Cześć, mam 19 lat, jestem z moim chłopakiem ponad rok i pewien problem zaczyna mnie frustrować. Na początku naszej znajomości ciągle ze sobą można powiedzieć przebywaliśmy, spotykaliśmy się codziennie, a jak tylko wracaliśmy do swoich domów to od razu smsy, rozmawialiśmy na facebooku, albo graliśmy razem w gry. Wszystko to inicjował mój chłopak który zawsze mowil że "chce spedzic ze mna czas pomimo tego ze nie ma mnie obok". To było super miłe i bardzo mi się to podobało. Trwało tak przez pierwsze pół roku. Póżniej wszystko zaczęło ucichać. Teraz widujemy się juz tylko w szkole, smsow ze soba w ogole nie wymieniamy, nie piszemy na fb, a jesli juz to tylko wtedy kiedy ja cos napisze. Moj chlopak znalazl sobie nowych towarzyszy do gier i to z nimi teraz głównie rozmawia przez internet i gra. Ze mna nie robi juz nic takiego. Przez weekedny w ogole sie nie widzimy. Czuje sie troche tak jak by on mnie juz nie chcial. Zawsze za nim cholernie tesknie, szukam kontaktu z nim, a on milczy. Nie wiem co on tym myslec. Jemu zalezy jeszcze na mnie czy juz mnei olał? A moze przesadzam?
1 2014-03-15 16:16:53 Ostatnio edytowany przez delilah27 (2014-03-15 16:21:02)
Podobne tematy
2 2014-03-15 16:29:08 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-03-15 16:30:43)
Jak na moje to po prostu lekkie "zmęczenie materiału"
Wiesz, ja bym nie panikował, że od razu mu nie zależy, nie kocha itd. Po prostu jakaś lekka odskocznia. Martwić to bym sie zaczął jakby to trwało zdecydowanie dłużej. Ale co już w ogóle nie macie kontaktu? Nie spotykacie sie, nei piszecie itd, czy tylko po prostu nie tak często jak dawniej?
3 2014-03-15 16:33:15 Ostatnio edytowany przez delilah27 (2014-03-15 16:34:37)
Widujemy się jedynie w szkole. Poza szkołą w ogóle nie mamy kontaktu ewentualnie tylko gdy ja juz nie wytrzymam i do niego napisze albo cos. Strasznie mnei to wkurza bo ja ciagle o nim mysle, tesknie i szukam jakiegos kontaktu a on nic.. jak by miał mnie gdzieś. Z jakąs dziewczyna z neta, ciągle pisze przez facebooka, nawet przy mnie w szkole -.- No poza tym trwa to juz troche bo pół roku. Kiedys probowalam z nim o tym gadać to spytał "czy naprawde dla mnie jest wazne jakies pisanie na fb, skoro on zrobiłby dla mnie wszystko"... skoro zrobiłby wszystko to czemu nie napisze?
delilah27, tak to bywa... widywaliście się ciągle, przebywaliście razem masę czasu, masa wysyłanych smsów, fb i takie tam. To nie trwa wiecznie. Każdy jeden związek po jakimś czasie delikatnie się "uspokaja". Mija pierwsza fascynacja, motylki nie szaleją już w brzuchu jak na samym początku. Te pół roku, to jednak wcale nie jest dużo. To dość krótki czas więc coś szybko u niego to nastąpiło. No ale jesteście bardzo młodzi, może powinniście po prostu porozmawiać o tym.
Brak spotkań, choćby w weekendy, gdy macie wolne od szkoły, brak kontaktu z jego strony, to już nie jest fajne.
Powinniście pogadać na spokojnie. Na pewno też warto, abyś ze swojej strony delikatnie ostudziła wasze kontakty. Nie dzwoń codziennie, nie wysyłaj codziennie smsów, nie pisz do niego na fb. Daj i jemu zatęsknić za Tobą. Niech pierwszy się odezwie. Powiedz mu co czujesz i że tęsknisz jak długo się nie odzywa, powiedz jak się czujesz w tej sytuacji.
skoro zrobiłby wszystko to czemu nie napisze?
Tego nie wiem ![]()
No to postaw sprawe bardziej zdecydowanie.Powiedz mu, że Ciebie to męczy, że brakuje Ci go, potrzebujesz kontaktu/bliskości. Jeśli sie ogarnie to ok, jeśli dalej będzie olewacki to bym sie zaczął martwić i postawił sprawe jasno.
