netkobietyWszystkie działy
Miłość, związki, partnerstwo

informatyk czy zwykły dupek? czyli faceci nie szanują mojego czasu

22 odpowiedzi5 574 wyświetleniazałożony przez nyszka, 09.05.2013

Napisz odpowiedź
Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » informatyk czy zwykły dupek? czyli faceci nie szanują mojego czasu

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 23 ]

1

Temat: informatyk czy zwykły dupek? czyli faceci nie szanują mojego czasu

mogłabym dodać, dodać w tytule "czyli dlaczego ja zawsze przyciągam wariatów wink"
ale do brzegu.., poznałam kolejnego dziwnego faceta w swoim życiu.. widzieliśmy się raz czy dwa, czasem do siebie piszemy, każde z nas jest zapracowane, mieszkamy od siebie jakieś 5 minut drogi, ale ciężko jest nam się spotkać. i właśnie wczoraj mi się przebrała miarka obietnic z jego strony.. dostaje często propozycję koło 11-12 w nocy, żeby wpaść na 5 minut, albo, że on wpadnie na jednego drinka..albo żeby o tej porze pójść gdzieś na spacer, dodam, ze zwykle jest to środek tygodnia, i chyba każdy normalny facet rozumie, że to nie jest czas na spotkanie.. ostatnio taka propozycja była w poniedziałek, ustaliliśmy wtedy, że nie.. ale, że w środę mam czas i możemy gdzieś pójść, w związku z tym od tego czasu się nie odezwał.. i właśnie tu jest główne pytanie czy jest to typ informatyka, który po prostu żyje w swoim świecie, i jak nie ma czasu to się nie odzywa? czy typ zwykłego dupka, który nie szanuje czasu drugiego człowieka?
spotykam się z takim podejściem facetów notorycznie, takim widzenia tylko z jednej perspektywy, z cyklu jak będę to będę, w moich poprzednich związkach na pytanie kiedy jutro przyjedziesz, wielokrotnie dostawałam odp że jak się wyśpię to przyjdę, no i to mogła być równie dobrze 9 rano jak i 14..bo akurat tak wyszło i w świadomości mężczyzn mam wrażenie, że kobieta powinna czekać kiedy książę przyjedzie.. każdemu facetowi musiałam uświadomić, że jest to różnica czy będą za godzinę czy za pięć.. bo ja też chciałabym zaplanować swój dzień i swój czas - ale to może tylko ja tak mam - jestem spod znaku panny i podobno muszę mieć wszystko zaplanowane od a do z .. może coś w tym jest.. ale dla mnie czas jest rzeczą świętą.. mam go zwykle za mało, pracuje, dodatkowo studiuje, chodzę na kursy językowe, fitness, spotykam się ze znajomymi, na prawdę mam napięty harmonogram i NIE lubię poświęcać czasu na czekanie czy ktoś się łaskawie do mnie odezwie czy nie.. i tu jest drugi typ mężczyzn, który nie odczuwa potrzeby potwierdzenia spotkania, tylko na pół godziny przed spotkaniem pyta gdzie, albo czy.. w zestawieniu pierwszego typu (jak nie mam czasu to się nie odezwę) i typu ustaliłem wiec na pół godziny przed dogadam szczegóły.. do ostatniej chwili nie wiadomo jak będzie wyglądał wieczór i na który typ się aktualnie trafiło.. jako urodzona panna mam zawsze kolejne awaryjne opcje przygotowane wink np wczoraj robiłam swoje..zakupy, fitness.. tak aby nie tracić czasu na czekanie, a jednocześnie jak coś mieć możliwość dotarcia na ewentualne spotkanie.. ale wkurza mnie ten sposób podejścia mężczyzn do granic możliwości..nie wiem czy to tylko moja obserwacja, czy tylko ja ściągam facetów, którzy nie szanują czyjegoś czasu czy po prostu faceci tak mają..

