Informatyk chudzielcem, kucharz grubaskiem - czyli mowa o stereotypach - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Informatyk chudzielcem, kucharz grubaskiem - czyli mowa o stereotypach

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 38 ]

1

Temat: Informatyk chudzielcem, kucharz grubaskiem - czyli mowa o stereotypach

Informatyk to pan w kracistej koszuli, chudy, wątły, z okularkami, przeraźliwie nuuuudny towarzysko. Nauczycielki są zołzowate, w domu najchętniej wszystkich ustawiają, a przede wszystkim własne dzieci, które przecież powinny być wyjątkowo grzeczne i ułożone. Sprzątaczki bywają sfrustrowane, a przy tym mają wybitną potrzebę udowadniania wszystkim dookoła, jak są ważne, czasem najważniejsze. Kucharza od razu wyobrażamy sobie jako pana z potężnym brzuszkiem - od ciągłego próbowania i podjadania.

Sterotypy, stereotypy i jeszcze raz stereotypy wink. Temat z przymrużeniem oka, w którym możemy opisać z czym, czyli z jakim wyglądem i/lub charakterystycznym zachowaniem, kojarzą nam się poszczególne zawody. To absolutnie nie musi być prawda, wystarczy, że do danej profesji przylgnęła jakaś łatka wink.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)
Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Informatyk chudzielcem, kucharz grubaskiem - czyli mowa o stereotypach

Pani z dziekanatu :

Przedział wiekowy :
45-60 lat,

Wygląd:
-krótkie włosy,okulary dodające powagi , koraliki/perełki , całość elegancka acz prosta

Cechy charakterystyczne:
-zaciśnięte usta
-wzrok w sufit ledwo student się odezwie
-przeszywające spojrzenie

atrybuty :
- filiżanka z aromatyczną kawką

"Znudziłem się wam? Tak? Jesteście tylko zgrają snobistycznych snobów. Snobistycznych snobów, którzy się snobują. I tak was nie potrzebuję. Obejdę się i bez was. A kiedy odniosę sukces, wydam wielkie barbecue. I żadnego nie zaproszę. Pokażę wam. Jeszcze zobaczycie!"

Johnny Bravo !

3

Odp: Informatyk chudzielcem, kucharz grubaskiem - czyli mowa o stereotypach

Sekretarka:
Krótka spódniczka, długie nogi, wyeksponowany biust i rozumek kury smile
Hydraulik:
Obszarpany drelich, trochę zajeżdżający kanalizą, wąsaty, z papierosem pomiędzy rzadkimi zębami. Wersja eksportowa: robocze spodnie zapięte  na jedną szelkę i klata rozsadzająca przyciasną koszulkę. Pachnący diorem wink smile

"W związku z tym, że wraca moda na rzeczy retro mam nadzieję, że zdrowy rozsądek i inteligencja znowu wrócą do łask."

4

Odp: Informatyk chudzielcem, kucharz grubaskiem - czyli mowa o stereotypach
sarenka1990 napisał/a:

Pani z dziekanatu :

Przedział wiekowy :
45-60 lat,

Wygląd:
-krótkie włosy,okulary dodające powagi , koraliki/perełki , całość elegancka acz prosta

Cechy charakterystyczne:
-zaciśnięte usta
-wzrok w sufit ledwo student się odezwie
-przeszywające spojrzenie

atrybuty :
- filiżanka z aromatyczną kawką

Normalnie moja pani z dziekanatu...

???? ?? ?? ????? ??? ?? ??? ?????? ?? ?? ????.
???? ?? ??
???? ??? ??? ?? ??? ?????
?? ???????? ??????,???? ??? ???? ?...

5

Odp: Informatyk chudzielcem, kucharz grubaskiem - czyli mowa o stereotypach

Akurat co do kucharza to jakoś nadal pasuje, powiedzmy taki Maciej Kuroń.:)
I brzuszek i zacięcie do zawodu......... no i w ogóle. Choć Okrasa to
przeciwieństwo,ale zna się również na rzeczy.

6

Odp: Informatyk chudzielcem, kucharz grubaskiem - czyli mowa o stereotypach
Lily89 napisał/a:
sarenka1990 napisał/a:

Pani z dziekanatu :

Przedział wiekowy :
45-60 lat,

Wygląd:
-krótkie włosy,okulary dodające powagi , koraliki/perełki , całość elegancka acz prosta

Cechy charakterystyczne:
-zaciśnięte usta
-wzrok w sufit ledwo student się odezwie
-przeszywające spojrzenie

atrybuty :
- filiżanka z aromatyczną kawką

Normalnie moja pani z dziekanatu...

I niech ktoś powie, że w stereotypach nie tkwi ziarnko prawdy big_smile Moja też wyglądała dokłądnie tak.
Moja była do tego okrutnie wredna. Reszta pań z dziekanatu (pracowało ich tam kilka) wyglądała podobnie, nie miała tylko korali... Naczelna wredota na widok studenta podnosiła okulary znad biurka, zerkała kątem oka, stukała koralami o blat i pytała "słucham" takim tonem, że miało się ochotę zamknąć za sobą drzwi z drugiej strony niż korale były...

