Jakie byscie dzialania podjeli, gdybyscie szukali pracy? Ja zamiescilem ogloszenie wraz ze zdjeciem, ze szukam zatrudnienia, oraz patrze na strone PUP i placpigal.pl. Na zanjomych nie mam, co liczyc bo ich nie posiadam.
Podobne tematy
Najlepiej urząd pracy - pewny urząd a pracodawca raczej by nie oszukal a gdyby nawet to mozesz isc na skargę do Urzędu Pracy.
Witaj
Ważną rzeczą jest aby sobie zawczasu ustalić co chcesz robić,czyli co będzie dla Ciebie mocną stroną w wybieraniu rodzaju pracy , a tym samym wybór zakładów pracy. Chyba że szukasz czegokolwiek z racji braku pracy a tym samym środków do życia. Czy jesteś w stanie przyjąć wszystkie propozycje jeśli nie będzie tego co chciałęś zgodnie z wyuczonym zawodem.
Gdybym szukała pracy:
1. zrobiłabym sobie porządne CV
2. zamieściła swoją ofertę na wszystkich stronach dla szukających pracy jakie tylko bym znalazła
3. poszukałabym konkretnych firm, w których chciałabym pracować i osobiście zaniosłabym do nich CV upierając się, że pragnę porozmawiać z kimś odpowiedzialnym za rekrutację
4. rozpuściłabym wśród znajomych informację, że szukam pracy i co drugi dzień bym im o tym fakcie przypominała
5. przeglądałabym wszelkie portale z ogłoszeniami pracodawców i zgłaszała się wszędzie gdzie spełniam przynajmniej jeden z wymogów
6. zastanowiłabym się nad możliwościami różnorodnej pracy dorywczej
Urząd Pracy to chyba ostatnia droga do znalezienia zatrudnienia... Nie znam nikogo, komu złożyliby sensowną ofertę.
Przez 3 lata siedziałam w domu na wychowawczym, teraz chciałabym popracować tak na pół etatu, najlepiej z domu... Ktoś ma jakiś pomysł?
Cóż pierwsze co mi się nasunęło to praca przez neta,ale ta akurat sprawdzona przez znajomych to dla ludzi którzy mają 2 stopień niepełnosprawności. Tutaj zarabiasz 900 zł masz wszystko co należy się takiej osobie z grupą.
Ale musiałabyś poszperać,bo zapomniałam nazwę .....z tym że na pewno jest to segregowanie ogłoszeń i wysyłanie je ... ludziom tak mniej więcej to wygląda. W tym czasie nie wolno nigdzie być zatrudnionym . To tyle o tym co wiem.
Chyba że jest tu ktoś kto obecnie pracuje w ten sposób... to pomoże.
Powodzenia i pozdrawiam
Witaj
Ważną rzeczą jest aby sobie zawczasu ustalić co chcesz robić,czyli co będzie dla Ciebie mocną stroną w wybieraniu rodzaju pracy , a tym samym wybór zakładów pracy. Chyba że szukasz czegokolwiek z racji braku pracy a tym samym środków do życia. Czy jesteś w stanie przyjąć wszystkie propozycje jeśli nie będzie tego co chciałęś zgodnie z wyuczonym zawodem.
Szukam jakiejkolwiek pracy,aby cos zarobic. I tak bede na utrzymaniu rodzicow, jak wiekszosc mlodych Polakow, ktorzy malo zarabiaja. W zeszlym roku pracowalem za 6,20 netto za 1h.
Witaj
To w takim razie... jak duża jest Twoja okolica...pod względem Zakładów Pracy?
Czy jest na tyle ich dużo aby zacząć odwiedzać i popytać jak z zatrudnieniem
w tych Zakładach. Jeśli zbyt mała...tzn jak wyżej, nie ma wyboru... wtedy
jeśli finanse pozwolą to udanie się do pobliskiej , gdzie jest więcej możliwości.
Również wpisanie w neta stron z pracą... tam również są informacje na ten
temat.Możesz zapisać sobie nazwę i namiart a potem zadzwonić do tych
Firm... ja bym tak zrobiła. Zresztą kiedy pozostaje bez pracy najpierw czekam
na propozycje z UP... czy to pracy czy nawet Szkoleń bo za nimi idzie dostać
pracę jak również Staże, które są płatne.