2

Odp: informatyk czy zwykły dupek? czyli faceci nie szanują mojego czasu

Też tak czasem mam:D Facet potrafi powiedzieć rano : "Dzisiaj się zobaczymy , jak skończę pracę , ale jeszcze nie wiem o której, dam znać" . I ja, jak idiotka - bo mam tego świadomość, siedzę,czekam, nic nie planuję, no bo chcę się z nim zobaczyć. Chcę być gotowa, bo może napiszę 'za 30 minut będę' a ja akurat nie dam rady się wyrobić z tym co zaczęłam w międzyczasie itp:D A on np.: dzwoni późnym wieczorem 'Miałem dużo pracy , jednak już nie przyjadę " a jeszcze dwie godziny temu pisał ,że możemy pójść na spacer 0_o I wiesz, ja jestem w pełni świadoma, że to brak stanowczości.Bo pewnie gdybym raz a porządnie dała do zrozumienia ,że nie leże i nie czekam na niego tylko mam swoje plany i jak chcę się spotkać to musi się dostosować , może takich sytuacji by nie było:) No i konsekwencja przede wszystkim...

3

Odp: informatyk czy zwykły dupek? czyli faceci nie szanują mojego czasu

Wiesz, ja też mam nienormowany czas pracy i bardzo trudno mi jest się umówić na konkretną godzinę, a umówienie się grozi spóźnieniem. A nie chcę się spóźniać. Więc mam problem smile Umawiając się z takim gościem na konkretną godzinę, ryzykujesz, że pół godziny przed spotkaniem zadzwoni, że spóźni się np 40m minut, a 5 minut przed spotkanie, że jeszcze 10.
Co do spotkania o 11-12 - to nie jest kwestia normalności tylko wzajemnych preferencji i pewnej spontaniczności. Takie nocne spotkania mają też swój urok, zwłaszcza dla nocnych marków. Ty lubisz mieć wszystko zaplanowane - on woli spontan i to jest problem. Może faktycznie powinnaś mieć faceta posiadającego etatową pracę?

4

Odp: informatyk czy zwykły dupek? czyli faceci nie szanują mojego czasu
ananaasowa_ napisał/a:

I wiesz, ja jestem w pełni świadoma, że to brak stanowczości.Bo pewnie gdybym raz a porządnie dała do zrozumienia ,że nie leże i nie czekam na niego tylko mam swoje plany i jak chcę się spotkać to musi się dostosować , może takich sytuacji by nie było:) No i konsekwencja przede wszystkim...

Tak to prawda. Jeśli kobieta mówi mi, że nie ma czasu czekać i umawiać się na niepewne, to przekładamy spotkanie na bardziej pewny czas. No i to też mnie mobilizuje do tego, żeby postarać się wyrobić na ta godzinę.

5

Odp: informatyk czy zwykły dupek? czyli faceci nie szanują mojego czasu

Ale po co wy utrzymujecie jakieś relacje z takimi dupkami?
Nienormowany czas pracy??? Spontaniczność. Co za bzdury!!!
Jak facet tak się zachowuje to znaczy, iż traktuje was jak popychadło.
Ananasowa i Nyszka:
Czy wam jak naprawdę zależy wam, żeby się spotkać z kimś dla was ważnym umawiacie się konkretnie, z wyprzedzeniem i poszanowaniem czasu tej osoby, czy też traktujecie ją tak lekceważąco?
Dla mnie jest jasne, że jak facetowi zależy to znajdzie czas, nawet jeśli przygotowuje się do lotu w kosmos. A jak ma was gdzieś, no to będzie chciał was wstawić w grafik: 60 minut, między tenisem a wypadem do pubu z kolegami, i najlepiej w domu, żeby nie musieć dokładać do tego interesu, fundując dziewczynie kawę.

6

Odp: informatyk czy zwykły dupek? czyli faceci nie szanują mojego czasu

Nie każdą relację można wrzucić do worka 'jak mu zależy to przyjedzie nawet jak leci w kosmos'. Jeśli chodzi o tego o którym ja pisałam to nie jest to takie proste. Jego tata zmarł ponad rok temu, nagle, i on teraz, w wieku 22 lat ma na głowie gospodarstwo, na które składa się 1200 świnek. I niestety nie ma opcji żeby w ciągu dnia zajmował się tylko tym, bo wiem,że stara się być też oparciem dla sióstr i przede wszystkim mamy. Podziwiam go za to,że to ogarnia, że sobie radzi. Ma też pasję, hokej, 2 razy w tygodniu są treningi... I nie chcę żeby z tego rezygnował bo to właśnie pomogło mu się otrząsnąć po śmieci taty ( a to on znalazł go martwego na gospodarstwie- miał zawał). Wiem,że nadal to przeżywa, widzę... Czasami jak przyjedzie, a rzadko udaje mu się wyrobić wcześniej niż 21, to widzę jakie ma zmęczone oczy... Niekiedy jak się położy koło mnie i przytuli to zasypia, momentalnie...I wcale nie czuję się wtedy źle...Wiem,że dużo przeżył i że ma masę obowiązków...