Odnośnie stereotypu informatyka w pierwszym poście Olinki: mojego mężczyznę z wyglądu często biorą za informatyka (nie jest nim). Dopóki nie zacznie gadać. Jego kłapanie paszczą do żadnego stereotypu informatyka nie pasuje. Co najwyżej do przekupki na bazarku.

No właśnie - sprzedawczyni na bazarze. Kojarzy się z hałaśliwą, mało rozgarniętą niewiastą, najlepiej ze wsi i bez wykształcenia. Miałam bazarkowe epizody, sprzedawałam marchewkę smile Dość często klienci zatrzymywali się, żeby mi jakieś porady życiowe dawać - np., że taka młoda jestem to czy nie myślałam o jakiejś szkole, żeby pracę lepszą znaleźć. Albo rzucali jakiś tekst po angielsku i nie mogli się nadziwić, że ja ich rozumiem... Jak już się przyznałam (rzadko), że skończyłam studia to zaczynało się biadolenie, jak w tym kraju jest źle i jak młodzi mają ciężko i nie ma pracy dla osób po studiach. Niewiele osób jest w stanie zrozumieć, że można tę marchewkę sprzedawać z własnej, nieprzymuszonej woli, z dyplomem mgr uniwerku, w dodatku po tym jak się rzuciło wymarzoną przez wielu pracę biurową tongue Tymczasem ja, po 7 latach za biurkiem, marzyłam o tym, żeby sobie posterczeć bezmyślnie na bazarku, na świeżym powietrzu smile

7

Odp: Informatyk chudzielcem, kucharz grubaskiem - czyli mowa o stereotypach

Górnik - prosty chłop, co to tylko o babach i piwie potrafi porozmawiać. Do tego wiecznie niedomyty i z czarnymi obwódkami wokół oczu.
Strasznie krzywdzący stereotyp, niestety wciąż pokutujący, nawet na Śląsku.

Bibliotekarka - szara, niepozorna myszka, która w książki ucieka przed ludźmi i przed całym światem.

Rzeźnik - wielki, groźny facet, z którym lepiej nie zadzierać big_smile.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

8

Odp: Informatyk chudzielcem, kucharz grubaskiem - czyli mowa o stereotypach
sarenka1990 napisał/a:

Pani z dziekanatu :

Przedział wiekowy :
45-60 lat,

Wygląd:
-krótkie włosy,okulary dodające powagi , koraliki/perełki , całość elegancka acz prosta

Cechy charakterystyczne:
-zaciśnięte usta
-wzrok w sufit ledwo student się odezwie
-przeszywające spojrzenie

atrybuty :
- filiżanka z aromatyczną kawką

U mnie niestety była taka pani z dziekanatu, idealnie pasuje do opisu z wyglądu, z charakteru też niemiła. Na szczęście dwie inne przeczyły stereotypowi i były bardzo miło, aż byłam zaskoczona, bo to rzadko się zdarza jak słyszę, zazwyczaj są raczej niemiłe, jak słyszę z opowieści itp. No więc pewnie często tak jest.

To prawda vinnga, jest taki stereotyp pani na bazarze.

Chłopak mojej siostry jest informatykiem i nie pasuje do stereotypu chudego informatyka, ma parę kilo za dużo. No, ale z drugiej strony logiczne, jak ktoś ma siedzącą pracę- informatyk, to raczej stereotypowo powinniśmy go kojarzyć z nadwagą, że dużo siedzi, sporo je, więc od małej ilości ruchu jest raczej grubszy niż chudy tongue

Pielęgniarka, tu mi się kojarzy stereotypowo z dwóch stron: z jednej wydaje mi się miła babeczka (chociaż nie zawsze takie są i na różne trafiałam, ale tak stereotypowo tak mi się kojarzy), stereotypowo kojarzy mi się jeszcze z drewniakami (no ale w sumie nadal często je noszą, wiem, bo pamiętam jak w szpitalu byłam na badaniach hormonalnych, to często tak miały w sumie drewniaki nadal, a to było 2 lata temu, więc nie tak dawno), włosy związane, serdeczność, energiczność. Drugi obraz mi się kojarzy jako pielęgniarka w kusym stroju, jak to czasem te erotyczne stroje pielęgniarek albo żarty facetów, że chcieliby mieć taką osobistą pielęgniarkę hehe. Tak mi się jakoś skojarzyło, nie wiem czemu.

Pan na budowie itp stereotypowo kojarzy się z alkoholikiem i takimi, co mnie też nie dziwi. Mój tata pracuje w tej branży- kamieniarz i wielu jego znajomych, którzy tam pracują lubią sobie popić, niektórzy to alkoholicy wręcz, ale jak nie ma kogo, to tata ich bierze, bo owszem czasem i na kacu, ale coś przydaj-podaj-pozamiataj, to się przydadzą tongue A tak to jak nie ma kogo wziąć, to właśnie chociaż ich weźmie, bo taka posucha tutaj jest chyba.

