Witam, parę miesięcy temu poznałem dziewczynę, która od początku wydawała się ciekawą osobą. Jednak widziałem, że to były głównie przyjacielskie stosunki. Ostatnio uświadomiłem sobie, że należy zrobić krok do przodu w tej relacji i chciałem zrobić coś ciekawego, częściej się spotykać itp., przy tym przyznając co do niej czuję. Jednakże w tym samym momencie ona zaczęła spotykać się z moim kolegą (?!) - przez ten czas właśnie wykazywała znikome zainteresowanie moja osobą, a już miesiąc później (czyli niedawno) ogłosili się parą. Oczywiście dałem spokój, bo nie chciałem niczego niszczyć, ponieważ widziałem, że jest szczęśliwa. Ale ja nadal coś do niej czuję. Nie wiem co z tym zrobić, szczególnie nie wiem, czy to uczucie nie zmieniło się w zazdrość, a jednocześnie mam żal do siebie, że nie wystartowałem do niej wcześniej. Jestem przegrany?
Podobne tematy
Witam, parę miesięcy temu poznałem dziewczynę, która od początku wydawała się ciekawą osobą. Jednak widziałem, że to były głównie przyjacielskie stosunki. Ostatnio uświadomiłem sobie, że należy zrobić krok do przodu w tej relacji i chciałem zrobić coś ciekawego, częściej się spotykać itp., przy tym przyznając co do niej czuję. Jednakże w tym samym momencie ona zaczęła spotykać się z moim kolegą (?!) - przez ten czas właśnie wykazywała znikome zainteresowanie moja osobą, a już miesiąc później (czyli niedawno) ogłosili się parą. Oczywiście dałem spokój, bo nie chciałem niczego niszczyć, ponieważ widziałem, że jest szczęśliwa. Ale ja nadal coś do niej czuję. Nie wiem co z tym zrobić, szczególnie nie wiem, czy to uczucie nie zmieniło się w zazdrość, a jednocześnie mam żal do siebie, że nie wystartowałem do niej wcześniej. Jestem przegrany?
W jakim sensie przegrany? Ona wykazywała znikome zainteresowanie Twoją osobą już od początku więc Twoje szanse były znikome od razu
Odżałuj to co było i to czego nie było i żyj dalej ![]()
ona Cię od początku nie chciała więc naprawdę nie ma czego żałować tylko wziąć się w garść, nie niszczyć życia nowej parze i szukać szczęścia u boku innej kobiety ![]()
Ale to zawsze jest tak, że jak się spotyka kobietę, to od razu ma wykazywać pełne zainteresowanie drugą osobą?
Ale to zawsze jest tak, że jak się spotyka kobietę, to od razu ma wykazywać pełne zainteresowanie drugą osobą?
Nie koniecznie. Jednak jeśli ta kobieta, zaczęła się spotykać w międzyczasie z Twoim kolegą, to widocznie nie było zainteresowania w ogóle. Byłeś jedynie kolegą, a nie potencjalnym partnerem dla niej. Musisz się z tym pogodzić. Niestety nie zawsze dostajemy to, co byśmy chcieli.
Ale na początku dla mnie jej spotkania z tym kolegą były normalne, bo ona je traktowała jako "przyjacielskie" lub "koleżeńskie" jak z innymi facetami. Cóż, takie życie..
Ale na początku dla mnie jej spotkania z tym kolegą były normalne, bo ona je traktowała jako "przyjacielskie" lub "koleżeńskie" jak z innymi facetami. Cóż, takie życie..
No bo zwykle się od tego zaczyna ![]()
A tak przypuszczalnie - gdyby jej relacja z tym kolegą się rozpadła, to jest w ogóle sens wykorzystywać tą sytuację?
A tak przypuszczalnie - gdyby jej relacja z tym kolegą się rozpadła, to jest w ogóle sens wykorzystywać tą sytuację?
Nie, bo Ty będziesz już tak nakręcony i zżyty marzeniami i wyobrażeniami o niej, że to wszystko się posypie. Nie nakręcaj się i odpuść.
To wg takiego myślenia dziewczyna sama powinna do mnie przyjść i sama się o mnie starać ;D
To wg takiego myślenia dziewczyna sama powinna do mnie przyjść i sama się o mnie starać ;D
Nie, ale powinna okazywac zainteresowanie Toba. Ona takiego zainteresowania nie okazuje. Ty z kolei sam sie nakrecasz i chcesz.robic cos na sile. Odpusc.
Teraz to wiadomo, że nie okazuje, ale jak parę miesięcy temu nagle się otworzyła na mnie, opowiedziała niemal całe swoje życie. Nawet mówiła, że imponuje jej moje patrzenie na "jej świat". I wtedy nie było tego "koleżki" u jej boku. Więc patrząc z dzisiejszej perspektywy, to był to niewykorzystany moment przeze mnie? I nie piszcie "daj spokój", bo wiem, że z nią już nic nie będzie, ale chciałbym wyciągnąć jakieś wnioski z tego.
Odpowie ktoś w tej powyższej sprawie?, chciałbym wyciągnąć wnioski na przyszłość ![]()
Witam ponownie. Temat wraca jak bumerang, szczególnie, że zauważyłem, że chłopak widocznie nudzi się swoją dziewczyną (choć w drugą stronę to nie działa). Tak czy siak trochę znaków jest, że im to się zerwie. Ja oczywiście dałem spokój, czasami się widzimy. Ale gdyby to się zepsuło, jest sens coś działać?