczekiwań. Zakończyłam go z obawy przed zaangażowaniem drugiej strony, choć i tak było już może na to za późno.
Generalnie od rozstania moje życie zaczęło się kręcić wokół znajomych których dzięki niemu poznałam, imprez, alkoholu.. Przez to ostatnie wpadłam w romans z mężczyzną starszym ponad 10 lat, z którym było cudownie. Jednak znowu było 'ale' - jego ukochana była daleko i tylko przez to się czasem spotykaliśmy. Nie żałuję tego, mimo że przez wielu z Was zostanę za to zlinczowana.. ale wiem że on taki jest, ja nie pierwsza i zapewne nie ostatnia, a miłe wspomnienia pozostaną.
Po drodze poznałam jeszcze kilku mężczyzn, ale tradycyjnie od pisania/spotkań do związku daleka droga, więc nim się obejrzałam okazało się że już kogoś mają innego.. Nie szukałam na siłę, więc nie byłam wobec nich nachalna, a może powinnam (?)
Wtedy przyszła zima.. kolejny mętlik w głowie co dalej z moim życiem i prawie wpadłam w kolejne sidła romansu... Już nie z taką dużą różnicą wieku, ale znów z mężczyzną żyjącym w związku na odległość. Do tej pory doszło tylko do pocałunku, ale on naciska na kolejne spotkanie, uważa że ona(jego dziewczyna) też nie jest święta... Wiem że nie powinnam, że to nie fair wobec jego dziewczyny, ale jestem słaba.. bardzo słaba czyt. uległa i obawiam się że skończy się to na czymś poważniejszym... ;/ Ostatecznie lubię go, ale nie chcę doprowadzić do rozpadu jego związku. Pewnie napiszecie że mam zerwać z nim kontakt, ale jest problem - mamy wspólnych znajomych, więc i tak będziemy się widywać..
No i na koniec... jest chłopak na którym bardzo mi zależy, ale nie potrafię zinterpretować jego zachowania. Na początku naszej znajomości pisał sporo, miałam wrażenie że może coś z tego wyjdzie, teraz sam się nie odzywa, może raz na 2 tygodnie coś napisze.. Widujemy się raz na tydzień/dwa również wśród wspólnych znajomych.. wtedy jest miły, zaczepia, znowu zaczynam mieć wrażenie że może jeszcze jest jakaś szansa... ale.. kiedy ja do niego napiszę to albo odpisuje jednym słówkiem lub wcale.. tłumaczy się że nie ma czasu, że ma jakieś problemy... Myślicie że powinnam zaczekać? Czy lepiej dać sobie spokój? Przestać się odzywać czy napisać raz na jakiś czas?

Czasem zastanawiam się, czy nie lepiej byłoby zmienić całe moje obecne otoczenie i zacząć od nowa z czystą kartą... Brakuje mi osoby która by mnie wspierała i może dlatego tak intensywnie poszukuję kogoś kto mógłby mnie wspierać, z kim mogłabym porozmawiać...

2

Odp: Życie to zagadka nie do rozwiązania?

Witaj. Rozumiem, ze po pieciu latach w zwiazku masz metlik w glowie i tak jakby szukasz stabilizacji? Bo nie wiem za bardzo o co ci chodzi z tymi zwiazkami, romansami. Zmiana otoczenia niewiele Ci da dopoki nie zmienisz tego co masz w srodku. Nie nachodza cie czasami takie mysli, zeby dac sobie spokoj z facetami i odpoczac? Spedzic troche czasu samej ze soba,poznac sama siebie, okreslic kim jestes? Zachowujesz sie jak kobieta uzalezniona od zwiazkow, ktora skacze z jednego na drugi, bo nie potrafi byc sama. Przynajmniej ja to tak odbieram. Odpocznij troche od facetow, zobacz jak sie motasz w tym wszystkim.

3

Odp: Życie to zagadka nie do rozwiązania?

Dokładnie, szukam stabilizacji.. W tym problem że próbowałam odpocząć.. jakoś w okresie listopad-styczeń nie utrzymywałam z nikim kontaktu, nie zależało mi.. ale czułam pustkę, wracasz do domu, cisza, telefon milczy, nikt się Tobą nie interesuje.. Tak, wiem że się motam.. przez to że mam sporo wolnego czasu i brak tej nieszczęsnej stabilizacji to przez przypadek pakuje się w jakieś chore sytuacje, których nie chce.. czyli wnioskuję z Twojej odpowiedzi że najlepiej byłoby się zamknąć na facetów? Najgorsze że w moim otoczeniu są sami mężczyźni.. wszystkie koleżanki mają własne rodziny i nie mają czasu na spotkania/rozmowy..

4

Odp: Życie to zagadka nie do rozwiązania?