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

9

Odp: Informatyk chudzielcem, kucharz grubaskiem - czyli mowa o stereotypach
Olinka napisał/a:

Bibliotekarka - szara, niepozorna myszka, która w książki ucieka przed ludźmi i przed całym światem.

Moja mama jest bibliotekarką. Ma czerwone włosy, baaardzo wyrazistą osobowość i silny charakter. Prawie nie czyta książek, chociaż świetnie orientuje się w ich zawartości.

Nauczycielka - stereotypowo osoba inteligentna, zaradna, odpowiedzialna, kontaktowa. W praktyce zaskoczyła mnie ilość nauczycieli, którzy mają problem z relacjami międzyludzkimi, nie umiejących się wysłowić, stworzyć tekstu pisanego, kompletnie bezradnych, zagubionych i biernych w obliczu najprostszych problemów.

10

Odp: Informatyk chudzielcem, kucharz grubaskiem - czyli mowa o stereotypach

Wszyscy kucharze jakich znam są chudzi jak przecinaki. smile
Nauczycielka w policealnej to gaduła. Ładnie, modnie ubrana blondyneczka z widocznymi zmarszczkami od ciągłego uśmiechu. Sympatyczna, ciepła osoba.
Pewna księgowa, którą znam z opowiadań męża to okrutna sknera. Samotniczka zamknięta w wypasionym mieszkaniu, z wypasionym sprzętem. Zrzędząca, że nie ma grosza przy duszy i wiecznie oszczędzająca.
Pani z ZUS-u sucha, starsza kobieta, spoglądająca znad okularów. W starym, choć zadbanym sweterku. Na pierwszy rzut oka wredna, rudowłosa małpa, po chwili rozmowy niezwykle miła, cierpliwa i spokojna babeczka z poczuciem humoru. smile

Cieszę się, że pozory mylą. Bo mąż sam kiedyś powiedział, że jak mnie poznał 'To buźkę miałam wyjątkowo wredną', a wcale taka nie jestem...No może czasami. big_smile

Mamy moc, by znaleźć wyjazd ze ślepej uliczki.
Na każdy szczyt dojść, tam gdzie dochodzą nieliczni.

11

Odp: Informatyk chudzielcem, kucharz grubaskiem - czyli mowa o stereotypach

Budowlaniec - tak jak truskaweczka19 napisała, czyli wiecznie podpity, ale do tego dodałabym, że prosty człowiek, biegający w samych spodniach i z mocno opaloną "górą", do tego nieprzebierający w słowach. tongue

Plastyk (artysta) - kobieta w jakichś długich, swetrach z szerokimi rękawami, szalem, czymś na głowie, nieco oderwana od rzeczywistości, mówiąca natchnionym głosem (miałam taką od WOK-u w liceum, która opowiadała nam, jak bardzo niespełniona się czuła, pracując w świetlicy). Co do ubioru - im więcej rzeczy za nią powiewa przy poruszaniu się, tym lepiej.

Tysiąc razy mówiłam ludziom, że jestem miła. Krzyczałam, groziłam, biłam... Bez skutku. Nikt mi nie wierzy.

12

Odp: Informatyk chudzielcem, kucharz grubaskiem - czyli mowa o stereotypach

Kurde, aż głupio przyznać, że samemu się ma takie automatyczne skojarzenia... Ostatnio został zaburzony mój stereotyp księdza, bo tak jak 2 razy byłam w kościele w Norwegii, tak 2 razy mszę odprawiała kobieta. Niby wiem, że u protestantów tak jest, ale jak się przez lata widziało tylko i wyłącznie facetów to się człowiek spodziewa faceta, a tu zonk big_smile No właśnie, a czy my nie mamy też w te stereotypy wbudowanej płci dla danego zawodu? Bo nawet w temacie jest, że kucharz, informatyk, nauczycielka, sprzątaczka, tak jakby kobiety nie mogły programować i gotować, a faceci uczyć i sprzątać. Ja na pewno nie jestem stereotypowym informatykiem choćby z racji płci właśnie, a do tego lubię się ubrać kobieco. Mój chłopak też od tego stereotypu odbiega, bo jest niski, szeroki w barach i straszna z niego gaduła wink

13

Odp: Informatyk chudzielcem, kucharz grubaskiem - czyli mowa o stereotypach

Wykładowca akademicki to albo osoba z góry uznawana za guru, kogoś wybitnego albo uznawana za kogoś o nieogarnięty usposobieniu, kto potrafi wymienić i opisać wszystkie gatunki mrówek i rodzaje kopców oraz podać ich ilości, i miary, ale nie umie znaleźć swoich okularow i zawiązać sznurówek.