Jak mu tak powiem to sie na mnie wkurzy. Powie ze zawsze jak by sie cos dzialo to jest dla mnie..i ze szukam dziury w całym. Tesknie za tym jak ciagle "byl przy mnie". Powiem jeszcze, ze gdy w zeszłe wakacje mowilam mu cos w stylu że jestem zbyt nidojrzała dla niego i lepiej zebysmy skonczyli ten zwiazek, wręcz błagał mnie żebym od niego nie odchodziła, zebym dojrzewała przy nim itp. Kiedy ostatnio sie o cos tak pokłócilismy i ja rzuciłam, że to nasz koniec, on po prostu powiedział ok. Po prostu jakby mu juz to zwisało... nie wiem sama.
7 2014-03-15 17:29:22 Ostatnio edytowany przez Majki (2014-03-15 17:41:06)
Jak mu tak powiem to sie na mnie wkurzy. Powie ze zawsze jak by sie cos dzialo to jest dla mnie..i ze szukam dziury w całym.
To niech sie wkurza. Masz pełne prawo do wyrażania uczuć. To normalne, że pragniesz bliskości. A jak sie nic nie dzieje to już nie możesz niby na niego liczyć, być z nim? Dziwne rozumowanie ma ten Twój chłopak.
Powiem jeszcze, ze gdy w zeszłe wakacje mowilam mu cos w stylu że jestem zbyt nidojrzała dla niego i lepiej zebysmy skonczyli ten zwiazek, wręcz błagał mnie żebym od niego nie odchodziła, zebym dojrzewała przy nim itp.
Być może to były słowa rzucone na wiatr. Był zauroczony, zakochany.
Kiedy ostatnio sie o cos tak pokłócilismy i ja rzuciłam, że to nasz koniec, on po prostu powiedział ok.
Albo już mu sie znudziłaś faktycznie, albo po prostu chciał Cie sprawdzić czy mówisz serio czy tylko go straszysz.
Porozmawiaj z nim szczerze i nie myśl o tym, że sie wkurzy. Wiem, łatwo mówić, ale jest tylu facetów na świecie, że czasem nie warto walczyć o coś. Masz prawo do szczęścia, a z tego co czytam to nie jesteś szczęśliwa i taki układ Ci nie odpowiada. Niech sie wyrazi, albo rybki albo akwarium. Jesteś młoda całe życie przed Tobą i jeszcze wiele rozczarowań niestety.
A może za bardzo na niego naciskasz? Każdy potrzebuje trochę swobody, trochę "czasu tylko dla siebie".. Miłe jest takie "ciągłe kontaktowanie" ale na dłuższą metę, to bardzo męczące. Myślę, że powinnaś trochę dać mu odsapnąć.. odpocząć i przede wszystkim pozwolić mu za sobą zatęsknić. Chłopak ma wszystko na wyciągnięcie ręki, to Ty o niego zabiegasz .. mimo że chciałabyś aby było odwrotnie. To, że ktoś do Ciebie nie pisze, nie dzwoni ciągle i ciągle wcale nie oznacza, że o Tobie nie myśli .. Poza tym, każdy ma prawo do własnych pasji, do rozwijania samego siebie, do takiej sfery w swoim życiu, w swoim czasie która będzie tylko jego.. Gdzie będzie mógł realizować swoje plany i zamierzenia, w które Ty niekoniecznie musisz wnikać. Chcę przez to powiedzieć, żebyś i Ty odnalazła w sobie coś, co pochłonie Twój czas i automatycznie odskoczysz od tego, by CIĄGLE kontaktować się z nim. Takie ciągłe kontaktowanie nudzi i po pewnym czasie już nie jest takie atrakcyjne jak było. ![]()
Moze tak byc ze zbytnio na niego naciskam. Pamietam ze na poczatku zawsze powtarzal ze nie lubi rozmawiac tak "nie w twarz" i przez telefon. Kiedy mu wypominalam to ze pisze z to jakas dziewczyna to powiedzial ze to tylko pisanie a ze mna ma kontakt na zywo co jest wazniejsze. A to prawda akurat ze nie mam nic co mnie moglo pochlonac jedyne co to nauka.. niestety.
19 lat... gdy ja miałam tyle to myślałam zupełnie inaczej niż teraz gdy jestem starsza.
Faktycznie pierwsze zauroczenie, podniecenie mija po jakimś czasie, ale trwa bo jakby nie trwało to by oznaczało że partner mnie już nie kocha.
Uważam, że czasem trzeba od siebie odpocząć, ale musi być iskra, która trwa bo jeśli gaśnie to związek może się rozpaść.
Powinnaś szczerze z nim pogadać czy chce być z Tobą nadal i jakie ma ewentualnie plany. Bo jeśli nie widzicie się w weekendy to dziwne dla mnie jest. Chyba że natłok nauki i obowiązków mu nie pozwala się spotkać.
W innym wypadku uważam, że któryś weekend powinien poświęcić Tobie i na czas z Tobą. Na rozmowę, na kino, spacer, jakieś wspólne szaleństwa.
No ale to tylko moja opinia.
Pozdrawiam!