Rozumiem, rozumiem, rozumiem smile Bylam kiedys tam, gdzie ty jestes teraz, nie potrafilam sie znalezc, ladowalam sie w zwiazki w tym w moj ostatni, ktory byl od poczatku przemocowy i chory...bo szukalam stabilizacji. Balam sie odejsc, nie mialam przyjaciol, bylam sama z ex. Czyli chcesz byc z kims bo nie potrafisz byc sama? To zabrzmi zabawnie ale jak nie potrafisz byc sama to watpie zebys umiala byc z kims. Nie pakujesz sie w ciezkie sytuacje przez przypadek, ty sama je przyciagasz. Nie budujesz swojej wlasnej wartosci, uzalezniasz swoje wlasne szczescie od innych ludzi, od mezczyzny. Byloby dobrze gdybys polubila swoje wlasne towarzystwo, pokochala siebie. Oprocz swojego ciala, balaganu w glowie, lekow i desperacji nie masz mezczyznie nic do zaoferowania i dlatego zobacz co sie dzieje, oni uciekaja a wcale tak nie musi byc. Najpierw trzeba posprzatac to, co masz w glowie, zrozumiec kim jestes, rozwiazac stare traumy, odpoczac. To jest wlasnie ten blad ktory min popelnilam ja, nie umialam byc sama ze soba, nie kochalam siebie, szukalam milosci, akceptacji i bezpieczenstwa u pierwszego lepszego faceta, ktory mi sie spodobal i skonczylam z depresja, proba samobojcza a dzisiaj jestem tutaj, sama szczesliwa, rozwijam swoje pasje, jestem niezalezna.Dostalam poteznego kopa w doopsko, zeby sie w koncu obudzic i zmienic. Nie czuje sie samotna...bo mam siebie, od kiedy zmienilam swoj stosunek do zycia, samej siebie zaczely dziac sie wspaniale rzeczy, poznalam nowych ludzi, robie rzeczy ktorych nie robilam od lat smile Wejdz na strone fundacji kobiecych Serc i przeczytaj ebooka E. Herzyk o kobietach uzaleznionych od milosci i zwiazkow. Gwarantuje Ci, znajdziesz tam mnostwo odpowiedzi na wiele pytan.  Pozdrawiam.

5

Odp: Życie to zagadka nie do rozwiązania?

Szukasz osoby, ktora by cie wspierala? Ale w czym?
Partner to nie proteza.

6

Odp: Życie to zagadka nie do rozwiązania?

Bardzo dobry post kattyen.

Jako facet dodam, ze kobiety jak Ty sa atrakcyjne dla facetów na poczatku, bo czujemy ze jestesmy potrzebni. Ale bardzo szybko to sie przeradza w osaczenie, z którego szukamy ucieczki.

Zeby umiec kochac kogos, musisz najpierw umiec kochac sama siebie.

Trudno znalezc szczescie w sobie, ale nie ma go nigdzie indziej.

7

Odp: Życie to zagadka nie do rozwiązania?

Może masz rację, może przez poprzedni związek w którym czułam się tą najgorszą, teraz na siłę chcę udowodnić że tak nie jest, zamiast spróbować pracować nad samą sobą... Ale chyba nie jest źle, bo mam swoje pasje, zainteresowania które chce rozwijać.. Dziękuję za rady..  Co do wsparcia.. chodzi o to by mieć z kim porozmawiać, mieć kogoś kto w Ciebie wierzy i kogoś komu wiesz że Ty też jesteś potrzebna.. to taka motywacja do życia, zwłaszcza gdy są dni, w których się analizuje całe swoje życie..

kattyen czyli jestem na podobnym etapie co Ty.. tylko muszę odrzucić miłość w kąt i skupić się na tym co robię dla siebie..

8

Odp: Życie to zagadka nie do rozwiązania?

Powiedzmy, ze prawie na tym samym smile Ja uwielbiam wlasne towarzystwo, nie potrzebuje otaczac sie ludzmi na sile i nie szukam towarzystwa, odkad tak zaczelam myslec ludzie sami zaczeli sie pojawiac w moim zyciu. Moj ex caly czas mi mowil a ze ty to nie masz zadnych przyjaciol, siedzisz tylko w domu, nigdzie nie wychodzisz. Nie mialam przyjaciol, bo mnie z nich wymanipulowal (patrz moje dwa pierwsze posty). On duzo czasu spedzal w pracy, siedzialam sama wieczorami, nie mielismy razem wolnego a jak mielismy dochodzilo do awantur. Przy nim nauczylam sie spedzac czas sama ze soba, robilam sobie babskie wieczorki- sama ze soba (zmeczona po pracy nie mialam sily na wyjscia), maseczki, soczki, malowanie, fotografowanie, dlugie kapiele. Po prostu tak sie stalo, ze zaczelam pokochiwac i szanowac sama siebie. Przeczytalam pare ksiazek typu W dzungli zycia, w dzungli milosci Pawlikowskiej, plus pare innych coachingowych tytulow, ktore daly mi kopa motywacyjnego smile Zaczelam powoli zauwazac, ze ten czlowiek traktuje mnie jak swojego slave'a przynies, wynies, pozamiataj. I ze do tego mnie wyzywa, mowi mi ze jestem zalosna s..a, nudna p..da....i cos we mnie peklo, zbuntowalo sie. Po prawie trzech latach zycia z toksuna w organizmie moje cialo, dusza zaczely to z siebie wywalac, odbijac to ...az doszlo do bardzo niemilej sytuacji kiedy to powiedzialam DOSC!  Badz dla siebie uprzejma i dobra, dbaj o siebie o swoje zdrowie psychiczne, bo nikt inny za ciebie tego nie zrobi, usmiechaj sie nawet do samej siebie w lustrze i mow sobie, ze sie kochasz - to pomaga, jedno z cwiczen dla DDD. Naucz sie mowic nie, zacznij byc asertywna- bedziesz wtedy oddzielac plewy od ziarna smile I sluchaj swojej intuicji, swojego wewnetrznego glosu, ktory zawsze ma racje. Powodzenia

9

Odp: Życie to zagadka nie do rozwiązania?

Nie dziękuję;) Mam nadzieje że też mi się uda! Pozdrawiam

10

Odp: Życie to zagadka nie do rozwiązania?

Uda sie, ja myslalam o sobie, ze jestem beznadziejnym przypadkiem smile Wszystko zalezy od nas.

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Życie to zagadka nie do rozwiązania?

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026