Odp: Informatyk chudzielcem, kucharz grubaskiem - czyli mowa o stereotypach
Norella01 napisał/a:

Wykładowca akademicki to albo osoba z góry uznawana za guru, kogoś wybitnego albo uznawana za kogoś o nieogarnięty usposobieniu, kto potrafi wymienić i opisać wszystkie gatunki mrówek i rodzaje kopców oraz podać ich ilości, i miary, ale nie umie znaleźć swoich okularow i zawiązać sznurówek.

Świetne, coś w tym jednak jest. Ciekawym bardzo jaki jest Wasz stereotyp diagnosty laboratoryjnego?

Hrvatska Ljubavi Te!
Wierzę w miłość od pierwszego spojrzenia,
Serca ukojenia
Non omnis moriar?

15

Odp: Informatyk chudzielcem, kucharz grubaskiem - czyli mowa o stereotypach

Diagnosta laboratoryjny? Wysoki, szczupły mężczyzna w białym fartuchu do kolan z przezroczystymi, plastykowymi okularami na głowie z oczami wlepionymi w mikroskop. Otoczony probówkami. Kojarzy mi się z takim szalonym wynalazcą z nieładem na głowie, choć w środku ma całkiem poukładane. wink

Mamy moc, by znaleźć wyjazd ze ślepej uliczki.
Na każdy szczyt dojść, tam gdzie dochodzą nieliczni.

16

Odp: Informatyk chudzielcem, kucharz grubaskiem - czyli mowa o stereotypach

To jeszcze psychiatra/terapeuta. Pan ubrany w stonowane barwy, z lekkim brzuszkiem, niezbyt wysoki, starszy (po 60-tce), z brodą (ale schludnie utrzymaną). Taki "dobry dziadziuś".

Tysiąc razy mówiłam ludziom, że jestem miła. Krzyczałam, groziłam, biłam... Bez skutku. Nikt mi nie wierzy.

17

Odp: Informatyk chudzielcem, kucharz grubaskiem - czyli mowa o stereotypach
Eileen napisał/a:

To jeszcze psychiatra/terapeuta. Pan ubrany w stonowane barwy, z lekkim brzuszkiem, niezbyt wysoki, starszy (po 60-tce), z brodą (ale schludnie utrzymaną). Taki "dobry dziadziuś".

Mnie tak się kojarzy pracownik naukowy wink.

Dyrygent - pan z dosyć długą, rozwianą czupryną, roztrzepany, chaotyczny, ale kiedy bierze do ręki batutę, to skupia się do granic możliwości.

Regulamin Forum Netkobiety.pl - koniecznie przeczytaj smile 
Dzieląc się swoją opinią pamiętaj, że po drugiej stronie siedzi drugi człowiek. Hejt może ranić!

"Nie czyń samego siebie przedmiotem kompromisu, bo jesteś wszystkim, co masz." (Janis Joplin)

18

Odp: Informatyk chudzielcem, kucharz grubaskiem - czyli mowa o stereotypach

Wszystkie nauczycielki biologii jakie mialam mialy syndrom starej panny nawet jeżeli byly mezatkami big_smile
Kobiety dla mnie nie do zniesienia tongue

Za to nauczycielki fizyki - surowe ale zrownowazone, z lekkim zacieciem na dame.

Kazdy nauczyciel historii mial zaciecie na stanowisko dyrektora szkoly big_smile

Kazda nauczycielka od WF byla jedza big_smile za to faceci fajni. 

Nie wiem jak jest teraz - 10 lat temu 90% pan na poczcie to byly tlenione blondynki. Najczesciej z mega odrostami, bo jednak pensja pocztowca nie pozwala na regularne wizyty u fryzjera wink

19

Odp: Informatyk chudzielcem, kucharz grubaskiem - czyli mowa o stereotypach
Iceni napisał/a:

Wszystkie nauczycielki biologii jakie mialam mialy syndrom starej panny nawet jeżeli byly mezatkami big_smile
Kobiety dla mnie nie do zniesienia tongue

Za to nauczycielki fizyki - surowe ale zrownowazone, z lekkim zacieciem na dame.

Kazdy nauczyciel historii mial zaciecie na stanowisko dyrektora szkoly big_smile

Kazda nauczycielka od WF byla jedza big_smile za to faceci fajni. 

Nie wiem jak jest teraz - 10 lat temu 90% pan na poczcie to byly tlenione blondynki. Najczesciej z mega odrostami, bo jednak pensja pocztowca nie pozwala na regularne wizyty u fryzjera wink

U mnie zupełnie inaczej.

Panie od biologii miałam zupełnie normalne, przeciętne.

Od fizyki - w gimnazjum była stara, ruda i z tipsami, bardzo surowa, a kojarzy mi się głównie z tym, że kiedyś stanęła przed mapą Europy i oznajmiła z nienawiścią w głosie "I to wszystko mogło być nasze...". W liceum dwa razy mi się zmieniali - pierwszy był genialny, ale został oskarżony o pedofilię (znaleźli mu w mieszkaniu kasety/płyty liczone w tysiącach), siedzieć w końcu nie poszedł, no ale oczywiście wyprowadził się. Druga była taką dobrą, ciepłą "babuleńką", a trzeci był przezabawnym grubszym, wąsatym panem mocno po 50-tce, który żartował godzinami.