Witaj
To w takim razie... jak duża jest Twoja okolica...pod względem Zakładów Pracy?
Czy jest na tyle ich dużo aby zacząć odwiedzać i popytać jak z zatrudnieniem
w tych Zakładach. Jeśli zbyt mała...tzn jak wyżej, nie ma wyboru... wtedy
jeśli finanse pozwolą to udanie się do pobliskiej , gdzie jest więcej możliwości.
Również wpisanie w neta stron z pracą... tam również są informacje na ten
temat.Możesz zapisać sobie nazwę i namiart a potem zadzwonić do tych
Firm... ja bym tak zrobiła. Zresztą kiedy pozostaje bez pracy najpierw czekam
na propozycje z UP... czy to pracy czy nawet Szkoleń bo za nimi idzie dostać
pracę jak również Staże, które są płatne.
Miasteczko turystyczne wiec nie ma zadnych zakladow pracy.
Czyli hotele tutaj mają powodzenie największe. A pytałeś czy nie potrzebują kogoś w hotelach?
Jak ta sprawa wygląda...?
Miasteczko turystyczne? No to może tak jak wyżej napisane- szukaj pracy w hotelach? Przejdź się tam, zapytaj, czy chociaż kogoś do pomocy nie potrzebują. Może jakieś prywatne firmy? Ja sama niedawno szukałam pracy i zostawiałam CV, albo prosiłam o rozmowę z kierownikiem w każdym obiekcie, gdzie wydawało mi się, że się nadaję
A czy jest w ogóle możliwość, byś dojeżdżał do jakiegoś większego miasta?
Miasteczko turystyczne? No to może tak jak wyżej napisane- szukaj pracy w hotelach? Przejdź się tam, zapytaj, czy chociaż kogoś do pomocy nie potrzebują. Może jakieś prywatne firmy? Ja sama niedawno szukałam pracy i zostawiałam CV, albo prosiłam o rozmowę z kierownikiem w każdym obiekcie, gdzie wydawało mi się, że się nadaję
![]()
A czy jest w ogóle możliwość, byś dojeżdżał do jakiegoś większego miasta?
Ale ja nie mam gastronomicznego wyksztalcenia. sprzedawca jestem. Wiec chodzenie po hotelach nie ma sensu. Po za tym sniegu nie bylo, tylko straty licza. Dodatkowy personel nie potrzebny. Pewnie do 170tysiecznego miasta 15km sie dojezdza. Kiedys do szkoly, pozniej do pracy za 6,20, jakies powazniejsze sprawy urzedowe sie w nim zalatwia. A w moim miasteczku bylo ogloszenie w sklepie przez dluzszy czas, ale sie wlacza sekretarka jak sie dzwoni. Dziwne.
13 2014-03-08 18:48:41 Ostatnio edytowany przez Joga (2014-03-08 18:49:51)
McMiodek napisał/a:Miasteczko turystyczne? No to może tak jak wyżej napisane- szukaj pracy w hotelach? Przejdź się tam, zapytaj, czy chociaż kogoś do pomocy nie potrzebują. Może jakieś prywatne firmy? Ja sama niedawno szukałam pracy i zostawiałam CV, albo prosiłam o rozmowę z kierownikiem w każdym obiekcie, gdzie wydawało mi się, że się nadaję
![]()
A czy jest w ogóle możliwość, byś dojeżdżał do jakiegoś większego miasta?Ale ja nie mam gastronomicznego wyksztalcenia. sprzedawca jestem. Wiec chodzenie po hotelach nie ma sensu. Po za tym sniegu nie bylo, tylko straty licza. Dodatkowy personel nie potrzebny. Pewnie do 170tysiecznego miasta 15km sie dojezdza. Kiedys do szkoly, pozniej do pracy za 6,20, jakies powazniejsze sprawy urzedowe sie w nim zalatwia. A w moim miasteczku bylo ogloszenie w sklepie przez dluzszy czas, ale sie wlacza sekretarka jak sie dzwoni. Dziwne.