Nie chodziło o to ,że on mnie olewa, bo tak nie jest. Chodziło mi bardziej o to ,że ja nie umiem zagospodarować swojego czasu kiedy jestem w takim 'zawieszeniu'..Siedzę i czekam jak taka dupa:P

7

Odp: informatyk czy zwykły dupek? czyli faceci nie szanują mojego czasu
ananaasowa_ napisał/a:

Nie każdą relację można wrzucić do worka 'jak mu zależy to przyjedzie nawet jak leci w kosmos'. Jeśli chodzi o tego o którym ja pisałam to nie jest to takie proste. Jego tata zmarł ponad rok temu, nagle, i on teraz, w wieku 22 lat ma na głowie gospodarstwo, na które składa się 1200 świnek. I niestety nie ma opcji żeby w ciągu dnia zajmował się tylko tym, bo wiem,że stara się być też oparciem dla sióstr i przede wszystkim mamy. Podziwiam go za to,że to ogarnia, że sobie radzi. Ma też pasję, hokej, 2 razy w tygodniu są treningi... I nie chcę żeby z tego rezygnował bo to właśnie pomogło mu się otrząsnąć po śmieci taty ( a to on znalazł go martwego na gospodarstwie- miał zawał). Wiem,że nadal to przeżywa, widzę... Czasami jak przyjedzie, a rzadko udaje mu się wyrobić wcześniej niż 21, to widzę jakie ma zmęczone oczy... Niekiedy jak się położy koło mnie i przytuli to zasypia, momentalnie...I wcale nie czuję się wtedy źle...Wiem,że dużo przeżył i że ma masę obowiązków...

Nie chodziło o to ,że on mnie olewa, bo tak nie jest. Chodziło mi bardziej o to ,że ja nie umiem zagospodarować swojego czasu kiedy jestem w takim 'zawieszeniu'..Siedzę i czekam jak taka dupa:P

Po pierwsze jak sama zauważyłaś "siedzisz i czekasz jak taka dupa". Błąd. Jak ty tak myślisz o sobie, to twój facet pewnie też. Jeżeli twój facet ma mało czasu dla Ciebie, to warto, żebys ty sobie jakoś interesująco zorganizwała chociażby, żeby nie czuł presji z twojej strony.
Po drugie tu nie chodzi o to, żeby facet był na pstryknięcie palcami, tylko żeby był słowny i konkretny. Jak ma 2 godziny wolne w tygodniu, to się umawia na dwie godziny z poszanowaniem planów kobiety, a nie kiedy akurat będzie miał lukę....

8

Odp: informatyk czy zwykły dupek? czyli faceci nie szanują mojego czasu

Szarlotkanagorąco ja właśnie mam podobny pogląd na świat, że jak komuś zależy to znajdzie czas, jest w stanie się umówić z wyprzedzeniem i jest w stanie zaplanować tak czas, żeby się nie spóźnić, szczególnie jak się umawiasz z dużym wyprzedzeniem..bo o ile nie jesteś lekarzem położnikiem to w całej reszcie zawodów można ułożyć plan dnia tak aby wyjść normalnie z pracy, ale jednocześnie po dotychczasowych doświadczeniach z facetami mam wrażenie, że męski punkt widzenia jest inny i że postrzeganie świata jest inne.. i nie tyle irytuje mnie przekładanie spotkania, bo to może się zdarzyć, co kompletny brak info ze strony mężczyzn.. i oczekiwanie, że świat dostosuje się do ich planu dnia..
ja lubię konkrety data, godzina..
nie znaczy to, że nie umiem być spontaniczna, często tak umawiam się ze nieznajomy, mam czas, wolny wieczór - telefon do znajomych i czy gdzieś idziemy..nie oczekuję wtedy, że ktoś nagle rzuci wszystko i ze mną pójdzie na piwo, raczej liczę, że siedzi przed tv i zastanawia się czy czegoś ze sobą by nie zrobić wink
ale żeby nie było wątpliwości przypadek, który mnie wczoraj zirytował nie jest moim facetem.. ale jakieś tam zadatki miał, chciałam dać szansę.. na początku myślałam zapracowany, później może jednak informatyk - własny świat, ale od wczoraj jestem prawie pewna - zwykły dupek.. jeśli go nie porwali, nie przejechał go samochód to nic nie usprawiedliwia braku jakiekolwiek info z jego strony..