Od historii - jedna "sierotka", która wybuchała na lekcji płaczem, jak nie umiała sobie z nami poradzić, dalej facet, dośc młody, zafascynowany Ameryką, mówiący usilnie z tamtejszym akcentem i wtrącającym angielskie słowa, daaalej babka koło 60-tki, która nienawidziła dziewczyn, od kiedy jej mąż "uciekł" z jej maturzystką, za to wstawiająca 5-tki facetom, jeśli rozpięli koszule przy odpowiedzi, niesamowicie niesprawiedliwa, historii nienawidziła sama, robiła się na "lachona", co w jej wieku było mocno zabawne i ostatni - starszy, jakby zakurzony, cichy, starszy pan.

WF - babki miałam młode, niektóre same z nami aktywnie ćwiczyły, raczej fajne, poza jedną, która była zwyczajnie GŁUPIA (nie, nie przesadzam. Przykład?
Ona: płyńcie 16 basenów
Koleżanka: ale ja nie umiem pływać
Ona: no to płyń 8...), faceci wszyscy weseli, roześmiani, lubiący sport.

Generalnie miałam więcej dziwnych, specyficznych nauczycieli, że ciężko na ich podstawie określić stereotyp. Zawsze, jak o nich opowiadałam komuś, to były pytania, czy nie zmyślam albo skąd moje szkoły ich brały.

Tysiąc razy mówiłam ludziom, że jestem miła. Krzyczałam, groziłam, biłam... Bez skutku. Nikt mi nie wierzy.

20

Odp: Informatyk chudzielcem, kucharz grubaskiem - czyli mowa o stereotypach

Fryzjerka - mix kolorów na głowie i tipsy na pół kilometra wink
Co najgorsze młode fryzjerki faktycznie tak wyglądają,
30+ już bardziej ukierunkowane,
50+ koniecznie obcięte na krótko z mocno podstrzyżonym tyłem wink

Taksówkarz - strasznie niemiły pan z brzuszkiem i krzyżówką big_smile

Odp: Informatyk chudzielcem, kucharz grubaskiem - czyli mowa o stereotypach
Nataluszek napisał/a:

Diagnosta laboratoryjny? Wysoki, szczupły mężczyzna w białym fartuchu do kolan z przezroczystymi, plastykowymi okularami na głowie z oczami wlepionymi w mikroskop. Otoczony probówkami. Kojarzy mi się z takim szalonym wynalazcą z nieładem na głowie, choć w środku ma całkiem poukładane. wink

Spodobał mi się Twój opis, z uśmiechem na ustach go czytam.

Hrvatska Ljubavi Te!
Wierzę w miłość od pierwszego spojrzenia,
Serca ukojenia
Non omnis moriar?

22

Odp: Informatyk chudzielcem, kucharz grubaskiem - czyli mowa o stereotypach

Wielbicielu, a z ciekawości...Jesteś diagnostą? smile
A jeśli tak to w skali od 1-10 w ile trafiłam?

Mamy moc, by znaleźć wyjazd ze ślepej uliczki.
Na każdy szczyt dojść, tam gdzie dochodzą nieliczni.

23

Odp: Informatyk chudzielcem, kucharz grubaskiem - czyli mowa o stereotypach
Nataluszek napisał/a:

Diagnosta laboratoryjny? Wysoki, szczupły mężczyzna w białym fartuchu do kolan z przezroczystymi, plastykowymi okularami na głowie z oczami wlepionymi w mikroskop. Otoczony probówkami. Kojarzy mi się z takim szalonym wynalazcą z nieładem na głowie, choć w środku ma całkiem poukładane. wink

Bardzo podobnie mi się skojarzyło wink

Ten pan z brzuszkiem po 60-tce to mi się nie kojarzy z psychiatrą. W sumie psychiatrów to ja zbyt wielu nie widziałam, dlatego to będzie tylko pierwsze skojarzenie, ale kojarzy mi się tak: mężczyzna w średnim wieku, właśnie raczej szczupły mi się kojarzy, łagodne spojrzenie. No i to tyle tongue

Iceni, nieźle trafiłaś, u mnie podobno. Babki od biologii podobne, takie niemiłe, jędzowate, jakby dawno chłopa nie miały tak żartem powiem  tongue A to chyba odwołuje się do syndromu starej panny. W podstawówce była pani od przyrody i była taka sama, dodatkowo ubierała się zawsze na jakieś zgniłe kolory zieleni i brązu, której nie pasowały i miała dziurawe buty. Rzucało się to akurat w oczy. W gimnazjum i liceum właśnie takie też jędze, jak stare panny, chociaż chyba miały mężów, a przynajmniej jedna z nich tongue Tak że to się u mnie zgadza.

