W grudniu poznałam chłopaka w sieci, to nie była moja pierwsza taka znajomość wiec starałam sie byc ostrożna, duzo rozmawialiśmy, spotykaliśmy sie, kontakt wychodził prawie zawsze z jego inicjatywy, kilka razy zaprosilam go do siebie, oglądaliśmy sobie filmy i do niczego nie dochodziło, on nawet podkreślał, ze niechcialby zeby za szybko doszło do seksu bo za bardzo mu na mnie zalezy. I przez długi czas do niczego nie dochodzilo az do ubiegłego weekendu, poszliśmy na całość, on pierwszy raz został na noc. I mam nieodparte wrazenie, ze od tamtego momentu kontakt jest coraz mniejszy, dwa razy juz nie doszło do spotkania bo "miał duzo na głowie". I szczerze mówiąc to jest juz któraś z rzędu sytuacja, ze facet zmniejsza kontakt az całkiem sie urywa. Z innymi nawet do niczego nie dochodziło a znajomość sie kończyła w ten sam sposob. A za każdym razem jest rak samo smutno i pytanie dlaczego? Dlaczego znowu mi sie to przytrafiło. Ten co prawda jeszcze pisze do mnie ale widzę, ze te wiadomości nie sa juz tak ciepłe jak kiedyś. I tu pojawia sie pytanie : czy przestać sie odzywać, odpisywać zeby juz tego nie ciagnąć czy porozmawiać,choć to moze byc ciężkie bo nie ma nagle czasu sie spotykać. Proszę Was o radę.
Podobne tematy
Powinnaś wprost spytać co jest grane i wiedzieć na czym stoisz. W necie wiele takich facetów się kręci więc powinnaś bardzo uważać.
Chyba nie ma co wyjaśniać, skoro on sie nie odzywa to sprawa jest jasna. Ehh..a mialo byc tak pieknie ![]()
Hm ciezko powiedziec nawet jak sie koncza tak znajomosci gdy nie bylo sexu to trudno powiedziec raczej faceci ci nie chcieli cie wykorzystac jak nie bylo nawet sexu as sie konczylo to w taki sposob.