no właśnie może jakiś facet by się w tym obszarze wypowiedział.. czy wy tak macie czy to tylko jakieś wyjątki, które przez przypadek mnie otaczają tak mają ;(

9

Odp: informatyk czy zwykły dupek? czyli faceci nie szanują mojego czasu

Widzisz Nyszka.
To nie jest kwestia płci. Mi też się zdarzyło kogoś zwodzić ze spotkaniem przez kilka tygodni, nie odpowiedzieć na maila, nie oddzwonić etc.  A wiesz dlaczego? Bo nie byłam autentycznie zainteresowana znajomością z tymi facetami. 
Miej na uwadze, iż  twoim wieku jakieś  80% fajnych facetów jest w związkach(formalnych lub nie).
Tak więc statystycznie na 10 poznanych facetów, trafisz przynajmniej na 8 dupków, stąd to poczucie, że prawie wszyscy się tak zachowują.

10

Odp: informatyk czy zwykły dupek? czyli faceci nie szanują mojego czasu
Szarlotkanagorąco napisał/a:

Widzisz Nyszka.
To nie jest kwestia płci. Mi też się zdarzyło kogoś zwodzić ze spotkaniem przez kilka tygodni, nie odpowiedzieć na maila, nie oddzwonić etc.  A wiesz dlaczego? Bo nie byłam autentycznie zainteresowana znajomością z tymi facetami. 
Miej na uwadze, iż  twoim wieku jakieś  80% fajnych facetów jest w związkach(formalnych lub nie).
Tak więc statystycznie na 10 poznanych facetów, trafisz przynajmniej na 8 dupków, stąd to poczucie, że prawie wszyscy się tak zachowują.

ale tu wygląda to trochę inaczej.. bo jak nie masz ochoty się z kimś spotkać to go po prostu ignorujesz albo otwarcie mówisz spadaj..
ale to nie ja go męczę o spotkanie.. tylko gość odzywa się raz na jakiś czas, później jest, że musimy się spotkać, albo, żebyśmy teraz gdzieś wyskoczyli - jest to zazwyczaj koło 11 w nocy w środku tygodnia, a później tak jak wczoraj znowu się nie odzywa kilka dni..
albo np jest weekend majowy  - cisza, mimo, że nigdzie nie wyjeżdża, kończy się weekend, niedziela wieczór - smsy, telefony i zdziwienie, że o 12 to ja tak niekoniecznie chcę, żeby podjechał, o on akurat ma taką wenę.. i tego sposobu działania nie jestem w stanie ogarnąć, bo ja całkowicie jestem w stanie zrozumieć, że nie każdy poznany człowiek musi być naszym znajomym do końca życia, niektórzy pojawiają się i znikają, nie z każdym mamy potrzebę spotykania się, ale takie znajomości się po prostu kończą.. a tu gość raz na jakiś czas ma wenę.. albo dzwoni tylko po to żeby mi powiedzieć, że jest z kumplami na imprezie, wypił i panna dała mu swój nr telefonu, na moje pytanie jaki jest sens poinformowania mnie o tym dostaję odp, że poczuł potrzebę wyspowiadania mi się z tego.. no ja NIE rozumiem.. a chciałabym, czy to jest jakaś forma dziwnej gry, której zasad nie znam czy może coś jeszcze innego..
bo z jednej strony wiem, że takie znajomości się kończy, wyrzuca nr telefonu i zapomina, z drugiej moja grupa znajomych się trochę przetrzebiła po studiach, zerwaniu z facetem, itd.. i brakuje mi znajomości z inteligentnymi ludźmi, dodajmy normalnymi, a przynajmniej sprawiającymi takie pierwsze wrażenie, niekoniecznie chcę żeby z tego  było od razu jakieś love story, jestem z tych naiwnych co wierzą w przyjaźń damsko-męską bez podtekstów seksualnych.. ale tej relacji i tego typa po prostu nie rozumiem.. nie wiem w co gramy i jakie są reguły gry..