To do końca życia będziesz bezrobotnym sprzedawcą.
Chłopaku! Zbieraj się do pionu i zastanów się czy szukasz pracy, czy szukasz pracy jako sprzedawca. Jeśli jesteś młody powinieneś ruszyć pupę i pojechać do większego miasta, tam poszukać pracy. Poza tym, w biurze pracy zapytać o jakieś kursy podnoszące kwalifikacje, szukać w necie ogłoszeń i napisać sobie dobry list motywacyjny i cv.
Możesz też pomyśleć o własnej działalności z pieniędzy z UP lub dofinansowaniu z EFS.
Co potrafisz robić, co już robiłeś w życiu?
ps. jeśl telefon nie odpowiada, trzeba ruszyć pupę i udac się osobiście do pracodawcy. Jeśli to małe miasteczko, bez problemu go znajdziesz.
14 2014-03-08 19:21:19 Ostatnio edytowany przez Milionek (2014-03-08 19:24:25)
Żelek wszystko ma sens , a douczyć się wskazane. Warto mieć kilka kwalifikacji ,nigdy nie wiadomo w którym miejscu się znajdziemy i jakie doświadczenie będzie nam potrzebne. Trzeba wyjść naprzeciw marzeniom. Kolega Miodek bardzo dobrze napisał Tobie.Jak i Joga . ![]()
Żelek wszystko ma sens , a douczyć się wskazane. Warto mieć kilka kwalifikacji ,nigdy nie wiadomo w którym miejscu się znajdziemy i jakie doświadczenie będzie nam potrzebne. Trzeba wyjść naprzeciw marzeniom. Kolega Miodek bardzo dobrze napisał Tobie.Jak i Joga .
Nauki to ja mam po dziurki. W zawodowce i liceum same 4 i 5tki mialem. I co mi po tym? nic.
Żelek napisał/a:McMiodek napisał/a:Miasteczko turystyczne? No to może tak jak wyżej napisane- szukaj pracy w hotelach? Przejdź się tam, zapytaj, czy chociaż kogoś do pomocy nie potrzebują. Może jakieś prywatne firmy? Ja sama niedawno szukałam pracy i zostawiałam CV, albo prosiłam o rozmowę z kierownikiem w każdym obiekcie, gdzie wydawało mi się, że się nadaję
![]()
A czy jest w ogóle możliwość, byś dojeżdżał do jakiegoś większego miasta?Ale ja nie mam gastronomicznego wyksztalcenia. sprzedawca jestem. Wiec chodzenie po hotelach nie ma sensu. Po za tym sniegu nie bylo, tylko straty licza. Dodatkowy personel nie potrzebny. Pewnie do 170tysiecznego miasta 15km sie dojezdza. Kiedys do szkoly, pozniej do pracy za 6,20, jakies powazniejsze sprawy urzedowe sie w nim zalatwia. A w moim miasteczku bylo ogloszenie w sklepie przez dluzszy czas, ale sie wlacza sekretarka jak sie dzwoni. Dziwne.
To do końca życia będziesz bezrobotnym sprzedawcą.
Chłopaku! Zbieraj się do pionu i zastanów się czy szukasz pracy, czy szukasz pracy jako sprzedawca. Jeśli jesteś młody powinieneś ruszyć pupę i pojechać do większego miasta, tam poszukać pracy. Poza tym, w biurze pracy zapytać o jakieś kursy podnoszące kwalifikacje, szukać w necie ogłoszeń i napisać sobie dobry list motywacyjny i cv.
Możesz też pomyśleć o własnej działalności z pieniędzy z UP lub dofinansowaniu z EFS.
Co potrafisz robić, co już robiłeś w życiu?
ps. jeśl telefon nie odpowiada, trzeba ruszyć pupę i udac się osobiście do pracodawcy. Jeśli to małe miasteczko, bez problemu go znajdziesz.
Taa kto teraz robi biznes... wszystko upada. W moim miasteczku byl maly sklep i juz kaput, tak samo jak budka z fast foodem. Byla moze ze 4miesiace. I tez kaput. Kontakt z pracodawca tylko telefoniczny, wiec widocznie nie chce miec kontaktu z nikim skoro poczta sie ciagle wlacza. Nie istotne juz zreszta.
