Witam!
Tak jak napisałam w tytule jutro mam rozmowę o pracę w sklepie sportowym jako sprzedawca. Boję się, nie tyle samej rozmowy co tego co będzie jak mi się uda....Chodzi o to, że stresuje mnie myśl o pracy na kasie fiskalnej! Najlepsze jest to, że mam w sumie zrobione kursy na takie kasy wybranych marek z roku 2012, ale prawda jest taka, że ja nie potrafię na nich pracować. Wpisałam te kursy w CV bo tak wypada, zawsze to coś więcej....
Przerażam siebie samą, że boję i stresuję się takich jakby nie było banalnych rzeczy....:( Może jest ktoś, kto był w podobne sytuacji? Jeśli nie, to pomóżcie mi, czy faktycznie te kasy są tak straszne?????
Pozdrawiam