11

Odp: informatyk czy zwykły dupek? czyli faceci nie szanują mojego czasu

Dla mnie to proste. Facet w nic nie gra. On po prostu ma ochotę na znajomość z Tobą na swoich zasadach. Jest to przykład skrajnego egocentryzmu.  Nie daj się tak traktować, bo nie będzie Ci z tym dobrze. Jak czujesz się samotna znajdź sobie koleżanki singielki, z którymi fajnie można spędzić czas.
Ja osobiście jestem sceptyczna jeśli chodzi o przyjaźń damsko-męsko, no ale może dlatego, iż wszyscy faceci, którzy chcieli się ze mną ?przyjaźnić?, ostatecznie zawsze liczyli, na związek, romans lub seks. Jak nie jesteś kulawa i odpychająco brzydka, i facet lubi z Toba rozmawiać to ostatecznie zawsze będzie na coś liczył(taka biologia). To chyba, iż jest niedojrzałym dupkiem, który w wieku 30 lat kolekcjonuje komiksy, lub skrajnym narcyzem(narcyz chętnie rozmawia i często seksem w ogóle nie jest zainteresowany, chodzi mu tylko aby się poprzeglądać w czyiś oczach).

12

Odp: informatyk czy zwykły dupek? czyli faceci nie szanują mojego czasu

"poprzeglądać w czyiś oczach" podoba mi się ten tekst smile
nie jestem kulawa, ani brzydka, mam wszystko na swoim miejscu smile i mam wrażenie, ze czasem jest to problem, bo już wypowiadałam się w tej kwestii w jakimś innym wątku.. większość mężczyzn, która mnie by interesowała jest zbyt nieśmiała, żeby do mnie podejść i zagadać, patrzą, marżą, a na koniec nikt nie podejdzie, bo z góry zakłada że nie ma szans..
co do koleżanek singielek.. bardzo chętnie, tylko, że ja od zawsze dużo czasu spędzałam z facetami.. mam dość silną osobowość, nie mam problemu z precyzowaniem swoich potrzeb, jeździłam kiedyś w rajdach samochodów, teraz jeżdżę dużym samochodem, wolę z facetami pogadać o samochodach, czy pośmiać się na temat różnicy płci niż rozmawiać na temat wizyt u kosmetyczki i koloru lakierów do paznokci, ja po prostu mam czerwone paznokcie, nosze krótkie spódniczki i szpilki, ale nie mam potrzeby plotkowania o tym godzinami.. może jestem dziwna, zawsze męskie towarzystwo odpowiadało mi bardziej smile

13

Odp: informatyk czy zwykły dupek? czyli faceci nie szanują mojego czasu

"Ja po prostu mam czerwone paznokcie, nosze krótkie spódniczki i szpilki(...)

Aaaaaaa   Eureka! To może tu jest pies pogrzebany. Jeśli wyglądasz jak ?klasyczna głupia blondi z która warto się zabawić, ale nic poważnego? no to przyciągasz właśnie takich panów?..
Faceci, są bardzo ekonomiczni jeśli chodzi o wkład czasu, przy klasyfikowaniu kobiet na te krótko lub długoterminowe?..Jeśli wyglądasz jak ?panienka z dyskoteki? to nawet jak jesteś mega osobowością, to żaden sensowny facet nie zada sobie trudu aby Cię lepiej poznać. Zainteresują się tylko Ci, którzy nie szukają nic poważnego. Ja chodzę w wyciągniętych jeansach i swetrze, często się uśmiecham, wygłupiam, zagaduję  i żartuję, i widzę, że ostatnio przyciągam głównie długodystansowców(choć na ten moment właściwie niczego nie szukam). Jeśli interesują Cię rajdy samochodowe to ja bym uderzyła w ten deseń i poszukała innych zainteresowanych ta tematyką, szczególnie, iż to głównie faceci.

14

Odp: informatyk czy zwykły dupek? czyli faceci nie szanują mojego czasu

"Jeśli wyglądasz jak ?klasyczna głupia blondi z która warto się zabawić, ale nic poważnego? no to przyciągasz właśnie takich panów?.."
wiesz wydaje mi się, że nie wyglądam jak klasyczna głupia blondyna.. mimo wszystko.. jest różnica między sukienką, a sukienką.. i raczej nie łapię się w styl białych kozaczków i tlenionych blond włosów.. ale to tylko tak mi się wydaje wink
w rajdach szukałam.. niestety tam faceci traktują cię jak kumpla.. ale może coś się odmieni wink

15

Odp: informatyk czy zwykły dupek? czyli faceci nie szanują mojego czasu

ja stwierdzam iż oto chłopiec nie traktuje Cię poważnie.