Od fizyki miałam spoko, tak samo jak piszesz, czyli surowe, ale w porządku, zrównoważone. Hehe, tak podobnie było u mnie jak u Ciebie wink

U mnie w liceum historyk był dyrektorem tongue

Babki od wf-u jakie znałam i jedna jaką miałam- faktycznie jędze. Za to jak miałam z facetami, to faktycznie byli spoko. Coś w tym musi być smile

"Czytanie książek to najpiękniejsza zabawa, jaką sobie ludzkość wymyśliła"

Wisława Szymborska

24

Odp: Informatyk chudzielcem, kucharz grubaskiem - czyli mowa o stereotypach
Bubuś napisał/a:

Taksówkarz - strasznie niemiły pan z brzuszkiem i krzyżówką big_smile

ja bym powiedziała, że miły właśnie. Zawsze pogada i wysłucha:)

do informatyków,nie wiem czy to stereotyp,czy moje doświadczenia - niezadbany! Po prostu jak wchodzi,to czuć go na przysłowiowy kilometr. Spotkałam już kilku takich w pracy,moje koleżanki to samo. Swój świat,komputery i..zaniedbanie higieny?

z fryzjerką się zgadzam w 100% a z panią z dziekanatu w 200%..:)

Odp: Informatyk chudzielcem, kucharz grubaskiem - czyli mowa o stereotypach
Nataluszek napisał/a:

Wielbicielu, a z ciekawości...Jesteś diagnostą? smile
A jeśli tak to w skali od 1-10 w ile trafiłam?

Zgadza się Nataluszku, jestem. Trafiłaś w 8.

Hrvatska Ljubavi Te!
Wierzę w miłość od pierwszego spojrzenia,
Serca ukojenia
Non omnis moriar?

26

Odp: Informatyk chudzielcem, kucharz grubaskiem - czyli mowa o stereotypach

No proszę, Wielbicielu. Czyli coś w tych stereotypach po trosze jest. smile
To teraz kolejne pytanie, jeśli mogę.
Z czym nie trafiłam? smile

Mamy moc, by znaleźć wyjazd ze ślepej uliczki.
Na każdy szczyt dojść, tam gdzie dochodzą nieliczni.
Odp: Informatyk chudzielcem, kucharz grubaskiem - czyli mowa o stereotypach
Nataluszek napisał/a:

No proszę, Wielbicielu. Czyli coś w tych stereotypach po trosze jest. smile
To teraz kolejne pytanie, jeśli mogę.
Z czym nie trafiłam? smile

Z nieładem na głowie (chodzę krótko ostrzyżony, ze względu na marne włosy) i wzrostem (mam 174 cm wysokości). Daleko mi również do wynalazcy.

Hrvatska Ljubavi Te!
Wierzę w miłość od pierwszego spojrzenia,
Serca ukojenia
Non omnis moriar?

28

Odp: Informatyk chudzielcem, kucharz grubaskiem - czyli mowa o stereotypach

Kurczę Wielbiciel...To Ty przy moich 166 centymetrach jesteś ogromny. big_smile

Mamy moc, by znaleźć wyjazd ze ślepej uliczki.
Na każdy szczyt dojść, tam gdzie dochodzą nieliczni.
Odp: Informatyk chudzielcem, kucharz grubaskiem - czyli mowa o stereotypach
Nataluszek napisał/a:

Kurczę Wielbiciel...To Ty przy moich 166 centymetrach jesteś ogromny. big_smile

166 cm u kobiety to wcale nie jest niski wzrost.

Hrvatska Ljubavi Te!
Wierzę w miłość od pierwszego spojrzenia,
Serca ukojenia
Non omnis moriar?

30

Odp: Informatyk chudzielcem, kucharz grubaskiem - czyli mowa o stereotypach

Ok, ok. Niech Ci będzie. wink

Aha, jeszcze ekspedientka z wiejskiego sklepiku- miła babka 'z jajami' plotkująca o życiu całej wioski, wiecznie użerająca się z namolnymi piwoszami. smile

Mamy moc, by znaleźć wyjazd ze ślepej uliczki.
Na każdy szczyt dojść, tam gdzie dochodzą nieliczni.

