Witam,
znalazłam się w dosyć niekomfortowej dla mnie sytuacji. Od kilku tygodni chodzę na zakupy do supermarketu w pobliżu domu. Pracuje tam jeden przystojny kasjer. Wszystkie znaki na niebie i ziemi ,,mówiły'' mi, że mu się podobam. Patrzył mi głęboko w oczy, uśmiechał się, a ostatnio zaczął nawet zagadywać- gdy nie byłam w tym sklepie przez kilka dni to powiedział że się martwił i pytał gdzie byłam.
Z racji tego, że jestem dosyć odważną osobą, postanowiłam wziąć inicjatywę w swoje ręce. Dzisiaj będąc przy jego kasie, po tym jak zaczął mnie znowu zagadywać, dałam mu do ręki kartkę z moim nr telefonu. Zapytał się co to jest, spojrzał na tą kartkę później mi głęboko w oczy i zaczął powoli przecząco krecić głową z uśmiechem na ustach. Z tego co wywnioskowałam to jego zachowanie wskazuje na odmowę, w końcu w polskiej kulturze przeczące kręcenie głową oznacza ,,nie'', ale może się mylę? Dodam, że stała obok jego koleżanka z pracy, więc może to przy niej tak specjalnie zagrał. Schował kartke z moim nr telefonu, czy nie powinien mi jej raczej oddać?
Jakie jest Wasze zdanie na ten temat,
pozdrawiam.