Żelek, Ty nie jesteś sprzedawcą. Ty jesteś po prostu bezrobotnym. Rynek pracy (i współczesny świat w ogóle) wymaga elastyczności, a przede wszystkim zaangażowania. Upierając się, że nie będziesz uczył się niczego nowego i że koniecznie musisz być sprzedawcą - będziesz miał strasznie trudno. Nauka to nie tylko ślęczenie nad książkami. W każdym nowym miejscu pracy będziesz musiał się przecież czegoś uczyć. Jest mnóstwo różnorodnych kursów, które ułatwiają zdobycie pracy i nie wymagają kilku lat wykuwania regułek. Mój eks, który z nauką całe życie był na bakier, z każdej pracy wylatywał za picie lub awantury - bez problemu znajdował kolejną pracę magazyniera. Przyczyna? Miał ukończony kurs operatora wózków widłowych. Banalny papierek, a w każdym magazynie stawiał go ponad wszystkimi mądrzejszymi i bardziej sensownymi kandydatami.
Żelek, Ty nie jesteś sprzedawcą. Ty jesteś po prostu bezrobotnym. Rynek pracy (i współczesny świat w ogóle) wymaga elastyczności, a przede wszystkim zaangażowania. Upierając się, że nie będziesz uczył się niczego nowego i że koniecznie musisz być sprzedawcą - będziesz miał strasznie trudno. Nauka to nie tylko ślęczenie nad książkami. W każdym nowym miejscu pracy będziesz musiał się przecież czegoś uczyć. Jest mnóstwo różnorodnych kursów, które ułatwiają zdobycie pracy i nie wymagają kilku lat wykuwania regułek. Mój eks, który z nauką całe życie był na bakier, z każdej pracy wylatywał za picie lub awantury - bez problemu znajdował kolejną pracę magazyniera. Przyczyna? Miał ukończony kurs operatora wózków widłowych. Banalny papierek, a w każdym magazynie stawiał go ponad wszystkimi mądrzejszymi i bardziej sensownymi kandydatami.
Nie nastawiam sie ze bede pracowal jako sprzedawca, nie pracowalem jeszcze nigdy na kasie. Kursy kosztuja wiele pieniedzy, a mnie nie stac.
@Żelek, jaki konkretnie sprzedawca? Czym zajmowałeś się w pracy? Napisz coś więcej ![]()
vinnga napisał/a:Żelek, Ty nie jesteś sprzedawcą. Ty jesteś po prostu bezrobotnym. Rynek pracy (i współczesny świat w ogóle) wymaga elastyczności, a przede wszystkim zaangażowania. Upierając się, że nie będziesz uczył się niczego nowego i że koniecznie musisz być sprzedawcą - będziesz miał strasznie trudno. Nauka to nie tylko ślęczenie nad książkami. W każdym nowym miejscu pracy będziesz musiał się przecież czegoś uczyć. Jest mnóstwo różnorodnych kursów, które ułatwiają zdobycie pracy i nie wymagają kilku lat wykuwania regułek. Mój eks, który z nauką całe życie był na bakier, z każdej pracy wylatywał za picie lub awantury - bez problemu znajdował kolejną pracę magazyniera. Przyczyna? Miał ukończony kurs operatora wózków widłowych. Banalny papierek, a w każdym magazynie stawiał go ponad wszystkimi mądrzejszymi i bardziej sensownymi kandydatami.
Nie nastawiam sie ze bede pracowal jako sprzedawca, nie pracowalem jeszcze nigdy na kasie. Kursy kosztuja wiele pieniedzy, a mnie nie stac.