16

Odp: informatyk czy zwykły dupek? czyli faceci nie szanują mojego czasu

Faceci mają to do siebie, że nie lubią planować i są o wiele bardziej spontaniczni. I to wcale nie musi być oznaka braku zainteresowania, czy szacunku; dla nich planowanie jest równe stresowaniu się. Mój chłopak np. rzadko planuje. To ja wiem co mamy w lodówce, ile dni w danym tygodniu będziemy mieć wspólnie czas dla siebie, ja myślę z wyprzedzeniem, że trzeba alkohol kupić zanim zamkną sprzedaż (nie, w Norwegii nie można sobie kupić piwa kiedy się chce, sprzedaż jest do godziny 20, jak się spóźnisz to nie kupisz...) etc. Pamiętam, że na samym początku znajomości okazywał mi zainteresowanie, a potem nagle się przestał odzywać. Wkurzyłam się i mu wygarnęłam, zwłaszcza, że na moje propozycje spotkania odpowiadał jedynie, że niestety nie ma teraz dla mnie czasu. Jak się okazało miał w tym czasie egzaminy, ale zapomniał mnie o tym poinformować. Wyszło głupio, ale teraz się cieszę, że mu wygarnęłam, bo mogłam po prostu stwierdzić, że to dupek i sobie odpuścić. A tak jesteśmy już razem prawie 2 lata. Nadmienię jeszcze, że mieszkaliśmy w tym samym budynku, jedynie inne wejście, więc dzieląca nas odległość była nawet mniejsza niż 5 minut. Tym bardziej: co za problem się na chwilę spotkać...? Eh. faceci, czasem potrafią być bardziej skomplikowani od kobiet... Ja bym radziła gościa po prostu otwarcie zapytać o co mu chodzi i dlaczego odzywa się tak nagle, a potem milknie. Możliwe, że ma jakiś całkiem logiczny powód.

17

Odp: informatyk czy zwykły dupek? czyli faceci nie szanują mojego czasu

Piszę tutaj w zasadzie z jednego głównego powodu.
Informatyk nie ma swojego świata, jeśli tą pracę przedstawia się w ten sposób i w ten sposób ocenia ludzi to gratuluję inwencji i pomysłowości jednak takie porównania są na poziomie intelektualnym gimnazjalisty który niewiele wie o życiu i pracy.
Dlaczego tego bronię ? Bo sam jestem informatykiem i wcale nie mam własnego świata, pracuję w domu, sam wyznaczam godziny spotkań ponieważ moja praca uzależniona jest poniekąd ode mnie a klientów w tej branży olewać nie można.
Mało tego, z dziewczyną spotykam się po parenaście godzin dziennie i zawsze znajduję dla niej czas chociaż praca "odzywa" się nawet w trakcie naszych spotkań, nigdy nie miała mi tego za złe.

Nie posługujmy się więc głupimi stereotypami wrzucając do jednego wora wszystkich pracujących w tym zawodzie który dzieli się na dziesiątki specjalizacji.
Reasumując chłopak ma albo problem albo taki tryb życia do którego trzeba się dostosowac albo pójść na ugodę.
Mam nadzieję że wyjaśniłem pewne niewiadome i głupie porównania.

18

Odp: informatyk czy zwykły dupek? czyli faceci nie szanują mojego czasu
nyszka napisał/a:

mogłabym dodać, dodać w tytule "czyli dlaczego ja zawsze przyciągam wariatów wink"
ale do brzegu.., poznałam kolejnego dziwnego faceta w swoim życiu.. widzieliśmy się raz czy dwa, czasem do siebie piszemy, każde z nas jest zapracowane, mieszkamy od siebie jakieś 5 minut drogi, ale ciężko jest nam się spotkać. i właśnie wczoraj mi się przebrała miarka obietnic z jego strony.. dostaje często propozycję koło 11-12 w nocy, żeby wpaść na 5 minut, albo, że on wpadnie na jednego drinka..albo żeby o tej porze pójść gdzieś na spacer, dodam, ze zwykle jest to środek tygodnia, i chyba każdy normalny facet rozumie, że to nie jest czas na spotkanie.. ostatnio taka propozycja była w poniedziałek, ustaliliśmy wtedy, że nie.. ale, że w środę mam czas i możemy gdzieś pójść, w związku z tym od tego czasu się nie odezwał.. i właśnie tu jest główne pytanie czy jest to typ informatyka, który po prostu żyje w swoim świecie, i jak nie ma czasu to się nie odzywa? czy typ zwykłego dupka, który nie szanuje czasu drugiego człowieka?
spotykam się z takim podejściem facetów notorycznie, takim widzenia tylko z jednej perspektywy, z cyklu jak będę to będę, w moich poprzednich związkach na pytanie kiedy jutro przyjedziesz, wielokrotnie dostawałam odp że jak się wyśpię to przyjdę, no i to mogła być równie dobrze 9 rano jak i 14..bo akurat tak wyszło i w świadomości mężczyzn mam wrażenie, że kobieta powinna czekać kiedy książę przyjedzie.. każdemu facetowi musiałam uświadomić, że jest to różnica czy będą za godzinę czy za pięć.. bo ja też chciałabym zaplanować swój dzień i swój czas - ale to może tylko ja tak mam - jestem spod znaku panny i podobno muszę mieć wszystko zaplanowane od a do z .. może coś w tym jest.. ale dla mnie czas jest rzeczą świętą.. mam go zwykle za mało, pracuje, dodatkowo studiuje, chodzę na kursy językowe, fitness, spotykam się ze znajomymi, na prawdę mam napięty harmonogram i NIE lubię poświęcać czasu na czekanie czy ktoś się łaskawie do mnie odezwie czy nie.. i tu jest drugi typ mężczyzn, który nie odczuwa potrzeby potwierdzenia spotkania, tylko na pół godziny przed spotkaniem pyta gdzie, albo czy.. w zestawieniu pierwszego typu (jak nie mam czasu to się nie odezwę) i typu ustaliłem wiec na pół godziny przed dogadam szczegóły.. do ostatniej chwili nie wiadomo jak będzie wyglądał wieczór i na który typ się aktualnie trafiło.. jako urodzona panna mam zawsze kolejne awaryjne opcje przygotowane wink np wczoraj robiłam swoje..zakupy, fitness.. tak aby nie tracić czasu na czekanie, a jednocześnie jak coś mieć możliwość dotarcia na ewentualne spotkanie.. ale wkurza mnie ten sposób podejścia mężczyzn do granic możliwości..nie wiem czy to tylko moja obserwacja, czy tylko ja ściągam facetów, którzy nie szanują czyjegoś czasu czy po prostu faceci tak mają..

Chyba jednak przyciągasz wariatów. :-) Albo raczej - sama sobie takich wybierasz.

19

Odp: informatyk czy zwykły dupek? czyli faceci nie szanują mojego czasu

tak robią faceci którym nie zależy na tym związku, jak facet jest ślepo zabujany w kobiecie to zawsze wie o której bedzie i zazwyczaj jest to od razu po pracy, no chyba że po drodze wpadnie do sklepu po wino czy "cośtam"

20

Odp: informatyk czy zwykły dupek? czyli faceci nie szanują mojego czasu
vex1337 napisał/a:

Piszę tutaj w zasadzie z jednego głównego powodu.
Informatyk nie ma swojego świata, jeśli tą pracę przedstawia się w ten sposób i w ten sposób ocenia ludzi to gratuluję inwencji i pomysłowości jednak takie porównania są na poziomie intelektualnym gimnazjalisty który niewiele wie o życiu i pracy.
Dlaczego tego bronię ? Bo sam jestem informatykiem i wcale nie mam własnego świata, pracuję w domu, sam wyznaczam godziny spotkań ponieważ moja praca uzależniona jest poniekąd ode mnie a klientów w tej branży olewać nie można.
Mało tego, z dziewczyną spotykam się po parenaście godzin dziennie i zawsze znajduję dla niej czas chociaż praca "odzywa" się nawet w trakcie naszych spotkań, nigdy nie miała mi tego za złe.

