Cześć Kobietki
Mam do Was ogromne pytanie... Bo od dłuższego czasu zastanawiam się czy to ja tak mam czy mamy wszystkie, albo przynajmniej większość
Dni płodne u mnie to ogromna ilość śluzu.
ok, wiem. To normalne, ale czy jest tego AŻ tyle?
Potrafię parę razy dziennie zmieniać bieliznę ponieważ nienawidzę wkładek.
Śluzu konsystencji białka jest dużo, do tego stopnia że (tu przeproszę za dosłowność) cieknie po udach.
Facet się cieszy, mówi że w życiu takiego cudu nie widział, a czasem to bardzo uciążliwe.
Zaznaczam- nie są to upławy. Ginekolog, kochany facet stwierdził że tak mam i już.
A Wy? Jak macie?
K.