Żelek nie ma się co zniechęcać... bez pracy jest masę ludzi... i korzystają z kursów. Przecież oni też nie mają pieniędzy, bo skąd. Ale pomimo tego iż jest bieda z pracą... to w Urzędach Pracy można skorzystać z kursów ,za które
bezrobotny nie musi płacić. I tutaj potrzebna jest odwaga... wcale nie duża. Trzeba zapytać w odpowiednim pokoju Urzędu Pracy o szkolenia i kursy,które są co roku organizowane. I pamiętaj to co się nauczyłeś nie zginie. Będziesz za 20 lat wdzięczny, że umiesz tak wiele,sztuką jednak w tym wszystkim jest to wykorzystać co się potrafi. Wiadomo że nikt na siłę cię nie przymusi do kolejnej nauki...ale pamiętaj że jeśli podejmiesz kroki do poszerzenia własnych możliwości zawodowych, za kilkanaście lat będą tego efekty. Na daną chwilę wydaje się a po co to i tamto...
Pozdrawiam
@Żelek, jaki konkretnie sprzedawca? Czym zajmowałeś się w pracy? Napisz coś więcej
Zawodowka sprzedawca. Na praktykach wykladanie towaru na polki, pomoc gdy przyjechal towar.
Zawodowka sprzedawca. Na praktykach wykladanie towaru na polki, pomoc gdy przyjechal towar.
Taką pracę może wykonywać każdy, więc lepiej zdobądź inny zawód. Niedawno widziałem darmowe kursy na spawacza. Zdobycie uprawnień nie trwa długo, a można łatwo dostać dobrze płatną pracę w Polsce lub zagranicą.
Żelek wymyśliłeś coś? Jak tam poszukiwania?
Mam nadzieję, że zmieniłeś nastawienie i masz teraz ciut bardziej optymistyczne podejście do tematu. Zakładam, że przeczytałeś wszystko jeszcze raz, zacząłeś myśleć pod kątem, co naprawdę chciałbyś robić, jak dalej działać i dotarło, że jesteś bezrobotnym bez konkretnego fachu.
Jeżeli nic się nie zmieniło, dalej szukasz to napisz konkretnie, co chciałbyś robić.
Jak zróbisz krótką listę, czego szukasz i ?rachunek sumienia?, to motywacja i pomysły same być może wskoczą.
Odezwij się, spróbójemy podrzucić Ci kilka dodatkowych pomysłów lub niestandardowych rozwiązań.
Przykładowy "rachunek sumienia"
1. Dlaczego chcę iść do pracy i na jak długo (z pracą czy bez) zakładam być na utrzymaniu rodziców?
2. Już się zdecydowałem się na konkretny zawód - nazwa, nadal chcę być sprzedawcą lub nadal interesuje mnie byle-jaka robota i dlaczego?
3. Ma to być praca w moim mieście, jestem w stanie dojeżdżać do x km i dlaczego?
4. Nauki po dziurki już nie mam/nadal mam, i dlaczego?
5. Co zrobiłem w tym kierunku od napisania pierwszego posta do dnia dzisiejszego?
24 2014-09-26 12:38:32 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2014-11-29 18:59:04)
Ponawiam wątek. Szukam pracy. Założyłam już konta na goldenline itp. miejscach plus sama zamieszczam ogłoszenia, że szukam pracy np. na spam i szukam na bieżąco ofert w internecie jakie się pojawiają i dzwonię, wysyłam CV. Możecie mi doradzić co jeszcze mogę zrobić? Chciałabym być bardziej skuteczna. W sumie po zamieszczeniu tego, że szukam pracę na spam odezwało się kilka firm i idę na rozmowę w następnym tygodniu. Ale może mi coś jeszcze doradzicie? Od rozmowy do zatrudnienia jeszcze daleka droga.
Odpowiem jako potencjalny pracodawca, bo właśnie szukam pracownika (sprzedaż w sklepie odzieżowym ) i na ponad 50 kandydatur 90% trafiło do kosza. Dlaczego ? Jeśli zaznaczam, że szukam wyłącznie studentek, tzn. że szukam studentek, a nie emerytek, rencistek etc. Mam też wrażenie, że niektóre osoby szukające pracy, wysyłają CV jak leci, wszystkim, na których ogłoszenia akurat trafili. Jeszcze gorzej z LM, który powinien dać mi odpowiedź na pyt. dlaczego mam zatrudnić akurat tą osobę, a czytam kolejny, który jest jedynie kopią LM zamieszczonych w sieci i nie mówi mi kandydacie NIC
Niektórzy też przyjmują postawę wręcz "żebraczą", byleby tylko zdobyć pracę. A przecież TY "sprzedajesz" swoje zdolności, doświadczenie, więc fajnie jeśli jesteś pewna siebie i swoich kwalifikacji (nie mylić z byciem zarozumiałą ), masz poczucie, że nie musisz godzić się na wszystko, że jesteśmy sobie równi, ja tak samo potrzebuję Ciebie jak Ty mnie i takie podejście pracownika bardzo by mi odpowiadało.