Nie posługujmy się więc głupimi stereotypami wrzucając do jednego wora wszystkich pracujących w tym zawodzie który dzieli się na dziesiątki specjalizacji.
Reasumując chłopak ma albo problem albo taki tryb życia do którego trzeba się dostosowac albo pójść na ugodę.
Mam nadzieję że wyjaśniłem pewne niewiadome i głupie porównania.

pozwól iż, mimo wszystko pozostanę przy swoich głupich stereotypach i inwencji na poziomie gimnazjalisty,
dlaczego? z prostego powodu, żyłam 6 lat z informatykiem, mam sporo znajomych mających coś wspólnego z programowanie i jak zwał tak zwał, jest to specyficzny sposób postrzegania świata, oczywiście nie należy generalizować, ale wiem, że jak jest problem w kodzie to potraficie się na nim całkowicie skupić, zapominając o świecie, zdarza się, że pomysł wpadnie do głowy o 3 nad ranem i wtedy informatycy których poznałam siadają i zaczynają pracować, i jeśli skończą o 7 rano to zdarza im się nie wspomnieć swojej dziewczynie, że jednak nie przyjadą do mniej o 9 jak obiecywali tylko odezwą się jak się wyśpią, czyli koło 16..

21 Ostatnio edytowany przez Malinowy_Elf (2013-05-10 11:35:21)

Odp: informatyk czy zwykły dupek? czyli faceci nie szanują mojego czasu
vex1337 napisał/a:

Piszę tutaj w zasadzie z jednego głównego powodu.
Informatyk nie ma swojego świata, jeśli tą pracę przedstawia się w ten sposób i w ten sposób ocenia ludzi to gratuluję inwencji i pomysłowości jednak takie porównania są na poziomie intelektualnym gimnazjalisty który niewiele wie o życiu i pracy.
Dlaczego tego bronię ? Bo sam jestem informatykiem i wcale nie mam własnego świata, pracuję w domu, sam wyznaczam godziny spotkań ponieważ moja praca uzależniona jest poniekąd ode mnie a klientów w tej branży olewać nie można.
Mało tego, z dziewczyną spotykam się po parenaście godzin dziennie i zawsze znajduję dla niej czas chociaż praca "odzywa" się nawet w trakcie naszych spotkań, nigdy nie miała mi tego za złe.

Nie posługujmy się więc głupimi stereotypami wrzucając do jednego wora wszystkich pracujących w tym zawodzie który dzieli się na dziesiątki specjalizacji.
Reasumując chłopak ma albo problem albo taki tryb życia do którego trzeba się dostosowac albo pójść na ugodę.
Mam nadzieję że wyjaśniłem pewne niewiadome i głupie porównania.

I wreszcie ktoś MĄDRY się tu wypowiedział smile
Całkowicie popieram tą wypowiedź -jako żona informatyka smile, siostra dwóch programistów, i szwagierka kolejnego informatyka.
Nie rozumiem czemu niektórzy postrzegają ich jak "zakompleksionych" panów w koszuli w kratę, najczęściej wychudzonych z okularami na nosie i zapatrzonych tylko w monitor - lekceważących wszytko i wszystkich dookoła.
Ludzie na litość! Przecież to normalni ludzie są!
Otóż informatycy z mojego otoczenia, (a jak widać - trochę w najbliższej rodzinie ich mam) mają swoje rodziny, dzieci i żony -zadbane (pod względem spędzanego razem czasu również)!

A wy tu wypisujecie bzdury przypisując negatywne zachowania jako cechy konkretnego zawodu (typ informatyka - żenujące). Trochę rozumu na przyszłość.

Edit: Właśnie pojawił się post Nyszki - pisałyśmy chyba w tym samym czasie.
Droga Nyszko oczywiście masz prawo do swojej oceny.
Współczuję Ci jednak, bo jeśli to prawda co napisałaś to na prawdę trafiłaś na jakiś dziwnych "informatyków". Pozdrawiam

22

Odp: informatyk czy zwykły dupek? czyli faceci nie szanują mojego czasu

A ja się z nyszką po części zgadzam, bo zarówno mój były jak i obecny chłopak jest informatykiem, sama zresztą informatykę studiuję. Jak się człowiek zagrzebie w kodzie to czasem go nie ma przez kilka godzin. Mojemu chłopakowi zdarza się siedzieć całą noc, potem cały dzień, a potem zwala się do łóżka i śpi 12h big_smile Nie da się ukryć, że informatycy mają dość specyficzny rytm dobowy.

Posty [ 23 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » informatyk czy zwykły dupek? czyli faceci nie szanują mojego czasu

Twoja odpowiedź

Masz podobne doświadczenia? Zaloguj się albo załóż darmowe konto, żeby odpowiedzieć. Po drugiej stronie jest prawdziwa osoba.

DołączZaloguj się


Mapa strony - Archiwum | O forum | Poradnik | Prawdziwe historie | Kontakt | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2026