31

Odp: Informatyk chudzielcem, kucharz grubaskiem - czyli mowa o stereotypach
Nataluszek napisał/a:

Diagnosta laboratoryjny? Wysoki, szczupły mężczyzna w białym fartuchu do kolan z przezroczystymi, plastykowymi okularami na głowie z oczami wlepionymi w mikroskop. Otoczony probówkami. Kojarzy mi się z takim szalonym wynalazcą z nieładem na głowie, choć w środku ma całkiem poukładane. wink

Jaki macie stereotyp diagnosty lab w żeńskiej wersji? ;D

32

Odp: Informatyk chudzielcem, kucharz grubaskiem - czyli mowa o stereotypach
promemoria napisał/a:
Nataluszek napisał/a:

Diagnosta laboratoryjny? Wysoki, szczupły mężczyzna w białym fartuchu do kolan z przezroczystymi, plastykowymi okularami na głowie z oczami wlepionymi w mikroskop. Otoczony probówkami. Kojarzy mi się z takim szalonym wynalazcą z nieładem na głowie, choć w środku ma całkiem poukładane. wink

Jaki macie stereotyp diagnosty lab w żeńskiej wersji? ;D

;D big_smile
PunBB bbcode test

Pseudo: WuWuś big_smile 63463780

33 Ostatnio edytowany przez Ola_la (2016-09-25 08:09:52)

Odp: Informatyk chudzielcem, kucharz grubaskiem - czyli mowa o stereotypach

Cos w tym jest, jeśli chodzi o moja nauczycielke historii z liceum i wychowawczynie. Ona była taką sierotką, malutka, skromna, cicha, stara panna i uczyła nas tylko o średniowieczu. Tylko ten temat umiala, a reszte czytala z książki. Prace miała po znajomości sama mowila. Nie wiem jak ja zdałam mature  z historii na 4 z taka nauczycielką. Gdy przyszla mlodziez z gimnazjum, to biedna nie wytrzymała psychicznie i poszla na zwolnienie długie a potem na wczesniejsza emeryture. Nie dala rady z taka rozwydrzoną  młodzieżą. Oni nawet nauczycielkę polskiego, postrach wielu uczniów od wielu lat, potrafili gnębić, choć tamta miała solidny warsztat jako nauczycielka i się nie dala. Sroga nauczycielka polskiego: niewysoka, czarne wlosy, zacieta mina i wieczny jej tekst ,,ucz się, żeby nie skonczyc jak Czesia z Klanu,,.

34

Odp: Informatyk chudzielcem, kucharz grubaskiem - czyli mowa o stereotypach
Olinka napisał/a:

Nauczycielki są zołzowate, w domu najchętniej wszystkich ustawiają, a przede wszystkim własne dzieci, które powinny być przecież wyjątkowo grzeczne i ułożone.

zołzowate big_smile z życia wzięte obserwacje. Ja bym jeszcze dodała, że jak już młoda dziewczyna trafi do szkoły jako nauczycielka, to po 100 latach można ją spotkać wciąż w tej samej szkole, wciąż w tej samej fryzurze (chociaż nieco posrebrzonej) i tym samym kostiumie (z ewentualną korektą na extra kg)

"Myślę, że każdy inteligentny człowiek jeśli mówi, że nie jest feministą, to się kompromituje, bo feminizm jest za równouprawnieniem. Prawa kobiet to prawa człowieka, po prostu" Maja Ostaszewska

35 Ostatnio edytowany przez lilly25 (2016-10-01 15:20:00)

Odp: Informatyk chudzielcem, kucharz grubaskiem - czyli mowa o stereotypach
truskaweczka19 napisał/a:

Iceni, nieźle trafiłaś, u mnie podobno. Babki od biologii podobne, takie niemiłe, jędzowate, jakby dawno chłopa nie miały tak żartem powiem  tongue A to chyba odwołuje się do syndromu starej panny. W podstawówce była pani od przyrody i była taka sama, dodatkowo ubierała się zawsze na jakieś zgniłe kolory zieleni i brązu, której nie pasowały i miała dziurawe buty. Rzucało się to akurat w oczy. W gimnazjum i liceum właśnie takie też jędze, jak stare panny, chociaż chyba miały mężów, a przynajmniej jedna z nich tongue Tak że to się u mnie zgadza.

Apropo stereotypów, i starych panien - no właśnie, istnieje stereotyp 'starej panny' jako osoby zrzędliwej, złośliwej, ogólnie nieprzyjemnej, imo w ogóle NIE pokrywający się z rzeczywistością, bo te które znałam/znam były osobami przemiłymi, wesołymi, i uroczymi. Zdecydowanie częściej spotykam się z zrzędliwymi, nieprzyjemnymi 'paniami żonami'.

Inne stereotypy:

Ćpun/człowiek zażywający narkotyki - wychudzony osobnik z brodą, pochodzący z patologicznej rodziny. Ci których znałam mieli zazwyczaj normalnie szczupłą sylwetkę, a niektórzy nawet lekką nadwagę, i pochodzili często z bogatych rodzin.

Stereotypy forumowe (z netkobiet):
Prawiczek - osobnik brzydki, zaniedbany, bez zainteresowań, chamski, i gburowaty, bądź wyjątkowy dziwak. Ci których znam/znałam byli na ogół inteligentni, poukładani, i przystojni.