Pamiętam też siebie z czasów, kiedy szukałam sama pracy i zawsze pomagała mi właśnie ta pewność siebie, bycie zdecydowaną i konkretną, uśmiech, patrzenie w oczy rozmówcy.
Wiem wiem ze za staz malo placa
ale uwiezcie ja aktualnie zylam tylko za 600zl wiec na jedzenie i drobna przyjemnosc stykalo no i na 1 rachunek do oplacenia reszte (rodzice oplacaja) + praca na roznoszeniu ulotek (nie w jednej firmy)
50zl z jednego sklepu
Urząd pracy? moze ta droga byla aktualna 20 lat temu.
Najwiekszy portal z ofertami pracy to pracuj.pl, ale jest portali znacznie więcej.
Najlepiej urząd pracy - pewny urząd a pracodawca raczej by nie oszukal a gdyby nawet to mozesz isc na skargę do Urzędu Pracy.
Z niektórymi zawodami trudno jest znaleźć pracę przez UP. Pracodawcy nie muszą 'prosić' potencjalnych pracowników, bo oni naganiają się sami... śląc garściami CV-ki i listy motywacyjne.
Ale fakt, można próbować.
29 2014-10-16 18:03:00 Ostatnio edytowany przez Wielokropek (2014-10-16 18:23:08)
Ja teraz zarabiam jako fryzjerka, ale specjalizuję się głównie w przedłużaniu włosów. Szkolenia zrobiłam w spam. Trwało szybko, wszystko dobrze wytłumaczone i na brak klientek teraz nie narzekam
Właściwie zwróciło mi się już po 2gim zabiegu! Jako jedyna firma prowadzą szkolenia z 17 metod przedłużania, zagęszczania i uzupełniania włosów. Osobom, które odbyły kurs przedłużania włosów przysługuje wysoki rabat na włosy, a co za tym idzie można później w atrakcyjny sposób oferować swoje usługi w kosztach naprawdę interesujących, stąd mam właśnie dużo klientek.
Może spróbujesz tego?
Dyplom w języku polskim i angielskim plus jeszcze zestaw startowy z włosami i akcesoriami. No i rabat na włosy!
Zwróciło się szybko i było warto. Trzeba rozwijać swój biznes, samo fryzjerstwo jest wszędzie, a brak właśnie specjalistów od przedłużania i zagęszczania włosów ? a chętnym naprawdę mam dużo!
No i na początku byłam po kursie zdezorientowana, nie wiedziałam jak zacząć, ale dobre jest to że oni pomagają Ci, służą radą, uczą też jak zdobyć klientów! Podstawy marketingu też wytłumaczyli na kursie ![]()
Teraz zastanawiam się nad odbyciem kursu na instruktorkę, oczywiście również w spam. Pozdrawiam !
Urząd pracy? Oni są tam tylko, żeby sami mieli pracę. Samemu trzeba szukać...
Najlepiej urząd pracy - pewny urząd a pracodawca raczej by nie oszukal a gdyby nawet to mozesz isc na skargę do Urzędu Pracy.
hahaha............Urząd Pracy i znalezienie pracy
Dobry żart. Tak chyba mówi osoba, która nigdy tam nie była zarejestrowana. W UP można znaleźć co najwyżej ROBOTĘ a nie pracę,i to za śmieszne pieniądze.
Z UP dostałam staż, który zakończył się jedynie skargą z mojej strony (mobbing). Co zrobił UP??Otóż nic. Dwie strony, czarno na białym wszystko napisane. Zero zainteresowania, nie było żadnych konsekwencji dla organizatora stazu. Żałosne miejsce, nikomu nie polecam. Najlepiej szukać na własną rekę lub za pomocą znajomych.Acha- nie znam ani jednej osoby, której udałoby się znaleźć pracę dzięki UP.