36 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2016-10-03 11:25:39)

Odp: Informatyk chudzielcem, kucharz grubaskiem - czyli mowa o stereotypach
Iceni napisał/a:

Nie wiem jak jest teraz - 10 lat temu 90% pan na poczcie to byly tlenione blondynki. Najczesciej z mega odrostami, bo jednak pensja pocztowca nie pozwala na regularne wizyty u fryzjera wink

Iceni-dziecko co Ty bredzisz? Jak tylko zdałam na studia-czyli w latach 90 tych po znajomości dostałam pracę na poczcie gdzie pracowałam trzy miesiące wakacji.Taakiej kasy nie zarobiłam nigdzie.
Mam do tej pory dwie znajome na poczcie i na kasę nie narzekają,oj nie smile

Stereotyp pani z rejestracji w przychodni: te okienka specjalnie są na wysokości pasa dorosłej osoby więc normalny człowiek musi się zginać na pól by złapać kontakt wzrokowy z panią o minie udzielnej księżny.
Najczęściej przy kości-zajadająca kolejną łapówkową bombonierkę i mówiąca akurat o tym terminie wizyty u lekarza,na którym Ci zależy: nieeee,to nieeemożliweee.Odbierająca telefony nawet w trakcie rejestracji pacjenta,który sterczy i czeka aż pani poopowiada koleżance o chorobie swego dziecka.

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

37

Odp: Informatyk chudzielcem, kucharz grubaskiem - czyli mowa o stereotypach
gojka102 napisał/a:

Stereotyp pani z rejestracji w przychodni: te okienka specjalnie są na wysokości pasa dorosłej osoby więc normalny człowiek musi się zginać na pól by złapać kontakt wzrokowy z panią o minie udzielnej księżny.
Najczęściej przy kości-zajadająca kolejną łapówkową bombonierkę i mówiąca akurat o tym terminie wizyty u lekarza,na którym Ci zależy: nieeee,to nieeemożliweee.Odbierająca telefony nawet w trakcie rejestracji pacjenta,który sterczy i czeka aż pani poopowiada koleżance o chorobie swego dziecka.

Ta pani przy kości na rejestracji zajadająca się bombonierkami  to rzeczywiście stereotyp. Powiedział bym, że zgodny z prawdą ale to tylko do lat 90tych.
Obecnie to z panią z rejestracji w przychodni kojarzy mi się fajna szczupła dziołcha z czarnymi włoskami, raczej w moim wieku  która pracuje na izbie w dzielnicowym szpitalu 7km od mojego miejsca zamieszkania ^.^

Pseudo: WuWuś big_smile 63463780

38

Odp: Informatyk chudzielcem, kucharz grubaskiem - czyli mowa o stereotypach
On-WuWuA-83 napisał/a:
gojka102 napisał/a:

Stereotyp pani z rejestracji w przychodni: te okienka specjalnie są na wysokości pasa dorosłej osoby więc normalny człowiek musi się zginać na pól by złapać kontakt wzrokowy z panią o minie udzielnej księżny.
Najczęściej przy kości-zajadająca kolejną łapówkową bombonierkę i mówiąca akurat o tym terminie wizyty u lekarza,na którym Ci zależy: nieeee,to nieeemożliweee.Odbierająca telefony nawet w trakcie rejestracji pacjenta,który sterczy i czeka aż pani poopowiada koleżance o chorobie swego dziecka.

Ta pani przy kości na rejestracji zajadająca się bombonierkami  to rzeczywiście stereotyp. Powiedział bym, że zgodny z prawdą ale to tylko do lat 90tych.
Obecnie to z panią z rejestracji w przychodni kojarzy mi się fajna szczupła dziołcha z czarnymi włoskami, raczej w moim wieku  która pracuje na izbie w dzielnicowym szpitalu 7km od mojego miejsca zamieszkania ^.^

Tu nie do końca się zgodzę bo mam jakby ogląd na tę sprawę.W przychodniach  przyszpitalnych rzadkością jest to co opisujesz bo taka jakby z marszu-bo jest-dostaje kontrakt z NFZ są takie jeszcze w rejestracji-sama miałam z podobną panią kontakt tydzień temu.Co prawda cieszy mnie fakt,kiedy widzę info,że kolejny specjalista nie przyjmuje bo NFZ nie podpisało z nim kontraktu.
W przychodniach mego męza rejestratorki dają sobie nieraz na głowę wejść pacjentom-potrafią pilnować ich rzeczy mimo,że jest na to specjalne pomieszczenie-no ale jak sobie pacjent zażyczy; życzą sobie zmiany terapeuty,robią awanturę gdy okazuje się,że dany terapeuta ma komplet na ten turnus i generalnie rejestratorka jest kimś pomiędzy ochroną,sprzątaczką i telefonem zaufania smile

Końcówkę -om piszemy w celowniku liczby mnogiej rzeczowników wszystkich rodzajów, np.Wspomniałem o tym moim gościom.
Zwrócił się ku tamtym kobietom.
Przyjrzał się uważnie oknom i drzwiom.

Posty [ 38 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STYL ŻYCIA I SPOŁECZEŃSTWO KOBIECYM OKIEM » Informatyk chudzielcem, kucharz grubaskiem - czyli mowa o stereotypach

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2018