32 2015-01-27 11:44:15 Ostatnio edytowany przez Anemonne (2015-01-27 11:46:15)
moze agencja posrednicza? sprobuj sobie np przez [spam], ogarniaja prace stale i tymczasowe w kraju i zagranica, takze do wyboru do koloru, praca sie szuka bez wychodzenia z domu:)
Ja szukałam jakis czas temu pracy. Podejęłam działania takie: internet! Teraz taka praca daje ogromne możliwości na zarobek. To jest przyszłość moim zdaniem i moim doświadczeniem:)
Zanoś CV ze zdjęciem do lokalnych firm, wysyłaj odpowiedzi na ogłoszenia w internecie - mnóstwo jest portali, gdzie znajdziesz oferty pracy. Na pewno ktoś się z Tobą skontaktuje, ale musisz być cierpliwy i przede wszystkim cały czas wysyłać/zanosić swoje CV w nowe miejsca, bo czekanie z założonymi rękoma nie wyjdzie Ci na dobre ![]()
35 2015-02-23 15:04:15 Ostatnio edytowany przez vinnga (2015-02-23 15:10:15)
spróbuj może przez agencję pośredniczącą? np niedozwolony link . znajdą ci coś odpowiedniego, dostosowanego do twoich umiejętności i dotychczasowych doświadczeń. możesz też z ich pomocą znaleźć sobie coś za granicą, choćby budowlanka? najlepiej chwytać się wszystkiego, wysyłać wszędzie cv, chodzić osobiście itd. praca jest i czeka:)
Ostatnio ktoś z Lepszej oferty mówił, że na bycie konsultantką kosmetyczną (czyli Avon, Oliframe itp.) można zarobić więcej niż średnia pensja. Ogólnie tyczy się to wszystkich zawodów związanych z pośrednictwem. Jeśli mówisz, że jesteś sprzedawcą, to pewnie sprawdzisz się i w takiej pracy
Powodzenia
37 2015-05-09 01:42:40 Ostatnio edytowany przez piroman1981 (2015-05-09 01:44:59)
Ostatnio ktoś z Lepszej oferty mówił, że na bycie konsultantką kosmetyczną (czyli Avon, Oliframe itp.) można zarobić więcej niż średnia pensja. Ogólnie tyczy się to wszystkich zawodów związanych z pośrednictwem. Jeśli mówisz, że jesteś sprzedawcą, to pewnie sprawdzisz się i w takiej pracy
Powodzenia
Pośrednictwo - zgadza się. Jeśli chodzi o MLMy takie jak Oriflame, Avon, Forever i kiedyś także Herbalife itd... to przereklamowane brednie. Trochę liznąłem temat, firmy te niczego nie dają za darmo, ani szkoleń sprzedaży ani nawet głupich zeszytów i długopisów z logiem firmy - tylko zniżkę i prowizję na sprzedaży (zazwyczaj z zakazem handlowania tym na aukcjach i sklepach internetowych).
Poza tym sprawdziłem kilka nazwisk z paru tych firm z którymi miałem kilka lat temu do czynienia i które w tamtych czasach miały pod sobą po 40 albo i więcej osób, tytuł superwizora czy innego vice presidenta i szło im bardzo dobrze. 5 lat później w sieci nie było ani ich nazwisk związanych z firmą ani ich dawnych stron internetowych. Jakby wyparowali.
Także ta praca wyłącznie na dorobek,na handel po dalszych znajomych.
Jak bardzo szuka się pracy to dobrze jest popatrzeć jakie oferty do w miarę prostych prac się często przewijają, pójść na doszkalający kurs i działać, niektórzy moi znajomi tak robili i udało się niektórym przebranżowić.
Witam, szukanie pracy to też praca, dobry pomysł aby samemu umieścić ogłoszenie iż szuka się pracy, jeśli to nie przynosi rezultatu poszukaj pracy poprzez składanie osobiście CV, pochodź po firmach, zostaw dobre wrażenie.